Jeżuuuu jak ja kocham jak jest ciepło. Słoneczko pięknie grzejące po karku, szeleszczące liście delikatnie smagane wiatrem oraz widok ludzi uśmiechniętych i wyluzowanych, napawających się pogodą, powodują że czuję się wyśmienicie.
A i faktycznie dzisiaj w Trójmieście cieplej niż w Barcelonie. (ʘ‿ʘ)
Odkąd skończyłem 30 lat to generalnie nie zwracam uwagi na zmieniające się pory roku i jest mi zupełnie obojętne czy jest 35 stopni w słońcu czy jest akurat ten jedeń dzień ataku zimy i wszyscy zasypani stoją w korku.
Ciepełko spoko, ale w moim apartamencie prezydenckim mam okna idealnie od zachodu, więc naprawdę poważnie myślę o klimie. Powstrzymuje mnie jedynie dusza estety cebulaka - szkoda mi kasy i nie chcę szpetnych rur w sypialni/salonie xD