Jedyne w naszym leśnictwie torfowisko wysokie. Znajduje się pod ochroną ścisłą.
Ma nawet swoją nazwę i opis na różnych stronach internetowych.
#lasy #lesnapracbaza #blog #przyroda


Jedyne w naszym leśnictwie torfowisko wysokie. Znajduje się pod ochroną ścisłą.
Ma nawet swoją nazwę i opis na różnych stronach internetowych.
#lasy #lesnapracbaza #blog #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Drzewo zielone cały rok ,,rosnące"" w lesie.
Gdy pierwszy raz je zobaczyłem to złapałem się za głowę, z daleka kojarzyło mi się z jakąś podcinaną tują.
Otóż nie.
Bluszcz opanował suchą olchę tworząc ten ciekawy obraz.
#lasy #lesnapracbaza #blog #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Jakieś zwierzę zostawiło prezent w lesie.
Gdyby ktoś potrzebował gum do upalania pod lidlem to dziś i jutro będę miał kilka na stanie, mogę użyczyć
#lasy #lesnapracbaza #wpolscejakwchlewie #blog

Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś oranie lasu. W tym roku zaczęliśmy już w styczniu z pewnych skomplikowanych powodów.
Dużym minusem orania jest niszczenie ściółki, no i jest kosztowne. Dlaczego więc oramy?
W trosce o bezpieczeństwo sadzonek. Wiem, brzmi to głupio, ale akurat u nas ma to sens. Drzewka w pierwszych latach życia wymagają koszenia. Kosimy by rosło to co zasasziliśmy, np. posadzony dąb nie ma szans z brzozą czy osiką osiką, które się wsieją naturalnie. Koszenie w lesie jest czynnością trudną, ale za to mało płatną. Brakuje specjalistów, którzy potrafiliby zrobić to dobrze. Wyorana bruzda pozwala postawić człowieka, który nie ma dużego pojęcia o koszeniu, i kazać mu iść nią do przodu. Pomaga też osobom, które się znają przyśpieszyć pracę.
Były próby sadzenia prosto w ściółkę, ale kończyły się tym, robotnicy z łapanki wpadali z wykaszarkami i wycinali wszystko do zera, bo nie chciało im się szukać drzewek.
Od tego czasu w naszym nadleśnictwie panuje zakaz używania kosiarek spalinowych.
Coraz bardziej brakuje dobrych kosiarzy. Zazwyczaj są oni w starszym wieku. Jak odejdą na emeryturę nie będzie komu kosić.
Przez lata panowała doktryna ,,ma rosnąć co zostało posadzone" . Jednak od tego roku kombinują z ,, dobra, niech rośnie co chce".
#lasy #lesnapracbaza #blog

Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś znowu nieciekawa sytuacja.
Ktoś się nie bał i se wziął dąbka. Niestety wszędzie nie da się być w jednym momencie.
Rada dla kradzieji parających się nielegalnym pozyskaniem drewna. Nie usypujcie piramid z liści na pniaku. Wygląda to tak nienaturalnie, że każdy leśnik od razu zwróci na to uwagę z daleka.
#lasy #lesnapracbaza #blog

Zaloguj się aby komentować
Hejka .
Dziś przykra wiadomość.
Otrzymaliśmy cennik drewna na rok 2k23. Wszystkie rodzaje drewna, które wyrabia zakład usług leśnych zdrożały. Najpopularniejszy dąb o 28 zł
Natomiast cena drewna wyrabianego przez zwykłych ludzi
Nie zmieniły się. Trzeba będzie szukać ludziom wywróconych jesionów by sobie pocieli. XD
Podwyżka ma związek z tym, że sytuacja na rynku usług leśnych w końcu jebła (w naszym regionie, ale nie tylko). Jest to dość dobry temat na inny post.
Na zdjęciu ceny, które pozostały bez zmian.
#lasy #blog #lesnapracbaza

Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś rejestrator leśniczego. Dumna nazwa niezbyt specjalnego urządzenia.
Kilka lat temu leśnicy używali urządzeń na windowsie podobnych do tych, które są/były używane w sklepie. Dziadostwo chodziło bardzo powoli, ekran dotykowy reagował z opóźnieniem 15 sekund, miał problem z łącznością 2g ale... Zawsze musi być jakieś ale xD
Na studiach przedmiot ,,informatyka leśna'' mieliśmy z osobą, która brała udział w opracowywaniu rejestratora opartego na androidzie. Strasznie się tym podniecaliśmy. W końcu skończą się wszystkie problemy. Wyszedł. I nie było tak kolorowo jak się spodziewaliśmy. Stare rejestratory miały bardzo dobry gps. Plus świetną aplikację do map ,,Mlas" opracowaną przez prywatną firmę Taxus. W nowych zrezygnowano z niej na rzecz opracowanej przez lasy ,,Mapy+" ( wszędzie te plusy, co za kraj xd). I Boże, jakie to jest gówno. Niezbyt dokładny moduł gps jak w zwykłym telefonie średnio dodawał się z akpką, która się cięła okrutnie, i z jakiegoś powodu dodatkowo przekłamywała położenie. Ile k#rw poleciało z mojej strony, ile razy wk#rwiony wychodziłem z lasu po pietnastu minutach, chwilę dłużej i bym wrzucił to badziewie do rzeki xd
Warto wspomnieć o baterii. Pierwsze wersje wymagały do przesyłania danych połączenia przez program Capsule, bateria znikała w oczach, teraz wywalono ,,kapsułę" i trochę się poprawiło.
Wracając do gpsa, jest to jedna z najważniejszych rzeczy w pracy leśnika. Wykonujemy dziesiątki pomiarów, wyznaczamy setki granic. I sytuacja, w której mapa+ mówi ci, że jesteś +-50 metrów w tym miejscu, albo i nie, bo się zacięłam i pokazuję twoją lokalizację sprzed trzech minut xd to żart. Plus interfejs z idiotycznymi piktogramami, strasznie nieczytelne. Wielu leśników w moim nadleśnictwie nadal używa starego rejestratora do pomiarów, w tym roku ogłoszono oficjalny zakaz używania starego rejestratora, ale i tak niektórzy używają go do pomiaru.
Po tym długim i niezbyt merytorycznym wstępie przejdźmy do omówienia apek, które tworzą rejestrator.
1 Boxer - aplikacja do poczty służbowej
2 Mapy+ - gówno
3 Leśnik+ -apka do sprzedawania drewna, wydawania drewna, wprowadzania do systemu... Tak, zgadliście, drewna xd. I wymiany danych między leśnictwem a nadleśnictwem. Plus kilka innych, plus kilka innych rzadziej używanych funkcji.
Powróćmy do firmy Taxus. Z dnia na dzień stracili mnóstwo klientów. Taxus udostępniał za darmo w sklepie play apkę MlasMini. Mocno upośledzoną, ale chociaż gps się nie ciął. Więc leśnicy jej używali. Jednak po wprowadzeniu nowych rejestratorów usunął ją. Firma ta ma też apkę Mlas8. Jest świetna, intuicyjny interfejs, wszystko działa dobrze. Tylko jest jedna wada cena. Któregoś razu po ataku wk#rwienia zadzwoniłem do biura i powiedziałem, że pi⁎⁎⁎⁎le te Mapy+, niech zamówią licencję, jeśli kosztuje do 400 zł to sam za nią zapłacę. Dostałem odpowiedź, że kosztuje kilka razy więcej, zrezygnowałem xD
Jednak w nadleśnictwie pojawiła się nowy nadleśniczy. W porównaniu do poprzednika dbał o leśników terenowych. Kupił każdemu leśnictwu licencję na ósemkę. Od razu warunki pracy +100. Szkoda, że szefa wywalili z powodów politycznych, dobrze że następca też jest prawdziwym leśnikiem, a nie cymbałem jak poprzednik mikołaja, który dał nam ósemkę.
Przy rejestratorach warto wspomnieć o ciekawej zmianie podejścia. Na początku wszyscy chcieli jakieś wynalazki typu zebra ze zdjęcia, która kosztuje kilka tysięcy. Sam kabel do ładowarki stoi ponad trzysta cebulionów. Teraz wrzucają apki na Motorole za ledwo ponad tysiaka xd
Gps musi być dobry, by nie dochodziło do sytuacji jak w Gdańsku, gdzie leśnik przez przypadek wyciął stare sosny , które nie należały do lasów. Ja to dodatkowo zawszę dodaję sobie ze 20 metrów by się jakiemuś rolnikow nie wpakować do prywatnego lasu. Wyciąć jest łatwo, rozwiązać polubownie sprawę dużo gorzej.
A, i warto zobaczyć reklamy zebr w różnych gazetach, są na poziomie telezakupów Mongoł xd
#blog #lasy #lesnapracbaza

