
l__p
- 1877wpisów
- 1525komentarzy
Codziennie medytuję, piję herbatkę i czytam po nocach. Poza tym mieszkam w DE i pracuję w IT.

Codziennie medytuję, piję herbatkę i czytam po nocach. Poza tym mieszkam w DE i pracuję w IT.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
82 + 1 = 83
Tytuł: Mgły Avalonu
Autor: Marion Zimmer Bradley
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-8116-434-4
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 5/52 (3 książki / 2 komiksy)
Na sam początek. Autorka zasługuje na potępienie, ale nie znaczy to że utwór również.
Kim jest Król Artur każdy wie i ja też tam niby wiedziałem: że niby Lancelot, Ginewra, Merlin i jakiś okrągły stół, i ten Graal. Tak na prawdę to nigdy się w legendy arturiańskie nie zagłębiałem i postanowiłem to zmienić. A że Sapkowski w "Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini" napisał o tej pozycji: "obok 'Był sobie raz na zawsze Król' White'a bezsprzecznie najlepszy tetelling legendy aruriańskiej", no to postanowiłem przeczytać. Wszedłem na LubimyCzytać by się czegoś jeszcze o tym dowiedzieć i czytam "Magiczna legenda Króla Artura, opowiedziana z perspektywy kobiet, które dzierżyły władzę zza tronu." - OK zapowiada się ciekawie i pewnie będzie super lektura.
I się przejechałem. O Bogini! Cóż żesz mi uczyniła?! Pomysł i historia sama w sobie - klasunia, ale mam zastrzeżenia do samego wykonania. Dostajemy bardzo powolną opowieść, która jest niepotrzebnie rozwleczona na ponad 1100 stron! W większości rozterki naszych bohaterek na kartach histori są podobne:
* Irgiany (początek histori, matka Artura): Chciałabym być z Utherem, ale jestem żoną Garloisa. Kocham Uthera, ale jestem żoną Garloisa i tu mi dobrze. Ale jesteśmy sobie przeznaczeni, ale nie będę słuchać się Viviany itd.
* Morgiany: No kocham Lancelota, ale on mnie nie chce. Miałam mu się oddać, a nie Królowi Bykowi. Albo: zdradziłam Boginię, ale bym chciała wrócić do Avalonu. Jestem niegodna, ale tak bym chciała do Avalonu, itd. Jedno muszę przyznać, postać Morgiany jest najbardziej skomplikowaną w tej książce i najwięcej się rozwija i zmienia w trakcie trwania historii.
* Gwenifer (Ginewra): kocham Lancelota, ale jestem żoną Artura. Nie mogę grzeszyć, bo Bóg mnie ukarze i nie urodzę potomka Arturowi. Ale tak bardzo chciałabym z Lancelotem, ale nie mogę itd.
Po pewnym czasie staje się to męczące i sprawia, że postacie w moim odczuciu stają się jednowymiarowe. Jedynie u Morgiany dzieje się trochę więcej. Co można powiedzieć o postaciach męskich? Niewiele, bo są one tylko tłem, tak jak tłem jest również tendencyjna wojna starych religii z chrześcijaństwem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytamponocach #fantasy #krolartur

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
73 + 1 = 74
Tytuł: Kwiaty dla Algernona
Autor: Daniel Keyes
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Ocena: 8/10
ISBN: 978-83-8188-450-1
Prywatny licznik: 4/52 (2 książki / 2 komiksy)
Dostałem tę książkę pod choinkę i nie planowałem jej czytać tak szybko
Nie jest to klasyczna powieść S-F i trochę mi to przeszkadzało. Sam pomysł zwiększenia inteligencji głównego bohatera mi się podobał, jednakże czuję niedosyt.
Trochę o treści. Charlie jest osobą o obniżonym IQ. W trakcie eksperymentu naukowego zostaje odblokowany jego iloraz inteligencji, przez co Charlie w przeciągu kilku tygodni staje się geniuszem. Obserwujemy jego rozwój i radzenie sobie z emocjami jakie mu towarzyszą poprzez czytanie jego pamiętnika. Aż dochodzimy do jego upadku, gwałtownego obniżenia inteligencji do poziomu sprzed eksperymentu.
Forma tej książki - dziennik - pozwoliła mi wczuć się w emocje bohatera. Szczególnie podobały mi się fragmenty autoterapii i opowiadanie traum jakich Charlie doznał wcześniej. Byłem pełen empatii dla małego Charliego, a posiadanie 7-letniego szkraba w domu na pewno spotęgowało moje odczucia.
Tak jak forma dziennika mi się podobała, to uważam że poprzedzielanie historii innymi punktami widzenia dałoby lepszy efekt. Mielibyśmy trochę wytchnienia od narracji tylu "ja vs reszta świata". Wydaje mi się również, że przedstawienie dehumanizacji głównego bohatera było odrobinę przesadzone, w szczególności w postaciach naukowców przeprowadzających eksperyment.
Ogólnie bardzo dobra książka!
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #sciencefiction #czytamponocach

Jest odcinek Simpsonów mocno nawiązujący do Algernona
https://www.filmweb.pl/serial/Simpsonowie-1989-87960/episode/9/3
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Miał wyjść ładny rustykalny niski chlebek ala ciabatta, wyszedł balon xD
#bojowkapiekarska #chleb #pieczzhejto #chlebekzlp

Zaloguj się aby komentować
Zaczyn wyszedł idealny. Będzie pieczone ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#bojowkapiekarska #pieczzhejto #chleb #chlebekzlp

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
50 + 1 = 51
Wszystkich nowych na tagu proszę u wrzucanie wpisów za pomocą skryptu: https://bookmeter.xyz
Psucie licznika nie jest ok 🙄
#bookmeter
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować