Zdjęcie w tle

anonimowehejto

Osobistość
  • 212wpisy
  • 253komentarzy

#anonimowehejtowyznania


Jestem alkoholikiem. Ukrywam to przed żoną, radzę sobie w życiu, ale nie radzę sobie z tym nałogiem. Nie jestem w stanie pójść na terapię bo wmawiam sobie, że nie potrzebuje tego.


#alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646012453e812ecbdf3a40cb

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jak mi firma splajtuje to mam dwie opcje, albo papiery na dużego albo wyjechać gdzieś.


Nie interesuje mnie zbieranie pieniędzy nie wiadomo na co, raczej interesuje mnie życie spokojne, nie muszę mieć luksusów ale chcę mieć spokój dnia codziennego.


Myślałem o #grecja dosyć tanio można kupić dom, w sumie jakbym sprzedał moje mieszkanie to by mi starczyło na dom i jeszcze by mi zostało.


Jak tam z pracą? Nie chodzi mi o kasę a o dostępność, mogę robić wszystko, praca w polu, na budowie, w fabryce, jako mechanik, a i specjalistyczny zawód się znajdzie (nie napiszę jaki bo zaraz mnie ktoś obczai :P


Macie jakieś doświadczenia?


#emigracja #grecja





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #645e76ec3e812ecbdf3a4032

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Ma ktoś jeszcze ta, że wam się wydaje, iż wszystkim wokół się układa tylko nie wam? Jak się pogodzić z niemożnością osiągnięcia celów życiowych i jednocześnie patrzenia jak wasi znajomi np. z liceum wiodą przynajmniej z pozoru perfekcyjne życia? Żółć mnie zalewa, bo zupełnie mi się nie układa.


Po liceum (może nie najlepszym w mieście, ale całkiem niezłym) tłukłem się tu i tam, skończyłem studia 1. stopnia będąc dwa lata starszy niż powinienem i potem sześć miesięcy bite się tłukłem w poszukiwaniu roboty w zawodzie, kiedy ww. koledzy z liceum kucowali za kosmiczny hajs albo mieli np. praktyki w CERN. Kiedy inni kupowali albo odziedziczali pierwsze mieszkania ja tłukłem pół roku stażu z urzędu pracy, po którym zaproponowali mi trzymiesięczną umowę o pracę na minimalną i pół etatu oraz słyszałem od rodziców, że nawet na kawalerkę po babci nie mam co liczyć, bo muszą mieć fundusze na emeryturę


Na cudowną ofertę się nie zdecydowałem, bo nagle miałem szansę - robota w korpo. Niestety szybko zaczął się sezon i po prostu nie byłem w stanie wytrzymać tempa pracy po 10 h dziennie (i jeszcze najlepiej zabrać robotę do domu) z perspektywą robienia tego przez najbliższe kilka miesięcy. Rzuciłem to w cholerę i przynajmniej w końcu mogłem się wyspać i głowa mnie ze stresu nie bolała. Do innego korpo raczej się nie załapię (zawsze się na rozmowach kwalifikacyjnych wykładam, bo pomimo tego, że nieźle mi zawsze szło z liczbami, danymi itp. jestem lekko upośledzony społecznie, mam wadę wymowy i do tego kiepsko funkcjonuję w sytuacjach stresowych, więc bywa, że testy wstępne rozwiążę świetnie, a potem i tak mnie HR odstrzeli). Zostało mi szukanie roboty po administracji miejskiej i państwowej (gdzie 4200 brutto potrafi być kosmicznym hajsem) oraz mieszkanie z rodzicami Bóg wie jak długo.


Nie byłoby to takie straszne gdyby nie to, że rodzina już za mną nie przepada i zdarzyło mi się od podchmielonej (rodzice mają zwyczaj picia piwa lub dwóch wieczorem, w weekend więcej) matki usłyszeć, że spodziewała się po mnie więcej (nie żeby sami osiągnęli nie wiadomo jak wiele, gdyż matka pomimo ukończenia dość wymagających studiów matematycznych siedzi jako nauczyciel mianowany, gdyż dyplomowanego jej się robić nie chciało, w podstawówce, a ojciec mimo wyższego wykształcenia ekonomicznego i znajomości trzech języków obcych jeździ dostawczakiem po mieście), a w domu generalnie panuje atmosfera przygnębienia.


Chłop by się przyuczył do pracy jakiegoś analityka albo księgowego, ale nikt bez doświadczenia wziąć nie chce. Myślę jeszcze nad seminarium, bo zawsze się ta myśl gdzieś przewijała w różnych momentach mojego życia, a teraz nawet nie mam już nic do stracenia, bo baby niet, kariery niet i perspektywy na obie również niet. Może przynajmniej w rękach Kościoła mógłbym być użytecznym narzędziem i coś ze swoim życiem zrobić, bo teraz tylko tłukę głową w ścianę, a lata lecą (niedługo 26. urodziny).





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #645b9be13e812ecbdf3a3f3c

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Sytuacja następująca:


Kobieta "lecąca" na dwa fronty przez kilka tygodni.


Jeden front ze mną - znajomym, z którym wyjątkowo dobrze się bawiła, z którym spała wiele razy i obiecywała wspólną przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Drugi front - jej chłopak, a dokładniej narzeczony. Z najgorszego sortu na świecie stał się w pewnym momencie ideałem, przez co plany odejścia od niego poszły w niepamięć.


Poinformować jej narzeczonego, że odstawiła podwójną rurę, po czym postanowiła "nawrócić się" wypinając się na mnie całkowicie?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #645b695b3e812ecbdf3a3eeb

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Tomki i Tosie, od paru lat przegrywam z rynkiem nieruchomości w #warszawa. Szukam swojego pierwszego mieszkania i choć sukcesywnie udaje mi się powiększać mój budżet, ciągle nie jestem w stanie znaleźć sensownego mieszkania. W najbliższym czasie wchodzi #kredyt2procent i zastanawiam się, co bardziej się opłaci - skorzystanie z kredytu, czy zakup za gotówkę (zakładając, że obie opcje są dostępne).


Jak to sprawdzić/wyliczyć? Jakie alternatywy wziąć pod uwagę?


Z góry dzięki za życzliwe podpowiedzi tym bardziej, że pod presją zdolność klarownego rozumowania mocno podupada..


#inflacja #inwestycje #nieruchomosci #mampytanie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #645ac4dc3e812ecbdf3a3ebd

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#medycyna #zdrowie #odchudzanie #chirurgiaplastyczna


Czy macie jakąś wiedzę na temat kosztów operacji plastycznej polegającej na usunięciu nadmiaru skóry po odchudzaniu z okolic brzucha i klatki piersiowej? jaki jest rząd wielkości cen za takie operacje?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6457f419573aaa62b0686334

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

e2808aa7-dfbb-423d-a92c-847d9b036f84

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Młodsza, pełna życia, urocza - to przymiotniki określające istotę która rozj%bała mi łeb od min. miesiąca


Nigdy taki nie byłem, przy niej wszystko jest fajne, odkrywane na nowo, nawet coś czego wcześniej nie tolerowałem


Mimo że nie utrzymuje ze mną kontaktu, tęsknię bardzo.. Tęsknię za tym spojrzeniem, śmiechem... :|


Wydawało mi się że jak pojedziemy parę razy na wycieczkę to tu to tam i ją troszkę lepiej poznam, wytłumaczę sobie że "to nie to"


Nigdy bardziej się nie przejechałem, nawet polonezem pod lidlem...


Tak bardzo bym chciał ją mieć, ale it's over nie dla chłopa ona, lecz .... nie wiem kogo bo nikogo nie ma


Zapytacie - co ma takiego super w sobie?


Odpowiem Wam - wszystkie czerwone flagi jakie dało się kolekcjonować...


Co ja w niej widzę? Nie wiem, ale jakoś przy niej czuję że żyję


Kto na tym cierpi? Głownie ja, bo mamy zbyt bliskich znajomych, aby to się wydało a ona zbyt inna by mnie zechciała


Mógłbym mieć inną? Mógłbym, prawie nawet miałem, ale nie umiałem poczuć tego samego co do tej...


Ale #trudnesprawy


co za #emocje


dlużej tak nie wytrzymam, przestań mi ryć banie!


Zaproszę ją na wakacje we wrześniu, co może pójść nie tak? XD


#gownowpis #gorzkiezale #zwiazki





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6456aaaa573aaa62b06862cc

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#psychiatria #mitomania #psychologia #zwiazki #rozowepaski


Mieliście może kiedyś przyjaciołkę czy partnerkę z mitomanią? Czy udało się wam jakoś pomóc takiej osobie? Czy w ogóle da się jakoś pomóc takim ludziom? W sensie chodzi mi o taką prawdziwą mitomanię, gdzie człowiek potrafi kłamać totalnie niepotrzebnie itd.


Miałem przez chwilę dziewczynę, która z dnia na dzień mnie rzuciła, a dopiero potem się dowiedziałem, że ma taki problem. Wiele dziwnych historii się od niej nasłuchałem, ale jakoś głupio mi było wtedy podejrzewać ją o kłamstwa itp. Kiedy powiedziałem jej, że dowiedziałem, się że mnie okłamywała jak byliśmy w związku, to postanowiła mnie zablokować. Teraz uczucie do niej już przeminęło, ale gdzieś tam w środku strasznie chciałbym jej pomóc. Nie liczę na żaden powrót do związku z nią itp., wolę sobie znaleźć kogoś innego. Zwyczajnie szkoda mi tej dziewczyny tak po prostu i ludzi których może jeszcze skrzywdzić. Czy da się w ogóle coś zrobić?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6450fe7c573aaa62b06861d3

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Temat #zdrowie #medycyna


Uprzedzam, że chodzę do lekarzy. Ale możliwe, że komunikacja nie jest najlepsza, bo nadal nie rozumiem dlaczego wydaje się, że nie jestem blisko rozwiązania.


przeskocz do "TU WAŻNE:", bo historia to tylko tło wydarzeń.


Tu trzeba nadmienić, że jestem kimś z innym pov niż zwykli ludzie i zwykle w przypadku problemów zdrowotnych lubiłem się samodiagnozować i obserwować przebieg choroby i patrzeć jak sama znika. Np jak byłem w liceum to w czasie kiedy miałem inne problemy dodatkowo miałem problem z układem moczowym, że ciągle chciało mi się sikać i chyba przez pół roku nie poszedłem do lekarza, bo z poziomu logicznego wiedziałem, że nie chce mi się sikać i to tylko dysfunkcja "funkcji opiniotwórczych" organizmu, a mój umysł wie lepiej co i jak. Więc tak z pół roku się opierałem, co raczej nie było rozsądne, bo wymęczyło mój organizm, a pozbycie tego problemu to było tylko zażycie Furaginy, czyli leku bez recepty. W każdym razie modus operandi w sprawie problemów zdrowotnych był daleki od optymalnego. Ciekawość, cynizm i ignorancja miały/mają dodatkowy koszt.


Jak byłem w ostatniej klasie gimnazjum bolał mnie brzuch na poważnie po raz pierwszy. Odczuwałem na tyle poważny problem, że nie poszedłem do szkoły i odwiedziłem lekarza, który dał skierowanie na USG. Byłem bardzo napalony na wersję w której mam zapalenie wyrostka(bo to był znany problem u innych dzieci w szkole), więc jak byłem na USG i lekarz powiedział, że wszystko OK, ALE mam wzdęcia to przy zdawaniu relacji lekarzowi rodzinnemu nie powiedziałem nic o wzdęciach i uznałem, że to nie jest problem. I tak jeśli odczuwałem od tego czasu dyskomfort to mówiłem do siebie trudno i go ignorowałem. Bo zwykle mijał (np ten oryginalny ból też na drugi dzień został ograniczony).


Później jak byłem w liceum to zrobiłem kilka bardzo złych rzeczy na raz:


  • złe odżywianie (przy czym analiza rzeczywistości w pryzmacie innych ludzi mówi mi, że wcale nie było takie złe, ale niestety u mnie miało to związek z problemami, które ciągną się do teraz). Ale generalnie to co było bardzo złe to byłem ciągle odwodniony. Bo tam jedzenie to walić.

  • ściskałem pasek do maksa, może mam złą budowę ale spodnie mi ciągle uciekają więc ściskałem je do maksa

  • z jakiegoś powodu jeszcze złapałem owsiki (i jakże inaczej, zanim wgl ogarnąłem, że to osobny problem to też minęło z pół roku). W sumie jedyne leczenie farmakologiczne jakie miałem w związku z tymi rzeczami to było branie tabletki przeciwpasożytowej. Ale po tym długim okresie męczenia organizmu.

  • dodatkowo od połowy liceum zaczęły mi się robić jakieś problemy laryngologiczne związane w jakimś stopniu z układem pokarmowym

W wyniku 2 i 3 , ale niewątpliwie reszta też ma jakiś związek byłem w pewnym momencie w takim stanie, że generowało mi się ciśnienie w brzuchu (plus organizm reagował bardzo źle na noszenie długich spodni i opinanie brzucha w jakikolwiek sposób) i miałem wzdęcia plus chciało mi się często odwiedzać toaletę, ale nie zawsze mogłem sobie na to pozwolić, np 1h na lekcji czy 1h w autobusie więc musiałem wstrzymywać wszystko w sobie, co też nie było dobre dla całego problemu.


TU WAŻNE:


**I teraz minęło pare lat od tego, ogólnie na studiach zastosowałem troche tricków np zacząłem trochę lepiej się odżywiać i trochę dało się to ogarnąć. Przynajmniej do stanu w którym da się żyć. Ale nadal mam niestabilny układ pokarmowy, trochę wzdęć, czasem jak ubiorę długie spodnie to mam ten sam problem co kiedyś. W sumie najbardziej mi przeszkadzają problemy laryngologiczne, bo ewidentnie gardło jest podrażnione ( i nos i potem uszy), mam objawy zgagowo-refluksowe. I problemy z oddychaniem przez nos ogólnie (który dodatkowo się zatyka przez te objawy zgagowo-refluksowe) i np strasznie źle mi się śpi, budzę się z wysuszonym gardłem. Jestem ciągle zmęczony i jeszcze chyba z uwagi na te podrażnienia mi tarczyca odpierdala.


Więc zacząłem leczenie na poważnie. I teraz jest problem, bo nie mam żadnej poważnej diagnozy. Na początku trochę przepychania na linii laryngolog-gastro(entero)log-alergolog (nie mam żadnych alergii). Z laryngologicznego punktu widzenia muszę zrobić sobię jakąś korekcję nosa plus nie wiem co z tym wrażliwym gardłem. Wiem tylko, że obecnie najlepszym lekiem na objawy jest a) alugastrin w saszetkach b) nawilżanie pomieszczenia do wartości 80+ % oraz stosowanie pastylek do podrażnionego gardła. Dodatkowo miałem już gastroskopię i podobno nie mam refluksu, tylko magiczne objawy z nim związane. Z gastrologicznego punktu widzenia robię jakieś badania, na jakieś nietolerancje, kalprotektyny i wszystko wychodzi bardzo dobrze/w normie. I nie wiem wgl jaki będzie dalszy kierunek leczenia**


W każdym razie nie rozumiem czy to jest tak unikalne, czy robimy leczenie w sposób przestarzały, że jeszcze nie ma pewności co mi jest i jak to wyleczyć. Może coś z tego opisu brzmi znajomo dla kogoś? Albo ma jakieś inne pomysły?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #644cb85abb3d95800be5431e

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


pare lat temu spotykalem sie z pewna dziewczyna, randki itd. i ktoregos razu dosc mocno mnie obrazila, smiejac sie ze mnie, mojego wygladu, czegos na co nie mam wplytu..... rozstalismy sie chwile pozniej ale aby to jakos zdusic, odreagowac postanowilem ze podejme probe ekstremalnej przemiany ciala. wtedy sporo cwiczylem wczesniej (5 treningow tygodniowo) ale to co odpaliłem to byl istny hardcore. cwiczylem dwa razy dziennie. rano godzina mocnego treningu areobowego, po poludniu 1,5h ciezkich cwiczen silowych, codziennie, 7 dni w tygodniu przez 2 miesiace. zero przerw czy dnia wolnego. do tego zarzucilem ekstremalnie zbilansowana diete, nie tyle ze malo jadlem, a bardziej zdrowo, zero slodyczy, zero pustych wegli, lecialo bialko z miesa, zdrowe tluszcze i weglowodany. wszystko podliczone na 7-8 posilkow. do tego pelna suplementacja. czulem sie jak zawodnik pro ktory szykuje sie do mr olimpia. wstawalem i od razu mysli byly skierowane co dzis cwicze jakie posilki przygotowuje, co suplementuje, do tego bieganie, plywanie, odnowa biologiczna. te 2 miesiace zmienilem sie nie do poznania - schudlem 30kg. sylwetka zdecydowanie na plus. wiec niech nikt nie mowi ze sie nie da. da sie wszystko - siedzi w glowie. fakt ze przez te 2 miechy zylem tylko silownia, zero wyjsc, duzo spania i praca ktora byla jakby jej nie bylo bo tez tam glownie jadlem i rozpisywalem treningi. na dluzsza mete nie do zrobienia, intensywnosc by mnie zmiotla z planszy. ale czulem sie jak bog, ze moge wszystko.....





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #644bbf9ebb3d95800be5428e

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


jaka byście dali sobie rade gdybyście hipotetycznie mogli cofnać się w czasie do lat gdy mieliście te naście lat? oczywiście nie chodzi mi o banały i banialuki w stylu kupuj krypto, tu masz nr totka ale bardziej o takie życiowe rady. mi nie dane było niestety spotkać na swojej drodze życiowej nikogo kto takimi dobrymi radami mógłby mnie obdzielić wtedy gdy kończyłem podstawówkę czy byłem w liceum. chociaż nawet gdyby i taki ktoś był i dawał słuszne i cenne porady życiowe to pewnie wiedzac jakim idiotą wtedy byłem i tak bym go nie posłuchał. teraz mając te ponad 40 lat w sumie też nie mam komu takich rad dawać, tak już się życie ułożyło. więc jeśli masz te <20 lat i ktoś znacznie od ciebie starszy daje ci cenne rady to nie neguj tego a posłuchaj i zastanów sie. bo czesto przemawia przez niego szereg doświadczeń, także tych przykrych, okupionych cierpieniem a może dzięki niemu ich unikniesz w swoim życiu.


zresztą, chyba tak jestesmy skonstruowani że nie słuchamy w tak młodym wieku starszych, czesto myślac ze jest to czcze gadanie staruchów. po latach dochodzimy do wniosku ze byliśmy idiotami i robiliśmy tak fatalne błędy życiowe które przekresliły wiele naszych zyciowych szans.


ja zaczne:


  • nigdy nie ufaj kobiecie (chyba że własnej matce), cokolwiek by nie mówiła, cokolwiek by nie robiła mniej w głowie że wystarczy sekunda aby zamieniła twoje zycie w pieklo. mniej zawsze własne zdanie i bierz poprawke ze nawet najwieksze uczucie z twojej strony ona moze spuscic doslownie w kiblu...

  • ucz sie dla siebie nie dla ocen, wal to ze masz 2,3 czy 4, nie musisz miec samych 5 i ucz sie głównie tego co sprawia ci radosc i w czym czujesz sie dobrze. poznawaj, dociekaj, pytaj.

  • otaczaj sie ludzmi tylko takimi ktorzy prą do przodu i są madrzejsi od ciebie

  • nie boj sie inwestowac, odkladanie do skarpety to zly pomysl. kupuj tylko to co naprawde potrzebujesz lub dzieki czemu zdobedziesz wiecej funduszy

  • nawiazuj jak najwiecej znajomosci. poznawaj ludzi, dbaj o relacje na stopie kolezenskiej. oferuj swoje uslugi. w pozniejszym zyciu te kontakty utoruja twoja droge do wszystkiego o czym zamarzysz.

  • jesli pracujesz w firmie w ktorej nie masz perspektyw rozwoju a tym bardziej sie meczysz, jak najszybciej ja zmien, nie tkwij w jednym miejscu za dlugo jesli nie ma rozwoju. nie boj sie pytac o podwyzki.

  • zawsze mniej wlasne zdanie ale sa sytuacje ze trzeba schowac dume do kieszeni




Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #644bbd88bb3d95800be54287

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

nigdy nie ufaj kobiecie (chyba że własnej matce), cokolwiek by nie mówiła, cokolwiek by nie robiła mniej w głowie że wystarczy sekunda aby zamieniła twoje zycie w pieklo. mniej zawsze własne zdanie i bierz poprawke ze nawet najwieksze uczucie z twojej strony ona moze spuscic doslownie w kiblu...


Ja swojej ufam i jest zarąbiście. Reszta punktów ok, ale nie rób z siebie ofiary bo różne historie się zdarzają i takie generalizowanie jest po prostu głupie

@anonimowehejto nawet znając te rady to nic by to mi nie dało. Dzisiejszą wiedzę jaką mam nie potrafię wykorzystać a co dopiero jak bym był nastolatkiem.

Trudno się zmienić, popełniam caly czas te same błędy. Pracuję nad sobą ale nadal popełniam w kółko te same błędy.

Nic ci to nie da, bo jesteśmy sumą naszych doświadczeń. Wielokrotnie zjebałem, wielokrotnie mnie wyjebano bez mydła - niczego nie żałuję, na tym polega życie i nabywanie doświadczeń

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Szukam jakiejś książki, która pomogłaby mi lepiej rozumieć własne emocje.


Zarówno w rozmowach z rodziną, jak i we wszystkich moich związkach miałem i mam problem z przyjmowaniem krytyki. Bardzo dużo rzeczy odbieram jako personalne ataki i zdarza mi się wówczas odpowiadać tym samym - często kończy się na słownej agresji.


Do tego bardzo rzadko zdarza mi się uznać, że to ja popełniłem błąd. Automatycznie szukam winnych, ilekroć coś mi nie wyjdzie. "Zaciąłem się nożem przy krojeniu, bo mi to Twoje radio przeszkadza".


Myślę, że pomogłoby mi gdybym lepiej zrozumiał co się dzieje w mojej głowie i wiedział jak to kontrolować. Chciałbym automatycznie rozumieć, że to nie każda uwaga wobec mnie, to personalny atak na moje jestestwo. Albo że to że ktoś schował moją szczoteczkę do szafki nie było zrobione mi na złość. Itd.


Nie sądzę, żebym był w stanie wymagającym terapii, stąd chciałbym zacząć od jakichś książek i pracy nad sobą. Co polecacie?


PS Mam 28 lat jbc, więc to raczej nie kwestia niewykształconych synaps xD Albo kij wie - może nie dojrzałem jeszcze jednak.


#psychologia #ksiazki #samorozwoj #rozwojosobisty #pomocy





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #644aacf05d0028568aacc076

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Jak ja nie lubię ludzi takich jak ty, od razu się wkurwiam nawet jak to czytam xd nie chciałem cię urazić ale naprawde musisz to ogarnąć, albo... doprowadzić do tego żeby to inni byli zależni od ciebie, miej wysokie stanowisko w pracy żeby mieć dużo podwładnych i w małżeństwie bądź jedyną osobą która żywi rodzinę, do tego wymuś na dzieciach by wybrały drogę życiową którą TY im wybierzesz i studia za które TY płacisz, miej znajomych biedniejszych od siebie i też ich uzależniaj w różny sposób, muszą być ci wdzięczni nawet jeśli jesteś c⁎⁎⁎em. Wtedy tylko twoje zdanie będzie się liczyć i właściwie możesz sobie mieć wyjebane na opinie innych bo co oni bez ciebie zrobią.

