Przyzwoity soundtrack do wieczornego spaceru w pierwszy śnieżny dzień tegorocznej jeszcze-nie-zimy.
https://www.youtube.com/watch?v=_sHsuRZCmco
Miłego i bezpiecznego weekendu, tomkiści.



May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.
Przyzwoity soundtrack do wieczornego spaceru w pierwszy śnieżny dzień tegorocznej jeszcze-nie-zimy.
https://www.youtube.com/watch?v=_sHsuRZCmco
Miłego i bezpiecznego weekendu, tomkiści.

Zaloguj się aby komentować
Oglądając przed chwilą siódmy odcinek Gabinetu Osobliwości Guillermo Del Toro zwróciłem szczególną uwagę na odpowiedź jednego z bohaterów na pytanie o najlepszy utwór, jaki słyszał w życiu. Opowiedział o greckim zespole psychodelicznym, którego członek zagrał kiedyś dla niego kompozycję, która wprawiła go w specyficzny nastrój (pic rel). Biorąc pod uwagę wydźwięk całego serialu i piosenkę, która od razu wskoczyła mi w głowie na miejsce bohaterki wspomnianej wypowiedzi, do samego końca czekałem aż zagra ona w tle ostatniej sceny. Koncept albumu, ilość głównych bohaterów odcinka, no sporo się zgadzało.
Cóż, nie doczekałem się, ale może chociaż komuś przypomnę ten piękny numer.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=9thvHDskYvA
The car is on fire, and there's no driver at the wheel
And the sewers are all muddied with a thousand lonely suicides
And a dark wind blows
The government is corrupt
And we're on so many drugs
With the radio on and the curtains drawn
We're trapped in the belly of this horrible machine
And the machine is bleeding to death
The sun has fallen down
And the billboards are all leering
And the flags are all dead at the top of their poles

Zaloguj się aby komentować
Luba mnie wysłała do dziekanatu swojej jeszcze uczelni, żeby oddać zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Wszystko się załatwia online oprócz tego.
Dziekanat oczywiście otwarty przez 4h dziennie, akurat, gdy większość ludzi jest w pracy. Ja akurat w tym tygodniu poranki mam wolne, tak więc o 10:00 się stawiłem i znalazłem kartkę z pieczątką, że szkolenie do 10:45.
Żadnego maila, informacji innej niż taka, która spełni swoją rolę dopiero, gdy się człowiek przebije z drugiej strony miasta. No nic, czekam.
Wybija upragniona 10:45. Z pokoju wychodzi pani i przykleja do poprzedniej kartki kolejną, już bez ram czasowych xD.
Przyzwyczajony do dobrej organizacji w pracy, zapomniałem jak absurdalne i odklejone od rzeczywistości mogą być sytuacje podczas załatwiania czegoś na uczelni (tak, wiem, że to czubek góry lodowej).


Zaloguj się aby komentować
Pierwsze tak potężne blepisko u mojej białej kiełbasy.


Zaloguj się aby komentować
Cześć, wpis powitalny here. Jako pewnie jeden z wielu uchodźców z wykopu, chciałbym znaleźć tu alternatywę i treści, których tam coraz bardziej brakuje. Mam nadzieję, że Wasze czwartki są spoko.
Ale, żeby nie wrzucać pustych zapychaczy - wybiera się ktoś w najbliższą sobotę na All Them Witches w Warszawie?
Znacie? Lubicie?

Zaloguj się aby komentować