#wiersze

0
287

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze #zafirewallem


danse avec les turbulences


ja widziałam jak pan skradał się znienacka

jak świdrował łypiąc okiem tu i tam

pan wybaczy ja nie jestem taka łatwa

już wyjaśniam iż zasady pewne mam


bo jak kochać to tak kochać się drapieżnie

nie na chwilę nie z doskoku potem pa

pan mnie chwyci jak ten tygrys mocniej prężniej

bo w tym szkopuł że w uścisku lubię trwać


czy pasuje panu takie przytulenie

zatopione usta w usta twarzą w twarz

też pan lubi dobrze wiedzieć nieodmiennie

preferuję ponad wszystko taki stan


pan prowadzi proszę pana ja zakręcę

proszę tylko mocno trzymać bo wie pan

ja z błędnikiem miewam kłopot i nie ręczę

zgubię siebie pana zgubię już tak mam


rozwichrzone miewam myśli wte i wewte

rozbieganą zieleń oczu tu i tam

z zapatrzenia stracę kluczyk czy torebkę

parasolkę płaszcz sukienkę cały świat


przyznać muszę jednak szczerze nie wiedziałam

że tak dobrze pan prowadzi że się zna

że potrafi jak aksamit blisko ciała

pierś do piersi ramię w ramię cal na cal


ja przy panu wpadam w takie turbulencje

tracę oddech plączę słowa a dreszcz trwa

jeszcze chwila zgubię głowę i co więcej

już nie puszczę pan da rękę wezmę bark


.


Rzeźba: Camille Claudel (1864-1943) - "La valse" (1895)

- Bronze, fonte par Eugène Blot en 1905 -

Musée Sainte-Croix de Poitiers - Photo Hervé Leyrit

0d3bd457-530a-43a9-9c5f-7ac39e3ae31f

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze


tyle niepokoju

zabierz choć połowę

daj przytulić głowę

chociaż jeden raz


dłonią przymknij oczy

niech się życie toczy

tak jak samo umie

na zakręcie trwać


tyle niepokoju

zabierz choć połowę

daj przytulić głowę

chociaż raz


proszę przymknij oczy

niech się jeszcze toczy

tak jak tylko umie

życie w nas


*


Tak mi się jakoś nuci dziś...


https://youtu.be/TuvlWl6Xtkc


Powyżej "Dwadzieścia do dziesiątej 2021" - wersja instrumentalna, do której pisały się słowa.


Poniżej "Na wzgórzu rozpaczy - Marek Dyjak"


https://youtu.be/AN8UfCArRP8?list=OLAK5uy_leStNc8_mInDDa240VcFzFF-2YhR0szaw

@koszotorobur Ktoś tu ładnie interpretuje. Dziękuję i pozdrawiam noworocznie. Wszelkiej pomyślności Koszotorobur : )

@George_Stark  To prawda, uwielbiam słuchać Dyjaka, choć może robić "kuku" na dłuższa metę, jeśli chodzi o nastrój. Na mojej liście Dyjak obowiązkowo.

@Arche Ja uwielbiam jego recitale. Przynajmniej uwielbiałem, te sprzed kilku (pięciu? siedmiu?) lat, bo dawno już nie byłem i nie wiem jak to teraz wygląda. Wtedy było tak, że występ trwał 45-50 minut i koniec. Żadnych bisów, nic. Ale, kiedy wychodził żeby na przykład podpisać płyty, było widać jak jest tym, krótkim bądź co bądź, koncertem wykończony. Bo faktycznie, na scenie nie miał dla siebie litości. Pięknie się oglądało tyle emocji, wcale nie trzeba było dłużej, bo niedosytu żadnego nie miałem.

@George_Stark Sam mi wpadł z tym wzgórzem rozpaczy, po zupełnie innych akcentach, i wtedy przypomniały mi się słowa, które dawniej tam już, do tej wersji instrumentalnej. Potrafi mnie wciągnąć na maxa, i wtedy jak widać, śpiewam na głos, i powtarzam ścieżkę, aż padnę. Będzie mnie teraz trzymać. Dziękuję i pozdrawiam noworocznie George : )

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#grafika #photoshop


żeby nie przenieść myśli w inny wymiar


miarowe przesypywanie morza - od maleńkich drobinek

po dużo większy nasyp. wąskie gardło. prześwit,

który niezmiennie zawiesza wzrok, by za chwilę połknąć

ostatnią pewność.


chwila nieuwagi i niezdarny odłamek kaleczy stopy,

piasek nasiąka chłodem, i już wiadomo skąd bierze się

ta cała wilgotność rąk i stóp. mrowienie

przechwytujące szkielet.


tak łatwo pęka cieniutkie szkło -

jedno mgnienie i nic nie pozostaje z dawnych kształtów.

gwałtowne przelewanie horyzontu po pisk strwożonych mew.


z niefortunnych wymknięć poza

jedynie wąska strużka

sprowadzająca na ziemię,

by nadać myślom właściwy ciężar:


kto wie, ile jeszcze chybotliwych przełożeń rąk,

kaskad i mrowień, wzniesionych podniebnie kopców,

materii rozpraszającej światło.


pękająca otoczka wciąż wywołuje popłoch -

niebywałe jak bardzo trzeba uważać

podczas próby zaklinania klepsydr.


(odgarniam galaktyki starte na popiół)


.


grafika własna:

Kalejdoskop wybarwień - zaświaty złożone są z klepsydr

c80ce349-eee3-401b-9eb4-3562c99a2b09

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze


mówisz dobranoc i przesyłasz serce


a ja nie wiem,

czy spokojnie oddychasz,

jakie obrazy masz przed oczami,

czy tulisz się do kołdry

jak ja przykrywasz skrawkiem twarz,

by łatwiej zasnąć?


nic nie wiem,

na którym zasypiasz boku,

czy rozsypane włosy spływają ci na ramiona,

a może jak ja odgarniasz je do tyłu

wprost za poduszkę?


jak układają się twoje palce?

czy dłoń wędruje pod policzek,

a może jak ja łączysz w pacierz obie,

podkładając najdelikatniej pod skroń?


tul-tuli, tul-tuli, tul -

szepczę prośbę w poduszkę,

dociskając mocniej powiekę,

aż łzy znajdą ujście.


tul-tuli-tul-tuli-tul -

"przytul się ptaszku na gałęzi",

pod skrzydłami znajdziesz swój dom -

dobiega najczulej z głębi.


czuwasz nade mną,

i wskazujesz mi drogę,

wiem.


znów słyszę nocą pociąg,

nie byłoby w tym nic dziwnego,

za oknem prowadzi trakt,

ale kiedy spadłeś mi z gwiazd,

rozmontowali nam świat,

żebyśmy nie mogli do siebie dotrzeć.

(poskładamy go razem, wierzę)


tak mi blisko do ciebie i tak daleko

stuk stuk stuk stuk

tłucze się serce,

przecierając szlak


umknie nam milion lat,

tak to to, tak to to, tak to to tak.


wystukuję najpiękniejszą

wariację z tęsknoty,

gdy zasypiasz,

a ja nic nie wiem,

jak układasz ciało do snu.


nie zliczę, który to już

pociąg do ciebie.


co noc widzę się w nim,

jak opieram łokcie

na rozkładanym stoliku,

jak ślepo wypatruję

przez szybę.


a noc,

jak każda bez ciebie -

chłodna, bezksiężycowa

Zaloguj się aby komentować

Rafał Wojaczek - "Mówię do ciebie cicho"


Mówię do ciebie tak cicho jakbym świecił

I kwitną gwiazdy na łące mojej krwi

Stoi mi w oczach gwiazda twojej krwi

Mówię tak cicho aż mój cień jest biały


Jestem chłodną wyspą dla twojego ciała

które upada w noc gorącą kroplą

Mówię do ciebie tak cicho jak przez sen

płonie twój pot na mojej skórze


Mówię do ciebie tak cicho jak ptak

o świcie słońce upuszcza w twoje oczy

Mówię tak cicho

jak łza rzeźbi zmarszczkę


Mówię do ciebie tak cicho

jak ty do mnie

#poezja #wojaczek #wiersze

Zaloguj się aby komentować