Macie ochotę na trochę bluesa?
Prosto z Amsterdamu?
Od zespołu który nazywa się Big Daddy's Breakfast Voodoo?
To zapraszam.

Co tu tak śmierdzi?
Macie ochotę na trochę bluesa?
Prosto z Amsterdamu?
Od zespołu który nazywa się Big Daddy's Breakfast Voodoo?
To zapraszam.
Zaloguj się aby komentować
Jaką muzykę może grać zespół który nazywa się King Gizzard and the Lizard Wizard? Gwarantuję Wam że równie odjechaną jak ma nazwę.
Zaloguj się aby komentować
Dziś jeszcze nie spamowałem na #dzikamuzyka więc czas nadrobić.
Nie daje mi ten kawałek spokoju. Nigdy nie byłem fanem solowych dokonań Ishahna, ale chyba będę musiał dać mu szansę. Ten numer jest wyborny. Czas sprawdzić pozostałe
Zaloguj się aby komentować
@hejto - piękne są te rangi
Zaloguj się aby komentować
Ostatni na dziś. Polecam całą nową płytę Ulvera pt. "Flowers of Evil". A tu jeden z moich ulubionych.
Zaloguj się aby komentować
A muzy ze spotifaja słucham tak.
Dla zainteresowanych - aplikacja nazywa się ncspot

@JustMe Oficjalne apki sa przeważnie ciężkie i zasobożerne.
A tutaj, bez zbędnych wodotrysków. Gra? Gra i oto chodzi.
@PeBe to nie są już lata 2000 by mieć sprzęt, który zwiesza się przy otwartych trzech zakładkach w Chrome, także bez przesadyzmu kolego
@JustMe Owszem, co nie znaczy, że posiadając środki należy je od razu roztrwonić.
Zaloguj się aby komentować
Hej @hejto
Firefox (nie wiem jak inne przeglądarki) nie wykrywa pól do logowania tak by dało się zapisać login i hasło. Tzn po wpisaniu loginu i hasła i kliknięciu przycisku logowania zakładam że Firefox wyskoczy mi z okienkiem i pytaniem czy ma zapamiętać hasło. Manager haseł Bitwarden w formie dodatku do Firefoxa reaguje za to poprawnie. Może warto cuś tam podziałać z tym?
Zaloguj się aby komentować
Moja największa muzyczna porażka? Już opowiadam.
Była jesień, okolice roku 2004. Kumpel zaproponował założenie kapeli. Umiał względnie grać na gitarze, ja umiałem względnie grać na gitarze, do tego doszedł drugi kumpel który nie umiał grać względnie na klawiszach. On na tych klawiszach rozpieprzał galaktyki. Serio, rewelacyjny klawiszowiec. Nie mieliśmy perkusisty, ale to nam początkowo nie przeszkadzało.
Co było w tym kumplu, założycielowi zespołu, dziwnego? Otóż on sam z siebie to średnio miał ochotę na granie, wolał spędzać dnie na oglądaniu swojej gargantuicznej kolekcji pornosów. Ale spodobała mu się jedna dziewczyna. Spodobała mu się bardzo. I jak się okazało, sama umiejętność grania na gitarze nie robiła na niej większego wrażenia, bo jako że obracała się w środowisku metalowym - to tam co drugi umiał grać. Ale zespół, hmm, mieć zespół - to co innego. Więc wciągnął nas w to, nawet się nie kryjąc że chce poderwać panienkę "na zespół". Nam pasowało, bo salka prób znajdowała się na początku w garażu jego ojca, a później została przeniesiona na strych. I tu i tu było ciepło, przytulnie, i nikt za bardzo z d⁎⁎y nie strzelał.
Za moją namową dołączył do nas mój kumpel - jako perkusista. I, że tak to ujmę, nie był on najepszym perkusistą na świecie. Nie był on nawet najlepszym perkusistą w naszym zespole. Ale szybko się uczył i był ambitny.
Graliśmy coś co można by określić czymś pomiędzy progresywnym rockiem a progresywnym metalem. Na rocka było za ciężkie, na metal - za lekkie. Ja wraz z naszym klawiszowcem komponowaliśmy utwory, nasz perkusista je kaleczył ale z próby na próbę był widoczny progres, a drugi gitarzysta i zarazem założyciel zespołu nie dość że stał w miejscu, to jeszcze coraz bardziej pokazywał nam że ma to wszystko co raz bardziej w d⁎⁎ie. Ożywiał się gdy grupka dziewcząt, w tym jego wybranka, zaszczycały nas swoją obecnością, jak ich nie było to coś tam brzdąkał wyraźnie znudzony. Nie zapowiadało się kolorowo. Swoją drogą - z całej tej grupki dziewcząt rzeczony założyciel wybrał taką która nie była ani najładniejsza, ani najbardziej inteligentna... była za to pusta jak portfel studenta po dwudziestym, chamska, prostacka, i wulgarna.
Przenieśliśmy się na strych jego domu, a raczej domu jego rodziców, i tam jakby mi i klawiszowcowi weny przyrosło, założyciel zespołu też się na kilka prób ożywił, a perkusista potrafił już utrzymać rytm przez cały utwór. Naszym szczytowym osiągnięciem było zagranie prawie piętnastominutowego coveru Porcupine Tree - "Piano Lessons", gdzie po "oficjalnej" solówce zacząłem odlatywać i dostałem takiego solowego szału że improwizowałem przez bite 8 minut, co zwieńczyliśmy dwuminutowym outrem na klawiszach i gitarze (perkusista zdążył opaść z sił).
Niestety założycielowi zespołu z tą panną dla której założył zespół - krótko mówiąc - nie wyszło. Co śmieszniejsze - wśród tych dziewcząt była jedna urocza, przesympatyczna dziewczyna która na niego leciała. Ale on miał ją w poważaniu, jak się później okazało nie tylko dlatego że był po prostu zakochany w tamtej. Wg niego ta o której napisałem wyżej była... za gruba xD Według niego oczywiście. W rzeczywistości była bardzo ładną dziewczyną, która po prostu nie wyglądała jak kości na które została naciągnięta skóra, a takie były jego preferencje. Pozytyw dla mnie z tego był taki że jak sobie go odpuściła to zainteresowała się mną. Ale ja nie o tym.
Gdy pogodził się z tym że jego miłość go olała zespół zakończył działalność. Tak o, po prostu. Zagraliśmy jeszcze kilka prób bez niego, a potem zaczęły się jakieś wykręty że jego ojciec ma robić na strychu jakiś swój warsztat. I tak oto skończyła się historia zespołu w którym ja i klawiszowiec widzieliśmy jakieś perspektywy na dłuższe granie, perkusista niewiele widział poza perkusją i pałeczkami bo tak był skupiony na utrzymywaniu rytmu, a sam założyciel nie widział nic poza d⁎⁎ą i cyckami.
Zaloguj się aby komentować
I jeszcze jeden sztos na dziś. *shels - The Conference of the Birds. Ten kawałek jest kompletny. Każdy najmniejszy dźwięk na swoim miejscu, nic za mało, nic za dużo. A końcówka...
Zaloguj się aby komentować
Kolejny kawałek który rozwałkował mnie na miazgę. Polecam z resztą całe wydawnictwo "The Helm Of Sorrow" czyli Thou i Emma Ruth Rundle
Zaloguj się aby komentować
Ryśka - jedna z naszych podopiecznych w domu tymczasowym który z żoną prowadzimy. Adoptowana ponad rok temu, ale mi telefon dziś przypomniał o tym zdjęciu

Zaloguj się aby komentować
Tomki, mam pytanie. Czy polecilibyście jakiś rozsądny czajnik elektryczny z ustawianiem temperatury? Szczególnie zależy mi na ustawieniach 70 i 80 stopni Celsjusza. Mój jest całkiem rześki ale powoli zaczyna niedomagać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej @hejto
Mam pomysła - może dodalibyście opcję w konfiguracji profilu z wyborem która zakładka z wpisami ma być wyświetlana domyślnie? Obecnie domyślnie są sztosy, a ja bym na ten to przykład preferował mieć na start wybrane najnowsze
Zaloguj się aby komentować
Dziś jest już lepiej. Mam trochę obaw że to takie polepszenie przed pogorszeniem (nie raz tak miewałem), ale jestem dobrej myśli. Wczoraj to nawet udało mi się całkiem nieźle poogarniać różne rzeczy:
W pracy odwaliłem taki kawał kodu że jestem z siebie dumny. Ogarnąłem (dość pobieżnie ale jednak) MUnit i bardziej zaawansowane sterowanie przepływami
Przeczytałem od deski do deski zasady ogólne oraz pełną księgę zasad do planszówki Posiadłość Szaleństwa. Oby jeszcze udało się zmotywować żeby w ten weekend zagrać.
P.S. JA CHCĘ W BIESZCZADY. DZISIAJ. JUŻ. TERAZ. Tak, wiem, przy mojej kondycji to bym po drodze zmarł z wycieńczenia.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Obżarłem się pączkami, zaraz pęknę, cukier dodał trochę energii ale nie pomógł w przytłumieniu strachu i bezsilności.
Zaloguj się aby komentować
Idee się krystalizują, pomysły się rozwijają. Czy stworzymy "ultymatywny" manager haseł? A może upadniemy i rozwalimy sobie nasze głupie lby? Zobaczymy.
Szkoda że znów dopadły mnie stany depresyjne, bez nich szło by lepiej i szybciej...

Zaloguj się aby komentować
Mam takie pytanie. Dorobiłem się znaczącej ilości rysek i kilku trochę wiekszych/głębszych rys na ekranie telefonu (a dokładnie iPhone X jeśli to robi różnicę). Czy da się takich rys pozbyć? Chciałbym sobie telefon odświeżyć przy okazji zamawiania futerału z twarzą bezimiennego Z Gothica
Zaloguj się aby komentować
Najlepsze zdjęcie jakie mi się kiedykolwiek udało zrobić.

Zaloguj się aby komentować