Tytuł: Overthinking, czyli gdy myślisz za dużo. 23 techniki pokonywania paraliżu analitycznego i skupiania się na teraźniejszości
Autor: Nick Trentor
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format: e-book
Ocena: 7/10
Książka o tym, jak wydostać się z pętli myślenia, gdzie jedna negatywna prowadzi do innych i błahy problem przeradza się w coś znacznie większego. Na początek jest wyjaśnienie, z czego to wynika, a później jak to zastopować. Różne sposoby i nie ma tu mowy o chodzenia na terapię, tylko na uświadomieniu sobie "z czym to się je". Krótka, ale konkretnie.
Nie tak dawno jeden z przedstawicieli polskiej szkoły osintu pisał głupoty odnośnie wojny hybrydowej. Poruszyło to byłego już mundurowego do napisania wątku, gdzie wyjaśnia co i jak. Tytuł tej książki też tam był. Generalnie jest to fikcja, gdzie w 2017 roku Rosja zajmuje Ukrainę i przemierza się do krajów bałtyckich. Dobrze ukazane, w jaki sposób Rosja korzysta przy pomocy "swojej" ludności do wywierania wpływu. Zabójstwa głównych liderów prorosyjskiego ruchu mające podjudzić ludzi do "zaproszenia" obcych wojsk. Atak cyber poprzedzający atak kinetyczny, gdzie wojska NATO jako misja szkoleniowa obrywają. Do tego to się jakoś to się trzymało, ale im dalej to już nie wiem co. Rosjanie zajmują Łotwę i nie przeszukują każdego krzaka, gdzie brytyjski oficer (pewnie wcielenie autora) przez kilka tygodni z odziałem ot, tak sobie koczuje w lesie? Atak na śmigłowiec z ekipy Putina, gdzie ten po 5 dniach od zajęcia kraju leci na jakąś konferencje i FSB nie sprawdza niczego? NATO zbierające się bez żadnych przeszkód przez prawie miesiąc bez jakiekolwiek ataku cyber, dywersji czy innego ze strony Rosji? Serio? Oczywiście pierwsze skrzypce gra Wielka Brytania, która z racji redukcji kosztów traci jeden lotniskowiec, ale wykombinowali coś, co jest chyba rootkitem, gdzie przerywa łączność z Kaliningrad i uniemożliwiają korzystanie Rosji z tamtejszych głowic jądrowych. Jeszcze Iskandery przeprogramowali... Na plus jest wskazanie polityki, gdzie Niemcy, Węgry, Grecja opierają się, co do wysłania wojsk NATO. No i fakt, że Brytyjczycy zmienili zdanie po utracie lotniskowca. Fikcyjna fikcja.
Książkę czytałem z kilku powodów. Pierwszy to uran, który pochodził z kopalń z Katangi. Drugi powód to film "Oblężenie Jadotville". Trzeci to Jan Zumbach i Dag Hammarskjöld. To wszystko w kraju afrykańskim, który stracił na znaczeniu dla ówczesnej opinii publicznej z powodu kryzysu kubańskiego. Powodów recesji i dlaczego mnogość krajów ONZ (nawet Iran był) skupiła się na tak małym skrawku ziemi, autor tłumaczy zaczynając od Leopolda I i II. Ilość zamachów stanu i główne postaci są liczne, ale dobrze wytłumaczone. Podobnie jak przełożenie całościowe tego, co się działo w Kongu na ludobójstwo w Rwandzie. Trochę zabrakło mi wątku o Che Guevara czy Irlandczykach, ale jednak to nie należało do głównego wątku.
Ilekroć czytam o początkach o czasach Mieszka czy Chrobrego to temat Italii i wojażach Ottona któregoś tam przewija się dość często. Sama bitwa nie jest taka spektakularna. Otto II za pomocą kawalerii wjechał z impetem na pałę z szeregi muzułmanów i zabił emira. Następnie Frankowie uznali, że bitwa wygrana i zsiedli z koni i zaczęli świętować. Drugi rzut muzułmanów podjął walkę i wyrżnął całą armię Ottona II, gdzie sam możnowładca musiał wiać i to dosłownie. Muzułmanie wycofali się na Sycylię. I tyle. Jednak ważna jest tutaj otoczka, która sprawiła, że w ogóle doszło do bitwy i co było po niej. I właśnie o tym jest ta książka. Plus jest opis uzbrojenia, taktyki i kto kim był we wczesnym średniowieczu. Są też Słowianie połabscy, wikingowie jak i Mieszko I, którego zwycięstwo pod Cedynią ukróciło kierunek zapędu Ottona I. Jest też Bizancjum, które mimo walk wewnętrznych chciało zatrzymać Italię w swoim inwentarzu. No i Saraceni, którzy chcieli na kontynencie rozgościć się na dobre. Tak więc Italia stała się miejscem spotkania trzech stron. Jest polemika ze źródłami, czy Otto II wygrał czy przegrał. Saraceni zaprzestali swojego marszu i Europa została uratowana po raz drugi przed islamem. Z drugiej strony Otto II tracąc armię zaczął poważne problemy ze Słowianami połabskimi i wikingami. Sama sytuacja wewnątrz kraju też była daleka od ideału. Na koniec autor wysuwa myśli, co by było gdybyśmy nie dali posłuchu Bizancjum i nie zerwali sojuszu z wikingami. Nie tylko Pomorze byśmy zyskali, ale też tereny za Odrą. Szkoda.
Na dziś to szału nie ma. W 2014 roku to pewnie robiło wrażenie. Chociaż to 170 stron, gdzie tekstu jest tak może ze 100. Reszta to screeny, dodatki i inne takowe. W tekście jest o Gitcie, podstawowych pojęciach, ale nie komendach. Dalej o Githubie, jak tworzyć repo, dodawać userów do teamu i tak dalej.
Ilość wojen na Bliskim Wschodzie i zaznajomieni się kto jest za kim i dlaczego naparza się przybiera postać bólu głowy. No, ale wypadałby wiedzieć, jak i dlaczego powstał Hezbollah. Historia zaczyna się od OWP, Falangi, lewicowych muzułmanów, Syrii i Izraela, bo cała ta zbieranina spotkała się w Libanie, żeby wspierać swoich kumpli na miejscu. Finalnie OWP przestało istnieć, ale "bojownicy palestyńscy" porozjeżdżali się po całym świecie. Izrael w dłuższej perspektywie czasowej narobił sobie więcej kłopotów niż korzyści, a Liban do dziś nie odbudował struktur państwowych i nic nie zapowiada się na poprawę.
Tytuł: Handbook of Intelligence and Guerrilla Warfare
Autor: Aleksandr Orłow
Kategoria: historia
Format: e-book
Ocena: 7/10
Żeby zrozumieć tą książkę trzeba napisać kim był autor. Autor był majorem bezpieczeństwa NKWD, rezydentem w Hiszpanii na czas wojny domowej. Szycha jednym słowem. I ta szych zwiała do USA. We wstępie pisze, że nie dawali mi spokoju ludzie i non stop pytali do radziecki wywiad to kolo napisał książkę. Czasowo tak opowiada do połowy lat 30 XX wieku. Dziś to już żadna tajemnica i jest powszechnie znane, jakie techniki używała KGB (tak pisze) i GRU. Sporo miejsca zajmują historię rosyjskich dyplomatów pod przykrywką. Polska w takich historiach dość często się przewija i to w pozytywnym dla nas świetle.
@konik_polanowy wojna w Azerbejdżan-Armenia i Rosja-Ukraina pokazały że piechociarz ma przechlapane, może się okopać i zabunkrować w ziemi i będzie skazany na śmierć, dron z kamerą termowizyjną znajdzie go w nocy i da namiary na artylerię, ma niewielkie szanse tylko gdy ogrzewa się chemiczne - ognisko/świeca obozowa to śmierć
Jak byłem nie raz i dwa na jakiś szkoleniach ze splunka to jakoś nie mogłem pojąć tej agregacji danych do systemu i jej podziału na kategorię. Tutaj jest to ładnie opisane. Podobnie jak z search query i GUI. Od 2012 roku to wiele się nie zmieniło.
Nie powiem, ale temat mnie skusił. Spodziewałem się, tego co tam będzie. Nie jakaś szuria, a coś a la spisek żarówkowy. Dobra dziennikarstwa robota, gdzie autor rozmawiał z osobami, którzy byli na spotkaniach, które miały i mają nadal przyłożenie na świat. Na przykład ceny zbóż kształtowane przez korpo a Arabska Wiosna. Takich powiązań zwłaszcza w finansach jest sporo. Kryzys z 2008 roku przewija się dość często. Takie jedno równanie, co zarabiasz właściwe nie wiadomo, od czego też jest. Jak i chciwość.