#perfumy
Powącham gdzieś stacjonarnie w Warszawie jakieś lepsze oudy i inne smrody?

#perfumy
Powącham gdzieś stacjonarnie w Warszawie jakieś lepsze oudy i inne smrody?
@jatutylkoperfumy Chociaż smrodliwych miejsc jest wiele trzeba bardzo uważać na wszechobecne opłaty. To nie jakiś Łowicz i w Warszawie płaci się za takie rzeczy.
Za to w MZK śmierdzi za darmo - osobiście nie przepadam, jednak domyślam się że Smród to perfuma jak każda inna dla doświadczonego wąchacza - nie oceniam. Jesli nęcą Cię jakieś konkretne grupy zapachowe - a nie chodzi o dowolną d⁎⁎e bezdomnego - to popytaj w dedykowanych społecznościach: fetyszystów i perfumiarzy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Miesiąc wytrzymałem bez zakupów, ale głupi by nie kupił w tej cenie.
Podzielę się Meo Fusciuni Little Song po 4.8zl/ml, minimum 10ml. Kawa, zgaszony pet i róża, obawiałem się, że będzie j⁎⁎ał ale nie, całkiem przyjemny i noszalny.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kolega mi tu smaka narobił na Roję, pokażcie co macie na sell, flaki i mililitry
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Najnowsza kolekcja ALD moim nosem, na razie 3 z 5:
1. Oud Luwak II - jako koneser kawy miałem ogromne oczekiwania wobec tego zapachu, ale niestety… gdybym nie wiedział, że mam szukać nut kawowych (mielenia/palenia/parzenia/whatever), to nigdy bym na nie nie wpadł.
Otwarcie dość „skunky” ale nie odpychające, z dymno-metaliczną nutą wiercącą w nosie, obstawiam tu oud indyjski (WaPIII ma to samo w otwarciu ale mniej). Pod spodem wyczuwalna żywica. Projekcja średnia ale tylko na otwarciu. Po godzinie-dwóch całość się uspokaja i wygładza w stronę przyjemniejszego, kremowo-kawowego klimatu i jest na prawdę dobrze, wręcz aromaterapeutycznie… tylko że, żeby to poczuć, muszę ryć nosem w skórze jak świnia w gnoju. Sprawdził by się za to do spańka gdy już się wygładzi.
2. War and Peace III - na starcie dużo mocniejsza projekcja niż OL II. Od razu uderza naturalne piżmo - gładkie, ciepłe i bardzo przyjemne. Zaraz za nim pojawia się znajoma z OL II ostrość dymno-metaliczna ale nieco łagodniejsza, a następnie słodkości dodaje delikatna róża i odrobina żywicy z lekkim, zwierzęcym akcentem. Całość robi bardzo pozytywne wrażenie.
Po około dwóch godzinach kompozycja się uspokaja - znika ostra krawędź i pozostaje głównie duet pudrowego piżma i bardzo nienachalnej lekko słodkiej róży. W tej formie utrzymuje się na prawdę długo, wciąż dość mocno projektując. Musk do tej pory znałem głównie syntetyczny i zawsze dość szybko mnie męczył, tutaj było inaczej aczkolwiek po ~8h poszedłem wziąć szybszy prysznic bo już było tego za dużo. Jeśli ktoś lubi piżmo, prawdopodobnie pokocha ten zapach, bo pięknie stapia się ze skórą i tworzy z nią niemal jedność.
3. Cuir de Russie II - na razie mój faworyt, otwarcie dość ciężkie mroczne i surowe, ale nie odpychające i dość szybko łagodnieje. Przejście od opalanej, smolnej brzozy z niuansami skóry do lekkości kwiatów trwa maksymalnie godzinę i jest to idealnie wyważone. Po tym ciekawym otwarciu zostajemy z pudrowymi kwiatami, nienachalną żywicą i słodkim zamszem(?). Kolejne bogactwo naturalnych składników mistrzowsko zblendowane, parametry przyzwoite acz słabsze niż w WaP III.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
siedzę i oglądam
na wielkim ekranie
alien earth
i pachnę pięknie monarchem oudowym
kotek leży obok, zero potrzeb
Pozdrawiam pachnących z #perfumy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Rozleję trochę tego Majonezu od Pana Prina.
18zł/ml + szkło
Opis:
Majnoon otwiera się jak rytuał porannej inspiracji – intensywną kawą, ale nie w wersji minimalistycznej. To kawa podana w najbardziej zmysłowej odsłonie: gęsta, przyprawiona szafranem, cynamonem i gałką muszkatołową, z lekko owocową nutą granatu. To zapach, który nie tylko pobudza, ale i uzależnia, tworząc iluzję ciepła i przyjemnej dekadencji.
W miarę upływu czasu kompozycja nabiera gęstości. Skóra, tytoń, róża – trzy elementy, które balansują na granicy klasycznej elegancji i niepokornego buntu.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kocham perfumy, dobranoc
#perfumy
@jatutylkoperfumy Pamiętam, jak parę lat temu uwielbiałem kłaść się w Guerlain Ideal Cologne. Dziś to wygląda trochę inaczej - głównie to zapachy trudne dlo zaakceptowania przez otoczenie w ciagu dnia. Zasypiam długo - często ponad godzinę. Gadanie do siebie (wiadomo, dziadek), tworzenie alternatywnych rzeczywistości, higiena głowy, czy właśnie kontemplacja bardzo złożonych zapachów. Za⁎⁎⁎⁎sty czas pomiędzy "dobranoc" a snem.
Zaloguj się aby komentować
#perfumy
Jak bezpiecznie kupić coś od szwaba na souk parfumo? PayPal? Jakieś rady, doświadczenia?
@jatutylkoperfumy ZAWSZE weryfikuj ilość ml u sprzedających bo w dużej mierze wypisują bzdury. Widzisz flakon z połową w środku a gość twierdzi że tam jest 40ml xD. Jeśli nie ma lepszych zdjęć to poproś o takowe.
Po drugie zawsze się targuj jak handlujesz z Niemcami. To są większe cebulaki niż my i nawet o 5EUR będą się z Tobą żreć pomimo dania naprawdę dobrej ceny na swoje flachy.
Po trzecie sprawdzaj opinie na wallach i sprawdzaj ludzi którzy je wystawiają żeby zminimalizować ryzyko opinii przez boty/znajomych.
All in all na kilkadziesiąt deali miałem problemy tylko dwa razy, bo mi się trafili po⁎⁎⁎⁎ni ludzie, ale flakony w końcu otrzymałem
Zaloguj się aby komentować
#perfumy
Chcę wejść w świat Kourosa. Kto ma różne batche do odlania? Lapidusa też jestem gotów poznać

@jatutylkoperfumy Zacznij sobie od najnowszego batcha, na upalny dzień jeden psik na klatę to przepiękna rzecz.
Więcej nie polecam, bo łatwo wtedy wzmocnić te słynne kiblowe nuty, które w normalnym dawkowaniu czuć jak dosłownie wsadzisz nos w psikane miejsce. Dla mnie to zapach, który projektuje przepięknie, ale w "ground zero" kurwi
Potem warto faktycznie sprawdzić pozostałe jako ciekawostkę
PS. nie czuję róznicy pomiędzy Charles of the Ritz i Parfums Corp. Nie znam Gucci-PPR i Sanofi. No a L'oreal to tenże najnowszy wypust.
Zaloguj się aby komentować
Poznał ktoś twórczość Karola Obary lub Mateusza Kality?
Właśnie testuję tego gagadka I jestem zauroczony
#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować
Zarzuciłem dzisiaj Oud Monarch i się przejechałem. Bortki pokochałem dość szybko, ale można się przejechać na różnicach w partiach. Ten który mam od ziomka w odlewce to jakiś dramat xD umywa się do tego co trafiło mi się we flakonie od @Kutafoniksa, cudo.
I tak to właśnie jest z tym Bortnikoffem, trzeba o tym ponarzekać od czasu do czasu, ale pozatym to piękne są, mój ulubiony dom/artysta obecnie. Tylko mógłby tam dodawać ziomek trochę więcej Ambroxanu co by dłużej siedziało hehe
So anyway. Przychodzę dzisiaj z zaproszeniem na kawę i #perfumy .
Skorzystam z okazji bycia na wschodzie kraju i zapraszam w przyszłym tygodniu na kawę w centrum stolicy. Planuję zabrać kilka flakonów z mojej ulubionej linii, wycofanych perełek , możliwość porównania czy warto dopłacać 1000zł do srebrnej rury, przekonać się co zgwałcił Kukuriżan i dlaczego 1000zł za DHP to okazja, której nie chcesz stracić. I generalnie tak ogólnie o sensie życia, filmach, grach, technologii, pierdołach maybe. Zero polityki żeby k*rwica nie brała.
Jak ktoś zainteresowany to zapraszam tu lub priv, a nusz(ż) uda się powąchać coś nowego przy kawie.
Będą #perfumywciemno .
#nohomo

Zaloguj się aby komentować
#perfumy
Kolega nie wie ile za to zawołać, a nie chcę go ani siebie oskamować. Ile tu może być i po ile będzie uczciwie? Roja Scandal
Stawiam około 12ml

Zaloguj się aby komentować
Ponieważ większość moich impulsów zakupowych w ostatnich miesiącach była inspirowana lekturą tagu, postanowiłem również dorzucić swoją cegiełkę. A nuż przekona kogoś do sięgnięcia poza mainstrem i mainstreamową niszę
Bortnikoff Oud Monarch
To właśnie od tego zapachu rozpocząłem swoją przygodę z naturalnym oudem i muszę przyznać, że jest to kompozycja szlachetna. W otwarciu wyczuwalne są wyraźne nuty kakao oraz delikatny, nieodrzucający akcent zwierzęcy. Przede wszystkim jednak dominuje tu kwiatowy charakter – plumeria i magnolia wysuwają się na pierwszy plan i pozostają obecne aż do samego końca. Nie oznacza to jednak, że zapach skręca w stronę typowo kwiatowo-damską, wręcz przeciwnie, całość zachowuje uniwersalny, elegancki charakter. Kompozycja jest niezwykle gładka, bogata, otulająca i wyciszająca, po prostu zachwycająca. Do tej pory miałem okazję poznać trzy różne roczniki tego zapachu i każdy z nich wyróżniał się nieco innym otwarciem. W pierwszym wyczuwałem tylko kwiaty, w drugim pojawiły się już wyraźne nuty oudu i kakao, natomiast trzeci, podobny do drugiego, zaskoczył mnie dodatkowo lekko kwaśnym początkiem.
Bortnikoff Oud Maximus
W otwarciu pojawia się delikatna nuta obory, ale jest ona bardzo subtelna i szybko ustępuje miejsca cudownemu połączeniu owoców i kwiatów z oudem. Ponownie zachwyca tu jakość naturalnych składników, które nadają kompozycji niezwykłą głębię i bogactwo. Przez pierwsze dni używałem tego zapachu codziennie – nie mogłem oderwać nosa od skóry. Wersja z 2019 roku ma nieco bardziej wyczuwalną nutę zwierzęcą na początku niż edycja z 2020, jednak obie bardzo mi się podobają.
Areej Le Doré Russian Oud II
Zapach przypomina świeżo starte, wysokiej jakości kakao z dodatkiem słodyczy. Kompozycja jest niezwykle gęsta, wręcz namacalna i przez cały czas trwania pozostaje stosunkowo jednolita. Trwałość jest imponująca – zapach utrzymuje się przez wiele godzin. Nie wyczuwam w nim nut zwierzęcych, jednak nie zaliczyłbym go do łatwych w odbiorze, głównie ze względu na jego intensywność. Parametry są znakomite – odlewka wystarczy mi na bardzo długo.
Bortnikoff Sayta Nova
Otwarcie przypomina zapach puszki brzoskwiń z delikatną nutą alkoholu – bardzo naturalne, soczyste brzoskwinie lub morele. Niestety, poza tym nie dzieje się tu wiele więcej. Liczyłem na coś więcej, ale jak ktoś chce naturalną brzoskwinię czy może morelę to lepszej nie wąchałem.
Miyaz Perfume Iris Cacao Mysore Edition
Początek skojarzył mi się z Russian Oud II ze względu na obecność kakao, jednak tutaj pojawia się również nuta zwierzęca. Zapach jest początkowo dość ostry i wyrazisty, z czasem jednak łagodnieje, przechodząc w pudrowe, lekko korzenne i ziemiste tony z akcentem zwierzęcym. Całość jest bardzo interesująca i wysokiej jakości, choć nie na tyle, bym zdecydował się na zakup pełnego flakonu (na razie).
Frederic Malle The Night
Tak, zapach ten rzeczywiście kojarzy się z oborą, ale jest to obora luksusowa i zadbana. Szczególnie trudny w odbiorze na początku, jednak gdy damy mu czas i oud nieco się wycofa, na pierwszy plan wysuwa się róża, która świetnie balansuje całość i zasadniczo zmienia odbiór kompozycji na znacznie przyjemniejszy. To zapach wart poznania, jednak polecam go raczej osobom średniozaawansowanym, bardziej do kontemplacji w samotności niż do noszenia na co dzień wśród ludzi.
Nocturne Tafir
Zapach iglasty, żywiczny, z akcentem przypominającym kompot z suszonych, słodkich owoców oraz dodatkiem tytoniu. Całość sprawia bardzo naturalne wrażenie.
Nocturne Tafir Coeur
To gładsza wersja Tafira, początek jest bardzo zbliżony, jednak później wybija się nuta 'świeże trociny w tartaku'. Zapach jest mniej słodki, za to z wyraźniejszą nutą tytoniu. Obie kompozycje są bardzo ciekawe i zdecydowanie warte poznania.
Xerjoff Warda Al Oud
Attar o niezwykle udanej, harmonijnej kompozycji, którą trudno rozłożyć na poszczególne składniki. Zapach przywodzi na myśl mydełko, choć to zdecydowanie zbyt uproszczone i krzywdzące określenie. Dopiero zestawienie składu z bezpośrednim doświadczeniem pozwala wychwycić nuty piżma, róży oraz odrobinę cytrusów, ale nawet to nie oddaje w pełni charakteru tej kompozycji, jej po prostu trzeba doświadczyć osobiście. Używam tego zapachu niemal codziennie na noc, a jego wyciszający charakter towarzyszy mi przez całą noc. Parametry również są bardzo dobre, po prawie dwóch miesiącach codziennego stosowania zużycie jest minimalne.
Xerjoff Java Blossom
To mój drugi attar z tej marki, zachęcony doświadczeniem z Wardą Al Oud, sięgnąłem po niego licząc na podobnie kojący charakter. Okazało się jednak, że to zupełnie inna propozycja: intensywny, wyrazisty wetiwer z akcentami owoców i liści cytrusowych, całość podkreślona delikatnym kadzidłem. Java Blossom stanowi całkowite przeciwieństwo Wardy Al Oud – tutaj mamy do czynienia z ostrym, krzykliwym zapachem o równie imponujących parametrach.
W najbliższym czasie dorzucę jeszcze wrażenia z m.in. :
Roja Daighilev
Bortnikoff Triad
Bortnikoff Musk Khabib
Bortnikoff Chypre du Nord
Bortnikoff Moss Cologne
Bortnikoff Vétiver Nocturne
Al Haramain Attar Al Kaaba
Francesca Bianchi Libertine Neroli
Francesca Bianchi Etruscan Water
#perfumy #recenzjeperfum
Zaloguj się aby komentować
Rozebrać muszę bo się uduszę!
Czytam, że to coś pomiędzy Oud Monarch a Oud Maximus, więc musi być dobre.
Bortnikoff Lao Oud za 20.8zł/ml, zamawiam jak będę miał chętnych na 20ml i dopóki utrzyma się promocja.
Minimum 5ml, szkło z drewnianym korkiem i legancką etykietą w gratisie.
Wysyłka DPD/InPost.
#perfumy


@jatutylkoperfumy dla mnie to wogole nie przypomina monarcha czy maximusa, jak juz to Russian Oud. Calkiem spoko zapach szczegolnie ze (stosunkowo) latwo dostepny, jednak mi tam przeszkadzala jakas kwasna nuta ktora z w polaczeniu z kako tworzyla jakas dziwna mieszanke. I jeszcze ten mocny aromat jakiejs gumy- cos jak opona, chco inaczej to pachnie niz w Oud taiwan bo tam mi przywodzilo na mysl latex. A co do Lao Oud to jeden z mocniejszych pod wzgledem parametrow zapach od Dimy
@jatutylkoperfumy moim zdaniem nie przypomina RO2
Może trochę w pierwszej godzinie.
RO2 idzie mocno w musky-amber a Lao w "drzewne "klimaty,
Generalnie dla mnie Lao to niemal ideał, jeśli chodzi o klimaty "woody"
RO2 jest dużo bardziej skomplikowany w swoim przekazie.
Co może być zaletą albo wadą.
Zależy czego szukamy.
Lao łatwiej się nosi-jak minie już to "animalne"intro, staje się głębokim zapachem drzewnym.
RO2 jest wymagający i absorbujący na każdym etapie.
Oba warto mieć w kolekcji.
Zaloguj się aby komentować