Zdjęcie w tle

anonimowehejto

Osobistość
  • 212wpisy
  • 253komentarzy

#anonimowehejtowyznania


Jak przestać uzależniać swoje poczucie szczęścia od osób trzecich? Co mam zrobić kiedy dzień w dzień (lub co dwa-trzy dni) mam sinusoide i z wczorajszej motywacji i chęci do życia i działania, dzisiaj najchętniej bym się rozkleił i poszedł do wyra? Jak żyć?


#pytanie #zalesie #depresja





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648e93b23f90e2bdbb3a36e3

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Po latach strasznej męki, poznałem dziewczynę która nie kryje się z tym, że jest mną żywo zainteresowana. Nie powiem, że mi to nieodpowiada, bo i ona mi wpadła w oko praktycznie od razu gdy ją zobaczyłem. Jednak rodzi to ogromne problemy, które mocno strzeszczę. Nie jestem już taki młody, bliżej mi do 40 niż do 30, tak się ułożyło że własnych dzieci nieposiadam, dzieci u kobiet w moim wieku mi nie przeszkadzają - musiałbym oszaleć żeby było inaczej. Moje ostatnie ponad 10 lat życia to ból życia w depresji wywołanej przez różne wydarzenia ktorych początek sięga jeszcze mojego dzieciństwa, a dorosłe życie też mi dołożyło. Przed covidem przeszedłem przez bardzo ciężkie załamanie nerwowe, przez 13 miesięcy ani razu nie opuściłem swojego mieszkania. Przez ten czas zdawkowo odpisywałem rodzinie, do czasu aż mnie namierzyli gdzie mieszkam i weszli do mnie siłowo, to wymusiło we mnie pewne ogarnięcie swojego życia aby wrócić do jakiejkolwiek aktywności, na początek tej zawodowej bo z pieniędzmi po ponad roku zamawiania glovo było już bardzo krucho. Zmiana miejsca zamieszkania nawet nie wchodziła w grę bo nie miałem na to sił, za to próbowałem się w końcu leczyć. Kasy już naprawdę nie miałem żadnej, psychiatra na NFZ - krótki wywiad i w zasadzie to pocałowałem klamkę, nie otrzymałem żadnej pomocy. Nigdy w życiu nie czułem się tak upokorzony. Do dziś czuję nienawiść do pani doktor na którą wtedy trafiłem, a jestem tykającą bombą więc niech się modli o to, że kolejnego załamania u mnie nie będzie.


Ostatecznie zawodowo coś ogarnąłem ale i tak uciekłem od ludzi idąc w transport - wyjeżdżasz w trasę po EU i w sumie z nikim nie musisz gadać, może nie leczy to problemu ale zapewnia pieniądze na życie bez liczenia do pierwszego przy nawet sporych wydatkach na zachcianki. Później przyszedł covid, to i ta praca nie była taka głupia, mało kontaktu z ludźmi i pobłażliwe traktowanie kierowców na wszystkich poziomach niemalże jak święte krowy, bo tej gałęzi gospodarki nie da się zatrzymać bez spowodowania całkowitej katastrofy gospodarczej, więc jakoś przeżyłem. W transporcie utknąłem, a nie taki był plan. Mam dosyć tej pracy bo lubię być w Polsce, to mój dom i tu czuję się najlepiej a rzadko tu jestem przez pracę.


W chwili obecnej tkwię w pracy której mam dosyć, tkwię w rzeczywistości w której nie ma innych ludzi, kolegów mam trzech z którymi utrzymuję kontakt i to nie wybiega w zasadzie nic dalej niż po za pracę.


Jestem kompletnie sam. I tak, jestem introwertykiem bo taki się stałem, co nie oznacza że ludzie których spotykam na swej drodze o tym wiedzą. Jest wręcz przeciwnie bo nigdy nie miałem problemu aby z kimś zamienić kilka słów czy też stać się lubianym w miejscach w których pojawiałem się przed załamaniem jak i teraz po regularnie. Uśmiechając się w lokalnej żabce dobrze ukrywam w jakiej kondycji do niej wchodzę. Teraz, pisząc to, zdałem sobie sprawę z tego że jestem socjopatą.


I pojawia się ona. Musiałbym być głuchoniemym z ujemnym IQ by nie dostrzec jej zainteresowania. Dostaję od niej komplementy, dostaję zainteresowanie, chce ze mną rozmawiać i wiem, że jej się fizycznie podobam.


Teoretycznie w czym problem?


W strachu. Powiedzmy że jakoś obecnie żyje, cytując klasyka, chujowo ale stabilnie, a tu pojawia się zmienna która jest taką nieznaną bombą dla sapera. Co się stanie gdy się zaangażuje i nie wyjdzie? Co zrobić ze swoją przeszłością i jeśli ona uzna się za nagrodę pocieszenia? Kłamać nie chcę, z prawdy nie jestem dumny. Może nie jestem jednak socjopatą ale chcę żyć, nawet byle jak ale żyć skoro już chyba najgorsze 13 miesięcy życia mam za sobą.


Teraz w pogoni za ewentualnym szczęściem mogę zginąć bo nie wiem jak się dla mnie skończy ewentualna porażka. Naprawdę nie wiem.


Jestem w takiej kropce która mnie paraliżuje. Myślę ruszę z tym, to czuję że to zepsuje, mówię nic nie rób to czuję że będę żałować.


