Nie wiem czy ktoś ma taki sam problem i czy ktoś zgłaszał ale na appce nie odtwarzaja się filmy, wcześniej tylko ze streamable teraz i z yt
#hejto

Nie wiem czy ktoś ma taki sam problem i czy ktoś zgłaszał ale na appce nie odtwarzaja się filmy, wcześniej tylko ze streamable teraz i z yt
#hejto
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj u mnie z głośnika leci taka nuta - Sleeping pillow, grecka kapelka łącząca w swoim stylu folkowe klimaty z rockową psychodelią. Bardzo fajny klimatyczny rok a raczej chyba mało znany u nas. Jakby co śpiewają po angielsku
#muzyka #rock #sleepingpillow
Zaloguj się aby komentować
Loki
Największy z moich kotów i chociaż nie jest gruby jest strasznie ciężki, chyba to sprawka domieszki orientalnych genów. Z charakteru taki nieśmiałek trochę, ale z biegiem czasu robi się z niego coraz większa przylepa
#pokazkota #koty #zwierzaczki
Ostatnią czwórkę zostawiam na przyszły tydzień



Zaloguj się aby komentować
Freja
Drobniutka, malutka ale jak ona mruczy... Mają coś z Lokim z kotów orientalnych - śliska, gładka ale twarda w dotyku sierść i długie nogi
#pokazkota #koty #zwierzaczki





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mam koleżankę, która dokarmia wolnożyjące koty. Udało jej się wszystkie wyłapać i posterylizować oprócz jednej kotki. No i oczywiście wyprowadziła kocięta na wiosnę. Kociaki miały koci katar więc po wielu trudach odłowiłyśmy je i trafiły do nas na tymczas. Loki, Odynka i Freya. Oczywiście znowu na tymczas ale podczas leczenia kociego kataru przyplątała się ta panleukopenia, Zachorowały wszystkie młode kociaki - Zuzanka, Marianka, i ta nowa trójka. Walczyliśmy o wszystkich z całych sił ale panleukopenia to straszna k⁎⁎wa i zabrała Odynkę, która ledwo co wyszła z kociego kataru i straciła przy tym oko i Mariankę, która miała chorobę autoimmunologiczną i brała steryd więc też miała obniżoną odporność. Po tej walce oczywiście nie chcieliśmy się rozstawać z Lokim i Freją więc znowu padła decyzja że zostają na stałe
#pokazkota #koty #zwierzaczki




Zaloguj się aby komentować
Podobno w piątki miał być dzień kota zgodnie z rozporządzeniem @dywagacja więc zgodnie z obietnicą dziś przedstawię wam kolejną część mojej niemałej gromadki. W pewnym momencie naszego życia pojawiły się w naszym domu dwie wyrzucone w pudełku koteczki - Zuzanka i Marianka. Post będzie trochę smutny bo Marianki już z nami nie ma. Koteczki miały być u nas tylko na tymczasie i szukaliśmy i stowarzyszenie prozwierzęce z naszego miasta domu dla nich ale w międzyczasie okazało się, że Marianka jest dosyć poważnie chora a ludzie chętni je zaadoptować są totalnie od czapy (na przykład tydzień po sylwestrze telefon - pani mówi że miała dwie kotki ale jedna się wystraszyła petard i uciekła i ona chce drugą dobrać). W związku z chorobą Marianki postanowiliśmy zostawić obie panny. Udało nam się ustabilizować stan Marianki musiała tylko brać sterydy i żyłaby sobie z nami do dziś gdyby nie zmiotła jej panleukopenia około roku później. Strasznie mi jej brakuje
W każdym razie wrzucam zdjęcia obu panien jak były małe i Zuzanki teraz. Zuza to rozrabiaka i uwielbia aportować (nawet teraz stoi nade mną z zabaką, żeby jej rzucać) i uwielbia lizać ludzi po twarzy.
#pokazkota #koty #zwierzaczki




Zaloguj się aby komentować
#bookmeter 4+1=5
Tytuł: Nic tu po was
Autor: Kevin Wilson
Gatunek: literatura piękna
Ocena: 6/10
Pierwsza ukończona przeze mnie książka w tym roku. Przyswoiłam ją w formie audiobooka (świetna lektorka - Laura Breszka). Do słuchania zazwyczaj wybieram książki mniej wymagające, żeby można było słuchać podczas codziennych czynności. Tej książki się bardzo fajnie słuchało, napisana prostym, ładnym językiem, interesująca treść, fajni bohaterowie. A o czym opowiada? Madison i Lilliana były nierozłącznymi przyjaciólkami w szkole choć dzieliło je wiele różnic. Po tym jak Lilliana została wydalona ze szkoły nie widywały się z Madison ale podtrzymywały kontakt listownie. Po kilku latach Madison, która została żoną senatora zaprasza do siebie Lillian (pracującą na kasie i mieszkającą na strychu u swojej matki) oferując jej pracę. Na miejscu okazuje się, że mąż Madison ma dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa i dzieci te mają pewną przypadłość - kiedy są pod wpływem silnych emocji ulegają samozapłonowi. Ogień nie robi im krzywdy ale mogą wywołać pożar. Madison chce by Lillian została opiekunką dzieci.
Ten jeden fantastyczny element nie jest tak na prawdę ważny dla treści książki. Ta skłonność dzieci do samozapłonu jest metaforą. Oto ważny polityk ubiegający się o ważne stanowisko ma dzieci z pierwszego małżeństwa ze "wstydliwym" problemem. Ważniejsze w książce są relacje między bohaterami i to jak cała sytuacja zmieni ich życie.
Ogólnie polecam
#ksiazki #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
Arielka zwana kozą, anielka, adżelką. Trafiła do nas po smierci naszego najstarszego kota kiedy to nasze myślenie zmienilo sie z "cztery koty to za dużo" na "były cztery to znowu musi byc cztery". Wzięta z fundacji. Byla po jakims wypadku po którym straciła wladze w tylnich łapach. Jak ja braliśmy była już wyleczona ale lekki niedowład jej zostal i ma jakies zaburzenia neurologiczne w stylu padaczki podczas snu. Jak do nas trafila dala nam w kość bo uwielbiala sikać w pościel. Byliśmy juz bezradni ale wszystko ustało po tym jak przeprowadziliśmy sie do nowego mieszkania. Arielka miala byc juz ostatnim kotem, po przeprowadzce zdecydowalismy sie jeszcze na piesa - Zośkę a potem drugiego piesa Maćka. A potem to już poszło z górki. Szkoda gadać...



Zaloguj się aby komentować
Trzecia z kolei panna Lilith, zwana Lili bądź Lilutek. Jest to kawał baby, nie dogaduje sie z reszta kotów. Uwielbia siedzieć w ciasnych pudełkach. Kiedys spadła z balkonu z trzeciego piętra (mieliśmy balkon zabezpieczony niby, ale nie dość dobrze dla niej). Miała miednice oderwaną od kręgosłupa a pomimo to ani razu nie zalatwila sie na podkład tylko dzielnie maszerowała do kuwety.



Zaloguj się aby komentować
Dobra kolejny z moich diabołów - Behemot. Brat Lucyfera z jednego miotu. Pierwsza para bliźniąt u mnie





Zaloguj się aby komentować
Zachęcona wczoraj przez @dywagacja zaczynam floodowanie hejto zdjęciami moich kitku. Mam nadzieję, że hejto to wytrzyma. Zaczynamy od jednego z najstarszych z mojej gromadki - Lucyfera. Masakrycznie do mnie przywiązany, najmądrzejszy z moich kotów. Niedawno przeszedł operację w związku z nadczynnością tarczycy ale to gówno znowu wróciło więc będzie musiał być na lekach




Zaloguj się aby komentować
Post powitalny, dopiero założyłam konto. Oczywiście spadochroniarka z wykopu. Ciekawe czy znajdę tu nową jakość. Mam nadzieję na trochę świeżości. Witam wszystkich hejtowiczów.
Zdjęcie małej Zośki dla uwagi

Zaloguj się aby komentować