A mi sie wydaje, że to może być prawda. Ten kirk, tak się umówił z tym dzieciakiem, że z kilkuset metrów postrzeli go w szyję, ale tak, zeby nie uszkodzić żadnych ważnych żył, tętnicy czy tchawicy. Na bank teraz gdzieś się ukrywa z Elvisem i Kulczykiem.
Czy to nawiązuje do tej teorii postowanej przez uber szurow, że cała scena postrzelenia to był hologram, a kamera w namiocie była tak naprawdę projektorem? 😁