Zaloguj się aby komentować
Jedną z rzeczy, które lubię w książkach, jest to, że w przeciwieństwie do wielu innych przedmiotów czasami mamy możliwość zobaczenia kawałka ich historii. Podpisy, pieczątki i dopiski mogą rzucać odrobinkę światła na dzieje danego egzemplarza.
Moja nowa, stuletnia szwedzka Ania z Avonlea (drugi tom Ani z Zielonego Wzgórza) pochodzi ze szkolnej biblioteki na wyspie Blidö. Do katalogu została wpisana pod numerem 105.
Blidö jest malutką wysepką w północnej części Archipelagu Sztokholmskiego. Przez stulecia mieszkańcy utrzymywali się głównie z rolnictwa i rybołówstwa. W XIX i XX wieku wyspa stała się popularnym miejscem wypoczynku mieszkańców stolicy. Autorka Muminków Tove Jansson jako dziecko spędzała tam wakacje.
W latach trzydziestych Blidö była niewielką, rozproszoną społecznością wyspiarską, w której działało kilka małych szkół. Właśnie wtedy, w 1931 roku, egzemplarz Vår vän Anne trafił do miejscowej biblioteki szkolnej.
Mogło ją czytać któreś z tych dzieci ze zdjęcia z 1933 roku. Któreś z nich mogło też pomazać pieczątkę biblioteki
#ksiazki #znalezionewksiazkach



Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach Jakie fajne znalezisko się trafiło, ruski socmodernizm w pełnej krasie. Te parasolki najlepsze
Z tyłu pocztówki też ciekawie, nawet wiem jak to wyglądało - ktoś kupił kartkę, przykleił znaczki, zaczął adres wpisywać ale wtedy stwierdził "a co ja będę do tego debila pisać" i kartka na długie lata wylądowała w książce.


Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach
Pocztówka, sądząc po znaczku nówka sztuka (chociaż zniszczona jak stara)


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach Rozowa dostarczyla znajdzkę - małą naklejkę z cziperkow. 2007 rok

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
kartka z ruskiego kalendarza z 1984 roku
#znalezionewksiazkach
Fajne te porady o myciu włosów na odwrocie xD




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
437 + 1 = 438
Tytuł: Druga planeta słońca Ogg
Autor: Péter Lengyel
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Iskry
Format: książka papierowa
Liczba stron: 164
Ocena: 6/10
Planeta Eela, gdzieś w kosmosie, bliźniaczka naszej Ziemii. Z wyprawy badawczej ku gwiazdom wraca statek kosmiczny, w drodze od siedmiuset lat, choć dla załogi minęło tylko lat sześćdziesiąt, z czego większość przespali w hibernatorach. Po powrocie spodziewają się zastać niesamowicie rozwiniętą cywylizację, w końcu tyle lat... Zgodnie z procedurą wywołują bazę dalekiego zasięgu na księżycu planety, ta jednak milczy jak zaklęta. Udaje się dopiero nawiązać kontakt z samą planetą. Otrzymują materiały które mają przygotować ich do zmian na planecie, większość z nich zawiera zaszytą podprogową informację że loty w kosmos są bez sensu, najlepiej siedzieć na Eeli, tylko tam jest bezpiecznie, a już na pewno nie ma czego szukać na księżycu. Po wylądowaniu okazuje się że cywilizacja nie posunęła się tak bardzo do przodu jak sądzili. Całą planetę zamieszkuje tylko pół miliarda ludzi, choć planeta mogłaby wyżywić wielokrotnie więcej. Wszystko jest zautomatyzowane, ludzie praktycznie nie muszą pracować, a tych nielicznych którzy chcą kwateruje się w specjalnych bazach badawczych z dala od miast. Krok po kroku nasi przybysze poznają jednak jaka tajemnica za tym stoi...
Książka bardzo nierówna. Pierwsza połowa jest koszmarnie nudna, nie mogłem wprost zmusić się do czytania. Neie pomagały pretensjonalne imiona jak Igo-Vandar, Uri-An, Nordeng-O' i takie tam. Potem kiedy dowiadujemy się co właściwie się wydarzyło i jakie są pomysły na dalsze losy tego społeczeństwa - no to robi się dość ciekawie. Zakończenie dźwiga sporo do góry, ale jako całość niczym nie zachwyca szczególnie. Trzeba jednak pamiętać że to książka wydana po raz pierwszy w 1969 roku i nie można odmówić autorowi bardzo dobrej futurologii. W roku pierwszego lądowania na Księżycu on trafnie przewidział wiele elementów życia które dziś są powszechne. Może oprócz kryształów do zapisu informacji
ps. Astrologowie ogłaszają tygodnie serii "Fantastyka - Przygoda" Iskier. Populacja recenzji tej serii zwiększa się
pps. Książka z "dedykacją" z epoki, więc dołączam #znalezionewksiazkach
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#znalezionewksiazkach Jeszcze jedno na wieczór, coby nam dobrze tag się rozwijał. Pocztówka typu 3D od cioci z Ameryki, prosto z czikago (chociaż kartka z Japonii) Jak ktoś miał taką kartkę w 1984 to chyba był królem na dzielni



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Większość z książek które czytam jest z drugiej ręki - bookcrossing, antykwariaty czy inne olxy i vintedy. Czasem wewnątrz można znaleźć różne artefakty z epoki, prawdziwe kapsuły czasu. Dlatego powołuje do życia tag #znalezionewksiazkach, gdzie będę wrzucał zdjęcia jak coś się trafi. Na dobry początek znalezisko różowej, której raczej nic długo nie przebije. Gumowany nadruk, gruba folia, siermiężne jak PRL :)
#znalezionewksiazkach


Chciałem zrobić nowy wpis pod tagiem, ale tag nie działa @bojowonastawionaowca @ebe

@trixx.420 Raz w książce znalazłem chałupniczej roboty kartę do gry. 9 pik.
Mame moja kupiła swego czasu torebkę w lumpeksie. Przynosi do domu, już ma wrzucać do pralki a tu coś grzechocze. Sprawdza kieszenie- nic. Maca, no i coś twardego rzeczywiście czuć. Co się okazało? Pod podszewką były dwie monety. 20 koron szwedzkich. Do dziś nosi je w portfelu na szczęście.
Zaloguj się aby komentować