#znalezionewksiazkach

2
7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

437 + 1 = 438


Tytuł: Druga planeta słońca Ogg

Autor: Péter Lengyel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 164

Ocena: 6/10


Planeta Eela, gdzieś w kosmosie, bliźniaczka naszej Ziemii. Z wyprawy badawczej ku gwiazdom wraca statek kosmiczny, w drodze od siedmiuset lat, choć dla załogi minęło tylko lat sześćdziesiąt, z czego większość przespali w hibernatorach. Po powrocie spodziewają się zastać niesamowicie rozwiniętą cywylizację, w końcu tyle lat... Zgodnie z procedurą wywołują bazę dalekiego zasięgu na księżycu planety, ta jednak milczy jak zaklęta. Udaje się dopiero nawiązać kontakt z samą planetą. Otrzymują materiały które mają przygotować ich do zmian na planecie, większość z nich zawiera zaszytą podprogową informację że loty w kosmos są bez sensu, najlepiej siedzieć na Eeli, tylko tam jest bezpiecznie, a już na pewno nie ma czego szukać na księżycu. Po wylądowaniu okazuje się że cywilizacja nie posunęła się tak bardzo do przodu jak sądzili. Całą planetę zamieszkuje tylko pół miliarda ludzi, choć planeta mogłaby wyżywić wielokrotnie więcej. Wszystko jest zautomatyzowane, ludzie praktycznie nie muszą pracować, a tych nielicznych którzy chcą kwateruje się w specjalnych bazach badawczych z dala od miast. Krok po kroku nasi przybysze poznają jednak jaka tajemnica za tym stoi...


Książka bardzo nierówna. Pierwsza połowa jest koszmarnie nudna, nie mogłem wprost zmusić się do czytania. Neie pomagały pretensjonalne imiona jak Igo-Vandar, Uri-An, Nordeng-O' i takie tam. Potem kiedy dowiadujemy się co właściwie się wydarzyło i jakie są pomysły na dalsze losy tego społeczeństwa - no to robi się dość ciekawie. Zakończenie dźwiga sporo do góry, ale jako całość niczym nie zachwyca szczególnie. Trzeba jednak pamiętać że to książka wydana po raz pierwszy w 1969 roku i nie można odmówić autorowi bardzo dobrej futurologii. W roku pierwszego lądowania na Księżycu on trafnie przewidział wiele elementów życia które dziś są powszechne. Może oprócz kryształów do zapisu informacji


ps. Astrologowie ogłaszają tygodnie serii "Fantastyka - Przygoda" Iskier. Populacja recenzji tej serii zwiększa się

pps. Książka z "dedykacją" z epoki, więc dołączam #znalezionewksiazkach


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

5fb7654d-9628-46ab-a8c9-19955445b733
2e2d6486-39e9-4ae9-93ce-1b402f288dc7
414147fd-777a-477a-9371-b2fbe2743ce0
4f4d86a6-0def-4492-9be3-0786cae665c4
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#znalezionewksiazkach Jeszcze jedno na wieczór, coby nam dobrze tag się rozwijał. Pocztówka typu 3D od cioci z Ameryki, prosto z czikago (chociaż kartka z Japonii) Jak ktoś miał taką kartkę w 1984 to chyba był królem na dzielni

155efeba-516f-423a-a3f9-516896f15b53
a6ab92ea-9d1a-429b-a039-d590ff752223
6c6edf56-4d51-49a2-a825-b89626afe5f3
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Większość z książek które czytam jest z drugiej ręki - bookcrossing, antykwariaty czy inne olxy i vintedy. Czasem wewnątrz można znaleźć różne artefakty z epoki, prawdziwe kapsuły czasu. Dlatego powołuje do życia tag #znalezionewksiazkach, gdzie będę wrzucał zdjęcia jak coś się trafi. Na dobry początek znalezisko różowej, której raczej nic długo nie przebije. Gumowany nadruk, gruba folia, siermiężne jak PRL :)


#znalezionewksiazkach

1af48054-dccf-401e-a726-32329052a9f5
72dd77cf-35e7-41ca-b26b-1da502fc8f88
trixx.420 userbar

@trixx.420 Raz w książce znalazłem chałupniczej roboty kartę do gry. 9 pik.

Mame moja kupiła swego czasu torebkę w lumpeksie. Przynosi do domu, już ma wrzucać do pralki a tu coś grzechocze. Sprawdza kieszenie- nic. Maca, no i coś twardego rzeczywiście czuć. Co się okazało? Pod podszewką były dwie monety. 20 koron szwedzkich. Do dziś nosi je w portfelu na szczęście.

Zaloguj się aby komentować