Amazon to ma jednak kozacka obsluge klienta. Przestal mi dzialac zestaw do oprozniania wody w robocie (obstawiam ze pompka zdechla?), wiec zglosilem problem na czacie i zanim skonczylem rozmowe to juz dostalem powiadomienie, ze nowy do mnie jedzie i kod do odeslania starego. Szakuceng. 3 min i zalatwione.


#amazon

Komentarze (22)

A Polska Ikea? Wypadła mi jedna śruba w zawiasie drzwi, zgłosiłem reklamację i w odpowiedzi dostałem informację ze ja wyrwałem. Jedna śrubę, nie dwa zawiasy, nie dwie śruby jednego zawiasu tylko jedną śrubę wyrwałem otwierając drzwi. Po kilku dniach szarpania poddałem się i Chciałem dokupić jedną ściankę z nowymi otworami to nie mogę, muszę cały mebel kupić xD Chlew obsrany gownem, zastanawiam się czy do Szwedów nie uderzyć

@JanPapiez2 jak? Ja zawsze ich obsługe klienta stawiam w topce. Łącznie z tym, ze przyjęli ode mnie zwrot zwrot złożonego mebla, w którym wyrwałem przypadkiem drzwi.

@JanPapiez2 IKEA w UK. Przyszedł pęknięty blat w stoliku. Trzeba dzwonić i słuchać Abby przez chwilę, żeby po 2 minutach dostać zupełnie nowy, a ze starym zrobić co się chce. Wszystko na słowo. Więc myślę, że dużo zależy od społeczeństwa, jaka politykę firma zastosuje.

@JanPapiez2 Ikea w Irlandii nie robi żadnych problemów. Jak nie ma na co wymienić, to zwrot kasy. Amazon UK też zachowuje się wzorcowo. Jednak na temat polskich oddziałów obu tych firm, to już się sporo nasłuchałem. Czy to mentalność polskiego menadżmentu robi taką różnicę, czy oni zwyczajnie mają pijar w doopie?

@Amhon no w tym wypadku uznali tą Dolną śrubkę za wyrwaną mechanicznie chociaż tą górną się trzymała więc imho chuja tam a nie pro konsumencka polityka

ac561122-e066-4b9d-aa39-79ab5d0a3710

@JanPapiez2 a, zapomniałem, że raz na zdjęcie lekko uszkodzonego materaca wysłali do mnie autem Ikei nowy.


Spróbuj to jeszcze raz reklamować, bo to nie brzmi jak obsługa z Ikei

@JanPapiez2 nie wiem. Zadzwonilem i powiedziałem jaka jest sytuacji. Podczas rozmowy wysłałem do Pani maila i była całość ogarnięta w mniej niż 20 minut.

@bartek555 Godzina pracy pracownika obsługi i rozpatrywanie reklamacji pewnie kosztuje więcej niż ten robot w hurcie w chinach. Lepiej im takie zwroty po prostu wrzucić na palety a potem sprzedawać całościowo te palety komuś, kto chce potem sobie to przeglądać, sprawdzać i naprawiać.

@GazelkaFarelka ja nie reklamuje robota, tyllo dolaczany ststem, 800zl, jest jak mowisz, Le tez dbaja po prostu o klienta i opinie. Dpd tego nie umie ;)

@GazelkaFarelka

Lepiej im takie zwroty po prostu wrzucić na paletya potem sprzedawać całościowo te palety komus, kto chce potem sobie to przeglądać, sprawdzać i naprawiać.


Ze strony kogoś, kto potem sobie naprawia zwroty, to potwierdzam :D

@GitHub Z tego co słyszałam, to nawet często tam te rzeczy nie są zepsute, tylko ten kto odesłał, twierdził, że zepsute i jest wrzucane na jedną hałdę bez sprawdzania. A na przykład czegoś tam nie doczytał w instrukcji.

@bartek555 To nawet nie kwestia tego że chcą być mili czy fair, tylko po prostu im się to opłaca. Gadałam kiedyś z osobą odpowiedzialną za takie reklamacje (nie Amazon, inna branża). W 80-90% przypadkach klient ma rację, coś jest faktycznie nie tak. I teraz masz do wyboru, albo ciągnąć całą procedurę reklamacji, z odsyłaniem, sprawdzaniem, przesyłaniem do ekspertyzy, co kosztuje czas twoich pracowników, którym musisz zapłacić, żeby finalnie okazało się, że klient miał rację więc i tak finalnie musisz klientowi wysłać nowy towar albo oddać kasę. A możesz od razu wysłać mu nowy towar czy oddać kasę, nie ponosząc żadnych kosztów związanych z weryfikacją. A te 10-20% gdzie klient oszukuje to i tak mniejszy koszt niż płacenie pracownikowi, żeby sprawdzał wszystko i wyłapywał takie przypadki.


Dodatkowo sprzedasz jeszcze takie palety zwrotów hurtem i jeszcze część kasy ci się zwróci.

No i koniec końców zadowolony z obsługi klient.


Być może mają jakiś system flagowania klientów który robi podejrzanie dużo reklamacji w stosunku do zakupów i np. tylko jego zwroty są jakoś weryfikowane, tak jak było w branży mojego rozmówcy.

@GitHub Opłaca Ci się to? Na studiach przez chwilę pracowałem w firmie, która się tym zajmowała - dość szybko padli, chociaż może to była bardziej kwestia modelu biznesowego.

@6502 czasem w moje ręce trafiają właśnie zwroty lub reklamacje które można relatywnie tanio naprawić. Lub z 2-3 niedziałających zrobić sztukę co działa w pełni. W ten sposób za stówkę lub dwie można mieć sprzet wyceniany dużo dużo wyżej. Wtedy tak, opłaca się

@bartek555 tez mam z Amazonem dobre doświadczenie w sprawie reklamacji. Kupiłem lampę za £60. Skręcam i nie ma kilku śrubek. Napisałem do sprzedawcy i po kilku dniach dostałem...druga lampę. Więc mam teraz 2 lampy i za mało śrubek xD

Zaloguj się aby komentować