Aplikacja fitatu, jak ja jej k⁎⁎wa nienawidze! ರ⁠╭⁠╮⁠ರ


Ehhh, życie mnie ostatnio do⁎⁎⁎⁎dala, kompulsywnie kursuję do lodówki, +5kg na wadze a, że nie stać mnie na psychoterapeutę to chociaż w apce popilnuję żeby nie podjadać ¯\_(ツ)_/¯


#gownowpis #dieta #fitatu

4f220ea5-446d-48a3-868d-d0d923705018

Komentarze (18)

@Stashqo wygląda jakbyś zaniedbał śniadania, co zaowocowało nawpierdalaniem się, po czym chodzisz głodny, gdy obiad poszedł już do jelit.

@aarahon ja mam apetyt non-stop, niezależnie od pory dnia, nawet 15min po sytym obiedzie mnie ssie mimo, że fizycznie jestem pełny. Dlatego muszę trzymać się z dala od jedzenia albo wszystko zapisywać ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Taktyki większej ilości lekkich posiłków już próbowałem - nigdy się nie najadam i chodzę tylko wkurwiony przez caly dzien.

@Stashqo zmniejsz wegle dołoż tłuszczu, doloz blonnika, sniadanie syte - tylko bialko i tluszcz, rob wieksze przerwy między posiłkami, nie jedz po 18, parę dni pierwsze najgorzej przepękać a potem organizm się przestawia i idzie samo

@GazelkaFarelka i co, może jeszcze spać dłużej niż 5h? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Dzięki, ja znam podstawy. Po prostu w tym momencie nie da się ich dostosować do mojego życia ¯\_(ツ)_/¯

@Stashqo no niby wiem,że dużo tłuszczu itd,ale 2k w jednym posiłku wcisnąć to dla mnie więcej niż wyczyn. ( Mówi osoba,którą musi się zmuszac by robić,często w płynie,a i tak jest w deficycie)

@Guma888 Dla mnie bez problemu, szczególnie że obiad to czasami mój jedyny posiłek w ciągu dnia więc i 2,5k kcal potrafię zjeść (a potem jeszcze podjadać). Mimo takiej porcji też jestem w deficycie -1k kcal dzisiaj

@Stashqo też się objadam kompulsywnie. Tylko ja ostre. Słoik jalapeno ojebałem na raz (500g), bo tak stres zjadł

@Stashqo u mnie w ryja piecze, ale wpierdalam dalej.

Ja mam pod ręką jeszcze mini marchewki to chociaż na warzywno te podjadanie idzie 🐰

Trudny temat, który znam aż za dobrze. Spróbuj może chodzenia, zwłaszcza w chwili ataku głodu. Zakładasz buty i wychodzisz na spacer żeby tylko odejść od lodówki. Może nie przejdzie ale przynajmniej spalisz trochę kalorii i odwrócisz uwagę. ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Trzymaj się tam Tomeczku. Może nie da się tych podstaw gazelki wprowadzić wszystkich, ale może chociaż jedną? Nawet jedna Turbo Owsianka bojowych krasnali z rana może pomóc, bo twoja sytuacja też wiąże się z tym jakie masz bakterie w jelitach.


Chcesz przepis? Różni się tym od zwykłej owsianki, że ma w sumie 10 rodzajów roślin zamiast 1. Potrafi zbalansować życie w kilka dni.

@Legendary_Weaponsmith podziel się przepisem.

Ja od końcówki stycznia praktycznie na każde śniadanie jem płatki owsiane, żytnie, gryczane, orkiszowe w różnych konfiguracjach, do tego skyr i twaróg, jakaś chia, orzechy lub pestki.

Zmiana w porównaniu do "normalnych" śniadań mocno na +, około 7-8h sytość. Ale chętnie ulepszę jeszcze bardziej.

@Onestone to dużo już nie ulepszysz. Owsianka surowa, cztero-ziarnista (pszen, żyto, owies, jęczmień i czasem orkisz).


I owsianka wymieszana w proporcjach 21 z mieszanką orzechów oraz nasion.


Orzechy to 41 włoskie: pecan: brazylijskie.


Nasiona to 30% siemię lniane, 30% chia, 20% pestki dyni i 20% sezam.