Ja naprawdę nie wiem co robić. Jestem przerażony.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648ddf743f90e2bdbb3a3665

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Czy jest tu ktoś z Płocka? Potrzebuję pomocy w znalezieniu pracy dla osoby która dopiero tam się przeprowadziła. Sam stamtąd nie jestem, tylko z okolic więc się dobrze nie orientuję. Pytanie po pierwsze gdzie w Płocku szuka się pracy, jakie strony itd. Po drugie czy dla imigranta z wykształceniem biologicznym, znającym dobrze język polski i angielski ale bez doświadczenia znajdzie się tam praca czy raczej jeśli chce kolega chce działać w tym kierunku to musi przeprowadzić się do jakiegoś większego miasta? Jeśli z tym nic nie znajdzie to ewentualnie co innego polecacie, wystawić samemu jakieś krótkie ogłoszenie że szuka pracy, wypisać jego umiejętności, wykształcenie itd i wrzucić to na FB czy jakieś inne strony jeszcze. Proszę o wszelkie pomocne rady, ogólnie nie jest narazie konieczna praca zgodna z wykształceniem ale poprostu znalezienie czegoś normalnego a później jeszcze można zmieniać.


#pytanie #praca #plock #warszawa dla zasiegu





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648b76063f90e2bdbb3a358f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Hej, doradźcie kto ma rację. Ostatnio w zerówce córka miala na zajęciach o zwierzętach. No i miały naklejki ze zwierzętami i przyklejały je do odpowiednich grup tj. ssaki, ptaki, ryby itp. I wlasnie w rybach Pani kazała im wkleić delfina. Wytlumaczyłem córce, ze delfin to nie ryba tylko tak wygląda ale jest ssakiem.


Minęło pare dni, córka wraca zapłakana i mówi, że Pani ją skarciła, ze sie wymądrza bo ta zwróciła uwagę na błąd na zajęciach. Poszedłem na drugi dzień pogadać z nią, kobita mowi ze to takie uproszczenie bo delfin wyglada jak ryba wiec nie bedzie dzieciom wody z mózgu robic bo sa za małe i ze nie bede ja uczyl jak ma uczyc ogólnie. Corka interesuje sie zwierzetami, ogladamy Animal Planet itp. i troche mnie wkurza gadanie dzieciom takich głupot. Na dodatek zona twierdzi, ze tez sie wymadrzam, niepotrzebnie dziecku mieszam i nie powinienem sie wtracac. Myslicie że naprawdę niepotrzebnie sie odezwalem? #pytanie #szkola #dzieci #zwierzeta





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648a959f3f90e2bdbb3a347e

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Korzystam od niedawna z Tindera. Poznałem już pannę, z którą jestem w związku. Ale ten związek nie odpowiada mi tak na 100% i zastanawiam się, czy dalej nie szukać jednocześnie. Nadal mamy parę, ale nie jestem pewien, jak się ukryć przed nią. Żeby nie widziała, że nadal korzystam z aplikacji. Macie pomysł? #tinder #randki #randkujzhejto





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6485dd413e812ecbdf3a4be7

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Tomki i Kasie, potrzebuję pomocy. Jestem w ciągu alkoholowym i nie potrafię tego zatrzymać. Był tu wśród nas człowiek, który opisywał swoją pracę na oddziale na który się człowiek zgłasza jak chce przestać pić ale nie potrafię go odnaleźć. Ewentualnie - czy taki oddział znajdę we #wroclaw? Co mam zrobić? Czy mogę tam zabrać laptopa albo chociaż telefon? W sensie żeby chociaż mieć kontakt z rodziną i pracodawcą.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #647ee5ce3e812ecbdf3a4aee

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Czy ukrywanie przed żona chęci zrobienia sobie wazektomi to grzech śmiertelny? Wiem że brzmi to jak typowy internetowy bajt lecz pytam poważnie.


Mamy już dwójkę dzieci i po tych wielu latach ciągłego dążenia do jak najlepszego wychowania dzieciaków, stwierdziłem że pora na to by zająć się sobą i zacząć myśleć więcej o tym co lubię robić i co chciałbym w życiu jeszcze osiągnąć, zobaczyć itd. ale żona coraz częściej zaczyna "podchody" w kierunku trzeciego dziecka. Starałem się jej grzecznie wyjaśnić przez kilkukrotne rozmowy, że nie chcę już więcej dzieci i już nie będę gotowy na kolejne dziecko bo po wielu latach poświęceń, chciałbym zacząć rozwijać bardziej swoją pasję która jest podróżowanie na motocyklu po świecie a jak wielu motocyklistów posiadających dzieci wie, to nieda się praktycznie tego zrobić mając małe dzieci w domu. Niestety, wydaje mi się iż ona nie przyjmuje tego do wiadomości i często słyszę odpowiedź w stylu "dobrze, porozmawiamy o tym znów za kilka miesięcy". Czasami mam ochotę wziąć klapka i fizycznie wpoić jej moją odpowiedź to głowy bo nic innego nie pomaga.


Doszedłem do momentu w którym zacząłem myśleć o wazektomi żeby usunąć problem całkowicie bez zbędnego pieprzenia i kolejnych rozmów. Niestety po głębszym zbadaniu tematu, wygląda na to że jest to zabieg dość niebezpieczny ale nadal jestem skłonny się tego podjąć lecz zaczynam mieć małe wyrzuty sumienia czy aby nie robię źle nie mówiąc o tym mojej żonie. Nie mam pomysłów jak do niej podejść bo odbywamy podobne rozmowy co kilka miesięcy, przy różnych okazjach, i zawsze mam wrażenie że ona ma jakaś ścianę przed sobą która chroni przed słowami "nie".


Najprostszym sposobem byłoby oczywiście spakować graty i sayonara, ale może pominnmy te rozwiązanie i skupmy się na alternatywach. Ktoś coś? Jakieś pomysły czy może tylko klapkiem po łbie pomoże? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#zwiazek #problemytrzeciegoswiata #pytanie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #647ee2213e812ecbdf3a4ace

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Dziesiatki lub setki ludzi patrzy jak dwoje chorych ludzi umiera na wizji.


