Trzecia z kolei panna Lilith, zwana Lili bądź Lilutek. Jest to kawał baby, nie dogaduje sie z reszta kotów. Uwielbia siedzieć w ciasnych pudełkach. Kiedys spadła z balkonu z trzeciego piętra (mieliśmy balkon zabezpieczony niby, ale nie dość dobrze dla niej). Miała miednice oderwaną od kręgosłupa a pomimo to ani razu nie zalatwila sie na podkład tylko dzielnie maszerowała do kuwety.


