Weź pobiegaj czy coś, zajmij sobie głowę, bo wyolbrzymiasz pewnie, tak jak ja zawsze, a oczekiwana walka ze smokiem, na końcu okazuje się zaledwie potyczką ze starym pijanym
Dasz rade. Stary dzieci w afryce napierdalaja z dzbanami wody na lbie kilomety, zeby sobie ugotowac, cos co sobie tam gotuja, a ty nie dasz rady bo screena z piosenki kultu wrzuciles :)
@uczen_zduna I to jest motywacja! To fakt. Ja, jako jednostka zamartwiam się swoimi problemami w ciepłym pokoju itp. A ludzie na świecie faktycznie mają problemy. Aż mi się przypomniał kawałek piosenki Włochatego, podrzucam link niżej.
Teraz stwierdzam, że moje problemy to tylko głupoty. Głupi ja
Lubię piątki. Szkoda tylko, że tak szybko mijają....
a ta piosenka to paździerz.
Ale nuta chwytliwa i od razu przypomina mi się ekipa z ogólniaka i różne imprezy Już nie utrzymujemy kontaktów, rozeszły się nasze drogi. Ale wtedy było fajnie #nostalgia
Zrobiłem parę niby efektów, coś tam do przodu idzie. Muzyka z Cannon Fodder tymczasowo, bo nic nie znalazłem póki co.
Jeszcze parę efektów chciałbym zrobić, a potem połączę to w jedną całość.
Wrzucam wszystko w jednym wpisie, żeby nie spamować niepotrzebnie.
A jakby się ktoś zastanawiał dlaczego Amos daje radę, to odpowiadam. Na emulatorze włączyłem pełną moc Jak z ciekawości przełączyłem na prędkość A1200 to myślałem, że się Amos zawiesił... a on obliczał tak długo
Próbowałem kiedyś z BlitzBasic, ale często mi się wieszał bez powodu. Pewnie coś źle skonfigurowałem.
Nawiązując jeszcze do tego wpisu. Jest tu może ktoś kto się bawi w #pixelart na stare komputery? Potrzebuję prostej grafiki, napis jakiś ładny (w sensie ładniejszy od mojego tworu) 320x256pixeli i max 32kolory. Próbowałem z AI ale jakieś cuda wychodzą, albo dużo kolorów i potem przy przerzucaniu na ami strasznie traci na jakości. Oczywiście zapłatą będzie dziękuje i moja wdzięczność. Może czekolada jakaś Albo może ktoś może polecić jakieś narzędzie do tego? Jeżeli chodzi o grafikę to jestem nieogarem, co najwyżej mogę zrobić napis z literek jak wyżej
@jiim Skąd wiesz? Nie możesz odpowiadać za mnie, nie znasz mnie. Ale widzę, że też nie zauważyłeś ironii. Nie znam się na emotkach, ale ta łezka miała właśnie o tym świadczyć. A wracając do tematu. Nie, nie byłem szczęśliwy. Była bieda i nic ciekawego. Chyba, że wakacje u babci na wsi. Ale jakby tak patrzeć, to zawsze się znajdzie coś złego. Szukajmy pozytywów
Jestem z okolic Szczecina, ale akurat ten wydaje się najbardziej konkretny i chyba nawet najtańszy. Nie licząc hotelu do spania. Ale i tak lepiej wygląda niż w Sz-nie.
Jest ktoś kto może służyć poradą/opinią. Warto, czy to wszystko na jedno kopyto jak często bywa. Czyli przyjedź, zobacz, posiedź i zapłać, a my ci damy ceryfikat?
Jak ostatnio pisałem znów wkręciłem się w programowanie na Amigę. Amos bije rekordy bycia najwolniejszym językiem. Ale, że robię sobie na emulatorze to włączyłem "pełną moc"
W każdym razie zrobiłem w 90% program do obsługi palety, potrzebowałem do robienia demka. I parę efektów. W następny weekend będę sklejał w jedną całość.