@anonimowehejto Brzmi jak rys narcystyczny + niskie poczucie własnej wartości. Straszna mieszanka. Ja bym jednak poleciła Ci terapię, sam możesz nie dać rady.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Witam wszystkich,


Może moje wyznanie wyda wam się nudne i pozbawione sensu, ale proszę was o radę. Ze swoją różowa spędziliśmy ostatnio fantastyczna niedzielę. Jeździliśmy razem na motocyklu, po drodze zatrzymaliśmy się w kilku ciekawych miejscach. Zjedliśmy dobry obiad i deser. Na jednym z przystanków, zrobiłem różowej fajna fotkę. Różowa poprosiła mnie o wysłanie fotki. Po czym powiedziała, że opublikuje je na IG, ale wyśle je tylko bliskim znajomym. Po 2 dniach mówi mi że wysłała fotkę do swojego byłego i on je polubił. Temat przemilczałem, ale nie czuje się z tym dobrze. Pytanie czy jest o co być zazdrosnym czy olać temat?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #644a07ca5d0028568aacc02b

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto po co wysylac bylemu fotki? No chyba za nim teskni, a ty jestes zeby przypadkiem ksiezniczka nie byla sama xd i zeby nie bylo. Tez mam bylego jednego, z ktorym sie zwyczajnie przyjaznie, kazdy poszedl w swoja strone, wysylamy sobie czasem fotki, ale to jest jakby standard naszych relacji, a nie z d⁎⁎y odezwanie sie po pol roku np. xD tu to wyglada na zwykla tesknote i brak atencji niestety.

@anonimowehejto a jesli ma tak ch⁎⁎⁎wy charakter, ze musi po zerwaniu jeszcze dokopac bylemu to jest po prostu osoba zawistna i malostkowa. Zebys nie plakal za 10 lat, ze oczy p⁎⁎da zarosly. Bo wy zawsze wybieracie jakies niedojebane laski, z niedoborem atencji, a zwyklych, normalnych nie widzicie. Ostatnio sie kumpel zdziwil, ze trafil na dziewice - ona chyba 30 lat. Ja go wysmialam bo znam takich co najmniej kilka, ale faceci nie sa nimi zainteresowani, bo one nie swieca d⁎⁎a.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


TLDR: Pokłóciłem się z laską która ma mózg w kształcie orzeszka którego całe życie szukała wiewiórka z epoki lodowcowej, po tym jak stwierdziłem że nie zgadzam się z roszczeniami LGBT i że z biologicznego punktu widzenia, istnieją tylko 2 płcie - otrzymałem ostrzeżenie w korpo że to niedopuszczalne zachowanie z mojej strony. Czytaj całość jak chcesz się dowiedzieć o co cho;)


Dostałem dzisiaj ostrzeżenie z HR przez jedną akcję która miała miejsce w czwartek w ubiegłym tygodniu. Podczas przerwy jak każdego dnia, jedna z moich „koleżanek” zaczęła komentować pewien filmik który w towarzystwie omawialiśmy. Dotyczył on pewnego filmu na YT w którym ktoś opisywał XX i XY z biologicznego punktu widzenia i jaki wpływ mają media oraz internet na dzisiejszy rozwój intelektualny oraz postrzegania pewnych faktów przez ludzi (zaginanie rzeczywistości i kreowanie jej pod własne poglądy). Po pewnej wymianie zdań, koleżanka ta zaczęła troszkę unosić głos i próbować nas przekonać co do pewnych kwestii związanych z ilością płci itd. Starałem się trzymać poziom podczas wymiany zdań ale jak to w takich sytuacjach bywa, doszło do małej sprzeczki ponieważ po słowach „…moim zdaniem LGBT to bzdurne próbowanie wciskania na siłę czegoś czego nie można pokryć w faktach i nie zgadzam się z twoimi poglądami bo dla mnie były, są i będą 2 płcie które maja pokrycie w biologi a ty próbujesz na siłę nas przekonać ze jest inaczej…”.


Żeby jeszcze była to jakaś wymiana zdań i zwykła rozmowa na ten temat, która można by było w cywilizowany sposób zakończyć i powiedzieć sobie siema nara. Niestety nie. Skończyło się na krzykach z jej strony i zniknęła gdzieś za rogiem krzycząc tylko że dyskryminuje jej poglądy i wyciągnie z tego konsekwencje. Dziś miałem rozmowę z przełożonym który ostrzegł mnie ze jest to niedopuszczalne zachowanie i się nie może więcej powtórzyć bo w tej firmie nie toleruje się dyskryminacji i dostaje ostrzeżenie.


Ja się pytam k⁎⁎wa - czy to przypadkiem ja nie powinnienem się czuć dyskryminowany skoro ja tylko starałem się rozmawiać a to ona nie potrafi kontrolować swoich emocji i tracąc argumenty, starał się wywierać na mnie presję.


Ahhh korpo szczury… Czasami się zastanawiam gdzie ja żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°)





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6446c8125d0028568aacbf4f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto do roboty przychodzisz robić a nie filozoficzne dyskusje prowadzić. To samo jest z polityką, jak dopierdolisz w złym towarzystwie szczególnie lewicowym, że na przykład głosujesz na konfederację to będą się na wszystkie sposoby do Ciebie do⁎⁎⁎⁎⁎alać. Ludzie teraz są strasznie nietolerancyjni na wszystko inne niż to co oni myślą. Jak już musisz jakieś głupoty pogadać to rzucaj takimi ogólnikami z którymi większość się zgadza, za wysokie podatki, masło drożeje itp. A jak nie wiesz o czym gadać to sprawa jest prosta z kolesiami o wszystkich innych tematach, a z biurwami o podróżach i restauracjach w Twoim mieście. Na nic bardziej górnolotnego się nie nastawiaj z dupami w korpo. Wszyscy tam są na chwilę, a nie żeby jakieś pokrewieństwo dusz łapać albo prowadzić debaty akademickie.