Ja rozumiem, że oni mogą nie chcieć pomocy ale czy jednocześnie można na tym zarabiać?


Alkoholików zamyka się w zakładach dając im szansę podjąć decyzję o zdrowieniu, a tutaj się klepie na nich


hajs i robi śmieszne gify z ich upadku.


Ja rozumiem że oglądają to młodzi ludzie z niewykształconą empatią, ale to oznacza, że już tak bardzo wszystko


leży wokoło i tak to musi zostać? Tam jest osoba która to organizuje, ta osoba jest uosobieniem zła, zamiast pomocy daje


chorym osobom środki do samozniszczenia.


Jest mi niedobrze jak to widzę, jeszcze gorzej jak widzę radość jaką daje to widzom.


Statystycznie paru oglądających te 'show' za pare lat samo będzie skomleć o zdrowie na odwykach,


wtedy mam nadzieję sobie przypomnicie.


#patostreamy #chlopakizraszei


Tak wiem z patologią nie tutaj, ale nie postuję na wykopie i otagowałem więc ...





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #647743bb3e812ecbdf3a49d6

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Tomki co byście zrobili na moim miejscu. Mam ciężko odłożone 300k peelen'ów, widzę jak mi to zjada inflacja a przez ostatnie kilka lat kasa była obracana w działalności więc nawet nie mogłem za bardzo na lokatę wrzucić. Teraz chciałbym w coś zainwestować, czuję że jest dobry moment bo jak pisiory przed wyborami zaczną rzucać na prawo i lewo kiełbaskę to inflacja znowu przyspieszy (+ minimalną pewnie podniosą do 4 koła od lipca co też nie pomoże). Mieszkanie mam swoje w Warszawie i myślałem żeby obok kupić drugie mniejsze inwestycyjnie i wynajmować na airbnb, żona ma sporo wolnego czasu więc mogłaby się tym zajmować, problem że takie tańsze mieszkania chodzą teraz po 600k więc musiałbym na połowę wziąć kredyt. Jest coś pewniejszego obecnie niż takie mieszkanko które potem byłoby dla dzieci za xxx lat? Miejsce raczej bardzo pewne bo nawet w przypadku giga kryzysu małe mieszkanie przy metrze w Warszawie będzie chodliwym i łatwo-zbywalnym towarem. Nie mam czasu za bardzo na edukację nt. rynku akcji, nie ufam żadnym funduszom, obligacje skarbowe też jakoś mi śmierdzą trochę.


#inflacja #hiperinflacja #inwestowanie #nieruchomosci #oszczedzanie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #647699c83e812ecbdf3a49ab

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Cześć. Czy jest tu ktoś z ADHD/ADD? Co wam pomaga? Pytam o farmakologię. Działania terapeutyczne to jedno, a leki drugie. Ale jak jest się dorosłym wielkim chłopem to nikt nie bierze Twoich problemów na serio. Mam dość i chcę sobie pomóc.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #647435223e812ecbdf3a4888

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Hej pracujący na #b2b z JDG, mam pytanie bo już się gubię w informacjach.


Czy jeśli umowa opiewa na kwotę godzinową (dajmy na to 100zł) + VAT, to opłaca/trzeba zgłosić się jako płatnik VAT? Dochody wtedy nie przekraczają 200tys. rocznie i zakładając też, że JDG na ryczałcie wtedy rozliczenie kosztów prowadzenia działalności odpada. Co w takim razie daje zgłoszenie się jako płatnik? A może w takim wypadku trzeba być VATowcem?


#finanse





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6473a4193e812ecbdf3a485b

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Od dłuższego czasu Janush mnie mocno p0dkurvia, więc chcę iść sobie na L4 do końca czerwca i od 1. lipca już tam nie pracować. Umowę mam od 1 marca 2023, także okres wypowiedzenia mam 2 tyg. We wtorek/środę idę po L4 na kolano (swoją drogą i tak mam z nim problem i strasznie boli xD) do końca czerwca. I teraz tak... Jeśli pójdę na to L4 teraz we wtorek 30.05, to wypowiedzenie będę musiał złożyć 16. czerwca, żeby moja umowa skończyła się 30.06, tak? Na papierze mam etat i najniższa czyli 2 826zł netto. Jeśli wezmę to L4 we wtorek 30. maja, to o ile będę miał pomniejszoną pensję za maj, czyli te 2 dni na L4? Czy może po L4 iść 1. czerwca? I na ile wyceniany jest urlop, jeśli go nie wykorzystam? Mam zaległe 4 dni i tak myślę czy nie wykorzystać 2 dni urlopu na te ostatnie 2 dni maja i od 1. czerwca L4. Proszę, niech mi ktoś pomoże, bo ja średnio to ogarniam., a chcę stamtąd spi3rdalać i przy okazji odegrać się za szm4ciarskie zachowania. Pzdr


#zwolnienielekarskie #l4 #praca #pracbaza





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6470e0673e812ecbdf3a47c7

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Czy ktoś z was miał robioną kolonoskopię i może podpowiedzieć czy uda się to badanie przeprowadzić bez jakiegokolwiek znieczulenia? I jak byście je porównali do gastroskopii? Bo tylko to miałem robione, a mówią że gastroskopia gorsza. Zawsze słyszałem, że kolono to zwyczajne badanie, nie ma co panikować i nie będzie problemu. Natomiast baba z rejestracji powiedziała, że co 3 osoba rezygnuje w trakcie bo nie może wytrzymać z bólu i zaleca zrobienie pod narkozą. Z jednej strony się słyszy aby unikać narkozy jeśli się da bo nie jest to obojętne dla organizmu, a z drugiej namawianie do tego. A może to taki scam żeby więcej zarabiali? Bo z uśpieniem badanie jest dwa razy droższe.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646e112d3e812ecbdf3a46d1

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Wiele zależy od tego jakie kto ma ciasne i pokręcone jelito grube i jak sprawny jest lekarz który wykonuje badanie. Mi robili tylko z podaniem środka uspokajającego dożylnie (jakaś benzodiazepina). Narkozy mi nie chcieli zrobić bo akurat nie było anastezjologa.

