Zdjęcie w tle

Barcol

Gruba ryba
  • 702wpisów
  • 3996komentarzy

Siemano ogrodowe świry.


Dziś chciałem Was zapytać o temat pięknej sztuki kompostowania.


Otóż mam przy domu kompostownik z którego korzystają trzy komórki rodzinne, więc i trafia do niego nieco za dużo rzeczy (resztki mięsa, bentonit kotka, gotowane warzywa) a i ciężko o dobrą proporcję masy "zielonej" do "brązowej". Myślałem, że po prostu wpłynie to negatywnie na czas kompostowania, ale mi się nigdzie nie śpieszy Kompostownik mam 3 komorowy (na razie dwie bo jak już mówiłem nigdzie mi sie nie spieszy) i tak mniej więcej liczę że 2 lata zajmie zapełnienie ponownie pierwszej komory (wtedy druga hyc do trzeciej, pierwsza do drugiej, i znowu 2 lata).


Koniec wstępu a przechodzimy do pytania: Czy kompost może sie "zepsuć"? To znaczy byłem przekonany że o to dokładnie w tym chodzi żeby sie "zepsuł", ale dzisiaj trafiłem na artykuły mówiące, że takie złe warunki mogą tak negatywnie wpłynąć na kompost, że będzie on wręcz nieprzydatny dla roślin!


Jak przekopywałem go w zeszłym tygodniu to normalnie dżdżownice żyły na dnie, więc tragedii chyba nie ma.


Ma ktoś doświadczenie z takim "nieczystym" kompostem?


#ogrodnictwo #pytanie

Zaloguj się aby komentować

Kupiłem sobie kiedyś w ciemno całą* serię Bentley for Men bo były flakony w dobrej cenie.


Troche się bałem, że przewącham i mi się nie spodoba xD


I przewąchałem.


I JAKIE TO JEST DOBRE Jeden lepszy od drugiego, mogę wszystkie polecić na blind buy.


Nawet stosunkowo źle oceniany Azure pachnie super, będzie na lato jak znalazł :V


*No dobra, nie mam Bentley For Men Silverlake :v


#perfumy

@Barcol btw. a jak oceniasz parametry tego Absolute?


@saradonin ty no miałem kurna odlewkę, ale nawet nie pamiętam jak to z parametrami było - mi się wydawało, że to max godzinkę trzymało


chociaż kompozycja faktycznie była prima sort, oj3bałbym cały flakon, świetnie to pachniało

@saradonin Franck Boclet Tobacco i Bentley for Men Absolute jako Franio i Benio - Bracia Koala, totalnie to widzę w memie zgarniającym cztery pioruny

Zaloguj się aby komentować

Są jakieś wytyczne co ile trzeba podeprzeć dany legar aluminiowy, czy muszę całkować strzałkę ugięcia dla każdego profilu? Jak szukam na necie to tylko znajduję informacje o rozstawie legarów, ale to jest podane w katalogu każdej deski :<


#budownictwo #majsterkowanie #diy

@Barcol Tak, są, nazywa się osoba o nazwie konstruktor, która ci wyliczy ugięcie i poda, co tam wstawić. Sam to oczywiście też możesz policzyć, kup sobie podręcznik do konstrukcji dla studentów politechniki. Ja to ogarnęłam w dwa tygodnie na architekturze między kawą a innymi zajęciami, tobie zajmie kilka dni.

@Barcol Aha, podparcie w pionie ma wyższą wytrzymałość niż w poziomie. Czyli lepiej belki ustawiać krótszym bokiem poziomo.

@lavinka Gościu ale ja mam studia z Mechaniki i Budowy Maszyn na AGH i dwa lata doświadczenia w projektowaniu, sprzed mojej ucieczki do IT xDD Dzięki za polecenie podręczników btw xD

Pytam czy to nie jest gdzieś znormalizowane, bo to dosyć oczywista sprawa w kwestii takich legarów. Skoro każda karta deski tarasowej mówi co ile podeprzeć ją, to byłem pewien że dla legarów są takie same wytyczne :v

Zaloguj się aby komentować

Szukam filmu w którym gość umarl i się okazało ze w niebie do jedzenia jest tylko farba taka malarska zwykła do ścian. Widziałem gdzieś fragment jak byłem mały i teraz sie zastanawiam o co chodziło i co to za film był, ale po słowach kluczowych znajduje mi tylko ten o karmie dla rybek


#filmy #pytanie

@nogiweza @razALgul @Krokiruks @Dybala tak to ten! Poznaję scenerię ze screenów! Brzmi jak dobry film, zdecydowanie nadrobię, dzieki!

