Chciałbym napisać dłuższy post w temacie #depresja w którym opowiem o antydepresantach i największych obawach przed ich stosowaniem.

Czemu? Zauważyłem że dużo osób ostatnio na hejto pisało w temacie depresji ale też komentarze typu " nie chcę brać lekow bo..". Post będzie zawierał informacje które uzyskałem w trakcie swojego leczenia od profesor psychiatrii, a także moje przemyslenia i opnie z ktorymi sie spotkałem na roznych forach.

Jakie uważacie są największe obawy przed stosowaniem leków, a które warto by poruszyć?

#zdrowie #zdrowiepsychiczne #antydepresanty

Komentarze (17)

@Czokowoko Pisz śmiało i zawołaj mnie. Całe moje życie to ogólnie depresja, ale nauczyłem się z tym żyć. Dobrze jest. Jakie największe obawy przed lekami? Nigdy żadnych nie brałem. Tylko nielegal. Parę lat temu (ok 5) poszedłem do psychiatry, to wysłał mnie na leczenie do jakiegoś profesora (podobno najlepszy w mieście) i polecał grupy wspierające. Tabletek nie chciał dać bo stwierdził, że je przepiję itp. Więc nie wiem. Do pana profesora nigdy się nie zgłosiłem, w grupach nigdy nie brałem udziału. Wydaje mi się to dziwne, czuję że bym się rozkleił i nie mógłbym nic powiedzieć. Nie jestem (zostałem) nauczony dzielić się emocjami. Trochę delikatnie czasem na hejto, ale na żywo nie.

@Czokowoko Kiedyś nie mówiło się o depresji. Człowiek był smutny, miał chandrę. Ale kto to widział jakaś depresja. Do roboty by się lepiej wziął, a nie o głupotach myśleć xD Rocznik '80. No i kiedyś to było stygmatyzowane, żeby chłop płakał, albo do lekarza chodził smucić. Nienormalny jakiś Wszystko odbywało się w głowie, w 4 ścianach.

@Djnx to prawda ale nawet teraz myślę że dalej jest takie myślenie choć już w mniejszości i z roku na rok wzrasta świadomość.

@serotonin_enjoyer no i super że działają, nick mowi wiele xD Natomiast o tym jak to z tym braniem powinno wyglądać, też będę chciał napisać.

Znajomy był bardzo nerwowy, nadpobudliwy i twierdził, że ciągle śledzą go jakieś służby.Wiem to nie depresja, ale leki brał.Po lekach był „zamulony”, bełkotał i to z mojego punktu widzenia nie był ten sam człowiek.po jakimś czasie przestał brać i lepiej mi się z nim dogaduje.Byle nie wchodzić na tematy o służbach i podsłuchach.

Tego bym się najbardziej obawiał.Stania się „zombie”.

Nie wiem może miał do du.y lekarza o źle dobrane leki?

@artu3131 też mam kolegę który mówi jakieś dziwne rzeczy. O epsteinie, spiskach, nieziemskich mocach krowich rogach zalopywanych w ziemi żeby plony były lepsze, o homeopatii i zapisany jest do takiej szkoły walfdorskiej. Ogólnie coś gdzieś przeczyta, weryfikuje sobie na swój sposób i jak uzna że jakaś tajemna wiedzą jest ok to zaczyna w to wierzyć. Ciężko się czasami słucha ale to dobry człowiek. Tylko gubi się w tym wszystkim. Ludzki umysł nie jest przystosowany do przyjmowania obiektywnej wiedzy o świecie i szuka seksu w jakichś pmnadprsyrodzonych zjawiskach. Jak nie religia to coś takiego i potem tacy ludzie chodzą i gadają takie rzeczy.

Niektórzy mówią o przybraniu masy ciała, najczęściej kobiety się tego obawiają Miałam też znajomą, która twierdziła że od antydepresantów zaczęła olewać różne problemy, przez co zaczęły się nawarstwiać i pogłębiać

Zaloguj się aby komentować