Moi drodzy!


U mnie zapierdziel, z wszystkim jestem spóźniony, a jutro przeprowadzka. Ale teraz jest czas na siódme spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego (#klubczytelniczy)!


Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:

"Billy Budd" Hermana Melvillego.


Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce.


Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri

1f4cbc55-ad04-483f-961f-63ff1c02c457

Komentarze (23)

@moll ja przepraszałem w duchu wszystkich kawiarenkowiczów, którzy postanowili przeczytać tę książkę. Dawno takiej złej książki nie czytałem.

@l__p rzutem na taśmę...


Chociaż w tej książce faktycznie widać, która część została przez autora dopracowana, a gdzie sobie kleili w wydawnictwie jak im pasowało z notatek

@l__p @moll ja przyznaję, że wakacyjny czas średnio wpływa na moje czytelnictwo i do klubu czytelniczego wrócę prawdopodobnie we wrześniu.

@l__p a jeśli chodzi o pierwsze wrażenia to autor lubi sobie pogadać w dodatku nie na temat. Liczyłam na ciekawą morską opowieść (nawet przygodówkę xd). Zamiast tego dostałam przegadaną historię ze zbyt dużą ilością dygresji, nawiązań, które zaciemniały opowieść.

@l__p zgadzam się z moll. Autor nie dał po sobie poznać czy preferuje kodeks naturalny czy wojskowy. Argumenty za/przeciw przytaczał tylko w kontekście kapitana jakby inni bohaterowie nie mieli nic do przekazania czytelnikowi.

@l__p zdziwiło mnie, że podczas procesu nie powołał żadnych świadków mogących rzucić światło na sytuację z Claggartem. Sam oskarżony nie domagał się wezwania osób, którym się zwierzał. Zarzut dotyczył morderstwa w afekcie, a sam Billy szybko się poddał osądowi kapitana. Mógł też poczekać na admirała i zdać się na jego doświadczenie.

O! To jest ta książka, którą od kilku lat mam zamiar przeczytać i myślałem, że tym razem mi się uda. Cóż: myliłem się.


Tylko tyle, niestety, mam w tym temacie do powiedzenia.

Zaloguj się aby komentować