@anonimowehejto sensowność tej dyskusji była porównywalna z gównowpisywaniem na twitterze. Tacy ludzie nie są kompletnie zainteresowani konfrontacją ich wierzeń, a jedynie afirmacją w swoich bąblach na twiterze, gdzie każdy kwestionujący choćby najmniejszy element jest już dawno zablokowany.


Pod tym kątem nie różnią się kompletnie od sebastianów z ONR albo pisowców. Jedyną różnicą jest to, że jeśli ktoś o "złych" poglądach zgłosi cię do hrów, to zostanie wyśmiany. Ale jeśli masz te dobre - to twój oponent wyleci z uczelni, straci pracę, zostanie wyrzucony z patronite, paypal przestanie obsługiwać jego transakcje a booking zabroni korzystania z ich serwisu dla całej twojej rodziny

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Po raz kolejny dałem sie zrobić. Laska poznana w grudniu, telefony non stop, 6-7 razy dziennie, sex w zasadzie od razu, poznawała mnie ze swoimi znajomymi, rodziną itp. Generalnie lovebombing po całości. Naciskała na wspolnme wyjazdy, wycieczke itp. wkrecała, ze jest niesamowicie wrażliwa i przy konflikcie sie zamyka itp (jestem dość obcesowy i mam generalnie wojskowa maniere, wiec uważałem, sprawiała wrazenie zakochanej na 100% wiec nie chcialem jej zranić). Byłem kiedys w związku z NPD i jednak to wygladało inaczej wiec to troche uśpiło moją czujność. Ja raczej trzymałem sie na lekki dystans, dzwoniłem może raz w tyg (bo nie bylo potrzeby, skutecznie mi zajmowała całą linie 24/7). Po 3 miesiącach z dnia na dzień totalne 180. Unikanie seksu, walenie kitow prosto w oczy itp. Na delikatne pytania co jest grane dostawałem żenujace kity. Miarka się przebrała w swięta gdy na⁎⁎⁎⁎na wypaliła wyjatkowo chamskim tekstem, co nigdy sie wczesniej nie zdarzyło. Wcześniej nie bylo nawet kłótni. Postawiłem sprawę na ostrzu noża i teraz najlepsze:


  • wszystko było za szybko i ona nie mogłas juz za mna nadarzyć - tylko że to ona to pchała, w zasadzie 80% inicjatywy wychodziło z jej strony

  • to ja chciałem jechac na wyjazd i ona zrobiła to dla mnie LOL

  • nadinterpretowałem sobie to co jest miedzy nami - szkoda, ze nigdy nie próbowała wyprowadzić mnie i wspólnych znajomych z błędu

  • standardowe pierdololo o lękach, nie wiem co czuje itp ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oczywiście uciałem to natychmiast, zabrałem swoje rzeczy i nara.


Wiem, wiem, bolec na boku. Dowodów nie mam, no cóż. Natomiast jej historia to jakis zart. Opowiadała o stalkerze, który za nia jezdził (pewnie facet wrażliwiec, odjebała taka gierkę jak mi i chłop nie wytrzymał), miała 2 krótkie zwiazki w wieku 29 lat (a była dość ładna co tym bardziej mnie zastanawialo czemu jest sama i czemu nie moze sobie ulozyc zwiazku), oczywiscie nie wspomniala o gosciach z ktorymi sie "spotykala" XD skłócona z cała rodziną, w pracy również wywołała awanture o kompletna pierdołe (stylu kolezanka powiedziala ze ma ladny ciuch itp, sic! kompletne szalenstwo). Wszystko pasuje pod dissmisive avoidant type (polecam attachment theory, przepraszam, czytam materiały tylko w ang i nie znam polskiej terminologii, wielu osobom pomoze otworzyc oczy i zrozumiec co jest nie tak w ich relacjach)


Pochodzę z rodziny gdzie jeden rodzic miał NPD, mam traume z tym zwiazana i leczę to od lat. Teraz mam wrazenie, ze cofnałem sie o kilka lat do tyłu. Jak to jest ze przyciaga się takie osoby do siebie? Ktoś ma podobne doświadczenia? Drogie panie, jeśli robicie w podobny sposób, nie płaczcie pozniej, ze faceci to sami psychopaci. Bo same ich tworzycie w najlepszym przypadku, w najgorszym facet sie wyhuśta, jak 2 gosci ktorych znalem


#zwiazki #milosc #psychologia





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64463edd5d0028568aacbeb3

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

OP: @boogie poczytaj co znczy miec rodzica z NPD, to jest dramat. Wiem, moze brzmiec absurdalnie, ale masz doszczetnie zjebany system wlasnej wartosci, wlasnych potrzeb, w zasadzie tracisz poczucie wlasnego JA. W dodatku wchodzi w to parentyfikacja. W dodatku po kolapie bylem swiadkiem jego samobojstwa. Latwiej przyszlo mi przepracowanie tego (pomimo ze bardzo go kochalem) niz calej traumy z dziecinstwa. Polecam poczytac o ofiarach rodzicow z NPD, mam CPSTD, bylo zaleczone, ale teraz wszystko odzylo




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jestem alkoholikiem.


Daje sobie radę pół roku ale to wraca, już któryś raz pół roku nie piłem i nagle jeb 2 tygodnie ciągu i tak jest o 7 lat około.


Już nie wiem co robić. Ale szczerze mam tego dość. #alkohol to najgorsze gówno jakie mnie w życiu zaatakowalo.


