[CVE-2025-38001] Exploiting All Google kernelCTF Instances And Debian 12 With A 0-Day For $82k: A RBTree Family Drama (Part One: LTS & COS) - https://syst3mfailure.io/rbtree-family-drama/
Tytuł: Ukryty potencjał. Ty też go masz i co z nim zrobisz?
Autor: Adam Grant
Kategoria: poradniki
Format: książka papierowa
Ocena: 8/10
Żeby było jasne. Książkę dostałem od wydawnictwa. Deal jest taki. Mam napisać recenzje, która w żaden sposób nie jest moderowana. To się zgodziłem. To po pierwsze. Po drugie to Gladwell coś poleca no to dziadostwa nie będzie. I dobrze. Książka jest pisana, tak jakby autor prowadził wykład. Jest trochę odniesień do swojej osoby, ale to z racji tego jak on "wydobywał" swój potencjał. Droga przez mękę, ale działał proaktywnie to znaczy, jak mu coś nie wychodziło to szukał innego sposobu. Przykłady innych ludzi też są. Para poliglotów i ich początek z nauką języków. Prosty nie był. Wystawiali się na dyskomfort, tj. zamieszkali w kraju, którego języka się uczyli, zaczepiali ludzi i z nimi rozmawiali. Wchłonęli wiedzę i nowe umiejętności jak gąbka. Z dalszych rozdziałów, że perfekcjonizm nie jest super przydatny, ale też nie wolno odstawić dziadostwa. Najlepiej mieć wsparcie w postaci mentora czy drugiej osoby. Codzienna praca niech będzie postrzegana jako coś w rodzaju konkrecji, zabawy, tak żeby nie popaść w rutynę. Autor też zauważa, że podczas odpoczynku to nie jeden i drugi wpadali na dobre pomysły. Należy też pomagać innym, bo przez to sami się dużo uczymy. I każdy jest ważny, jak wskazuje system edukacji w Finlandii. Dalej są rady z dowodami, że lider to musi być osoba znająca się na temacie, ale z ponadprzeciętnymi umiejętnościami społecznymi. Spotkania à la burza mózgu, gdzie ludzie z wybujałym ego czy tam wazeliniarze mają pierwszeństwo można olać na rzecz pisania na kartce (anonimowo) swoich pomysłów. Tutaj jest przykład z górnikami w Chile. I tak idziemy do końca, gdzie jest przykład gościa, co chciał zostać astronautą, ale NASA, go co rusz odrzucała. Wykorzystał opisane wcześniej mechanizmy i tak po 13 latach dopiął swego. Kontekst w jaki sposób, gdzie ktoś doszedł, np. stanowiska jest też ważny. Książkę kończy spis głównych myśli przewodnich każdego z rozdziałów. W sumie spoko.
Informatyka głównie kojarzy się z komputerami. Dla reszty rodziny to pewnie z drukarką i pomocą, bo coś się poprzestawiało w ustawieniach. A tu na ponad 300 stronach, matma, algebra, teoria programowania, działania na bitach i wiele innych rzeczy. Tak na pół akademicko. Mnie się podobało, bo w sumie szukałem podobnych pozycji.
Tytuł: Mężczyzna, którego na męża wybierać nie wolno!
Autor: Reinhold Gerling
Kategoria: poradnik
Format: e-book
Ocena: 6/10
Książkę przeczytałem, ponieważ memy. Takie z dwiema sylwetkami profilu głowy z boku z odpowiednim podpisem zaczerpniętym z tytułu książki. Sama książka jest z 1923 roku i kontekst jest tu ważny. Raz, bo powstała jako odpowiedź czytelniczek na książkę tego autora pt. "Dziewczyna, której za żonę brać się nie powinno...". Dwa to jest po I wojnie światowej i ilość mężczyzn jest dość ograniczona celem założenia rodziny i spłodzenia/wychowania dzieci. Te tak 50 stron miało być coś à la ówczesnym poradnikiem. Nie brać mężczyzny, co korzystał z prostytutek (tu mowa o wyniku badań przed ożenkiem),alkoholikiem czy rzeczone już sylwetki profili twarzy. Miały między innymi dawać wstępną ocenę o stanie zdrowia i rozumu danego mężczyzny. W podobnym tonie jest temat wzrostu, gdzie im wyższy, tym głupszy.
Całkiem zabawnie czyta się książkę z 2014 roku o dronach dzisiaj. Autor wskazuje, że z racji odrzutu to nie będzie możliwa instalacja broni strzeleckiej na dronie zamiast kamery. A wlatywanie dronem w pojazd czy w ludzi to strata finansowa. Chłop pewnie by zdziwił jak zobaczył, co się dzieje na Ukrainie. Ale od czegoś trzeba zacząć i tym właśnie jest ta książka. Jak zbudować swojego drona, teoria, fizyka, elektronika, żeby mieć ładny film/zdjęcia. Tak skrótowo opisane w iście amerykańskim stylu i humorze. Ciężkim dość.
