Hejto.pl
11 państw, w tym Polska, apeluje do KE o wstrzymanie wydawania wiz Rosjanom

(z ciekawostek, zeby Was zachecic do przeczytania calego artykulu na defence24):


"Pokazały to bardzo wyraźnie dane dotyczące strefy Schengen, z których wynika, że w ubiegłym roku obywatelom Rosji wydano o 10 proc. więcej wiz niż w 2024 roku. Z informacji PAP, która jako pierwsza dotarła do danych w maju, wynika, że w 2025 r. Rosjanom przyznano łącznie 623 tys. wiz do Schengen, z czego prawie 480 tys. stanowiły wizy turystyczne. Najwięcej wiz wydały Francja, Włochy i Hiszpania, najmniej: Polska, Dania, Rumunia i Szwecja."

#rosja #wojna #rosjanie #strefaschengen

Defence24

Komentarze (31)

@tomasz-frankowski Moze i Ty potrafisz rozpoznac - ale skad wiesz, ze to nie Ukraincy?


Mi latwiej przychodzi spogladajac na paszporty przy odprawach paszportowych na lotniskach. (niebieskie - UKR, czerwone - RUS)

@vredo ONS to nie ze mna Panie V.


Moj dziadek mial ojczyma z Rosji. Nie byl "bardzo zly" - ale juz z jego opowiesci gdy mnie odbieral z przedszkola pamietam "milosc" do Rosji (co w sumie troche w moim dzieciecym mozgu sie klocilo - bo mielismy wzajemne wizyty z rosyjskim przedszkolem - a tam takie kolorowe zabawki mieli).


Wiec ja raczej staly w uczuciach jestem. Wystarczylo mi 3 rosjan spotkac na dluzej w zyciu (jeden juz w 2023-24) i ksiazek poczytac.

@RedCrescent A po czo oni się pchają na ten zgniły Zachód jak matuszka syfuszka taka wspaniała? Tam ponoć tak bogato, że ropa z nieba pada

@vredo 

A po czo oni się pchają na ten zgniły Zachód

Bo to jak z muslimami- im jest tak źle i niedobrze w ich własnym kurwidołku i się czują tacy nieszczęśliwi przez te wszystkie nakazy i zakazy, które i tak obchodzą, że wyjeżdżają do krajów, gdzie tego nie ma tylko po to, żeby zaraz tam to samo wprowadzać, bo bez tego żyć nie mogą.

No, jak turyści to spoko - na pewno nie szpiedzy i sabotażyści.

Zachodnia Europa ma nas w pompce od zawsze. W razie ataku na NATO dalej niż do linii Odry nie pozwolą się kacapom wedrzeć.

@sebie_juki tego nie da się zrobić, jedynie oni mogą się odciąć sami. odetniesz łącze między Europą a rosją, to BGP pokieruje przez np. Indie

@Roark dude, skoro słyszałeś kiedyś o warstwie BGP i strefach AS, to powinieneś wiedzieć, że możesz pociąć przyłączonym ASom podawanie ruchu nie ich własnego (tzn nie pozwolenie na tranzyt z innych AS).

To jest do zrobienia na spokojnie, np. gdyby rzady państw NATO kazały wszystkim IXom (szzcególnie tym obsługującym operatorów T1) wyłaczyć ruch BGP do ruskich stref AS oraz zagrozić odłączeniem wszystkich AS, które tego nie zrobią.

Koszt implementacji to w skali świata kilkaset godzin pracy techników. Korzyści to natychiastowe ścięcie cyberataków o 50% i ruskiej propagandy o 80%, oraz odcięcie ruskich aktywów (tzn zwerbowanych ludzi) na zachodzie od taniej i łatwej komunikacji z centralą.

