Zdjęcie w tle

trixx.420

Gruba ryba
  • 548wpisów
  • 2484komentarzy
trixx.420 userbar

bookcrossing i postcrossing fan (I JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL BUL)

Zaloguj się aby komentować

@ErwinoRommelo 🐑 potwierdzi ze potrafilem po 50 zgloszen dziennie machnąc. Na wykopie mialem rekord podczas jakiejs gali fejm/patomma 800 zgloszeń. XD

Zaloguj się aby komentować

737 + 1 = 738


Tytuł: Tajfun i inne opowiadania

Autor: Joseph Conrad

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy [1973]

Liczba stron: 295

Ocena: 5/10


Moje pierwsze spotkanie z Józefem Korzeniowskim. Mały zbiorek czterech opowiadań o tematyce marynistycznej, który przypadkiem wpadł mi w ręce.

Tytułowy "Tajfun" to opis tropikalnej burzy w jaką wpadł okręt parowy przewożący oprócz swojego ładunku także dwustu kulisów, chińskich robotników wracających do domu. Bogaty opis okoliczności przyrody, srogiej natury ale i ludzkich odruchów kapitana, które zachował gdy cała reszta załogi myślała już tylko o sobie. Może być.


"Amy Foster" to zdecydowanie najlepsze opowiadanie w całym tym zbiorku. Traktuje o imigrancie, góralu gdzieś z Karpat, który chciał dostać się do USA, ale jego statek zatonął u wybrzeży Anglii. Cudem uratowany błąka się po okolicy, w końcu uzyskuje pomoc, poznaje powoli zwyczaje, język i ludzi. Po jakimś czasie wydaje się że wtopił się w otoczenie, udaje mu się nawet założyć rodzinę i spłodzić syna ale jednak dla wszystkich wciąż pozostaje tym obcym... Fajne, ponadczasowe.


"Falk. Wspomnienie" to historia kapitana parowca -holownika na jednej z chińskich rzek, który skrywa mroczną tajemnicę. Okrutnie rozwleczone opowiadanie, gdyby było o połowę krótsze byłoby bardziej zjadliwe.


"Jutro" to z kolei opowieść o kapitanie, który poszukuje swojego syna, który kilkanaście lat temu uciekł z domu. Otrzymawszy informacje że był widziany w pewnej miejscowości sprzedaje swój dom i osiada w owym mieście. Z biegiem lat wpada w coraz większy obłęd, planuje co się wydarzy gdy w końcu (już jutro jak powtarza) jego syn wróci, planuje jego przyszłość, nawet znajduje mu kandydatkę na żonę. Gdy syn faktycznie się zjawia nic jednak nie idzie tak jak to ojciec zaplanował... Całkiem zgrabne i przyjemne opowiadanie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter

24b25d76-6e59-41d1-ba57-12e9fab78003
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

@trixx.420 Ciekawostka: w Polsce codziennie sprzedaje się 5 milionów kebabów. Pięć milionów! To jest złoty kraj dla wszystkich imigrantów, trudniących się sprzedażą tego "przysmaku".

Podobno tylko Polacy jedzą kebsy z kapustą, w Turcji by to nie przeszło.

Zaloguj się aby komentować

684 + 1 = 685


Tytuł: Robur Zdobywca, Pan Świata

Autor: Jules Verne

Kategoria: przygodowa

Wydawnictwo: Śląsk [1988]

Liczba stron: 327

Ocena: 6/10


Dwie powieści w jednym tomie, połączone postacią głównego bohatera, wielkiego wynalazcy, Robura. Jest koniec XIX wieku, loty balonami, pojazdami lżejszymi od powietrza są dobrze znane, jednak problemem jest brak możliwości sterowania lotem tychże. Ścierają się dwie frakcje - baloniarzy, którzy uważają że trzeba zamontować odpowiednie silniki, dzięki czemu balon zamieni się w sterowiec i wszystko bedzie OK, oraz ich zaciętych wrogów, którzy uważają balony za ślepą uliczkę, według nich tylko maszyna cięższa od powietrza rozwiąże ten problem. Podczas jednego z zebrań klubu "Weldon-Institute" na sali pojawia się niezapowiedziany gość, który przedstawia się jako Robur i twierdzi że owszem, przyszłość należy tylko do maszyn cięższych od powietrza, a on sam skonstruował już taką machinę, która jest w stanie lecieć nawet 200 km/h! Brzmi to tak niedorzecznie a na dodatek bardzo wkurza zebranych baloniarzy że zostaje wyśmiany przez zgromadzonych. W akcie zemsty porywa prezesa i sekretarza tego klubu na pokład swojej machiny nazwanej "Albatrosem". Funduje im - choć wbrew ich woli - podróż dookoła świata, aby przekonać ich do swoich racji.