#zalesie #alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6445c31c5d0028568aacbe82

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Co wyzwala u Ciebie ciąg? Po prostu idziesz do sklepu po flaszkę, czy są to jakieś wyzwalacze typu znajomi, imprezy, wesela? Jeśli to drugie to po prostu trzeba zmienić towarzystwo. Jest cała masa debili którzy nie rozumieją odmowy kiedy częstują alkoholem.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Mam 26 lat i całe życie byłem sam, nigdy nie trzymałem za rękę, nie całowałem się, nawet nigdy nie tańczyłem z dziewczyną. Ostatnio los się do mnie uśmiechnął i poznałem dziewczynę z którą spotykam się już kilka miesięcy i może wyjdzie z tego coś więcej. Przez ten czas kiedy nie miałem dziewczyny rozładowywałem swoje napięcie oczywiście za pomocą ręki i z pomocą różnych materiałów z internetu. Robiłem/robię to średnio raz dziennie, czasami zdarzało się więcej a czasami zdarzały się też dłuższe przerwy. Boję się tylko że jeśli teraz między nami dojdzie do czegoś więcej to przez ten wyżej wymieniony fakt mogę nie podołać. Więc jakie kroki powinienem podjąć aby gdy do czegoś dojdzie nie było większego przypału niż powinienem być za pierwszym razem? Oczywiście rzucenie porno wiem, czy zrobić całkowity no fap czy po prostu ograniczyć i pilnować aby nie fapać np. 2-3 dni przed spotkaniem? I czy są jakieś jeszcze kroki które mogę podjąć?


! Z góry dziękuje osobom które poważnie po traktują temat i się do niego odniosą bo domyślam się że 99% odpowiedzi to będą heheszki :(


#seks #pytanie #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #zwiazki





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6444ed425d0028568aacbe02

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto polecam o ogóle odstawic trzepanie albo zrob sobie miesięczną przerwę. Uzależnienie (a walenie codziennie) to uzależnienie i robi w mózgu sieczkę jak inne uzależnienia.

Jedyny problem jaki jest to to, że się tym w ogóle przejmujesz. Stres i nadmierne oczekiwanie nigdy nie pomagają w niczym. Kup sobie prezerwatywy "extra safe". Są grubsze więc nie skończysz po 10 sekundach. Bawcie się dobrze, a resztę załatwi natura.

Wystarczy jak pornoski odstawisz, bo to zło, ale nie przestawaj walić konia bo całkowita abstynencja niesie za sobą ch⁎⁎⁎we skutki. Nie będę opisywał jak bardzo ch⁎⁎⁎we, odsyłam do internetów.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#zalesie #zwiazki


Jak żyć z poczuciem winy? Czy ktoś z Was miał sytuacje w której przez chwile czuliście się jak za dawnych lat a później przyszedł żal i nienawiść do samego siebie bo zrobiliście coś pod wpływem emocji?


Tak. Zdradziłem najbliższą mi osobę. I nie dlatego ze jestem podłym człowiekiem który robi to nagminnie, ale dlatego ze w pewnym momencie swojego życia, byłem w sytuacji w której chciałem się rozwieść bo już nie dawałem rady, ale siła wyższa czyli dzieci, skutecznie mnie od tej myśli odciągały. Przyszedł czas i miejsce ze jednak zasmakowałem zakazanego owocu (alkohol w tym mi bardzo pomógł) i choć czułem się jak w niebie pierwszy raz od dawna, to po dziś dzień mam wyrzuty sumienia. Minęły prawie 3 lata od tego zdarzenia, a ja nadal zasypiam i budzę się z nienawiścią do samego siebie. Oczywiście ze nie powiem o tym nikomu a tym bardziej żonie, ale chciałbym pozbyć się uczucia winy.


Nie oceniajcie bo naprawdę byłem w dołku i wiem że zachowałem się jak ostatni drań. Podjąłem decyzje i teraz jej żałuje.


Nie chce wnikać w szczegóły. Po prostu popełniłem błąd w swoim życiu którego żałuje i nie potrafię się pozbyć tej myśli obrzydzenia do samego siebie.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo


Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną


ID: #644435055d0028568aacbd66


Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

20fd194c-7b50-40c8-a122-b099270c9b8a

@anonimowehejto na dłuższą metę więcej szkody rodzinie przyniesie to ciągłe poczucie winy, jak sama zdrada. Jak sobie nie radzisz sam, poszukaj pomocy profesjonalisty.


Czy chciałabym wiedzieć, że mąż mnie kiedyś zdradził... nie.

Wolałabym tkwić w nieświadomości, chyba że to coś stałego czy regularnego, co prędzej czy później zmieni nasze życie w jedną wielka sieć łgarstw, półprawd i niedopowiedzeń. Zwłaszcza jeśli to był tylko seks, nie uczucie.


Swoją drogą, decyzje podejmujemy emocjami, wszyscy bez wyjątku. Reszta to racjonalizacja czegoś, na co się już wcześniej zdecydowaliśmy.

Anonim: Wiem co czujesz. Najgorsze co możesz zrobić to biczować siebie i hodować do siebie nienawiść. Spróbuj sobie wybaczyć. Zrobiłeś co zrobiłes, ale w tamtym momencie podjąłeś taką decyzję bo tak czułeś, potrzebowałeś, byłeś nieszczęśliwy, cierpiałeś. Chciałeś zaznać bliskości której nie miałeś od żony. Ale to już minęło, spróbuj przełożyć to na coś dobrego - dzięki temu doświadczeniu możesz paradoksalnie sprawić że naprawisz swój związek i będziesz lepszym mężem oraz ojcem. Wybacz sobie, zamknij tamten rozdział i zbuduj na tym doświadczeniu nauczkę na przyszłość. Nie jesteś złym człowiekiem, jako ludzie mamy potrzeby, namiętności, popełniamy błędy. Ważne jest to aby na swoich porażkach budować lepszego siebie. Nie da się przejść przez życie bez złych decyzji i błędów.




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Znowu pije. Zabrakło mi 17 dni do pełnego roku abstynencji. Przegrałem tą walkę.


Zresztą #przegryw to moje drugie imię


#alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6442c69b5d0028568aacbc55

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Mordo z alkoholizmem sie nie wygrywa, nie da sie z nim wygrac. Z nim sie zyje, po prostu przejal znowu kontrole, ktora musisz odzyskac. Powodzenia.

