Zdjęcie w tle

Tiger_F6551-x

Inspirator
  • 59wpisów
  • 36komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

39 156,87 + 10,1 = 39 166,97

Dzisiaj biegłem z tętnem max 160 i biegło mi sie super. Nie wiem czy słuchać się czata gpt że nie powinienem biegać na takim tętnie (36 lat ma karku)a jak już to maksymalnie raz w tygodniu. Nadal po takim dystansie nie odczuwam praktycznie żadnego zmęczenia, choć robiłem sobie podbiegi (tętno 186 😃). Trochę było już czuć smog, nie chcę mu się jednak wracać na bieżnię.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c72421f2-3fd3-41ce-8ec4-a75b0e801a04

Zaloguj się aby komentować

38 771,78 + 12,24 = 38 784,02

Zaczyna mnie trochę frustrować to, że czuję że mógłbym spokojnie zrobić dwa razy dłuższą odległość, ale na myśl o tym, że zajęłoby mi to ponad trzy godziny to jakoś schodzi mi ochota. Staram się utrzymywać tętno na maks 155 ale biegnę wtedy bardzo powoli. Po takim biegu w ogóle nie czuje się zmęczony.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

7d91ca4b-e9c7-4659-a790-48642d042650

@Tiger_F6551-x Jakiś plan treningowy masz, że trzymasz się tego max tętna? Przecież w sumie w tej strefie to jedynie dokładasz sobie wytrzymałości tlenowej, czyli to czego ci się nie chce robić.


Jak ci się nudzi, to ciśnij interwały. Nie musisz zaraz walić na vomaxy, ale chociaż w 4 strefę by wypadało. Pociśniesz na dystansie chwilę po 175 w interwale i się zmęczysz, a i efekt będzie sensowniejszy. Bo jeśli nie masz jakiegoś specjalnego planu treningowego którym lecisz, albo jakichś ograniczeń o których nie wiem, to żebyś nie wylądował wśród tych wszystkich "całe życie w 3 strefie". Ja nawet bym tak nie potrafił i na rower też się to przekłada, bo większość życia trenowałem piłkę, gdzie wszystko biegowe jest interwałem.

@onpanopticon plan miałem taki żeby dwa razy w tygodniu zrobić dłuższe biegi (ok. 10 km) ale z tętnem 150 i raz krótszy z tętnem ok 165 (6-7 km). Ogólnie miałem wywrotkę we Wrześniu przez co nie mogę na razie jeździć na rowerze, więc poszedłem w bieganie - nie mam żadnego doświadczenia w tym, poza tym, że trochę biegałem na bieżni ale bez żadnej kontroli tętna - po prostu ustawiałem sobie pochylenie 3%, prędkość 8-9 km/h i tak przez godzinę sobie biegłem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Tiger_F6551-x Dobrze jest! Bieganie na niższym tętnie jest bardziej przyjemne, a robi się jeszcze lepsze, jak po czasie porównasz wyniki i zobaczysz, że na tym samym tętnie co jakiś czas temu wykręcasz lepsze tempo.

Zaloguj się aby komentować

@Tiger_F6551-x Nie wiem w jakim wieku jesteś ale to dużo. Ja mam 30 lat i 180 to u mnie maksymalny podczas zawodów np. a reguły biegam przy 130 easy a szybsze około 150 średnio z całego biegu. Takie wyniki mogą też być zaburzone jeżeli na przykład podczas biegu ma się nie za mocno ściśniętą opaskę zegarka i jeżeli jest luźno to może przekłamywać wartości

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Opornik Zasadniczo to jeżdżąc nocą obawiam się tylko trzech rzeczy: psów - ale mam zawsze pod ręką żel pieprzowy, ludzi - w przypadku lasu to myśliwych, w mieście to ćpunów (raz mnie nawet jeden gonił xD krzycząc że mnie zabije), no i dzików ale to tylko na wiosnę jak lochy mają młode.

Kiedyś jak się wybrałem na nocną rowerową jazdę po Puszczy Niepołomickiej, to niemal potrącił mnie jeleń. Jechałem na tyle szybko Żubrostradą, że ziomuś źle sobie wymierzył i przebiegł tuż za mną obcierając się o tylne koło roweru.

Od tego momentu jeździłem wolniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna lubię jeździć w nocy, praktycznie brak samochodów, innych rowerzystów czy też pieszych. Latem jest przyjemnie chłodno, a w zimniejsze dni cieplej się ubieramy. Wschody słońca są bajeczne

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

207 917 + 41 + 98 + 9 = 208 065

Trasa na Dworzec a potem nocna jazda z Częstochowy Szlakiem Orlich Gniazd. Ogólnie trasa do zamku w Ogrodzińcu ok dla gravela ale od Ogrodzinca do Olkusza to dramat, bez amortyzacji ledwo dalem radę. Niestety Szlak Orlich Gniazd nie zaliczony w pełni. Dystans z Częstochowy podzielony na dwa, bo przez przypadek wyłączyłem sobie aktywność w zegarku.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b2176865-8f98-45fa-8aaf-c2453c20885d
04fd9376-eea4-46fb-a456-80f7ff2c0131
32c4036f-6d39-4e22-be2c-cb6ba08bb4e0
fccd71ef-f1ba-4bd4-899e-f0e0fae36521
bad7bb79-6eb9-4a6a-a7d5-159d0cd42fa7

@Tiger_F6551-x wszyscy jeżdżą po moich drogach ostatnio A uroki odcinka Olkusz - Ogrodzieniec niedawno poznał @Gilgamesh i przez to musiałem na niego godzinkę dłużej czekać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować