Zdjęcie w tle

serotonin_enjoyer

Osobistość
  • 297wpisów
  • 1570komentarzy

Doszliśmy już do dziewięciu kotów więc przekroczyliśmy nasze możliwości ale co robi serotonin_enjoyer? Dalej wchodzi na peje różnych stowarzyszeń i fundacji pomagającym zwierzakom i w końcu trafia na post o kotce, która siedzi z dwójką małych kociąt w jakichś gałęziach na pobliskiej wsi, maluchy jeszcze żelkowate - oczy otwarte ale jeszcze za bardzo nie widzą. Stowarzyszenie szuka domu tymczasowego. Najpierw czekamy czy ktoś inny się nie zgłosi aż przychodzi wyjątkowo zimny i deszczowy dzień i jedziemy po całą rodzinkę. Zapomniałabym o najważniejszym. Co tak ujęło moje wrażliwe serduszko - matka kociąt to szylkretka a maluchy... jedno całkiem rude a drugie całkiem czarne jak moje najstarsze bliźniaki - Lucyfer i Behemot ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Cóż mogłam zrobić... Mamuśka dostała imię Stella a maluchy Imbirek i Lukrecja. Stella znalazła dom a o maluchy pytało kilka osób ale zawsze był jakiś problem - a to jakaś patologia, a to ludzie którzy nie chcieli za nic zabezpieczyć balkonu a to ktoś pytał a później kontakt się urywał i w końcu padła męska decyzja - nie szukamy dalej. Małe szkuty zostają z nami ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#pokazkota #koty #zwierzaczki

74400c9d-b8c0-471c-abca-f421664f4ca8
2ad22627-26e0-4fb2-800e-0c0b4f7e928c
dde43003-969e-48f7-83e3-8c01c5bd5bb4
c7c1ec1f-23df-4080-8b79-0f6896d12f0b
2ba76169-e4fa-456e-a4d3-9e8ff1ef8de1

Zaloguj się aby komentować

Tydzień szybko zleciał i znowu jest piąteczek czyli Dzień Kota więc pora przedstawić resztę moich huncwotów. Po zostawieniu Lokiego i Frei obiecaliśmy sobie z niebieskim, że żadnych więcej tymczasów. Nie nadajemy się na dom tymczasowy, za bardzo się przywiązujemy no ale... Wybuchła wojna w Ukrainie i organizacje prosiły o pomoc dla zwierząt sprowadzanych z terenów wojennych. Zgłosiliśmy się że możemy przetrzymać zwierzaki jakieś krótko przed dalszym transportem w głąb kraju - na dzień, góra tydzień. I tak trafiły do nas hmm Molly i Holly. Obie buraski ale Molly trochę nietypowa bo z dużą przewagą czarnego. Obie panny od razu się rozgościły i nie miały żadnych konfliktów z naszymi kotami. Wcześniej spędziły już tydzień w innym domu tymczasowym. Holly była przeraźliwie wręcz chuda, nie tylko brak całkowity tłuszczu ale nie miała prawie mięśni - widać było, że to starsza kotka ale ani jej wiek ani to, że mogła głodować jakiś czas nie doprowadziłoby jej do takiego stanu. Od razu przestraszyłam się, że może mieć chore nerki. Apetyt miała przeogromny a wcale nie tyła. To, że jadła dużo a nie tyła sugerowało znowu że to może jednak nie nerki. Obwąchałam ją, żeby sprawdzić czy nie wyczuję zapachu mocznika (kto miał kota chorego na nerki ten wie) ale wyczułam coś innego - zapach acetonu. Czyli ciała ketonowe, czyli cukrzyca. Poszliśmy do weta - diagnoza się potwierdziła i od tamtego czasu kita bierze codziennie insulinę, dobry apetyt jej został więc wygląda już jak wrzeciono. Niestety odchudzanie kota, kiedy ma się całe stado nie jest łatwe więc trochę nadwagi cały czas mamy. Oczywiście mała była szansa że ktoś weźmie starą kotkę, do tego z cukrzycą więc postanowiliśmy, że zostaje z nami i dostała imię Javelina Co ciekawe od początku była zaznajomiona z zastrzykami insuliny co znaczy, że wcześniej na Ukrainie była też leczona a jej zły stan wynikał z tego, że z jakichś przyczyn to leczenie zostało przerwane.