Zaloguj się aby komentować

Whispers in the Library Maison Martin Margiela #39


Druga Replica w mojej serii recenzji, chociaż przewąchałem już ich większość. Pierwszą był zapach ogniska, który mimo że był dosłownie drugimi perfumami na jakie się natknąłem, to nadal jest w moim top3 faworytów.


Replica słynie z pięknych flakonów które dobrze zbierają lajki na instagramie, oraz ze słabych parametrów. Nie przeszkadza mi to w pozyskiwaniu ich, bo mają w sobie zaklętą magię wspomnienia. Nie wiem na ile to chwyt marketingowy który złapałem jak rybga zarzudge, a na ile kunszt perfumiarski domu pana Martina, ale Repliki robią to co obiecują: przenoszą wyobraźnie w opisywany scenariusz.


Whispers in the Library ma dosyć prostą piramidę zapachową na fragrze: wanilia, drzewo, pieprz, cedr.


Czemu więc wąchając go czuję papier, albo wręcz jakiś stary pergamin, twarde skóropodobne okładki wydawnictwa ex libris, drewno i kurz? No więc nie wiem. Znaczy drewno to wiem, reszty nie wiem. Może ten zapach starego papieru to fakt, a reszta to już moja wyobraźnia?


Zapach bardzo przyjemny, acz spokojny. Ktoś pisał że idealny do nauki, i może nawet coś w tym jest.


W miarę jak zapach biblioteki przemija, na wierzch wychodzi dosyć sucha wanilia. W takiej postaci aromat utrzymuje sie do końca swojego trwania.


Myślałem że moim drugim ulubionym zapachem w serii Replica by MM będzie albo matcha herbaciany (uwielbiam herbatę <3) albo klubowo jazzowy (mega zachwalany i popularny) ale jednak jest szansa że to "szepty w bibliotece" zajmą to szlachetne miejsce.


Co do parametrów: trwałość jest u mnie całkiem ok, przyskórnie czuję go nadal po 7 godzinach. Niestety, jeżeli chodzi o projekcję, to jest to raczej zapach z gatunku nieśmiałych. "Stety niestety", bo może to właśnie ta cecha sprawia że nie rozprasza i nie "atakuje" otoczenia, i nadaje się do nauki.


Gorąco polecam!


Zapach: 10/10 (to nie tak, że ostatnio wszystko mi pachnie 10/10, po prostu ze względu na sporadyczny charakter recenzji, staram sie w nich wybierać te zapachy, które mnie jakoś urzekają xD)


Trwałość: 6/10


Projekcja: 4/10


Ocena ogólna: 9/10


Bonusowo: najbardziej artystyczne zdjęcie na jakie tylko umiałem sie zdobyć


#perfumy


#barcolwoncha


#recenzjeperfum

1836052d-b4ee-49b3-b339-7f8f5bb9575f

@dext3 A dzięki xD Trochę boli brak książek o Ruby, a to moja "domyślna" technologia, ale trudno

A przebrnięcie przez Unix i Linux zajelo mi rok XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

equality. Equality. Fragrances #7


Próbka 4/6 z zestawu “DRZEWO” z House of Merlo.


Niezbyt znany produkt, niezbyt znanej marki, o niskiej średniej ocenie na Fragrze i dużej liczbie dislików. W kontekście powyższego, zaskoczyło mnie, że mi się nawet podoba


W zapachu dominuje kardamon. Bezapelacyjnie gra pierwsze skrzypce ale robi to w sposób przyjemny, nieinwazyjny, i bardzo pociągający. Generalnie lubię ten zapach, nawet bezpośrednio z paczki przypraw Kamisa, więc dla mnie to duży plus.


Oczywiście zapach jest dużo bardziej stonowany niż w paczce z przyprawami xD A tym co go tonuje są nuty owocowo/warzywne (w pierwszej chwili wydawało mi się że czuję jabłko, ale według Fragrantici jest tu marchewka, więc pewnie to Kubuś jabłko-marchewka mi namieszał xD). Oraz jakby… cytrusy? Może nie same cytrusy ale taka kwasowość jakby cytrusowa, bez samego cytrusa… Ciężko mi to opisać, ale to tak jakby zapachy które na myśl przywołują cytrynę, ale nie pachną cytryną xD


Otwarcie zagrało mi na jakiejś strunie wspomnień, przywołując przed oczy moją pracę na obczyźnie, i mimo, że zapach był jakby sztuczny, to jednak taką nagłą melancholię bardzo trudno mi odebrać w sposób negatywny. To jednak skrajnie subiektywna postawa, i coś czego absolutnie nie mogę obiecać potencjalnym przyszłym niuchaczom.