Parę razy coś tam zabolało jak rura wchodziła w zakręt ale raczej bez tragedii. Za to mogłem sobie popatrzeć na monitorze jak wyglądają moje kiszki od środka.

Na głupim Jasiu czyli midanium z fentanylem będzie Ci się wydawało że spałeś, ale tak naprawdę nie będziesz spał, za to nic nie będzie Ci przeszkadzać i nie będziesz nic pamiętał. Oczywiście zależy to jeszcze od dawek, co endoskopista to różnie, ale głupi jaś przeważnie wystarcza w zupełności, nie trzeba robić pełnego znieczulenia. Mi się na głupim Jasiu udało zrobić bronchofiberoskopie i EBUS z pobraniem wycinków więc kolono też powinno dać, większości osób się da :)

@anonimowehejto miałem robione w zeszłym roku 2 w 1. Poszedłem na śpiocha. Nie ma sensu się męczyć w moim odczuciu. Po obudzeniu tylko delikatne wzdęcia i tyle. Kiedyś miałem robioną gastroskopię i w sumie to typ znieczulił wziernik a nie mnie. To był chyba najgorsze badanie jakie miałem w życiu. Jeżeli nie ma przeciwskazań do narkozy to nie widzę sensu.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


sytaucja taka - ja singiel, w pracy leci na mnie (ale tak totalnie) laska z hr. poczatkowo wygladalo mi to na jakis wrecz niemozliwy scenariusz bo o ile nie raz do mnie dziewczyny startowaly to nigdy tak nachalnie. powiedziala wprost czedgo chce i nie sa to raczej wyjscia na oranzade ;) ja mam swoje zasady i zajetych a tym bardziej zonatych i dzieciatych nie tykam, a juz zwiazkiw pracy to omijam szerokim lukiem. dalem jej od razu znac wprost ze z mojej strony nie ma na co liczyc, ze nie spotykam sie z mezatkami ale jakos do niej to nie dociera. najlepsze ze nie ma takiej opinii latawicy, z tego co udalo mi sie dowiedziec, na codzien przykladna zona, do kosciolka, w pracy zero romansow (albo bardzo dobrze ukrywa). generalnie idzie na calosc i wrecz musialem ja ze mnie zdejmowac.... normalny typ by bzikal ale ja mam swoje zasady, co z tego ze laska ladna itd ale zajeta i do tego 2 dzieci, masakra. stwierdzila ze mega jej sie podobam, wysyla mi dziesiatki wiadomosci co ze mna zrobi itp. powiedzielibyscie jej mezowi czy zostawili to dla siebie? czuje tez ze nic z tego dobrego nei bedzie bo to taki typ ze jak juz na 100% sie upewni ze z mojej strony nic nie bedzie to odwroci kota ogonem i jeszcze rozpowie w pracy ze to ja ja nagabywalem (znacie ten typ na pewno), nie przelknie tego ze ktos jest w stanie jej odmowic. maz z tego co wiem wiecznie w delegacji, zatroskany zarabia na rodzinke a tymczasem zonce sie obce bolce w glowie marza.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646df9853e812ecbdf3a46ca

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Zabezpieczasz kopie wszystkich wiadomości, wysyłasz je w mailu w załączniku do wszystkich świętych, łącznie z szefem HRu gdzieś na szczycie drabinki. I czekasz na reakcje. Korpo ma pierdolca na punkcie molestowania, afer seksualnych, wizerunku itd. Jeśli HR jest ogarnięty to laska wyleci z pracy, jeśli będą to tuszować to zawsze masz podkładkę, że to ona Ciebie a nie Ty ją molestowałeś.

@anonimowehejto najłatwiej powiedzieć, że się z kimś spotykasz. Tylko zrób sobie wcześniej zdjęcie za łapkę z jakąś ogarniętą koleżanką, bo laska nie uwierzy. Poprzednicy mają rację. Odrzucisz to mocniej i będzie Sajgon.

BezwzględnyListonosz: rada z rzuceniem pracy taka srednia - bo praca swietna i warunki godne, spoko ludzie - wiec czemu mam to rzucac skoro nic zlego nie zrobilem, raczej to ona powinna wyleciec ALE pracuej tam dluzej odemnie i ma swietne relacje z górą. firma nie jest duza, znaja sie dobrze - wspolne wakacyjki itp.


to ze sie nie bzika gdzie pracuje doskonale wiem - i to tez podkreslalem, ani mi to w glowie nigdy bylo, i tutaj tez zero jakiegokolwiek zaangazowanai z mojej strony, nie weim co ja tak wzielo - podobno jak to ujela "jestem mega w jej typie i sie zakochala".


wiadomosi mam zarchiwizowane i to jest jakas droga ewakuacji ale wiecie - wierzysz bardziej swoim oczom czy moim slową? ;)


generalnie akcje sa mega sliskei i mialem nadzieje ze mnie ominą. tym bardziej w robocie. ale swoja droga wspolczuje mezowi - typ zasuwa cale dnie, rodzinke widuje raz na miesiac a zonka mu tak chce rogi doprawic.




