Chłop co dostał na urodziny. To będzie moje pierwsze zetknięcie z Pratchettem, ale po wpisach @moll sądzę że będzie dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ksiazki #czytajzhejto

Chłop co dostał na urodziny. To będzie moje pierwsze zetknięcie z Pratchettem, ale po wpisach @moll sądzę że będzie dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ksiazki #czytajzhejto

@Trismagist Całkowicie się zgadzam, też tak zapamiętałem jego ksiązki.
Pierwszą książkę Pratchetta, którą wziąłem do ręki, przeczytałem z wypiekami na twarzy (dodam, że była to "Straż, straż"). Rewelacja.
Drugą z przyjemnością, ale bez takiej podniety. Trzecia i czwarta już bardziej z rozpędu. Więcej wtedy nie miałem, bo tylko tyle pożyczyłem od kolegi. I w zasadzie to był koniec, przejadło się. Nie miałem ochoty na więcej i od tamtego czasu (ze 20 lat temu) nie przeczytałem już żadnej.
Może jak kiedyś będę miał okazje i nie będę mieć nic innego do roboty, to jeszcze poczytam, ale wątpię.
@Cerber108 ja po np. diunie czy koniaszu miałem przesyt. Po nic nie potrafiłem sięgnąć przez kilka miesięcy. Z tego też powodu czytając np akta dresdena utknąłem po 3 tomie. Nie potrafię się zmusić bo mam przesyt. A jak tylko popatrzę na cykl demoniczny Bretta, czy dowolny z cykli sandersona to mnie słabi na myśl rozpoczęcia. A na widok takiego cyklu jak Miecz Prawdy Goodkinda - którego notabene od dawna chciałem przeczytać - to mi ręka z czytnikiem zaczyna niebezpiecznie drżeć
A gdzie kroniki amberu, czy nonstop odkładany na później Wiesiek? :<
Nie, żadnych więcej cykli na pełnej urwie od A do Z.
Max 3 cykle i przerwa.
Zresztą, niepotrzebnie wydawalem hajs na pełne cykle, nie wiedząc czy mi chociaż pierwszy tom podejdzie.
Choć z drugiej strony w cokolwiek co napisze Przechrzta wchodzę w ciemno
@VonTrupka ja tam kupuję jak leci - lepsze to niż dodruk o 50% droższy. Kroniki Amberu nie są takie znowu obszerne, może z 1400 stron. Póki co najdłuższą przeczytaną przeze mnie serią był Cykl demoniczny właśnie, ok. 6200 stron. Za dużo tam rozwodnienia i masy niepotrzebnych wątków - telenowela gorsza od Mody na sukces. Co będzie się działo z Malazanem, ponad 10k stron ze znacznie większym zagęszczeniem tekstu - po tym doświadczeniu być może przyjmę twoją taktykę.
@Cerber108 ja nie liczę sagi na strony, tylko na książki
Bo tak licząc to jedna powieść Dukaja jest dłuższa niż połowa znanych i poczytnych serii xD
Tej, ale nie zniechęcaj mnie do Bretta, trochę mnie bestia kosztowała w promocjach >_<
Trochę się wyleczyłem z nadmiernego zakupu lektur w promo <10pln, ale mimo wszystko więcej kompletuję do biblioteczki niż odhaczam przeczytanych xD
Aaaaa o malazańskiej kompletnie zapomniałem. Choć to po Diunie drugi tak długi cykl jaki wziąłem na warsztat. Choć nie pamiętam czy przed malazańską czy po nie mogłem się oderwać od Czarnej Kompanii Cooka.
W Malazie nie dobrnę już niestety do końca. Gdy rozpocząłem powieść długie lata temu, dopiero powstawał ostatni dwuksiąg. Pozostała mi do przeczytania w zasadzie ostatnia część, na którą Erikson nie miał zupełnie żadnego pomysłu.
Generalnie mam niechęć do tak długich cykli, bo z początkowej petardy na końcu zostaje ledwo tlące się ognisko. Bez pomysłu, bez polotu i bez przyszłości.
Tak właśnie wyglądały dla mnie kroniki diuny, których Kapitularza nie byłem w stanie w ogóle rozpocząć po tym jak Herbert kompletnie odleciał w Heretykach
Tym samym wszystkie kroniki diuny razem wzięte nie dorastały nawet do brudu pod paznokciami epopei jaką jest pierwsza część
Zaloguj się aby komentować