Jak ogarnę to wrzucę demko na yt i jak ktoś będzie chętny to kod będzie do ściągnięcia z gita prawdopodobnie. Oczekuję zainteresowanie zerowe, ale jak 3 osobom się przyda to
@DEATH_INTJ Dobre pytanie. Dawno temu co nieco kodziłem w asm na Ami. Ale teraz niewiele pamiętam, co najwyżej. że btst.b #6,$bfe001 to odpowiada za sprawdzenie bitu, czy przycisk myszy jest wciśnięty, i że np. chyba $dff0180 ?? nie tak ale chyba od 180 się zaczynała paleta kolorów. Za dużo bym musiał sobie przypomnieć, a nie wiem czy jest po co. Dla siebie samego amos wystarczy. Ale jakbym coś miał zrobić na jakieś demo party, to na pewno bym podszedł bardziej ambitnie do tematu ale kusisz. kto wie, kto wie. Dużo w głowie zostało, trzeba tylko odkopać. Programowałem (bawiłem się w programowanie) na Ami jakoś w okolicach 1996-1999, potem zdechło. Ale to jak z nauką jazdy na rowerze, Tego się nie zapomina. Bo to była moja pierwsza komputerowa miłość
@Djnx nie chce cie straszyc ale od kiedy pojawila sie afera z unesco to demo party jakos troche odzyly i nawet ludziom chce sie cos robic. nie wiem na jak dlugo bo to jednak coraz starsze dziadki, ale mialbys gdzie wystawiac.
@Djnx lubię Alians do dziś. Nawet niedawno kupiłem ich CD, bo kaset już nie mam na czym odtworzyć. A ten teledysk był na płycie dołączonej do Arlezina.
Jakbym miał wspomnieć pierwszy zespół który zepsuł mi głowę, a potem wpędził w dziwne środowisko, to będzie to Smar SW (zaraz obok Sedesu).
Kaseta "W jedności siła", ależ to pięknie rzęziło w Kasprzaku.
Po latach, gdy już był internet i inne źródła informacji, a nagrania można było też usłyszeć w lepszej jakości to zauważyłem, że ok 40-50% tekstu została wymyślona przeze mnie. A to tylko wina jakości, połowy nie było jak wyłapać, więc trzeba było sobie dopowiedzieć. Mimo lat, nadal czasem lubię sobie włączyć.
@Djnx nie potrafię się do nich przekonać, mimo że widziałem na żywo kilka razy i to są nawet kumple mojego kumpla ale... nie siadła mi ta kapela nigdy.
Nie mogę znaleźć w necie butelki od Szwejka. Ale pamiętam jak dzisiaj. Napój 1L o smaku wina, a mocy wiśniówki To była moc w 96-98r. #nostalgia ale taka pijacka.
Nie polecam nikomu. Jak parę lat temu na festiwalu poczęstowali mnie jabolem to od samego zapachu myślałem, że się porzygam xD kiedyś to się Kniazieńskie na hejnał jeden piło ale... #kiedystobylo
Wrzucam teraz póki leci na słuchawkach (te drugie wykonanie na liście) bo później mnie nie będzie i zapomnę podzielić się tą perełką. Oczywiście były zespoły bardziej ambitne w latach '80 (ale Wrocław miał silną ekipę). Jednak Sedes i Smar SW pamiętam jak mi przygrywały z Kasprzaka. Ojciec niezbyt lubił punk rocka Akurat to były pierwsze kasety punkowe jakie poznałem. Koncert SmarSW i Sedes. Przegrywane 20x na kasecie Stilonówce, kto wie ten wie.
@pacjent44 Przyjacielu, gdzie Sex Pistols i UK, a gdzie polskie zepoły punkowe w czasach PRL w Polsce. To są dwie różne rzeczy. Nie można mierzyć tą samą miarą. Punk miał różne oblicza.
@Djnx tak, bywałem w Jarocinie, wiem o czym piszesz. Jednak cały ten punk powstałe na bazie komercyjnego projektu. Kolejny skok na kasę cynicznych skurwysynów którzy udawali bunt. I cała ta postfrajernia.
Nagranie dla koneserów, jakość punkowa Ale to chyba pierwsze nagranie Guernica Y Luno jakie powstało, w piwnicy (taki mój strzał, bo załoga miała podobną miejscówkę kiedyś) chyba. Więc jak ktoś lubi odwiedzać muzea, to akurat dla niego będzie