@emdet mam 2 dzieciaków którym chcę pomóc na start. Z żoną bardzo dobrze zarabiamy, wiec miesieczna rata to raptem 10-15% naszych zarobków - wiec nas to jakos nie boli. Mieszkanie i tak za chwile wynajme, wiec duza czesc kredytu pokryje mi wynajem, a za te kilkanascie lat jak dzieciak sie bedzie chcial usamodzielnic, to bedzie mogl juz na "swoim" mieszkac a nie sie ladowac w kredyt. Dodatkowo mieszkanie pewnie w 3.5-4 lata splacimy a potem bedzie to juz jakiegos rodzaju pasywny dochod.
Sprawdzilem tez koszt zaplaconych odsetek za pierwsze mieszkanie - przez 8 lat jak go splacalem, to zaplacilem powiedzmy X za odsetki, a wartosc mieszkania wzrosla o 13-14X -> czyli jestem do przodu i to duzo.
Teraz na pewno nie bedzie juz takiego wyniku, ale jesli chociaz koszt odsetek bedzie podobny jak wzrost wartosci, to dla mnie jest to juz akceptowalne rozwiazanie. W przypadku gdy cena rynkowa bedzie stala w miejscu, to sam koszt odsetek w okresie tych ~4 lat pokryje mi najemca w ciagu 4-5 lat (w zaleznosci od tego, jak drogo mi sie uda wynajac)