Druga kotka -Molly już po kilku dniach zaczęła urabiać mojego męża, wchodziła mu na kolana, obejmowała łapkami i patrzyła w oczy. No i cóż - nie mógł już jej oddać Dostała imię Misza. Misza to dama dopiero uczy się walczyć o swoje przy naszych kotach. Jest bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzenie więc dostaje nieraz lepsze kąski niż reszta więc wszyscy czyhają na jej miski. Jak ktoś próbował zjeść jej jedzonko to ona leciutko pacała go w głowę i próbowała lekko odepchnąć - taka dama. Ale ostatnio już na kogoś naprychała i przylała z pazura za próbę kradzieży


#koty #pokazkota #zwierzaczki

2a8ba212-8ab3-4da0-857b-4c57fe7062de
282e1f3c-1578-42ba-8f9a-924ff379b415
6a235f02-fd65-465f-abd6-d434f18832ee
cd14af2e-cce6-4234-b3a8-479d41aefddc
543949ff-1b3f-450e-9694-7b838067d3a6

Zaloguj się aby komentować

Hej, Tomeczki mam nietypowy problem. Podobno smartfonem można zczytać dane z karty płatniczej. A co jeśli płaci się smartfonem zbliżeniowo - czy wtedy też można z drugiego smartfona wykraść dane karty?


#smartfony #cyberbezpieczenstwo

@rafal155 Sytuacja była taka że mój mąż płacił w sklepie zbliżeniowo i koleś co stał za nim też przyłożył swój telefon, jednocześnie z nim. Może gościowi się coś po prostu pomyliło ale jakieś dziwne to było

@serotonin_enjoyer jak są tam jakieś standardowe zabezpieczenia polskich banków i do tej pory nic się nie stało, to ja bym się nie martwił

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Loki


Największy z moich kotów i chociaż nie jest gruby jest strasznie ciężki, chyba to sprawka domieszki orientalnych genów. Z charakteru taki nieśmiałek trochę, ale z biegiem czasu robi się z niego coraz większa przylepa


#pokazkota #koty #zwierzaczki


Ostatnią czwórkę zostawiam na przyszły tydzień

83266e7d-6727-476a-a0e7-ec5c198fdab5
e449c406-0253-4d48-a39d-e78d19467988
d4c99760-365e-45ad-aeab-03c1de341bd9

Zaloguj się aby komentować

Freja


Drobniutka, malutka ale jak ona mruczy... Mają coś z Lokim z kotów orientalnych - śliska, gładka ale twarda w dotyku sierść i długie nogi


#pokazkota #koty #zwierzaczki

b5cfcb9c-9210-4c22-9a83-d0f02f7f9c7c
f933a7d9-7a3b-4629-93b5-6693351a34d1
f156e7cf-41ce-4008-9656-75bc870e3672
89c7d449-e7f0-4dca-97fa-6728da53ec4b
432c0061-c529-4b5f-86ea-ddb400c59f7d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam koleżankę, która dokarmia wolnożyjące koty. Udało jej się wszystkie wyłapać i posterylizować oprócz jednej kotki. No i oczywiście wyprowadziła kocięta na wiosnę. Kociaki miały koci katar więc po wielu trudach odłowiłyśmy je i trafiły do nas na tymczas. Loki, Odynka i Freya. Oczywiście znowu na tymczas ale podczas leczenia kociego kataru przyplątała się ta panleukopenia, Zachorowały wszystkie młode kociaki - Zuzanka, Marianka, i ta nowa trójka. Walczyliśmy o wszystkich z całych sił ale panleukopenia to straszna k⁎⁎wa i zabrała Odynkę, która ledwo co wyszła z kociego kataru i straciła przy tym oko i Mariankę, która miała chorobę autoimmunologiczną i brała steryd więc też miała obniżoną odporność. Po tej walce oczywiście nie chcieliśmy się rozstawać z Lokim i Freją więc znowu padła decyzja że zostają na stałe


#pokazkota #koty #zwierzaczki

9dce9a02-5fc5-40f6-b831-4ec376ddf4bf
072f6ba6-8d9c-48ca-9fc0-9d41de343834
e4829201-3b19-4b2b-b4f4-0cfd0687c760
7e36ae98-dca5-4eb9-82ea-29f780ac3c38