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Cześć,


Czytam tutejsze od kilku miesięcy gdy dotarło do mnie, że problem z piciem mnie także pochłonął. Codzienny rausz po pracy jest dla mnie niezbędny, z rana wiem jak to badziewie negatywnie wpływa na mnie a wieczorem i tak kupuje butelkę wódki. Na ten moment nie chce wiele o sobie mówić, ale przyjdzie na to czas w najbliższych miesiącach. Jednak nie o tym miał być ten temat.


Jestem tzw. "wysokofunkcjonującym" alkoholikiem. Dom, praca, studia i nadal udaje mi się niczego większego nie zawalać, ale od jakiegoś czasu staram się rzucić to badziewie i mi to nie wychodzi. Przede mną kilka ważnych ciężkich miesięcy, w których wiem, że muszę zachować trzeźwy umysł. Jednak nie jestem gotowy i nie mam czasu na terapię leczenia, dopiero mogę o tym myśleć pod koniec wakacji jak już będę miał więcej czasu wolnego. Stąd podjąłem decyzję, że "wszywka" będzie najlepszym rozwiązaniem, jednak chciałbym coś więcej się o niej dowiedzieć przed ostateczną decyzją.


Co do powyższego sądzę, że moglibyście mnie wspomóc odpowiadając na kilka pytań związanych z zabiegiem:


Po ilu dniach mogę wrócić do aktywności fizycznej (praca fizyczna, dłuższe prowadzenie pojazdu)?


Jak wygląda rana po zabiegu i w którym miejscu pośladka się ona znajduje.


Jak długo goi się rana po takim zabiegu?


Jedno z najważniejszych, jak to wygląda po zagojeniu? Czy widać to z daleka, czy bardzo wyraźnie to czuć dotykiem (prosto mówiąc "czy bardzo wystaje)? Jestem chłopem 120+ kg, więc pewnie dostanę sporo tych tabletek pod skórę.


P.S. wiem, że pełne leczenie jest dla mnie niezbędne, jednak na ten moment nie mogę sobie na nie pozwolić. Niestety, też mój mózg ma naturę buntownika i zasady postawione o 6 rano, że dzisiaj nie pije bardzo łatwo ignoruje w drodze do domu z pracy.


P.S. 2 za wszystkie rady bardzo dziękuję i mam nadzieje, że nikogo nie uraziła moja ignorancja w tym temacie.


P.S. 3 wiem, że na powyższe pytania znajdują się informację w internecie, jednak są one (dla mnie przynajmniej) bardzo niejasne i niejednoznaczne, stąd piszę tutaj.


Pozdrawiam


#alkoholizm





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646c919f3e812ecbdf3a459f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Idź do lekarza pierwszego kontaktu. Alkoholizm to choroba, którą się leczy. Nie szukaj porad anonów z internetu. Lekarz Ci poradzi co dalej, prawdopodobnie psychiatra, który przypisze Ci leki. Być może będziesz potrzebował leczenia na oddziale zamknętym ale tu decyzję podejmiesz już wspólnie z profesjonalistami.

Niestety, też mój mózg ma naturę buntownika i zasady postawione o 6 rano, że dzisiaj nie pije bardzo łatwo ignoruje w drodze do domu z pracy.


@anonimowehejto to akurat nie jest natura buntownika, tylko normalny mechanizm w uzależnieniu

@anonimowehejto możesz zapytać w ośrodku, gdzie zamierzasz iść. A jeśli nie, to dobrym kierunkiem jest mityng AA w twoim mieście - tam też ludzie ci doradzą.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#rozwod #zwiazki


Chcę się rozstać z mężem. Myślę od tym od paru miesięcy. Ale do rzeczy.


Jesteśmy 3 lata po ślubie, razem od 7 lat. To bardzo dobry i uczciwy człowiek. Nie skrzywdziłby muchy. Czuję jednak, że to nie to. Męczymy się ze sobą, ostatnio ciągle się kłócimy, żyjemy jak współlokatorzy, a nie małżeństwo. Nie mamy dzieci i nie będziemy ich mieć, bo nie możemy.


Mój mąż jest typem człowieka, któremu wystarcza "bylejakość". Byle jak, ale jest. Beznadziejna robota, ale jest. Nie dba o siebie, w domu mało co robi, muszę mu pokazać palcem, o niektóre rzeczy proszę od miesięcy. Na wszystko ma czas. Seksu nie uprawiamy od miesięcy, od wielkiego dzwonu, a jak już jest, to trwa 3 minuty. Nie ma w nim żadnej ambicji, żadnej inicjatywy, o wszystko muszę prosić. Wiele razy próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale nie potrafi mi odpowiedzieć, po prostu słucha (albo udaje że słucha) i milczy. Chcę go namówić na terapię małżeńską, żeby nie przekreślać tego od razu, ale jestem z nim bardzo nieszczęśliwa.


Boję się, że go skrzywdzę, bo wiem, że mnie bardzo kocha. Ale duszę się w tej relacji. Unikam jego towarzystwa, cieszę się, jak wyjeżdża. Nie mam nikogo i nigdy bym go nie zdradziła. Żałuję, że wyszłam za mąż.