Drugoplanowymi bohaterami spektaklu są białe kwiaty. Zapowiadanego jaśminu nie wyczułem tu wcale (szkoda bo absolutnie kocham ten zapach w zielonej herbacie. Taki offtopic, ale może ktoś poleci mocno Jaśminowe perfumy?), za to faktycznie pojawiła się lilia, coś jakby konwalia, czy nawet biały bez (właściwie lilak).


Projekcja raczej nie jest powalająca, sądzę że potrzeba sporo dobrych strzałów żeby otoczenie mogło zareagować na ten zapach należycie. Trwałość natomiast na dosyć uczciwym poziomie.


Ze względu na wspomnianą kwiatowość, i sam kardamon, perfumy te wydają się bardziej pasować do kobiet.


Nie ogarniam dlaczego ten zapach trafił do kategorii DRZEWO, bo praktycznie go tu nie widzę. Nie wydaje się to też być widzimisię sklepu, bo na Fragrantice również w rozpisce dominują nuty drzewne… Na upartego mogę powiedzieć że w otwarciu było jakieś delikatne tło z wetywerią, ale dla mnie to już pogranicze placebo. No i nie umiem jeszcze wyłapywać tej wetywerii, bo moje Encre Noire jest dopiero w drodze xD Sandałowca też tu nie wyczułem.


Zapach chociaż całkiem w porządku, to jednak nie jest czymś co przekonałoby mnie do zakupu pełnego flakonu. Jest wiele innych przed nim w kolejce.


equality. Equality. Fragrances w sklepie House of Merlo


Fragrantica


#barcolwoncha


#perfumy


#recenzjeperfum

@testowy_test a, ten jaśmin narcotique recenzowałem już, nawet plusa mi zostawiłeś xD recenzja numer #37, wiec przy tej częstotliwości przenoszenia wpisów to rok minie znaim ja na hejto wrzucę :v

Zaloguj się aby komentować

Wood Elementals #6


Próbka 3/6 z zestawu “DRZEWO” z House of Merlo.


Po dwóch nie do końca udanych zapachach z tego woreczka, wreszcie zła passa zostaje przełamana!


W otwarciu przyjemny olejek cedrowy (tak właściwie to czułem tu w otwarciu też pieprz, ale mam wrażenie że to mój nos każde drewno w otwarciu interpretuje właśnie w sposób pieprzny) z delikatnym wsparciem cytrusów (wyraźnie jednak grających jedynie drugie skrzypce) w akompaniamencie aromatów kwiatowych.


Tutaj nie ma wątpliwości dlaczego próbka trafiła do drzewnego zestawiku. Sosnowe nuty cedru parują z niej, aż miło.


Muszę powiedzieć, że jest to naprawdę piękne połączenie, wręcz nie mogłem się tego nawąchać. Dodatkowo trwałość perfum na bardzo porządnym poziomie, praktycznie cały dzień były na mnie silnie wyczuwalne, a i projekcja też bardzo dobra.


W miarę upływu czasu zapach zaczyna objawiać się w sposób bardzo elegancki, dystyngowany, i ciągle dosyć poważny. Myślę że mógłby to być świetny zapach do garnituru, na formalne okazje. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie aby ktoś zrobił sobie z niego swój codzienny signature fragrance.


Jakby nie dosyć wysoka cena, i bardzo dziwne voodoo biadolenie o feng shui i pięciu elementach w opisie, to na pewno rozważyłbym flakon. Są to pierwsze perfumy z zestawu DRZEWO jakie z czystym sumieniem mogę polecić.


WOOD EDP w sklepie House of Merlo


Fragrantica


#barcolwoncha


#perfumy


#recenzjeperfum

142a7b05-d768-4a59-bb50-c2c74eae2733

Zaloguj się aby komentować

Polska legenda w wersjach classic i grand po 9.99zl w Hebe. Sprawdziłem w Serenadzie w Krakowie i mają też stacjonarnie (ale opakowania wiele przeszły xD).