Wyprawa ta, jak to u Verne'a, staje się pretekstem do przemycenia wiedzy o mijanych krainach czy zwyczajach ludów je zamieszkujących. Oczywiście wiedzy nieco przestarzałej, bo przez te 100+ lat granice państw nieraz się zmieniły a i kraje czy nawet mijane przez bohaterów miasta dziś nazywają się zupełnie inaczej. Do tego mamy to za co lubię Verne'a, bogaty opis fantastycznej, latającej machiny (pamiętajmy że książka wydana była sporo przed pierwszymi lotami braci Wright). Dalsze przygody na oceanie czy biegunie południowym chłonie się z ciekawością, śledząc z uwagą pokonaną przez "Albatrosa" drogę. Akcja szybka, bez przydługich wstępów, fajne.


Tom drugi, "Pan Świata" rozpoczyna się jakiś czas później tajemniczymi zdarzeniami w amerykańskich Appalachach. Ze szczytu jednej z gór dobiegają niepokojące odgłosy, nocami widać słup ognia, więc okoliczna ludność stwierdza że to budzący się wulkan i ucieka w przerażeniu. W celu zbadania tych zdarzeń na miejsce zostaje wysłany inspektor Strock z Waszyngtońskiej Policji, ale z powodu braku dostępu do szczytu jego działania spełzają na niczym (tu autorowi coś się mocno pomyliło, bo w opisie wędrówki na szczyt bohaterowie słuchają śpiewu papug i odpoczywają pod palmami!). Następuje seria kolejnych dziwnych zdarzeń - na trasie rajdu automobilowego pojawia się tajemniczy pojazd który wyprzedza z wielką prędkością wszystkich uczestników a następnie znika. Na wschodnim wybrzeżu USA objawia się tajemniczy statek, również nieuchwytny. Wreszcie informator z terenu donosi, że na jeziorze Erie pojawił się poszukiwany statek. Nasz dzielny inspektor, wraz z pomocnikami niezwłocznie udaje się na miejsce, gdzie koncertowo partolą robotę i statek ucieka. Szczęściem w nieszczęściu Strock zaczepia się przypadkowo o linę cumowniczą statku i dostaje się na jego pokład.

Na koniec okazuje się, że to znany już nam z pierwszej części Robur (o którym w tym uniwersum wszyscy już zapomnieli), który popadł w megalomanię i skonstruował pojazd poruszający się po lądzie, nad i pod wodą oraz w powietrzu, a który nosi nazwę "Groza". Więzi on inspektora (choć w sumie tym razem sam nie wie po co). Opis samego statku i jego urządzęń tym razem jest bardzo lakoniczny, generalnie akcja jest tutaj nikła, rozwlekła, autor kluczy, co chwila wraca do tematu który już opisywał, "jakieś to wszystko takie nie wiem..." #pdk Mamy też przypomnianą całą historię pierwszego tomu, choć szczegóły podróży jak i sam opis pojazdu różnią się trochę z tym co czytaliśmy wcześniej. Jak doczytałem, "Pan Świata" ukazał się niemal 40 lat po pierwszej części, już u schyłku życia Verne'a, co może tłumaczyć jej niższy poziom


Robur Zdobywca - 7/10

Pan Świata - 5/10

ugułem - 6/10


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

b8ca0dff-b718-41d3-aab8-33af6b2bb62a
trixx.420 userbar

cos w tym stylu, rodzaj platformy za ruch której w płaszyźnie góra dół miało odpowiadać kilkadziesiąt śmigieł ustawionych pionowo, a ruch przód tył dwa duże śmigła na dziobie i ogonie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

667 + 1 = 668


Tytuł: Jajakobyły - Spowiedź życia Jerzego Urbana

Autor: Przemysław Ćwikliński, Piotr Gadzinowski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Polska Oficyna Wydawnicza "BGW"

ISBN: 8370661815

Liczba stron: 303

Ocena: 6/10


Goebells stanu wojennego, czerwona kanalia, naczelny propagandysta PRL - przed państwem Jerzy Urban!