@Bezkid No tak, głównie jako skanery kodów właśnie
U mnie wygrał budżetowy chiński PointMobile (chyba w rossmanie też takie widziałem) i nie odbiega od zeberek pod względem działania czy awarii, kontrakt serwisowy podobny, a na sztuce wyszło o połowę taniej
Tak czy inaczej - do lasu żadnego z nich bym nie zabrał

Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś przygłuchy.
Jak widzimy na pierwszym zdjęciu poprzednik mojego poprzednika 10 lat temu zaznaczył drzewo do wycięcia różową farbą (obok mojej pomarańczowej). Niestety z jakiegoś powodu pilarze je ominęli. Czego nie zrobiła pilarka dokonała natura.
Sąsiednie drzewa po prostu dojechały go swoimi koronami (zdjęcie umer dwa). Przygłuch walczył długo, ale w końcu musiał się poddać.
Na tym między innymi polega praca leśnika, by wyprzedzać naturę. W przeszłości otrzymalibyśmy cenniejszą papierówkę, teraz opał ( chociaż teraz opał kosztuje tyle co papierówka kiedyś xD). A drzewa i tak nie ma.
Czy są jakieś plusy tej sytuacji? Na pewno ten, kto kupi te drewno będzie zadowolony, bo nie będzie musiał sezonować opału. Powszechnie uważa się, że dąb jest świetny do palenia. I tak jest... ale po kilku latach sezonowania. Jest dużo lepszych gatunków do ogrzewania domu, np. jesion. Kupujesz wiosną i jesienią pakujesz do pieca. Jednak ma to swoje odzwierciedlenie w cenie.
To tyle, nie będę zaznaczał na zdjęciu różowej kropki, bo ktoś wyskoczy z kartą ,,we aint blind" i będzie mi przykro. XD
#lasy #lesnapracbaza #blog


Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś może trochę o myśliwych. Temat ten wybrałem bo znowu jakiś zjeb zastrzelił żubra.
Na początku zacznijmy od tego, że rozumiem i popieram ideę polowania. Zwierzaki żrą las okrutnie, jedynym sposobem skutecznym w powiedzmy 90 Procentach jest siatka. Nawet ona nie daje stuprocentowej gwarancji, bo jak jeleń ma chęć wleźć na uprawę to i tak wlezie, nie ma siły, która go powstrzyma. Jednak grodzenia kosztują kupę kasy, plus kłują w oczy społeczeństwo. W moim nadleśnictwie staramy się nie grodzić, używaliśmy wełny, która średnio zdawała egzamin, w tym roku przeszliśmy na maź, która ma powstrzymać zwierzaki od żucia naszych cennych sadzonek, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na zdjęciu świerk potraktowany odstraszaczem.
Wracając do łowiectwa.
Będąc w technikum brałem udział w życiu koła łowieckiego. Zbieranie żołędzi, naganki i te sprawy. Podobała mi się atmosfera. To, że na polowaniu musi być kocioł z wińskiem, każdy miał piersiówkę ludzie się bawią itp. Do czasu.
Na jednym z polowań idąc w nagance z kolegą, który był z 50 metrów ode mnie, zbliżaliśmy się do linii myśliwych. Nagle padł strzał. Wojtek dostał w ramię. Nie mieściło mi się w głowie, ktoś strzelił do chłopaka, który był w pomarańczowej kamizelce odblaskowej, jak to się mówi ,, świecił się jak psu jajca". 50 metrów, tyle dzieliło mnie od zebrania kulki, co gdyby cymbał strzelił trochę w bok. Oczywiście myśliwy pijany w trzy d⁎⁎y. Zaczęło coś mi w głowie zgrzytać, że alkohol plus broń to raczej nie jest dobre połączenie. Żeby to było jakieś koło nie wiem, biednych rolników ( nie uwłaczając biednym rolnikom, szanuję ich pracę), ale nie, koło wojskowe, w którym polowała ,,śmietanka" z całego powiatu, większość to grube szychy i bambry.
Od tego momentu przestałem ,,udzielać się społecznie".
Problem z myśliwymi jest bardzo podobny do tego z leśnikami. Przez lata funkcjonowali sobie na uboczu, a nikt nie wnikał w to, co robią. Jednak społeczeństwo zaczęło coraz bardziej interesować się przyrodą. Leśnicy nie rozumieją, że czasami trzeba posłuchać społeczeństwa. Że skoro przystąpiliśmy do fsc, to warto posłuchać społeczeństwa i nie ciąć lasu, który miejscowi chcą zachować (sprawa okolic Giżycka), że postawienie szlabanu na drodze człowiekowi, który jeździł nią całe życie, i wlepianie mu mandatów to istny debilizm i wstyd na całą Polskę. Podobnie jest z myśliwymi. Ostatnio widziałem ,,film promocyjny", na którym grupa myśliwych trąbi sobie nad pokotem składającym się z kilkudziesięciu martwych zwierząt. Na pewno ktoś nie związany z łowiectwem dobrze to odbierze.
Kolejną sprawą jest to co myśliwi odpierniczają. Duży wpływ na to ma fakt, że w kołach rządzą stare komunistyczne dziady. Każdy kto che coś zmienić jest niszczony przez pozostałych. W przyszłości może opiszę kilka takich sytuacji, gdzie świetni ludzie polegli w walce z betonem.
Myśliwi też często mają gdzieś prawo. Gdy jeszcze byłem pilarzem zostałem w sobotę skierowany do sadzenia lasu. Jak się sadzi las to się sadzi las, nie ma zmiłuj. Zaczęliśmy o piątej. Nagle około jedenastej zaczęły padać strzały. Okazało się, że zrobili sobie zbiorówkę. Obowiązkowe powiadomienie nadleśnictwa? Zapomnieli. Tabllice informujące o polowaniu? Brak. Grupa dwudziestu osób schodziła z powierzchni, w tle sobie strzelali łowcy. XD
Wyszedł taki trochę galimatjas z tego wpisu xd
Podsumowując, wszystko, co ma w nazwie ,,polski związek" rozwiązać, beton wywalić na zbity pysk z wilczym biletem. Często w dyskusjach pada argument ,,ale zobacz, w Szwajcarii mają myśliwych od groma, nie to co u nas, nikt u nich się nie czepia". Tak tylko że u nich myśliwi są częścią społeczeństwa, a nie zamkniętą kliką, która ma wielki problem z tym, że ktoś zaczął się nimi interesować.
Takie coś dzisiaj, mam nadzieję, że się w tym połapiecie, bo sam mam problem xd
#lasy #blog #lesnapracbaza

@Airbag Jak się skończyła sprawa z postrzeleniem kolegi?
Pamiętam w ubiegłym roku jeździłem sobie po lasach pod Wrocławiem rowerem. W pewnym momencie wjeżdżam na znajomą mi dobrze ścieżkę i widzę w oddali dziadków którzy wyglądali mi na rybaków. Jak dojechałem bliżej to mnie zatrzymali jakby byli jakąś strażą graniczną i oświadczyli że dalej nie jadę bo polowanie. Ja ich pytam gdzie jest informacja o tym że las jest zamknięty i gdzie są znaki ostrzegawcze, że przecież tu niedaleko jest jezioro i ludzie skracają sobie drogę przez las, to mi gośc powiedział że mam się nie interesować bo krzywej mordy dostane i mam spieprzać jak nie chce skończyć z dodatkową dziurą w d⁎⁎ie
Zaloguj się aby komentować
Hejka. Dzięki za pozytywne przyjęcie pierwszego wpisu.
Dziś będzie o drewnie opałowym s4 samowyrobem. Temat jest ciekawy i wielu leśników (przynajmniej w mojej okolicy się go boi. Ale od początku.
Wielu z was pewnie wie, że w lesie można robić gałęziówkę. Ale czy gałęziówka to to samo co opał? W Lp nie. Gałęziówka M2 kończy się na 7cm średnicy w grubszym końcu. Wszystko powyżej powinno zostać wyrobione w opał s4. Przez wiele lat drewno s4 mogły wyrabiać tylko zakłady usług leśnych. Powiecie: ,,tylko debil w pogiętych w techno gałęziach będzie kazał pilarzowi ciągnąć drewno opałowe do samego końca, ile on zarobi na godzinę? 8 zł?'' Też tak powiem. I wielu innych leśników się z tym zgodzi. Ale nie zgodzi się z tym inspektor z regionalnej dyrekcji. Sam byłem świadkiem takiej sytuacji na stażu. Inspektor przypadkiem zobaczył stos gałęzi ułożonych przez starego dziadka. Stwierdził, że on w tym stosie widzi 1,5m3 opału i go to j⁎⁎ie. Na następnej kontroli za pół roku chciał zobaczyć papiery, że te 1,5m3 zostało odebrane.
System ten był niesprawiedliwy dla ludzi, którzy ten opał wyrabiali. Człowiek naciągał się opału, a za jego pracę zakład usług leśnych dostał kasę ( drewno musiało być zerwane w papierach. ) W nagrodę mógł zapłacić pełną cenę, która zazwyczaj jest wysoka. Normalni leśnicy stosowali system trzech dni by pójść ludziom na rękę. Pierwszego dnia drewno zostawało odebrane jako gałęzie. Drugiego sprzedane i wywiezione. Trzeciego porąbane i schowane. Różnica w cenie między gałęziami a opałem była tak duża, że jeśliby odebrać wszystko zgodnie ze sztuką, to klient drugi raz by do lasu nie przyszedł.
Jednak od niedawna wprowadzono opał s4 samowyrobem. Klient płaci jedynie za drewno, nie musi dokładać za zrywkę (którą sam wykonał xd). Czy różnica jest znacząca? Zapłacić 85 zł za m3 dębu, a zapłacić 215zł, sami oceńcie.
Wszystko spoko, tylko leśnicy boją się tego opału. Moi znajomi twierdzą, że system może wyłapać takie coś i góra może się prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić, że coś jest nie tak w leśnictwie.
Na szczęście u mnie leśniczy nie podziela tego zdania. Co chwilę dostajemy maile, że mamy zapewnić opał ludziom. Opału nie ma ( ale nie dlatego, że drewno idzie na export, będzie o tym w innym wpisie) to chociaż w ten sposób ludzie mogą zdobyć drewno. W lesie leży pełno jesionów porażonych zamieraniem jesionów, po co to ma gnić, jak można to spożytkować. Plus lasy zyskują lepszą opinię wśród miejscowych i nie tylko. Ewenementem był rolnik, który dojeżdżał 35 km ursusem c360, bo w jego okolicy nie dało się zdobyć opału.
Czy to się opłaca lp? Jeszcze jak. W pół roku na samowyrobie moje leśnictwo zarobiło 70k, gdzie inne nie przebiły 15.
Nadleśniczy zadowolony, ludzie zadowoleni, jedynie ekolodzy mogą się czepiać, bo martwe drewno wywozi się z lasu.
Moim zdaniem, bardzo dobrze, że wprowadzono samowyrób opału. Ludzie nie biorą też wszystkiego, jedynie co lepsze, w lesie zostaje wystarczająco martwego drewna. Ale każdy może myśleć co chce.
Na zdjęciu stos samowyrobu świerkowego, dziadek miał fantazję i zamałował każdy wałek w obawie przed kradzieżą. Nieciekawa okolica. xD
Oczywiście to zostało opisane na podstawie moich doświadczeń, może gdzieś indziej działa to inaczej.
#lasy #blog #leśnapracbaza

@Opornik musisz zgłosić się do leśniczego i podpisać oświadczenie bhp. Mogą i nie mogą. Mogą kupować opał (oczywiście jeśli jest) i średniowymiarowe pozaklasowe (które jest podobnej jakości jak opał). Z żerdziami również nie powinno być problemu. Ale jeśli przyszedłbyś i powiedział, że chcesz kupić kilka dłużyc, bo budujesz kurnik, to raczej byś ich nie dostał, bo pierwszeństwo mają firmy, z którymi podpisane są umowy. Chociaż dwa lata temu widziałem, jak leśniczy sprzedał około 10 dłużyc zwykłemu klientowi, oczywiście po konsultacjach z działem marketingu. Więc zapytać warto.
@pawel-l-1 u nas wygląda to tak, że przychodzi człowiek i mówi, że chodził po lesie i widział suche/złamane/wywrócone drzewa, by chciał to wyrobić. Jeśli nie ma przeciwwskazań (stefa ochronna bielika np., a mamy ich kilka), to klient podpisuje papiery i idzie działać. Można też przyjść się zapytać czy jest jakieś miejsce po pilarzach. Miejscowi zazwyczaj sami dobrze wiedzą, gdzie dzieją się jakieś prace. Widzą ciągniki, słyszą piły.
Dzięki za radę. Jest to problemem wielu leśników, postaram się pisać w bardziej zrozumiały sposób.
Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Od dziś będę sobie dodawał jakieś wpisy związane z moją pracą. Niby nigdzie nie jest napisane, że hejto to ,,blog", ale mam nadzieję, że nie będzie to problemem.
Mały wstęp:
Leśnik, kończyłem uwm, po stażu nie dostałem pracy, wieszałem się na pile przez rok jednocześnie szukając pracy no i udało się w końcu.
.
Czy szanuję swojego pracodawcę? To zależy. Ludzie, z którymi mam styczność są naprawdę dobrymi leśnikami i kolegami z pracy. Natomiast to, co odpiernicza się w Lp to j⁎⁎⁎ny żart. Plus ch#j w d⁎⁎ę byłemu szefowi, który cały staż zwodził mnie różnymi niestworzonymi historiami by na koniec rzucać kłody pod nogi. Twierdził też, że uwm to gówno, nigdzie po tym nie znajdę pracy. Jakoś znalazłem. Dobrze, że go wyjebali, cha mu w de.
To chyba tyle w pierwszym wpisie.
#las #blog # lesnapracbaza

@Airbag trwają testy "szczepionki" tak samo jak "szczepionką" można nazwać terapię genową mRNA na covid. W skrócie "szczepionka na boleriozę" - a naprawdę mRNA terapia genowa ma za zadanie sprawić aby po zarażeniu się boleriozą,lub po ugryzieniu przez kleszcza swędziało nas w miejscu ugryzienia ............ TAK ....... xD , serio, serio, to trzeba poczytać żeby uwierzyć.
Jest jeszcze inna szczepionka w ostatniej fazie testów, i podobno ona jest legitna, "lyme disease", bolerioza na jej temat już jest więcej konkretów i wygląda realniej. Po 2019 roku kiedy to kongres USA zmienił definicję szczepionki trzeba uważać z używaniem tego słowa.
P.S. jestem zaszczepiony na wszystko co jest w dzienniku szczepień i jeszcze trochę, z wyjątkiem terapii genowej na dawida-19. Zaufałem wynikom naukowym. Jakby ktoś wam powiedział że zamiast szczepionki mamy "terapię genową" ilu z was by poszło po zastrzyk
Zaloguj się aby komentować