Tytuł: Jak działa oprogramowanie? Tajemnice komputerowych mechanizmów szyfrowania, obrazowania, wyszukiwania i innych powszechnie używanych technologii
Autor: Anton V. Spraul
Kategoria: informatyka, matematyka
Format: e-book
Ocena: 7/10
Parę książek już przeczytałem odnośnie szeroko pojętej informatyki. Zawsze jest kryptografia, podstawy systemów operacyjnych i tak dalej. Spodziewałem się kolejnej książki w tym tonie. Tutaj są podstawy, ale takie bardziej na czasie i tak w zjadliwym wytłumaczeniu. Są wzory, ale tam, gdzie muszą. Taka na pół akademicka o algorytmach, grafice, kompresji danych, współbieżności. I tak idziemy dalej z bagażem w postaci poprzednich rozdziałów.
Łatwa książka to nie jest. Akademicka ze wzorami i wykresami. Poziom studiów. Pełny pod tytuł to "Podstawy teorii dla praktyków". Co dość sporo wyjaśnia.
Tytuł: 60 lat wojsk radiotechnicznych : zarys historii
Autor: Jan Ginowicz
Kategoria: militaria, wojskowość
Format: e-book
Ocena: 7/10
Książka z 2011 roku na upamiętnienie 60 lecia wojsk radiotechnicznych. Pisana przez mundurowych dla mundurowych, bo styl pisania jest szorstki. Jednak to nie problem. Zaczyna się od lat po wojennych i tak lecimy do XXI wieku. Dosłownie. Po licznych zdjęciach i sylwetkach osób aż bije po oczach postęp techniczny. Dalej są sylwetki poszczególnych jednostek. Tu zwraca uwagę rozmieszczenie, gdzie za czasów UW było za zachód a za NATO jest na wschód, przy czym liczba jednostek jest znacznie mniejsza. Gdzieniegdzie są wzmianki z ćwiczeń w ZSRR i jak się wojska zgrywały zaraz po naszym wejściu do Paktu. Ostatnie rozdziały to technikalia i dalsze sylwetki z biogramami mundurowych.
Tytuł: Podstawy bezpieczeństwa informacji. Praktyczne wprowadzenie
Autor: Jason Andress
Kategoria: informatyka, matematyka
Format: e-book
Ocena: 8/10
Dość fajna książka. Takie wprowadzenie po polsku do CISSPa lub pójścia do audytu, tak żeby zrozumieć i móc dogadać się z prawnikami. Ci no habla techniczne sprawy i zarazem wymyślają swoje definicje pojęć. Tak teraz będzie można podesłać im tytuł i czytaj habibi.
Książka to coś pomiędzy podręcznikiem a manualem, co należy robić na ówczesnym polu bitwy w kontekście Ukrainy. Odwołuje się do innych podręczników Marines czy to mowa o obronie, natarciu i postoju np. jakie rozkazy mają być wydawane. Zwraca uwagę na drony, zastosowanie odpowiedniej ochrony i samodzielność. Ta ostatnia jest rozumiana jako brak GPSa czy innych nowych form. Masz mapę drukowaną i zadanie do wykonania. Przed czytaniem radzę zapoznać się porządnie (czyli nie propagandowo) jak Rosjanie przeprowadzają ataki i bronią swoich pozycji.
Tytuł: Algorytmy, struktury danych i techniki programowania.
Autor: Piotr Wróblewski
Kategoria: informatyka, matematyka
Format: e-book
Ocena: 7/10
Czytałem wydanie V. Całkiem fajna książka, chociaż im dalej miała posmak akademicki. Pisana całkiem prostym językiem. Są wzory, grafy i kod w C++ żeby zrozumieć tematyczne algorytmy. A tych jest sporo. Do wyboru i koloru. Nieśmiertelna wieża Hanoi też jest.
Jak wypić jezioro przez słomkę, skrypt uczelniany.
Podstawowe zagadnienia współczesnego programowania - to nie tu.
Jak to powiedział osławiony Thor (zajechali go za wystąpienie przeciw #stopkillinggames), całość wiedzy jest dziś o wyciągnięcie ręki. Więc trzeba tylko zadbać o strukturę uczenia się.
Tytuł: Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem
Autor: Sylwia Czubkowska
Kategoria: reportaż
Format: e-book
Ocena: 8/10
O tym, jak big techy, czyli korpo pokroju Meta, Google, Uber, Amazon czy Netflix "rozpychają się" zaczęto coraz więcej mówić i pisać. Pewnie za sprawą AI i tego skąd te dane taki chatGPT ma. Autorka na wszystkie możliwe sposoby prześwietliła, jak to korpo jedne z drugim przejmuje, monopolizuje i utrzymuje poprzez lobbing swoje usługi głównie w Polsce. I tak poprzez Google i jego algorytmy i przejmowanie innych startupów staje się głównym rozgrywającym, tak chętnie i ochoczo przestępującym do programu Polska Cyfrowa. Podobnie z Microsoftem. Rząd ochoczo zgadza się, bo raz, że big techy mają swoich ludzi w Brukseli to w Warszawie również. Jak trzeba to i prawo pod korpo zostanie wprowadzone. Sprawa przejętego konto na Facebooku, które zostaje użyte do scamu nikogo nie interesuje. Podobnie jak patenty. Cyk i należy do korpo. Procesowanie to droga przez mękę. Dopiero korelacja wielu problemów jak gwałty na pasażerkach Ubera coś zmienia. Panoptykon robi, co może.