Dziś spokojny bieg w niskim zakresie tętna. Do tego brak słońca i lekki deszcz na koniec. Biegło się bardzo przyjemnie żałuję, że dziś nie miałem czasu, żeby zrobić ze 2 razy więcej.
Dziś ruszyłem 2,5 godziny po obfitym obiedzie i zupełnie o tym zapomniałem. I chyba trochę za szybkie tempo było, jak na jeszcze całkiem solidnie wypełniony żołądek, co od 6 km spowodowało okropną zgagę.
Wniosek na przyszłość: albo jeść wcześniej, albo wolniej biegać
@Instruktor.Prowadzacy raczej garminowi nic się nie pomyliło, po prostu na zawodach działa adrenalina i tylko tam człowiek jest w stanie wykrzesać z siebie prawdziwe maksimum 😁 gratuluję, super wynik!
Po niedzielnym zaliczeniu ponad 25 km dziś na 2. km odczuwałem lekki dyskomfort w kolanie, ale po 300-400 m przeszło i do końca było ok.
Dziś biegałem po ponad 3 godzinach pracy z pilarką i choć nie czułem się mocno zmęczony to puls był cały czas bardzo wysoki. Pewnie i temperatura miła wpływ na to.
Wniosek na przyszłość - brać przykład z @enron i częściej biegać rano
W tygodniu miałem zaplanowane bieganie z rana, ale miałem strasznego lenia i nie udało się wstać wystarczająco wcześnie, więc dziś trzeba było nadrobić stracone kilometry.
Dziś wpadł najdłuższy dystans jaki kiedykolwiek przebiegłem, najpierw 25 km tempem 6 min/km, a potem jeszcze 1,5 km schłodzenia i trochę rozciągania na koniec.
Przy okazji wpadł najszybszy półmaraton ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Dziś pobiegane z rana. Ruszyłem około 5:20 i dawno już nie biegałem w takiej temperaturze. Było 11 stopni. Muszę częściej robić trening z rana bo czuję wyraźnie, że wtedy większy power jest.
Dziś ruszyłem o 6 rano. 18 stopni, jeszcze nie zaczęło porządnie smażyć, więc idealne warunki do biegania.
Ale 2 rzeczy poszły nie tak. Zamiast biegania w zegarku włączyłem chodzenie. A moje wgrane ręcznie pola danych odmówiły współpracy, a że wykasowałem te oryginalne garmina, to widziałem tylko czas i kroki.
No i z tego przypadkiem mi wyszło, że zrobiłem rekord na 10 km 52:44 - ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Pytanie do użytkowników #garmin - wie ktoś, czy da się wymusić jakoś uwzględnienie rekordu, gdy ręcznie zmieniłem chodzenie, które było wybrane błędnie, na bieganie, które było poprawne? Bo po edycji rodzaju aktywności, rekord się nie zaktualizował.
@Zioman Strava, na szczęście, łyknęła zmianę i uwzględnił się nowy rekord. A na garminie nie pozostaje mi nic innego jak za jakiś czas łamać 50 min na 10 km i się wtedy cieszyć z rekordu
Czas popracować nad szybkością, więc dziś nie było długo, ale za to trochę wolniej, trochę szybciej. A pod koniec zaczął padać niewielki deszcz, który przyjemnie schłodził przed powrotem do domu.
Mamy to! Papaton z rana. I pobiegłem w zupełnie innym kierunku niż zazwyczaj i muszę się tam częściej zapuszczać. Ładniejszy las, drogi fajnie ubite i mniej piachu, zdecydowanie lżej się biegnie.