Zaloguj się aby komentować

Podobno w piątki miał być dzień kota zgodnie z rozporządzeniem @dywagacja więc zgodnie z obietnicą dziś przedstawię wam kolejną część mojej niemałej gromadki. W pewnym momencie naszego życia pojawiły się w naszym domu dwie wyrzucone w pudełku koteczki - Zuzanka i Marianka. Post będzie trochę smutny bo Marianki już z nami nie ma. Koteczki miały być u nas tylko na tymczasie i szukaliśmy i stowarzyszenie prozwierzęce z naszego miasta domu dla nich ale w międzyczasie okazało się, że Marianka jest dosyć poważnie chora a ludzie chętni je zaadoptować są totalnie od czapy (na przykład tydzień po sylwestrze telefon - pani mówi że miała dwie kotki ale jedna się wystraszyła petard i uciekła i ona chce drugą dobrać). W związku z chorobą Marianki postanowiliśmy zostawić obie panny. Udało nam się ustabilizować stan Marianki musiała tylko brać sterydy i żyłaby sobie z nami do dziś gdyby nie zmiotła jej panleukopenia około roku później. Strasznie mi jej brakuje


W każdym razie wrzucam zdjęcia obu panien jak były małe i Zuzanki teraz. Zuza to rozrabiaka i uwielbia aportować (nawet teraz stoi nade mną z zabaką, żeby jej rzucać) i uwielbia lizać ludzi po twarzy.


#pokazkota #koty #zwierzaczki

8748df71-e7b6-4173-89c2-d40ca257e1a0
d4c9ddcc-c893-4f72-9eee-e43535c71222
24bfe61b-9470-4d4f-a5c1-c859f862f1d2
f3af8a66-4bfb-41ed-b4b8-4d804a7edec2

Zaloguj się aby komentować

#bookmeter 4+1=5


Tytuł: Nic tu po was


Autor: Kevin Wilson


Gatunek: literatura piękna


Ocena: 6/10


Pierwsza ukończona przeze mnie książka w tym roku. Przyswoiłam ją w formie audiobooka (świetna lektorka - Laura Breszka). Do słuchania zazwyczaj wybieram książki mniej wymagające, żeby można było słuchać podczas codziennych czynności. Tej książki się bardzo fajnie słuchało, napisana prostym, ładnym językiem, interesująca treść, fajni bohaterowie. A o czym opowiada? Madison i Lilliana były nierozłącznymi przyjaciólkami w szkole choć dzieliło je wiele różnic. Po tym jak Lilliana została wydalona ze szkoły nie widywały się z Madison ale podtrzymywały kontakt listownie. Po kilku latach Madison, która została żoną senatora zaprasza do siebie Lillian (pracującą na kasie i mieszkającą na strychu u swojej matki) oferując jej pracę. Na miejscu okazuje się, że mąż Madison ma dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa i dzieci te mają pewną przypadłość - kiedy są pod wpływem silnych emocji ulegają samozapłonowi. Ogień nie robi im krzywdy ale mogą wywołać pożar. Madison chce by Lillian została opiekunką dzieci.


Ten jeden fantastyczny element nie jest tak na prawdę ważny dla treści książki. Ta skłonność dzieci do samozapłonu jest metaforą. Oto ważny polityk ubiegający się o ważne stanowisko ma dzieci z pierwszego małżeństwa ze "wstydliwym" problemem. Ważniejsze w książce są relacje między bohaterami i to jak cała sytuacja zmieni ich życie.


Ogólnie polecam


#ksiazki #hejtoczyta

fc946196-f53d-466d-a5dc-77fe79a92efc

Zaloguj się aby komentować

Arielka zwana kozą, anielka, adżelką. Trafiła do nas po smierci naszego najstarszego kota kiedy to nasze myślenie zmienilo sie z "cztery koty to za dużo" na "były cztery to znowu musi byc cztery". Wzięta z fundacji. Byla po jakims wypadku po którym straciła wladze w tylnich łapach. Jak ja braliśmy była już wyleczona ale lekki niedowład jej zostal i ma jakies zaburzenia neurologiczne w stylu padaczki podczas snu. Jak do nas trafila dala nam w kość bo uwielbiala sikać w pościel. Byliśmy juz bezradni ale wszystko ustało po tym jak przeprowadziliśmy sie do nowego mieszkania. Arielka miala byc juz ostatnim kotem, po przeprowadzce zdecydowalismy sie jeszcze na piesa - Zośkę a potem drugiego piesa Maćka. A potem to już poszło z górki. Szkoda gadać...