Mam słabość do tej postaci. Wiem dobrze kim był i jakie funkcje pełnił, ale jednak nie wzbudza we mnie negatywnych emocji. Szanuję za odwagę bycia twarzą znienawidzonego systemu, antyklerykalizm i inne radykalne poglądy których nigdy się nie wstydził i do śmierci był im wierny.


Książka to wywiad rzeka na najrozmaitsze tematy z życia tytułowej postaci. Zaczyna się oczywiście od obowiązkowej biografii, poznajemy pochodzenie rodziny, by następnie płynnie przejść przez wykształcenie i początki działalności politycznej i dziennikarskiej. Potem następują opisy relacji Urbana z rozmaitymi postaciami - Jaruzelski, Rakowski, Wałęsa, mamy też rozdziały o narodzinach Solidarności, o PZPR, okrągłym stole, pierwszych wolnych wyborach czy wreszcie powstaniu tygodnika "Nie".

W odróżnieniu od wielu innych książek historycznych nie mamy tutaj tylko suchych faktów typu "urodził się w roku...", "od x do y przebywał w...", ale ciekawe, osobiste przemyślenia na temat postaci polityki, to jacy byli prywatnie, jak zachowywali się na co dzień, czy mieli skłonności do używek, płci przeciwnej itp.


Generalnie z książki można wynieść mnóstwo ciekawostek o historii najnowszej polski, jak kulisy powstania tygodnika "Polityka", jak rząd (nie)informował o katastrofie w Czarnobylu czy o Radiu Wolna Europa i zagłuszanie tegoż. Wśród licznych rozdziałów znajdziemy także aneks do "Alfabetu Urbana" (niezorientowanym wyjaśniam, że była to głośna książka wydana po przemianie ustrojowej w Polsce, w której Urban swoim ciętym językiem opisuje postacie z życia politycznego, była absolutnym bestsellerem, m.in dzięki niej Urban założył pismo "Nie"). W aneksie owym pojawia się kilka znanych i obecnie nazwisk, jak Bracia Kaczyńscy, Krul Krowin czy późniejszy prezydent Kwaśniewski. Na koniec mamy przedruk słynnego artykułu Urbana, za który otrzymał zakaz publikacji od samego Gomułki oraz wybór tajnych/poufnych pism, jakie kierował do kierownictwa Partii czy Towarzysza Generała. Całość zamyka obowiązkowy w takich pozycjach album fotograficzny - można zobaczyć Urbana z włosami


Generalnie polecam, znakomite źródło wiedzy i portret tych czasów, nie tylko tej kontrowersyjnej postaci.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

3c49f1ca-bdf9-45bc-94ab-740d5a5dbc7a
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

595 + 1 = 596

prywatny licznik: 26/?


Tytuł: Noc generała

Autor: Gabriel Meretik

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Alfa [1989]

Liczba stron: 270

Ocena: 4/10


"Noc Generała" to relacja z wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w 1981. Rozpoczyna się 13 grudnia o północy by następnie minuta po minucie i godzina po godzinie relacjonować kolejne wydarzenia. Nie tylko w Polsce, ale także reakcje władz innych państw, ze szczególnym uwzględnieniem Francji; autor jest bowiem francuzem, długoletnim korespondentem francuskich mediów. Książka kończy się następnego dnia, 14.grudnia 1981 o godzinie 15:10.

Znajdziemy tutaj także nieodzowne biografie takich postaci jak sam Jaruzelski, czy Kukliński, a jako że książka była wydana w 1989 to także trochę historii przejęcia władzy przez Solidarność - niestety nie pełna. Całość zamykają przedruki starych gazet i afiszów, jest m.in przedruk pierwszej strony Trybuny Ludu z 13 grudnia czy obwieszczenie rady państwa o tym co wolno a co nie.


Książka jest znakomitym lekarstwem nasennym, serio powinni ją przepisywać na receptę. Kilka stron i śpisz jak niemowlę. Dla wybitnych fanów historii Polski.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

9768e2d9-36e9-4d86-a775-26ff25e42cd1
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować