@Anty_Anty Dziadek Tuska, był w Wermachcie. Jego kariera (dziadka) nie miałaby miejsca, gdyby nie romantyczne spotkanie Helgi i Ivana, jeszcze za czasów młodości hitlera, którym zafascynowany był Ivan. Helga natomiast, aktywnie działała w początkowych ruchach rewolucjonistycznych. Kopiąc w wolnych chwilach glinę na cegły, z których powstanie w przyszłości mur berliński. Zmieszanie tej krwi, w chwilach uniesienia w brzozowym zagajniku, spowodowało pojawienie się życia. Życia, jakim był, mały dziadek Tuska. Mama zawsze wołała do niego - "chodź pojedziemy zasadzić kilka brzóz na wschodzie"...Młody wyrósł, miał własne dzieci... Najpierw służyły UB, SB i później w ormo. Dalej, na skutek prokreacji pojawił się Donald - tak na prawdę na imię ma Adolf, ale rodzice woleli to ukryć. W młodości czyścił kominy, które tak na prawdę były wylotami radzieckich silosów z bronią nuklearną. Wszedł do polityki, by kontynuować rodzinne zamierzenia, zniszczenia Europy oraz wskrzeszenia lenina, za pomocą nazistowskich praktyk okultystycznych. Kiedy to się nie udało wszedł do polityki mocniej i zaczął rozkładać Polskę od wewnątrz, za pomocą UE. Gdy jednak zobaczył, że niewielkiemu wodzowi z Polszy idzie to lepiej, postanowił go zastąpić, dlatego też dzięki swoim zdolnościom do manipulacji. Zdobył głosy zarówno w niemczech, jak i na wschodzie. Pis natomiast zdobywa głosy wśród Polonii w ameryce, gdzie ludzie podają, że 3 wojnę swiatową wygrały stany zjednoczone. Możliwym powodem wyboru Polskich amerykanów, jest to że większość widzi jarosława, jako wcielenie jednego z braci założycieli starożytnego Rzymu. Wychowany przez kocice, od zawsze męski i sprawiedliwy, stojący na niewywracalnym stołku. Jest to dla nich jedyna opcja wyboru, by Polska była od morza do oceanu. Taka wszechPolska. Tak było, nie zmyślam... #jebacpis