@sebie_juki przelicz te "kilkaset godzin" na rzeczywiste dni pracy, ryzyko spieprzenia czegoś na produkcji, zapewne konieczność robienia mnóstwa wyjątków (ambasady?) a także różne potencjalne reperkusje, to w rzeczywistości nie jest to do realizacji. gdyby rzeczywiście wystąpiła żelazna kurtyna i odcięcie się NATO od reszty świata to luz, nie będzie większego problemu, natomiast obecnie nawet nie są zerwane stosunki dyplomatyczne. inna sprawa, że przecież cyberataki i propaganda dalej by były, podpinają się przez VPN w Indiach i tyle możemy

Szczerze blokować jak leci, może ten motłoch w muchosrańsku miałby z tyłu głowy, że mały łysy dokonał nie możliwego zgniły zachód ich nie chce na swoich ziemiach.

Liczyłem na zdrowy rozsądek w komentarzach tutaj (bo to nie wypok). No ale się przeliczyłem.
Mimo wszystko spróbuję...
Zauważcie: Każdy taki turysta przywozi pieniążki. Płaci za hotel, za żarcie, za "atrakcje". W "twardej" walucie, czyli w Euro.
Pomyślcie: Jeżeli chcemy żeby rosja padła na pysk, to co trzeba zrobić? Ano wydrenować ich z kasy. Dopóki mają kasę, będą zagrożeniem.
Dlatego niech tutaj przyjeżdzają i niech wydają jak najwięcej! Kasa zostaje "U NAS".
Wizy należy zostawić, tylko podbić cenę tak, żeby ich maksymalnie wydoić (nie za wysoko! - pamiętajmy o krzywej Laffera). Niech płacą.
Podobnie, należy przywrócić handel luksusowymi towarami z rosją, ale tylko pod jednym warunkiem: Mogą kupić sobie różne rzeczy, ale za Euro, żadnego barteru. Jakieś torebki z diamentami, zegarki czy buty (drogie, włoskie) nie przydadzą im się do budowy rakiet, a nam Euro - owszem.
Oczywiście nie wolno handlować z nimi żadną technologią, nawet samochody bym zbanował, bo oni mogą wymontować chipy z ECU i użyć tego w dronach.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że samymi wizami turystycznymi i drogimi zegarkami nie wygramy starcia z ruskimi. Ale kropla drąży skałę i KAŻDE, nawet bardzo skromne działanie w dłuższym rozrachunku osłabia przeciwnika. Głupotą byłoby z tego nie skorzystać.
A szpiedzy przez granicę przejdą tak czy owak, nawet jak zrobimy żelazną kurtynę 2.0

Edit: Ja bym nawet poszedł dalej. Pamiętacie wrocławskie "Cocomo"? Służby EU powinny zorganizować sieć takich luksusowych burdeli dla bogatych ruskich i tam czyścić im z kasy karty kredytowe. Jeden taki oligarcha dostarczy więcej zasobów niż 100 zwykłych ruskich.
I co zrobi? Gdzie się poskarży? Wynajmie adwokata w EU? Adwokat weźmie odpowiednią stawkę i... też będzie współpracował ze służbami w EU.
Cel uświęca środki.

@gwintownik jest coś takiego jak brudne pieniądze. Ale rozumiem, że Ty byś matkę sprzedał za parę szekli.

Jest coś takiego, jak integralność zasad. Nie każdy to ma, ale można aspirować i próbować to mieć.

Jest coś takiego, jak własna godność. Też nie każdy to ma.

@gwintownik


Przychody z turystyki to grosze, w porównaniu ze stratami biorącymi się ze szpiegostwa/sabotażu. Nawet biorąc pod uwagę to, że zdecydowana większość to prawdopodobnie legitni turyści, i tak racjonalnym byłoby zrównanie w dół.

@sebie_juki Moralność jest jak dziura w dupie: Każdy ma swoją. Ja rozpatruję system w kategoriach teorii gier: Co zrobić, żeby wygrać. A o godności mi nie pierdol, bo ruskie z czegoś takiego jak "godność" się wypisały dawno temu, popełniając masowe zbrodnie. Teraz naszym zadaniem jest jedynie eksterminacja robactwa. Powiedz mi, jak czytasz ulotkę handlową PERMETRYNY, gdzie tam masz rozpisane coś o "szeklach", "integralności" i "godności"?

@ajakamr Nie zgadzam się. Każdy "turysta" powinien zapłacić za wizę tyle, że stać nas będzie na podstawienie dwóch agentów (+ bonus do wynagrodzenia 50%), którzy będą śledzić jego każdy krok.
ONI NAM ZASPONSORUJĄ pełną inwigilację ich każdego kroku. To tylko kwestia ceny za wizę.
W tym modelu szkody ze szpiegostwa/sabotażu zostaną natychmiast wykryte, a agenci wpływu zostaną zatrzymani, a następnie będzie ich można wymienić za NASZYCH agentów albo jeńców wojennych. Albo przejdą na naszą stronę.
Nadal uważasz, że to są "grosze" w geopolitycznej grze, planowanej na, powiedzmy, 20 lat? Być może. Ale każdy grosz, który uda nam się zgromadzić, pomoże nam wygrać. Kropla drąży skałę.

@gwintownik no więc skoro naszym zadaniem jest eksterminacja robactwa (tu się zgadzamy), to z pkt widzenia i teorii gier i akademii chłopskiego rozumu, handel z nimi to podawanie robactwu kroplówki. Chyba, że byłby to handel ultraniekorzystny dla nich; w sensie nie że "ropa o 15% tańsza", tylko "ropa za 15% ceny światowej". Też kroplówka, ale zminimalizowana. Wpuszczanie ich turystów do nas tworzy w którymś miejscu w Polsce/na Zachodzie podmiot (np. bank centralny, kantory) który ma zasób robaczywej waluty, i by się go pozbyć trzeba by coś kacapskiego kupić. Czyli znów kroplówka dla robactwa. No chyba, że płaciliby złotem, bez angażowania gdziekolwiek wymiany walutowej z rublem.

"Wpuszczanie ich turystów do nas tworzy w którymś miejscu w Polsce/na Zachodzie podmiot (np. bank centralny, kantory) który ma zasób robaczywej waluty, i by się go pozbyć trzeba by coś kacapskiego kupić."
Jak rozumiem piszesz o rublach? To wytłumacz, bo nie kumam.
Ja np. byłem w stanach - na wakacjach. Musiałem kupić dolary. W żadnym miejscu nie zaobserwowałem, żeby "powstał jakiś kantor robaczywej waluty (PLN)" specjalnie z mojego powodu. Wręcz przeciwnie.
Jadąc do stanów SPONSOROWAŁEM amerykański imperializm od początku do końca - i zdawałem sobie z tego sprawę.
Nawet ta promesa wizowa czy tam inny dokument, wypełniana elektronicznie, wymagała twardych dolarów, nie przyjmowali płatności z PLN. Nawet na lotnisku ich uzbrojony w broń krótką goryl zweryfikował, czym mam odpowiednią ilość "ichniejszej" waluty (dla niepoznaki to się nazywa "urzędnik imigracyjny")
Nigdzie w stanach nie liczyłem na to, że znajdę kantor, w którym będę wymieniał PLN->Dolary.
OK, być może taki kantor istnieje, może USA tego nie zabrania - nie wiem, nie szukałem: nie potrzebowałem, dolary miałem w plecaku a płaciłem kartą. Każda transakcja była w dolarach, nie w PLN.
Tak samo ruscy turyści nie będą potrzebować żadnego takiego kantoru. Nie masz Euro? Nie wjedziesz. Proste.
Wytłumacz mi dlaczego ekonomia ruskich turystów odwiedzających EU miałaby działać inaczej niż moja wycieczka do USA?

Zaloguj się aby komentować