Co nie zmienia faktu, że zwolenników partii rządzącej na pewno bolą koneksje z ich ukochanymi tubami propagandowymi.
@OlFunkyBastard Gdzie tutaj widzisz "koneksje"? O koneksjach można mówić, kiedy ktoś ma jakieś udziały, coś zleca, czy jest zatrudniany. Kiedy gazeta przeprowadza z kimś rozmowę/wywiad, to nie jest "koneksja" a normalna praca tejże gazety. Kiedy leczysz zęba nie ma żadnych "koneksji" między Tobą a Twoim dentystą - po prostu jest to normalnie wykonana usługa.
Pisząc "koneksje" też manipulujesz, i jako że głupi nie jesteś, widzę, że robisz to w 100% świadomie. Miłego dnia, i nie zaciemniaj proszę więcej obrazu, bo scena polityczna jest już wystarczająco zapchana dezinformacją.