A może to ze mną jest coś nie tak? Może to ja nie nadaję się do związków? Wydaje mi się, że dobrze bym się czuła sama. Widzę, że z jego strony relacja też się ochłodziła. Gdybyśmy się rozstali, całe jego życie wywróci się do góry nogami, bo dla mnie przeprowadził się do innego miasta. Musiałby się wyprowadzić do rodzinnego domu (mieszkamy w moim mieszkaniu, a nie będzie go stać na wynajem przy obecnych zarobkach), zmienić pracę. Nie chcę mu złamać serca, bo na to nie zasługuje, to dobry człowiek. Ale nie dla mnie. Nie wiem co mam zrobić.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646c73af3e812ecbdf3a456c

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto rozwiedź się, nie idź w to dalej, on się nie naprawi, będzie już zawsze taki jak teraz albo gorszy. Wydaje mi się, że ślub był błędem i im szybciej sprawę skończysz tym lepiej. I tu najważniejsze, nie lituj się nad nim ale nad sobą. On wisi na Tobie jak Ferdek Kiepski i bierze na emocjonalne sztuczki (litość) zamiast zainwestować w zmiany samego siebie. To związek który ma satysfakcjonować obie strony a nie tylko jedną. Uzasadnione żądania powinny być spełniane a nie olewane. Inaczej będziesz się męczyć do końca. Zrób experyment, powiedz że rozważasz rozwód i dajesz mu miesiąc na poprawę a potem pozew. Zobaczysz czy to coś zmieni. Jeśli nawet to go nie ruszy to nie warto ...

@anonimowehejto idźcie na terapię w parze. A być może też okaże się że mogą być neurologiczne podstawy jego stanu

@anonimowehejto Zwiazki sie rozpadaja, to jest normalne. Bedzie zlosc, bedzie zle na poczatku. Jednak wciaz jest to normalne. Z mojego doswiadczenia, masz cztery wyjscia:

  1. Porozmawiac z mezem, sprobowac popracowac nad zwiazkiem z terapeuta. Otworzenie sie na sytuacje, da podstawy do naprawy lub podstawy do rozejscia sie.

  2. Znalezc kochanka i wtedy odejsc, bo tak ci bedzie latwiej, bo inaczej bys od meza nie odeszla. Najgorsze rozwiazanie jakie moze byc, nie badz taka osoba.

  3. Odejsc od meza juz teraz.

  4. Zostac w zwiazku, nic nie zrobic i liczyc, ze sie poprawi. Nie poprawi sie.


I pisze to z doswiadczenia niestety, tego najgorszego. Wedlug mnie, jezeli byla milosc i pasja miedzy wami, to warto rozmawiac, dac szanse i jasne warunki okreslic. Przynajmniej bedziesz wiedziala, ze sprobowalas.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#osobowoscunikajaca #depresja #pytanie #nerwica


Jak sobie radzić z osobowością lękliwą(unikającą)?


Nie potrafię złapać inicjatywy, w tłumie się odezwać. Z jednej strony to wina tego, że w 99% przypadkach nie mam o czym gadać, a z drugiej boję się że coś mi nie wyjdzie i się ośmieszę. Takie kółko spie*******.


Jak jest jakiś temat, jak coś potrzebuję, jak jest o coś zaczepić i się zmuszę to nawet podejdę, ale i tak się stresuję. Nie umiem, nie potrafię, czuję ogromny lęk.


Mam nową pracę, ludzie są spoko, myślałem że będzie inaczej i jakoś tym razem ludzie nie będą mnie mieć za dziwaka, ale znowu przez stres i przez tą przypadłość prawie z nikim nie gadać i widać, że jestem bardzo spięty i zestresowany.


Na przerwie nie mam o co zapytać, a o pogodzie ile można gadać.


Z jednej strony uwielbiam samotność i nie wychylanie się, ale z drugiej zazdroszczę ludziom swobody i umiejętności small talku, czyli gadaniu co wpadnie na język.


Daaawno temu, w podstawówce byłem normalny, pamiętam, że potrafiłem odezwać się sam z siebie na lekcji, coś zaśmieszkować, zaistnieć, ale gdzieś od gimnazjum zamknąłem się całkowicie w sobie i do tej pory, a mam 29 lat, nic się nie zmieniło w tej kwestii.


Byłem ostatnio ze znajomym 'introwertykiem', który to się chwali jak to nienawidzi ludzi i rozmowy, na takim quizie w pubie i normalnie ten 'introwertyk' stworzył grupę z obcych ludzi i nawet z nimi się wymienił numerami.


A w tym czasie ja z boku siedziałem i przez ~2 godziny odezwałem się może parę razy. Najlepsze było jak oni między sobą się wymienili numerami, a mojego nie chcieli.


No więc mieli mnie za niezłego dziwaka. Nie umiem, nie potrafię, to odbiera mi smak życia, ja tak naprawdę wegetuje, a nie żyję...


Ze wszystkim tak jest, w byłych pracach nie umiałem się nigdy do nikogo postawić i byłem często przez innych(często toksycznych współpracownikach) gnębiony. A potem gdy się zwalniałem to zawsze sobie mówiłem, że to ostatni raz i jaki ja głupi byłem, że nie potrafiłem się bronić.


Gdy bym nie był, to zawsze jest tak samo, zawsze jestem cichym, spokojnym gościem który nic się nie odzywa i wszyscy mają mnie za dziwaka. Owszem były sytuacje, gdzie nie było tak źle, ale to można policzyć na palcach jednej ręki, gdzie się odzywałem i śmieszkowałem, ale zwykle wtedy to się dobrze czułem, miałem dobry nastrój i byłem pijany.


Dużo by było gadać, ogólnie to cierpię w środku.


Jak sobie z tym radzić?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6467d1043e812ecbdf3a4433

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Sam sobie z tym nie poradzisz, rzeczy które mają to zmienić za ciebie np. wyprowadzić się od rodziców, zmienić pracę, też tego nie zmienią. Jedyna droga to psychoterapia. Pół roku w gabinecie, wystarczy. Leki to raczej "ciężkie działa", odradzam jeśli nie ma konieczności. Zresztą one są wspomagaczem psychoterapii, same nad tobą nie zapracują, co najwyżej ochronią przed np. samobójstwem czy innymi przypadłościami w ciężkim stanie. Jeśli chcesz trochę rad.

Sam jestem ciekaw jak sobie z tym poradzić. Ja nie lubię gadac o d⁎⁎ie marynie.