Czyli np. Na dwie osoby dzisiaj zrobiłem 80g owsianki 4-ziar., 40g orzechów i 40g ziaren.


Przygotowanie: zalać wodą (lub na bogato mlekiem\mlekiem owsianym) trochę ponad poziom płatków. Zagotować mieszając, wyłączyć ogień i poczekać 5 minut. Celować w al-dente, żeby już dało się jeść, ale jeszcze płatki były trochę twarde - wtedy jest więcej błonnika.


Przykładowe (i używane cały czas przeze mnie) dodatki to masło orzechowe, kakao, pokruszona czarna czekolada.


Ziarna i orzechy trzymam w dużych słoikach, żeby nie mieszać codziennie tylko raz na miesiąc czy tydzień.


Nawróciłem na owsiankę 4 osoby, w tym teścia, który przez chorobę uchyłkową chciał sobie wyciąć jelito. I kolegę z pracy, któremu nic nie pomagało na wątrobę i problemy gastryczne.


Niestety, normalne diety to monokultury pszeniczne i prowadzą do monokultury bakteryjnej w jelitach. A w efekcie do psucia ściany jelit, wypływu toksyn i bakerii do krwi, a także depresji przez słabą florę bakteryjną. Już nie mówiąc o tym, że bakterie sterują twoimi wyborami żywieniowymi. Nie mogę zjeść obiadu na stołówce nie dokładając dużej ilości warzyw (nie ryżu i ziemniaków). I do słodyczy mniej ciągnie (a potrafiłem zjeść 2kg słodyczy, a w sklepie czułem fizyczne przyciąganie do półki ze słodyczami).


Żona wzięła taką owsiankę (do której dodałem jeszcze kakao, sól kłodawską i masło orzechowe) i wsadziła ją do miski wyłożonej skyrem, a na wierzch dała dżem. I wtedy jest faktycznie smaczna. Chociaż w wersji "na sucho", z samym mlekiem też daje radę. Tylko wtedy, żeby się zachęcić do jedzenia, wyobrażam sobie walkę w żołądku i jelitach, i transporty broni dostarczane "dobrym" bakteriom.


Taki tańszy prebiotyk. Do tego w cenie śniadania.


P.S.: z racji tego, że większość produktów jest dosyć tania, to przerzuciłem się na same eko. W orzechach nawet widzę różnicę.


P.P.S.: jak dla kogoś to dużo zachodu, to zwykła surowa owsianka z siemieniem lnianym albo chia to też krok na przód.

@Legendary_Weaponsmith to faktycznie, mam już mocną podstawę, gdzie niewiele mogę już zmienić.


Ja preferuję na zimno - tzn. namaczam płatki na noc i jem rano. No i zwykle mieszam 2 rodzaje płatków na raz, kilka dni jedna, kilka inna kombinacja.

U mnie największą zmianą było totalne wyeliminowanie ochoty na słodycze i energetyki.

O ile po "zwykłych" kanapkach o 6, o 10 nie mogłem już wytrzymać i wciągałem batona i jakiś wafel plus napój energetyczny do tego, tak teraz nawet nie muszę z tym walczyć, bo kompletnie nie mam na to ochoty.


Najlepsze, że ta zmiana nastąpiła po jakichś 2 dniach jedzenia owsianki

Raz na jakiś czas przeplatam śniadania chlebem żytnim razowym lub pumpernikiel z jakimś łososiem czy pstrągiem.

A do "tradycyjnych" kanapek nie mam zamiaru wracać.

A, no i ogromnym odkryciem było dla mnie, że istnieją inne płatki niż owsiane


(Edit)


Co do ceny też się zgadzam, te produkty są mega tanie. Oprócz orzechów, ale ich nie sypie się na tyle dużo, żeby koszt na porcję był jakiś znaczny.

@Onestone 

Co do ceny też się zgadzam, te produkty są mega tanie. Oprócz orzechów, ale ich nie sypie się na tyle dużo, żeby koszt na porcję był jakiś znaczny.

Właśnie, zapomniałem napisać, że można dużo ściąć z ceny jedząc mniej orzechów, ale wtedy dobrze chociaż 1 Brazylijski na dzień dla Selenu

Zaloguj się aby komentować