2b8e300c-c8d9-4b06-8a67-20d279b46d0c
dd8404f1-c7a0-42b8-9bcb-4a7da36b09bb
2c829ae1-5859-4260-bb58-52c0eca0f431

@Pan_Wiesio Weź nie żartuj człowieku, wiesz ile jest kitków które tylko marzą o tym żeby popracować z człowiekiem na Home Office. Szczególnie ostatnio, wszystko drożeje i nikt nie chce brać sobie zobowiązania na głowę a kto może to wyrzuca. Rozejrzyj się tylko i zaraz nie będziesz pracował sam

@serotonin_enjoyer fajnie by było tylko do pracy mieć kotka, bo na codzień, mieszkając samemu na zadupiu, to bym nie miał za bardzo możliwości odpowiednio się zaopiekować zwierzakiem ech, życie...

Zaloguj się aby komentować

Trzecia z kolei panna Lilith, zwana Lili bądź Lilutek. Jest to kawał baby, nie dogaduje sie z reszta kotów. Uwielbia siedzieć w ciasnych pudełkach. Kiedys spadła z balkonu z trzeciego piętra (mieliśmy balkon zabezpieczony niby, ale nie dość dobrze dla niej). Miała miednice oderwaną od kręgosłupa a pomimo to ani razu nie zalatwila sie na podkład tylko dzielnie maszerowała do kuwety.

372c0be8-4bbf-442f-9b36-69b282393224
77982447-b6ad-45b0-ad32-2c7081f1754e
5f4e4770-4f0e-4798-b173-7b199647daac

Zaloguj się aby komentować

Dobra kolejny z moich diabołów - Behemot. Brat Lucyfera z jednego miotu. Pierwsza para bliźniąt u mnie Też musi byc blisko mnie jak tylko usiądę albo sie położę. Jego cecha szczególna: jak w miskach nie ma suchych chrupek to Behemot uważa za stosowne sprawić łomot jakiemuś kotu w domu (czesto pada na jego brata Lucyfera)

59efa2e6-b49d-4dc9-a33d-a9fd645c712a
58c5c5ec-f6e9-44c6-b9b6-d3062166fc4e
3032e493-e3b8-4b70-a3cc-47c9d75edce7
604a5a99-7f9e-4700-bfe4-e72fbed2f624
84281ca5-516b-4346-88a8-da0455747d55

Zaloguj się aby komentować

Zachęcona wczoraj przez @dywagacja zaczynam floodowanie hejto zdjęciami moich kitku. Mam nadzieję, że hejto to wytrzyma. Zaczynamy od jednego z najstarszych z mojej gromadki - Lucyfera. Masakrycznie do mnie przywiązany, najmądrzejszy z moich kotów. Niedawno przeszedł operację w związku z nadczynnością tarczycy ale to gówno znowu wróciło więc będzie musiał być na lekach

502eb66c-501d-4856-8081-3669fd61d9d9
db998da9-2ad5-4344-a524-795b6a016ea1
4619a8bd-973a-4b8a-bd41-36065517e1fe
71bda7b3-a675-4a15-9193-22a0832fe08c

Zaloguj się aby komentować

Post powitalny, dopiero założyłam konto. Oczywiście spadochroniarka z wykopu. Ciekawe czy znajdę tu nową jakość. Mam nadzieję na trochę świeżości. Witam wszystkich hejtowiczów.


Zdjęcie małej Zośki dla uwagi

f56c23ef-d81d-4fb3-8d03-64db28f36d38

@serotonin_enjoyer oszukałaś mnjeee, najpierw dajesz focię jakiegoś słodziaka rudego do góry łapkami, a teraz wyszło że to kundlozor2000 (tak jak mój, tylko nie rudy). Pieseła wygłaskać za uszami, i cmoknąć w nos proszę natychmiast.

Zaloguj się aby komentować