@anonimowehejto Mój kumpel wczoraj zaprosił mnie na pierwszą rocznicę swojej trzeźwości. Jego pierwsze zdanie brzmiało: "od sześciu lat chodzę na terapie i mityngi i wreszcie mam pierwszy rok trzeźwości". Da się? Da się. Wielu znam takich. Dziś nie piją wcale, trzeźwieją i śmiejemy się serdecznie choć ostrożnie, gdy wspominamy czas naszych startów do trzeźwego życia.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jako że poprzedni wpis spotkał się z zainteresowaniem to kontynuuję opisywanie znajomych ze wschodu i jak wojna na nich wpłynęła.


  1. Olga (imię zmienione)

Urodziła się i wychowała w Donbasie w miejscu które obecnie jest po stronie ukraińskiej kilkanaście km od linii frontu. Jak miała 15 lat to rodzice się rozwiedli, matka znalazła pracę w Moskwie i ją ze sobą zabrała a jej brat postanowił zostać z ojcem na Ukrainie. Z tego co opowiada to dla nich (dla ludzi z Donbasu) Rosja tak naprawdę nie była do czasów wojny traktowana jak zagranica. Ci którzy chcieli w Rosji studiować lub pracować to sobie to w miarę łatwo ogarniali ale to też nie oznacza że ludzie się tam czuli ruskimi, po prostu był to dla nich naturalny kierunek migracji z racji dupnej sytuacji ekonomicznej na UA, w RU też łatwo się było odnaleźć ze względu na praktycznie tę samą kulturę i język. Po jakimś czasie w rosji ona z matką dostała RU obywatelstwo, w temacie obecnej wojny ona (Olga) jest po stronie ukrainy ale się z tym nie wychyla nigdzie i nie protestuje bo 15 lat więzienia itp... pytałem o matkę to powiedziała że nie wie po czyjej jest stronie i że unika z nią rozmów na ten temat ale się domyślam. Jak zaczęła się wojna jej brat który został na ukrainie z ojcem dostał ukraińską pawiestkę (powołanie) ale pomimo tego że jest pro ukraiński to bał się iść w kamasze i ukrywa się do tej pory u znajomych na zachodzie ukrainy co jest bardzo problematyczne podobnież, nie może legalnie pracować ani wyjechać z kraju, robi jakieś fuchy online. Ojciec natomiast jest pro-rosyjski, jak wspomniałem mieszka po ukraińskiej stronie i wkurwia go obecność ukraińskich żołnierzy dookoła, pomimo tego że rakiety co chwila spadają niedaleko wciąż o całą wojnę obwinia ukrainę i rząd z Kijowa.


Olga pomimo tego że stoi po stronie UA (a przynajmniej tak mi mówi) nie zamierza ruszać się nigdzie z moskwy, jest kobietą więc mobilizacja jej nie grozi, twierdzi że Moskwa to jej miasto i ma tam znajomych, matkę, ubolewa nad rządami na kremlu i chciałaby żeby "wróciła normalność", jest przeciw wojnie ale publicznie się w ogóle na jej tematy nie wypowiada.


  1. Luba

Tym razem Ukrainka z Kijowa posiadająca rodzinę w Rosji. Pomimo tego że mieszkała sporo na emigracji (poznaliśmy się na zachodzie europy kiedy tam żyła) kocha Ukrainę i nie widzi dla siebie miejsca nigdzie indziej. Jak zaczęła się wojna i ruscy zaczęli podchodzić pod kijów przyjechała do mnie ale po 3 tygodniach jak ruscy z północy ukrainy się wycofali od razu wróciła do kijowa. Jak w zeszłym roku były naloty na kijów i było ryzyka braku wody i ogrzewania firma (ukraińska działająca w branży IT) przeniosła część pracowników do Lwowa ale jak tylko się ustabilizowało znów wróciła do Kijowa. Do czasów wojny mówiła w domu po rosyjsku, od zeszłego roku ona jak i wielu jej znajomych zaczęli przechodzić na ukraiński i twierdzi że po rosyjsku mówi już tylko z matką z przyzwyczajenia.


Jak wspominałem Luba ma w rosji rodzinę i to bliską w tym babcię, na początku wojny rodzina twierdziła że ruscy atakują tylko wyznaczone cele militarne i dzwonili i mówili żeby się niczym nie przejmowała że to dla ich dobra. Od tego czasu odcięła się od nich i z nimi nie rozmawia ale czasami zmuszona jest zadzwonić do ciotki żeby podała telefon z babcią z którą nie ma innego kontaktu, babcia przesiąknięta jest rosyjską propagandą z TV więc na temat wojny nawet nie próbuje rozmawiać ale jak mi pokazywała screeny od znacznie młodszych RU członków rodziny to o mało się nie przewróciłem (jedna kuzynka wprost napisała jej: "bombardujemy Was bo jesteście nazistami, trzeba było nie dopuszczać nazistów do władzy")


  1. Vova

Tym razem wracamy do Rosji.


Vova przed wojną miał dobrze prosperujący sklep e-commerce w St. Petersburgu. Ze wszystkich ruskich znajomych jest najbardziej pro-europejski i nienawidzi putina i w ogóle rosji. Pod koniec lutego zeszłego roku wyjechał do finlandii i dalej się kręcił po europie ale w końcu osiadł w Tajlandii. Jest obecnie na wyspie Phuket gdzie jest ogromna diaspora rosyjska i tam próbuje ułożyć sobie życie co też nie jest łatwe. Cały czas kombinuje z wizami, podobnież rząd tajlandii się strasznie miota w tej kwestii a jest tam bardzo dużo rusków (w Wietnamie i Kambodży też) i nie mogą się zdecydować czy ich tam na stałe chcą czy nie.


Od Vovy dowiedziałem się też że za ~30-50k USD na darknecie można kupić obywatelstwo kazachstanu i rozważa taką opcję ale też boi się że to jakaś ściema i czeka aż jakiemuś innemu znajomemu się to najpierw uda, nie chce wracać już nigdy do rosji i jako jedyny z moich znajomych wstydzi się bycia rosjaninem.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6442c5ca5d0028568aacbc4d

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować