Chyba pora na aktualizację pasty o tym, jak przeżyć w Polsce za 200zł.
4 paczki to jakieś 2200kcal. Za 8zł
#ciekawostki #heheszki #lidl

Chyba pora na aktualizację pasty o tym, jak przeżyć w Polsce za 200zł.
4 paczki to jakieś 2200kcal. Za 8zł
#ciekawostki #heheszki #lidl

Obok berlinek sprawdź sobie kraine wedlin z biedronki np- cenowo duzo tansze( standardowo, nie mowie o jakichs promocjach) a maja lepszy sklad- 90% miesa vs 70% w berlinkach.
Tutaj sklad berlinki: https://barbora.pl/produkty/berlinki-parowki-classic-250-g
vs sklad zwyklej parowki marki wlasnej aldi: https://www.aldi.pl/produkty/parowki-z-szynki-9278-1-0.article.html#/nasze-produkty/wedliny-i-mieso/parowki
czy krainy wedlin z biedronki:
https://pl.openfoodfacts.org/product/5900567017532/par%C3%B3wki-z-szynki-kraina-w%C4%99dlin
@Yakamaz Ja mam pytanie, ale proszę bez urazy.
Co znaczy porządne wędliny?
Skąd wy macie tą wiedzę, że jakieś wyroby tarczyńskiego czy inne berlinki to syf? Jak jest napisane, że 100g wyrobu zrobiono z przykładowo 142 gram miesa to gdzie leży problem?
Przecież ich zakłady mięsne mają większy reżim sanitarny niż szpitale.
Porządne wędliny to tylko takie zrobione przez craftowego butchera, co używa siekiery którą rano się golił a potem oddziela nią mięso od kości? Tylko w jakieś małej wsi gdzie krówki i świnki są szczęśliwe, że właśnie tam je zabijają?
Gdzie sanepid zagląda albo i nie?
Skąd mam wiedzieć idąc do jakiegoś niesieciowego sklepu mięsnego, że zachowują tam lepsze standardy niż w tych dużych zakładach? Może jest dokładnie na odwrót, ale ludzie wmawiają sobie jak z craftowym piwem, że tak, to to dopiero ma smak, nie to co koncernowe popłuczyny.
@Yakamaz dokładam się do pytania, bo mnie szlak trafia jak pięćsetny raz widzę 'porządne wędliny' a jeszcze większa kurwica trafia od 'wiejskich jaj'.
O ile człowiek robiąc wędline samemu ma kontrolę nad smakiem, przyprawami itp. jak również ma kontrole nad tym z jakiego konkretnie mięsa ją robi, to na tym się kończy. Nie przegoni jakością i higieną zakładu produkcji mięsa. Tak samo jak 'wiejskie jaja' to 300 razy większy syf niekontrolowany przez nikogo niż jaja z ferm...
@notak nie ma problemu, żadnej urazy
Określenie powszechnie stosowane "porządne wędliny" nie jest nigdzie uregulowane, jest to jedynie skrót myślowy. Dla mnie porządną wędlina czy innym wyrobem z mięsa będzie zbliżone maksymalnie do domowego wyrobu (np . gdzie bierzesz szynkę wieprzowa - pieczesz ja i masz w 100% domowy wyrób, nic poza surowcem i przyprawami). Łatwo można robić parówki w domu, co z resztą praktykuje i moja poprzednia wypowiedź do tego się odnosi. Polecam spróbować pobawić się samemu. Wędliny robione tradycyjnie nie dla marketów wytrzymują kilka/kilkanaście dni - takie parówki sklepowe mają przydatność podawana w miesiącach, to chyba też powinno dać do myślenia.
Odnosząc się jeszcze do reżimów to byłbym bardzo ostrożny i zalecam daleko idącą nieufność - owszem, raczej się nie otrujesz ale gwarantuje ci nad wszelkie pieniądze ze nie jest tam czyściej niż w szpitalu
@xvs_125612 przykro mi że wędliny i jajka tak na ciebie wpływają. Jeżeli nie widzisz różnicy albo preferujesz te inne niż porządne wędliny i wiejskie jajka to nie ma dla mnie problemu.
My bierzemy jajka od zaprzyjaźnionej osoby i nawet raz robiłem test z zasłoniętymi oczami czy rozpoznamy które jest które (było kilka z różnych źródeł do wyboru) no i jednak wyczułem różnice, co pozatym można poznać po kolorze itd.
Wiecie, niech każdy je co komu pasuje.
Dla wglądu wrzucam skład berlinek gdzie zawartość mięsa to 70%. - z ciekawostek powiem że skład najlepszy mają parówki z Lidla , a dla mnie osobiście najlepsze są własnoręcznie robione lub kupione w zaufanym sklepie mięsnym.
Miłego

Zaloguj się aby komentować