Jak trafi się temat np z moich zainteresowań to potrafię się rozgadac i smieszkowac, ale z obcym - jak do jeża… nie lubię tego w sobie i mam podobnie jak kolega… xD its over

123213: Nie ma drogi na skróty, tzn by sie zmienic musisz PRAKTYKOWAC dokładnie tak samo jak z chodzeniem na siłownie....


Trening czyni mistrza. Jako, że nie masz tego skila wyrobionego w toku dorastania to teraz CELOWO MUSISZ TRENOWAC i wystawiac sie na bodzce dla Ciebie niekomfortowe. Zagadywac kasjerke w markecie, jezdzic blablacarem itd itp i zagadywac ludzi jakoś. NA YT pełno masz kanałów o samorozwoju


Przeczytaj ksiazke


Jak zdobyc przyjaciół i zjednac sobie ludzi na początek




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jak radzić sobie z dziewczyną, który ma różnego rodzaju fobie?


  • boi się tłumów, więc nie chodzimy na koncerty, do teatru itd.

  • boi się lotów samolotem, więc jeździmy autem na wakacje, a zagranica ogranicza się tylko do kawałka Europy

  • jest domatorem - siedziałaby tylko w domu, bo jest tam najbezpieczniej

Męczy mnie "terapeutowanie" i opieka jak nad jakimś dzieckiem, bo "tego nie można" i "tego nie można".


#zwiazki #tosie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6463dd123e812ecbdf3a4309

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Koncerty- jak lubisz, idź sam. Jak normalna, to zrozumie. Sama nie lubię, bo za głośno i tłumy, ale chłopu bym nigdy nie broniła.

Samoloty - wiele osób ma tę fobię, współczesna psychiatria potrafi skutecznie rozwiązywać te problemy.

Domatorstwo skrajne - sprawa na terapię.

Domatorstwo umiarkowane - zastanów się, czy nie jesteście zbyt skrajni, aby stworzyć harmonijny związek. A może z wiekiem sam do takiego domatorstwa dojrzejesz? Z własnego doświadczenia wiem, że z wiekiem odpoczynek w domu to najlepsza rozrywka. Ale ja miałam intensywne życie studenckie i pięć lat małżeństwa bez dzieci, więc zdążyłam się wybawić.

@anonimowehejto jeśli lubisz cierpieć, to równie dobrze możesz codziennie podcierać d⁎⁎ę papierem ściernym. By się zbyt szybko nie przyzwyczaić do bólu, polecam zmieniać gradacje papieru. Skutek ten sam, jak tworzenie relacji z osobą zaburzoną. Generalnie jeśli ona sama nie wyjdzie z wolą zmiany siebie, dla samej siebie oraz wyleczenia się z elementów zaburzających jej poprawne funkcjonowanie, to nikt tego nie zrobi. Będziesz tylko kruszył kopię, napierdalał pięściami w mur nie do obalenia. Stracisz czas, energię oraz chęci, a możliwe, że sam wejdziesz w bagno.

NagiCielak: Poznałem fantastyczna kobietę, z którą widzę wspólną przyszłość, wszystko jest idealnie, poza jednej rzeczy, która nie daje mi spokoju. Chciałbym z mojej i jej inicjatywy zamieszkać za granicą, żyć tam i pracować. Możecie się na mnie obrazić, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Kobieta tak jakby w ukryciu chyba jest zakamuflowaną wielbicielka ruchu black lives matter itp. Jak włącza muzykę to zazwyczaj jest to muzyka typowa dla czarnych, oczywiście Snoop Dogg, beyonce i tak dalej. Kiedy wybieramy filmy to są zazwyczaj takie, gdzie głównym aktorem jest czarnoskóry, jak mówi o problemie rasizmu to zawsze w kontekście o czarnych (o żółtych wyraziła się nawet raz negatywnie), ma trochę lewicowe poglądy, ale jakby ukryte przede mną, lekcje języka obcego (online) wzięła z czarnoskórym i powiedziała, że tak losowo wyszło. Nie wiem, może jestem zbyt wrażliwy i niezbyt na czasie, ale powiedzcie tak szczerze, czy nie obawialibyscie się będąc za granicą z taką kobieta, że was zdradzi, bo okaże się to jej fetyszem? Ufam jej, ale posiadam jakaś empatię, i sam wiem że jeśli często rozmawiałbym o azjatkach w takim kontekście to pewnie wiele kobiet by się zaczęło zastanawiać, czy mi może czegoś nie brakuje. Oczywiście każdy ma prawo mieć preferencje jakie chce, lecz no sami wiecie jak to wygląda.


#zwiazki




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Znam przypadek pary, w której dziewczyna nie chce się przeprowadzić, bo boi się, że rodzice sobie nie poradzą bez niej. Chłopak siedzi sam w mieszkaniu, a ona okazjonalnie wpada do niego na parę dni. Nie wiem w sumie co zasugerować kumplowi, bo są bez ślubu, ale wydaje mi się, że aby para się "dotarła" to jednak trzeba trochę ze sobą pomieszkać.


Ten stan przecież można ciągnąć kilkanaście lat. Znacie podobne przypadki ze swojego otoczenia? Jak to się skończyło?


#zwiazki #tosie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6463dacd3e812ecbdf3a4302

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Jak wezmą ślub, bez uprzedniego mieszkania, to i tak się rozwiodą. Chyba, że będą taką parą, której nie wypada, bo co ludzie powiedzą, to nie po chrześcijańsku.

Nie wiem w sumie co zasugerować kumplowi


@anonimowehejto że tak zapytam, po cholerę chcesz mu cokolwiek sugerować? Jak im to odpowiada i tak się dogadują to dobrze, ich sprawa. Po co pchać się z butami i "dobrymi radami" w życie innych, kiedy nikt o to nie prosi?


Ten stan przecież można ciągnąć kilkanaście lat


Naiwne myślenie ale załóżmy że tak będzie. I co z tego, jeżeli im to pasuje? Skoro są/będą razem w takiej sytuacji, to znaczy że są z tym szczęśliwi a nie muszą uszczęśliwiać znajomych, którym się wydaje że powinni żyć inaczej.


Ogólnie to nie wróżę przyszłości takiemu związkowi, ale wróżbita ze mnie żaden - zwracam tylko uwagę, że to indywidualna sprawa osób zainteresowanych, a nie postronnych.

@Klamra @anonimowehejto ja np nie mieszkałem z żoną przed ślubem i już te 15 lat temu ludzie to samo gadali.


A ja uważam to za bardzo dobrą decyzję. Ludzie, którzy mieszkają ze sobą przed ślubem łatwiej się rozejdą przez jakieś głupoty bo nic ich nie trzyma razem.


Ja po ślubie wprowadzilem się do żony i musiałem przestawić wajchę z bycia synem na bycie mężem i odpowiedzialnym mężczyzną.


I to u mnie zadziałało, bo wszystkie przeszkody pokonaliśmy idąc na różne kompromisy. Z czasem napięcia znikły. To były pierdoły ale przez takie male rzeczy ludzie się rozstają bo chcą jakiegoś ideała a idealnych ludzi nie ma.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Niecałe 5 lat temu wygrałem w grze totalizatora sportowego (po podatku) nieco poniżej 2mln pln.


Jak to wpłynęło na moje życie?


Ano tak, że spłaciłem ok. 350k kredytu hipotecznego. Zrobiłem remont mieszkania i kupiłem działkę ok 3ha z przedwojennym domkiem w środku lasu. To póki co wyniosło ok 1 mln pln.


Z tego domku odzyskałem cegły, trochę materiałów dokupiłem i gospodarczo z udziałem znajomych budowlańców postawiłem z bratem dom, lekko ponad 100m2.


Dom pod klucz ale z wygranej zostało już niewiele. Znaczy coś tam jest jako poduszka ale tyle znaczy 2kk pln =)


Jest dobrze ale nie life changer





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #646275e03e812ecbdf3a4141

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Dobrze że nie przeputałeś ale za 2 bańki o mogłeś 2 lakale pod żabki kupić od developera i co miesiąc mieć kasę i jeszcze twoim dzieciom by zostało.

@anonimowehejto dlatego ja zawsze mówię, że jak już wygrywać, to w eurojackpot - naście/dziesiąt milionów, bo takie 2 miliony to mogą albo trochę życie ułatwić, np poprzez spłatę kredytu lub budowę oszczędnego domu, ale na dłuższą metę nic nie zmieniają, bo dalej trzeba pracować i zarabiać.

A wielu jest takich, którzy pierwszy miesiąc po wygranej, w którym zakładają sobie, że trzeba się wyszaleć i posmakować tego, na co nigdy nie było ich stać, przeciągają jakoś mimowolnie na najbliższy rok-dwa-trzy i budzą się w osranych gaciach, bez hajsu, z długami i depresją, przynajmniej tak mówi obiegowa opinia. Sam znam gościa, który 1kk spadku rozjebał w niecały rok, jedyne w miarę wartościowe co kupił to samochód za 25k i mieszkanie 45m2 w bloku, resztę przepierdolił na imprezy, wyjazdy, prezenty dla żony i córki i tak dalej. Nie pracował, bo po co w jakimś januszexie robić, jak ma się 500, 400, 300, 200k na koncie, został taksówkarzem, bo nie ma janusza nad głową i sam jest sobie panem, ale nie chciało mu się jeźdźić, no bo przeciez bogaty. Stan na dziś - żona odeszła, kiedy dowiedziała, że typ w ogóle nie pracuje, tylko śpi sobie na parkingu albo siedzi u kumpli, narobił xx tysięcy długu na chwilówkach żeby utrzymywać pozory, że jednak zarabia, wjazd komornika, zadłużenie u wszystkich znajomych - nic nie pooddawał, wszyscy oprócz mamy i ojczyma sie od niego odwrócili (przez hajs, albo przez to że próbował szczuć wszystkich na swoją eks-żonę), sprzedaż mieszkania i kupno mniejszego, sprzedaż mniejszego i wynajem, sprzedaż samochodu, z 3 czy 4 januszexów go wyjebali, teraz wynajem w jakimś obskurnym bloku, którego zarządce zna jego ojczym i załatwili mu po jakiś preferencyjnych stawkach - słowem: upadek.

Trochę się rozpisałem, ale pointa jest taka - żeby zarabiać dobre hajsy i dorobić się czegoś w życiu, trzeba po prostu umieć to robić, wynieść z domu, lub nauczyć się samemu. Kogoś, kogo nigdy hajsy się nie trzymały, wygrana w totka może zmieść z planszy i zmienić życię w piekło.

A zacząłem pisać właściwie o czymś innym, że jak wygrywać, to naście-dziesiąt baniek, tak żeby nie trzeba było już pracować, inwestować i się przejmować, tylko za gotówkę zrobić sobie jakieś fajne miejsce do życia, z odsetek z lokat żyć na fajnym poziomie i realizować pasje.

@anonimowehejto lata temu doszedłem do wniosku, że wygrane "jak w Lotto" są dla ludzi o małej wyobraźni.

Bez problemu "rozpierdolę" 10 mln na rzeczy rozsądne (mieszkania dla dzieci, letnia rezydencja w ciepłym kraju, rozwiązanie paru problemów osób mi bliskich). Dlatego gram tylko w eurojackpot.

Zaloguj się aby komentować