Tylko bonus info dla zoomerów jak ja: te butle nie mają atomizera, więc uważajcie bo ja 20ml zużyłem niechcacy na wnętrze plecaka xD


#perfumy #perfumemy

b3354248-6c32-4eea-9e3d-0ff6ac2d64ee

@Barcol gurwa.. obajwiam się, że nawet gdybym chciał rozprowadzić na czubku palca, byłaby to ilość potrzebna do wymordownia zapachem całego biura xD groźna broń z tego Brutala. Ale z takich klasyków PRLu to kiedyś używałem kremu lider. Sk⁎⁎⁎⁎syn dobrą pianę robił na pędzelku.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego nie moge usunąć tagów z pola edycji wpisu WTF xDDd dodały sie niechcący i teraz muszę dodać z nimi wpis żeby je wyzerować xD pomijam fakt że nie działa ani usuwanie, ani nadpisanie ich czymś innym, ale k⁎⁎wa sprytny caching sprawia ze nawet odświeżanie strony ich nie resetuje xDDD


Miał kto podobny problem z tym hejtem na telefonie przez google chrome?


No i wspomniane tagi:


#elektronika #pytanie #tvpis

normalne na telefonie. Hejto ma jakiś upośledzony sposób wprowadzania tekstu.


Z tego samego powodu mój dodatek dodający więcej lenny nie działa, oraz dodatek Lazarus form recovery też nie działa.


No i jak jest duża dyskusja to wpisywanie tekstu laguje...

Zaloguj się aby komentować

@Shinek @roadie paczula to aromatyczna roślina używana w produkcji perfum Zapach paczulowy może być odbierany jako drzewny lub ziemisty, ale też jako stęchły i wilgotny xD Ja osobiście bardzo lubię, a ten miecz świetlny to nawiązanie do mojego poprzedniego mema żartującego z oceniania zapachów jedynie na podstawie długości słupka "paczulowy" na fragrantice

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Brutus Orto Parisi #38


Miałem obajtkogenny kryzys twórczy, nie chciałem produkować contentu na stronę propagandową, a jednocześnie szkoda było mi opuścić potężny fanbase w ilości 40 obserwujących tag #barcolwoncha osób. Na szczęście Pan @CheemsFBI zmotywował mnie do napisania kolejnej recenzji, i chwała mu za to, bo dzięki wrodzonej grafomanii, bawię się przy tym DOSKONALE!


Parę dni temu na tagu pojawił się mem z ocenianiem zapachów na podstawie długości słupka paczulowy. Zdradzę Wam, że inspiracją do niego był właśnie bohater dzisiejszej przypowieści. W związku z tym, w załączniku przedstawiam kontynuację.


"Wielkieś mi poczynił smutki w domu moim, mój drogi Brutusie tym zdradzeniem swoim" te słynne słowa wypowiedział Julius Cezarowski do swojego syna Brutusa gdy ten odwalił mu lipę straszną i go zdradził. Zgadza się, nie uważałem ani na polskim ani na historii, ale takie fakty nawet ja znam.


Nazwa kojarzy się też z inną legendą, legendą która pachniał Twój Stary na dożynkach gminnych w 84'. Należy dołożyć wszelkich starań żeby jednak nie pomylić Brutusa z Brutalem, bo byłoby to zbrodnicze wobec nich obu.


Brutus to naprawdę twardy zawodnik, męski do granic możliwości. Cała jego piramida zapachowa zbudowana jest tylko z trzech nutek: bergamotka, mandarynka i paczula. I ta paczula jest tutaj najważniejsza, od początku, do końca (który nie nadchodzi wcale szybko). W otwarciu paczula stara się nieco maskować wspomnianymi cytrusami. Ziemisty atak na nozdrza nie jest dzięki temu tak nagły, zapach pozwala się ze sobą dobrze oswoić przed pokazaniem pazura. I bardzo dobrze, bo pazur ma ostry i haczykowato zakończony, tak, że ma prawo nie tylko przestraszyć, ale i zranić.


Pierwsza z tańca odpada bergamotka. Mandarynkowo paczulowe zmagania okazują się wiele zyskiwać na zakończeniu wsparcia ze strony Earl Grey'a, i ta faza zapachu daje więcej frajdy. Aż chce się niuchać skórę nosem niczym w morderczym szale olifaktorycznym. Po sesji wąchania tego cuda człowiek kończy z zadyszką i cały spocony. Ale warto!


Ostatnia faza to już sama, niezmącona niczym paczula. I teraz dopiero dociera do wąchającego rola jaką pełniły cytrusy, rola orszaku zapowiadającego gościa honorowego. Nie będę ukrywał, że zapach paczuli jest jednym z moich najważniejszych odkryć w świecie perfum. I Brutus to zapach, który może każdemu pokazać, dlaczego tak jest. Absolutnie uzależniający, totalnie wciągający. Tak wyobrażam sobie zapach jakiegoś Aresa, Kratosa, czy Herkulesa.


Popełniłem miniaturkową zbrodnię w postaci skrajnego uproszczenia, i przedstawienia paczuli jako jakiegoś prostego, nieskomplikowanego składnika zapachowego. Tak nie jest! Paczula to nie cytryna czy mięta. W związku z czym, powiedzenie "Baza pachnie paczulą" jest mniej więcej tak samo nieprecyzyjne jak powiedzenie "na obiad jadłem jedzenie". Paczula w Brutusie jest rozbudowana i arcyciekawa! Ciepło balsamiczna. Brudna, ale nie zwierzęca. Ziemisto-drzewna. Zdecydowanie pobudza wyobraźnię! To jeden z tych zapachów które od razu przywołują różne wizualizacje i skojarzenia. Dla mojego perfumiarskiego przyjaciela, znanego między innymi z pięknych średniowiecznych zabawnych karteczek dokładanych do paczek (pozdrawiam @Villified), jest to zapach Jerozolimy. Ja najdalej byłem w Olkuszu, i to dwa razy, ale zdecydowanie nie jest do dla mnie zapach Olkusza. Ja wąchając go czuję się jak Connor McLeod w swojej górskiej fortecy nad jeziorem, przeglądając Egipskie podarunki od Ramireza. Osobiście uwielbiam tą "kategorię" zapachów które działają na wyobraźnię, to daje mu u mnie dodatkowe punkty


Chciałem sprawdzić reakcję organizmu na większe dawki. Jeden strzał wyleczył mnie z garbienia się. Dwa strzały zagęściły brodę. Od trzech czuję niepohamowaną potrzebę patrzenia ludziom w oczy aż nie spuszczą wzroku. Od piątego strzału łapę się na tym, że w losowych momentach wymawiam dziwną łacińską frazę: "MMMHEHE PUU MMM PUU". Więcej niż 6 strzałów nie psikałem. Nie że się boję (bo niczego się już nie boję) ale nie widzę potrzeby.


O zapachach od Orto Parisi słyszałem wiele "ciekawych" rzeczy i mimo, że nie mogłem się doczekać pierwszego spotkania z nimi, to jednak czułem potrzebę podejścia do nich z dużą dozą dystansu i ostrożności. Okazuje się, że niepotrzebnie! Brutus to przepiękny zapach który będę z radością nosił na co dzień. Polecam spróbować każdemu!​ U mnie wpada do top10.


Zapach: 10/10


Trwałość: 9/10


Projekcja: 7/10


Ocena ogólna: 10/10 (Zapach ma dla mnie największe znaczenie gdy parametry są poprawne)


#perfumy


#barcolwoncha


#recenzjeperfum

ed5c15b0-fb0a-4904-af5a-85506700b1fc

@Barcol Tagi się posypały i nie widać recenzji na #perfumy i #recenzjeperfum, a szkoda, żeby kogoś takie złoto ominęło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@minaret haha, to najpiękniejsze wspomnienia, cieszę się że mogłem je pomóc przywołać


@CheemsFBI AAAA niedziałające tagi to zmora mikroblogów. To moja wina czy portalu? Wiem że jest jakieś osobne pole na tagi, ale do tej pory wydawało się działać bez uzupełniania go (zresztą dwa tagi złapało).


@hejto moglibyście fixa zrobić ręcznie? xD Ja już nie mogę edytować

@Barcol Ajajajajajajaj, nie spodziewałem się, że aż tak Ci siądzie Dotychczas mało kto podzielał mój entuzjazm, a tu proszę! Brutus jest dla mnie jednym z odkryć, dla których warto było wejść w tę spiralę zadłużenia zwaną tagiem #perfumy. Teraz jestem dumny, że mogłem Ci go dostarczyć


"Jeden strzał wyleczył mnie z garbienia się. " Przy tym kekłem mocno XD

Zaloguj się aby komentować