@bartek555 ja nie zwracam uwagi na ceny, chyba, że akurat jest świecąca plakietka z promocją. Nie mam pojęcia ile kosztuje większość rzeczy, bo zwyczajnie niewiele to zmienia - jak coś potrzebuję kupić to potrzebuję. Jak jest promocja to z kolei mogę sprawdzić czy jest sensowna (np 20-50%) i czy tego produktu potrzebuje i czy mogę go kupić w dużym nadmiarze, żeby się nie zepsuł. Jak potrzebuje jajek to kupuje jajka, a nie uznaje, że są za drogie, więc ich nie kupię.
Fakt, aktualnie mam kasę, ale to samo robiłam, gdy tej kasy nie było, a trzeba się było samemu utrzymać.
Znam za to ceny zbędnych zachcianek - na te zawsze patrzę, chyba dobry nawyk, bo nic nie jest wieczne, dobra praca też.
No i wydaje mi się to rozsądne podejście, ale widać może striggerować niektórych nie wiadomo czemu