Zdjęcie w tle

l__p

Autorytet
  • 1646wpisów
  • 1366komentarzy

Codziennie medytuję, piję herbatkę i czytam po nocach. Poza tym mieszkam w DE i pracuję w IT.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moi drodzy!


U mnie zapierdziel, z wszystkim jestem spóźniony, a jutro przeprowadzka. Ale teraz jest czas na siódme spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego (#klubczytelniczy)!


Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:

"Billy Budd" Hermana Melvillego.


Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.


Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri

1f4cbc55-ad04-483f-961f-63ff1c02c457

@l__p zgadzam się z moll. Autor nie dał po sobie poznać czy preferuje kodeks naturalny czy wojskowy. Argumenty za/przeciw przytaczał tylko w kontekście kapitana jakby inni bohaterowie nie mieli nic do przekazania czytelnikowi.

@l__p zdziwiło mnie, że podczas procesu nie powołał żadnych świadków mogących rzucić światło na sytuację z Claggartem. Sam oskarżony nie domagał się wezwania osób, którym się zwierzał. Zarzut dotyczył morderstwa w afekcie, a sam Billy szybko się poddał osądowi kapitana. Mógł też poczekać na admirała i zdać się na jego doświadczenie.

O! To jest ta książka, którą od kilku lat mam zamiar przeczytać i myślałem, że tym razem mi się uda. Cóż: myliłem się.


Tylko tyle, niestety, mam w tym temacie do powiedzenia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować