Hejto.pl
Zdjęcie w tle

serotonin_enjoyer

Fenomen
  • 309wpisów
  • 1641komentarzy

Mam koleżankę, która dokarmia wolnożyjące koty. Udało jej się wszystkie wyłapać i posterylizować oprócz jednej kotki. No i oczywiście wyprowadziła kocięta na wiosnę. Kociaki miały koci katar więc po wielu trudach odłowiłyśmy je i trafiły do nas na tymczas. Loki, Odynka i Freya. Oczywiście znowu na tymczas ale podczas leczenia kociego kataru przyplątała się ta panleukopenia, Zachorowały wszystkie młode kociaki - Zuzanka, Marianka, i ta nowa trójka. Walczyliśmy o wszystkich z całych sił ale panleukopenia to straszna k⁎⁎wa i zabrała Odynkę, która ledwo co wyszła z kociego kataru i straciła przy tym oko i Mariankę, która miała chorobę autoimmunologiczną i brała steryd więc też miała obniżoną odporność. Po tej walce oczywiście nie chcieliśmy się rozstawać z Lokim i Freją więc znowu padła decyzja że zostają na stałe


#pokazkota #koty #zwierzaczki

9dce9a02-5fc5-40f6-b831-4ec376ddf4bf
072f6ba6-8d9c-48ca-9fc0-9d41de343834
e4829201-3b19-4b2b-b4f4-0cfd0687c760
7e36ae98-dca5-4eb9-82ea-29f780ac3c38

Zaloguj się aby komentować

Podobno w piątki miał być dzień kota zgodnie z rozporządzeniem @dywagacja więc zgodnie z obietnicą dziś przedstawię wam kolejną część mojej niemałej gromadki. W pewnym momencie naszego życia pojawiły się w naszym domu dwie wyrzucone w pudełku koteczki - Zuzanka i Marianka. Post będzie trochę smutny bo Marianki już z nami nie ma. Koteczki miały być u nas tylko na tymczasie i szukaliśmy i stowarzyszenie prozwierzęce z naszego miasta domu dla nich ale w międzyczasie okazało się, że Marianka jest dosyć poważnie chora a ludzie chętni je zaadoptować są totalnie od czapy (na przykład tydzień po sylwestrze telefon - pani mówi że miała dwie kotki ale jedna się wystraszyła petard i uciekła i ona chce drugą dobrać). W związku z chorobą Marianki postanowiliśmy zostawić obie panny. Udało nam się ustabilizować stan Marianki musiała tylko brać sterydy i żyłaby sobie z nami do dziś gdyby nie zmiotła jej panleukopenia około roku później. Strasznie mi jej brakuje


W każdym razie wrzucam zdjęcia obu panien jak były małe i Zuzanki teraz. Zuza to rozrabiaka i uwielbia aportować (nawet teraz stoi nade mną z zabaką, żeby jej rzucać) i uwielbia lizać ludzi po twarzy.


#pokazkota #koty #zwierzaczki

8748df71-e7b6-4173-89c2-d40ca257e1a0
d4c9ddcc-c893-4f72-9eee-e43535c71222
24bfe61b-9470-4d4f-a5c1-c859f862f1d2
f3af8a66-4bfb-41ed-b4b8-4d804a7edec2

Zaloguj się aby komentować

#bookmeter 4+1=5


Tytuł: Nic tu po was


Autor: Kevin Wilson


Gatunek: literatura piękna


Ocena: 6/10


Pierwsza ukończona przeze mnie książka w tym roku. Przyswoiłam ją w formie audiobooka (świetna lektorka - Laura Breszka). Do słuchania zazwyczaj wybieram książki mniej wymagające, żeby można było słuchać podczas codziennych czynności. Tej książki się bardzo fajnie słuchało, napisana prostym, ładnym językiem, interesująca treść, fajni bohaterowie. A o czym opowiada? Madison i Lilliana były nierozłącznymi przyjaciólkami w szkole choć dzieliło je wiele różnic. Po tym jak Lilliana została wydalona ze szkoły nie widywały się z Madison ale podtrzymywały kontakt listownie. Po kilku latach Madison, która została żoną senatora zaprasza do siebie Lillian (pracującą na kasie i mieszkającą na strychu u swojej matki) oferując jej pracę. Na miejscu okazuje się, że mąż Madison ma dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa i dzieci te mają pewną przypadłość - kiedy są pod wpływem silnych emocji ulegają samozapłonowi. Ogień nie robi im krzywdy ale mogą wywołać pożar. Madison chce by Lillian została opiekunką dzieci.


Ten jeden fantastyczny element nie jest tak na prawdę ważny dla treści książki. Ta skłonność dzieci do samozapłonu jest metaforą. Oto ważny polityk ubiegający się o ważne stanowisko ma dzieci z pierwszego małżeństwa ze "wstydliwym" problemem. Ważniejsze w książce są relacje między bohaterami i to jak cała sytuacja zmieni ich życie.


Ogólnie polecam


#ksiazki #hejtoczyta

fc946196-f53d-466d-a5dc-77fe79a92efc

Zaloguj się aby komentować

Arielka zwana kozą, anielka, adżelką. Trafiła do nas po smierci naszego najstarszego kota kiedy to nasze myślenie zmienilo sie z "cztery koty to za dużo" na "były cztery to znowu musi byc cztery". Wzięta z fundacji. Byla po jakims wypadku po którym straciła wladze w tylnich łapach. Jak ja braliśmy była już wyleczona ale lekki niedowład jej zostal i ma jakies zaburzenia neurologiczne w stylu padaczki podczas snu. Jak do nas trafila dala nam w kość bo uwielbiala sikać w pościel. Byliśmy juz bezradni ale wszystko ustało po tym jak przeprowadziliśmy sie do nowego mieszkania. Arielka miala byc juz ostatnim kotem, po przeprowadzce zdecydowalismy sie jeszcze na piesa - Zośkę a potem drugiego piesa Maćka. A potem to już poszło z górki. Szkoda gadać...

2b8e300c-c8d9-4b06-8a67-20d279b46d0c
dd8404f1-c7a0-42b8-9bcb-4a7da36b09bb
2c829ae1-5859-4260-bb58-52c0eca0f431

Zaloguj się aby komentować

Trzecia z kolei panna Lilith, zwana Lili bądź Lilutek. Jest to kawał baby, nie dogaduje sie z reszta kotów. Uwielbia siedzieć w ciasnych pudełkach. Kiedys spadła z balkonu z trzeciego piętra (mieliśmy balkon zabezpieczony niby, ale nie dość dobrze dla niej). Miała miednice oderwaną od kręgosłupa a pomimo to ani razu nie zalatwila sie na podkład tylko dzielnie maszerowała do kuwety.

372c0be8-4bbf-442f-9b36-69b282393224
77982447-b6ad-45b0-ad32-2c7081f1754e
5f4e4770-4f0e-4798-b173-7b199647daac

Zaloguj się aby komentować

Dobra kolejny z moich diabołów - Behemot. Brat Lucyfera z jednego miotu. Pierwsza para bliźniąt u mnie Też musi byc blisko mnie jak tylko usiądę albo sie położę. Jego cecha szczególna: jak w miskach nie ma suchych chrupek to Behemot uważa za stosowne sprawić łomot jakiemuś kotu w domu (czesto pada na jego brata Lucyfera)

59efa2e6-b49d-4dc9-a33d-a9fd645c712a
58c5c5ec-f6e9-44c6-b9b6-d3062166fc4e
3032e493-e3b8-4b70-a3cc-47c9d75edce7
604a5a99-7f9e-4700-bfe4-e72fbed2f624
84281ca5-516b-4346-88a8-da0455747d55

Zaloguj się aby komentować

Zachęcona wczoraj przez @dywagacja zaczynam floodowanie hejto zdjęciami moich kitku. Mam nadzieję, że hejto to wytrzyma. Zaczynamy od jednego z najstarszych z mojej gromadki - Lucyfera. Masakrycznie do mnie przywiązany, najmądrzejszy z moich kotów. Niedawno przeszedł operację w związku z nadczynnością tarczycy ale to gówno znowu wróciło więc będzie musiał być na lekach

502eb66c-501d-4856-8081-3669fd61d9d9
db998da9-2ad5-4344-a524-795b6a016ea1
4619a8bd-973a-4b8a-bd41-36065517e1fe
71bda7b3-a675-4a15-9193-22a0832fe08c

Zaloguj się aby komentować

Post powitalny, dopiero założyłam konto. Oczywiście spadochroniarka z wykopu. Ciekawe czy znajdę tu nową jakość. Mam nadzieję na trochę świeżości. Witam wszystkich hejtowiczów.


Zdjęcie małej Zośki dla uwagi

f56c23ef-d81d-4fb3-8d03-64db28f36d38

@serotonin_enjoyer oszukałaś mnjeee, najpierw dajesz focię jakiegoś słodziaka rudego do góry łapkami, a teraz wyszło że to kundlozor2000 (tak jak mój, tylko nie rudy). Pieseła wygłaskać za uszami, i cmoknąć w nos proszę natychmiast.

Zaloguj się aby komentować