Szał świątecznych zakupów już się zaczął, a nasz sklep dba o wszystkich fanów gier fabularnych i fantastyki, więc wiecie, do kogo się zwrócić, gdy poszukujecie śmieszkowego prezentu dla sobie podobnego zapaleńca. Ten zestaw figurek przeznaczony jest dla pokolenia JP2 i fanów kremówek. Papieże są silni mocą wiary i odnawiają oblicza sesji. Tych sesji. Czy ucieszą współgraczy? Jest możliwe. Czy uświetnią grę? Jeszcze jak! Papieskie figury zyskują specjalne moce o 21:37. Do tego są totus tuus – całe Twoje. Nikt Ci ich nie zabierze. Albo temu, kogo nimi obdarzysz. A dobro wraca, pamiętaj. Dlatego nie lękaj się. Weź swoją barkę, pozostaw na brzegu i razem z nami wyrusz na nowe przygody. Ale najpierw - na zakupy.
Zapowiadaliśmy i oto jest! Wraz z Biurem Turystyki Orion przygotowaliśmy dla Was rabat na 100zł (bez limitu ilościowego) na wszystkie obozy, jakie możecie u nich znaleźć! Długie zimowe wieczory i emocjonujące sesje to przepis na najlepsze ferie dla RPGowców, a zapewni Wam je zimowy obóz RPG, dzięki któremu rozwiniecie kreatywność, pewność siebie oraz umiejętność pracy w grupie! Jeśli jesteście fanami mangi i anime, a japońska kultura nie ma przed Wami już żadnych tajemnic, to wybierzcie się na ośmiodniowy obóz otaku pełen atrakcji artystycznych, kulinarnych, manualnych i nie tylko! A dla k-popowych zapaleńców BT Orion przewiduje iście taneczny obóz, na którym na pewno nie zmarzniecie - pod okiem kreatywnej kadry przetańczycie bowiem całe dnie! Tak więc od dzisiaj do 31 grudnia rezerwujcie dla siebie miejsca i pamiętajcie o kodzie "RGFKZ24"!
Piaskowe cyfry wybite na rzadkim kamieniu półszlachetnym, który jest najładniejszą odmianą kruchego kwarcu. Ten minerał występuje najczęściej w barwach złota, żółci i brązów. Od wszystkich innych odróżnia go efekt kociego oka. Pasma na kościach układają się we wzory, które swą teksturą przypominają sierść dzikiego kota. W dawnych latach uważano, że tygrysie oko chroni wojowników przed ranami i śmiercią w bitwie. Osoby nieśmiałe pod wpływem użytkowania Tygrysiego Oka nabierają pewności siebie, a każdy rzut uczy ich podejmowania właściwych decyzji. Odpędza złe myśli, wątpliwości i pozwala na nowo poczuć szczęście. W sam raz dla graczy, którzy właśnie stracili bohatera w kampanii, bo ten poniósł śmierć w bitwie, gdyż za bardzo wierzył w moce amuletu z Tygrysiego Oka. Ironia losu to ciekawa rzecz.
Jak dziś pamiętam ten dzień. Była 15:48, tato wrócił z pracy. Pod pachą niósł kasetę VHS z wypożyczalni. Ekhem, ktoś jeszcze pamięta takie rzeczy? Usiedliśmy wspólnie przed telewizorem, po ekranie przeleciały szumy, po czym… SĄ! Dinozaury. Park Jurajski. Doktor Alan Grant zdejmuje ze zdumienia okulary i z jeepa ogląda pokaźne stwory. A Ian Malcolm eksponuje klatę i krzyczy „Ty synu plaży, zrobiłeś to!”. To już trzydzieści lat, jak ten czas leci. Kto z nas nie zaczął swej miłości do dinusi w ten sposób? Nie ma takich! A jak są, niech wyjdą. Obejrzeć film. I zakochać się, to rozkaz. No. I właśnie z tej miłości pięknej i prawdziwej powstała seria „Jurajski Bestiariusz”. Prawda, że urocze? Każdemu dinuś według potrzeb! Lubisz słodkie, niebieskie triceratopsy? Ależ proszę Cię bardzo! Różowe T-rexiki? Nie ma sprawy. A i zielone smoczątka się znajdą. A teraz marsz do kupowania!
Wiemy, że wszyscy zewsząd zasypują Was gradem fałszywych promocji, okazji i rabatów na Black Friday (bo przecież widzimy, że wpierw ceny idą w górę, żeby później nabrać nas na obniżkę), ale przyznajcie szczerze - jedyny wartościowy rabat dostaniecie u nas. Bez ściem, bez mydlenia oczu. 25% na WSZYSTKIE KOŚCI z naszego sklepu, od piątku do niedzieli włącznie, od północy do północy. Oto PRAWDZIWA okazja. Więc szał zakupowy przelejcie na nas, z przyjemnością popławimy się w Waszych pienią... zamówieniach i z nieskrywaną radością zapakujemy każde z nich! Użyjcie kodu "BLACKFRIDAY23" podczas zakupów i spełnijcie marzenia o kościach, które od dawna macie na oku!
Spójrzcie, towarzysze! Oto kości! Wielkie K100 tylko dla prawdziwych GigaRPGowców. (Prawie)półkilogramowy twór z litego metalu. Ćwiczebny sprzęt dla nadgarstków i bicków. PRAWDZIWY POTWÓR WŚRÓD KOSTEK, a nie jakieś pierdololo. Podobno posiadaczowi tych cudeniek uwydatnia się szczęka, rośnie gęsta broda i pojawia się blask w oku. Poczuj ich moc, ICH POTĘGĘ! Te EPICKIE kości turlają się jak poezja. Uprzedzając pytania - tak, można nią rzucić w absztyfikanta i zabić. Lub przynajmniej mocno poturbować. Jednym turlaniem można rozsmarować całą armię. BA! Można wymazać połowę Wszechświata! Jednak nie zalecamy, bo potem strasznie jest pusto w Kosmosie. A nie bądź fioletowy kosmita, nie warto. Z ich mocą liczy się nawet Mistrz Gry (bo obawia się dostania po łbie tym ciężkim żelastwem). Co jest? Wymiękasz? Taki z Ciebie słabeusz? Przyfleksuj trochę, niech wrogowie drżą, a kompani czują respekt! Kupuj i ćwicz bica. SIŁA!
Szedł. W malignie. Kroki stawały się ciężkie. Przez jego głowę przewijały się słowa przysięgi: „nie wezmę sobie żony, nie będę miał ziemi, ojca ani dzieci” - tak mówił pod czardrzewem do lorda dowódcy. Był światłem w ciemności. Ogniem przeciw zimie. Naprawdę w to wierzył, gdy wychodził poza Mur, by zebrać informacje o nieprzyjacielu. Zima zaskoczyła go daleko na północy. Koń padł dzień temu, a on, otulony szczelnie płaszczem, zmierzał na południe. Musiał powiedzieć swym braciom, czego dowiedział się na północy. Oddech palił płuca, każdy ruch był ostatnim. Upadł na kolana. Zrobiło mu się tak ciepło i przyjemnie. Zamknął oczy. Musiał się trochę przespać. Jego ostatnie słowa... Nadchodzi noc i zaczyna się moja warta. Zakończy ją tylko moja śmierć.
“I see you’re a man of culture as well” - słyszysz za swoimi plecami podczas przytłaczającego Cię ogromem ludzi i samotnością - bo przyszedłeś bez przyjaciół, bo de facto ich nie posiadasz - konwentu. I wcale nie chodziło o ten yaoicowy breloczek, jaki nosisz przy plecaku, na który patrzą wszystkie stare baby w autobusie, a o rpgową przypinkę kości z majestatyczną dwudziestką, która to nie wypadła Ci ani razu w przeciągu ostatnich sesji, jakie prowadziłeś w zacnym gronie 24 osobistości niczym Kevin Wendell Crumb (*reklama niesponsorowana, obejrzyjcie Split, fajny film). Zdobywasz przyjaciela, nareszcie! Od teraz wspólnie, bez odstępowania siebie na krok, przemierzacie stoiska, kupujecie sobie prezenty, o, nawet kości z RGFK wpadły Ci w łapki! Z nowym besto friendo nie wstydzisz się już wziąć udziału w belgijce czy nauce szermierki, ba, z jego wsparciem potrafisz już odmówić nagabywaczom z banków! Przyjemna wizja, prawda? Więc wydaj parę złotych na tę cudotwórczą przypinkę, manifestuj swoją obecność w rpgowym społeczeństwie, a nam podziękujesz później!
Wielu mówi, że czas jest jak rzeka, płynie wartko i spokojnie w jednym kierunku. Lecz ja na własne oczy widziałam oblicze czasu i muszę Ci powiedzieć, że wszyscy oni żyją w błędzie. Czas jest jak ocean w czasie sztormu, jak pustynia podczas burzy. Nieprzewidywalny, niejednostajny. Nieistotnym jest, kim jestem i dlaczego to mówię, więc usiądź wygodnie, rzuć kośćmi i posłuchaj historii, którą Ci opowiem. Gwarantuję, iż jest bardziej oryginalna od wszystkich bajań, które kiedykolwiek usłyszały Twoje uszy.
Prezentujemy Wam dzisiaj nasze kości w nieco innej formie! Bo w płynnej, hehe (to jest tak suche, ale musiałam). Do rzeczy. Kości płynne w środku fascynują z każdym rzutem pięknie mieniącym się brokatem! Idealnie nadadzą się na sesje pełne magii i tajemnic, zachwycą wszystkich Twoich współbiesiadników i dadzą Ci +10 do bycia w centrum uwagi, a w otoczeniu pięknych elfek, driad i krasnoludek z długimi brodami (co kto woli) to chyba pożądany perk
Wykonało się. Bóg umarł, a jego truchło zaległo na tronie niebios. Serafini stracili swój ogień od łez, płynących z tysiąca oczu, Cheruby jęczały jakby rozrywano je końmi. Trony zniknęły. Nadszedł czas końca, pieczęcie zostały zdarte, dusze wymarły. Apokalipsa ziściła się w ironicznym śmiechu. Z czeluści niebytu, ukryty pod piekłem piekieł i jeszcze głębiej wychynął On. Niszczyciel, Zagłada, Antybóg. Abbadon. Na niebiosach tylko aniołowie i archaniołowie, w piekle tylko upadłe anioły. Kwestią czasu było aż one też popadną w niebyt. Ich zagłada była pewna. Zawiązali więc sojusz i razem, ramię w ramię, jak u zarania dziejów ruszyli naprzeciw antyżyciu. Wszyscy polegli, co do jednego. I tak skończył się świat. Te kości to ostatnia pamiątka po tamtym uniwersum.
„Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie” śpiewał żałobny kondukt na Twym pogrzebie. Naiwni ludzie wraz z księdzem wierzyli w sprawiedliwego Boga i jego białoskrzydłe sługi. Ty jednak już umarłeś i widzisz pozagrobową prawdę. Gdy konałeś od kuli z Browninga, wystrzeloną przez Twojego śmiertelnego wroga ze zwaśnionej z Wami mafijnej rodziny Auditorów, Twoja dusza powędrowała szlakiem szarej ścieżki w cieniu ostrej mgły. A potem zjawili się oni. Rośli mężczyźni o stalowych skrzydłach odlanych z tytanu, karykaturalnych kształtach, z mieczami w każdej z czterech rąk. Nie mieli twarzy. Nie mieli włosów. Z kołnierzy czarnych szat wyrastały czaszki, szczerzące się do Ciebie złośliwie. „Cóż za Bóg mnie przywita po drugiej stronie, skoro jego posłańcy wyglądają jak Orszak Aniołów zagłady” zdążyłeś pomyśleć, nim powędrowałeś w stronę światła.
Śpieszmy się kochać Halloween, tak szybko odchodzi A momentalnie po nim Mariah Carey zostaje oficjalnie odmrożona i nawet Twój znajomy, zagorzały krytyk świąt, podśpiewuje All I Want For Christmas w drodze na RPGa. Cóż, każdy kraj ma swoją Marylę Rodowicz, ale my nie akceptujemy podróbek jedynej słusznej Królowej, tak, jak nie sprzedajemy bubli sprowadzanych z jakiegoś tam Zachodniego Tajwanu! No ale świąteczny klimat powoli i nam się udziela, dlatego mamy dla Was Q-Workshopowy kostkowy kalendarz adwentowy! Czekoladki nie zostaną z Tobą do końca życia, ba, wszyscy wiemy, że pierwszego grudnia wyjesz je wszystkie... Za to kości są wieczne! I taki mały protip - tak, jak możesz zjeść konserwę turystyczną w domu, tak możesz używać świątecznych kości latem - my tego nie sprawdzamy.
Te oniryczne wzory, hipnotyczne kolory? Widzisz i nie kupujesz? Nie no, trochę wstyd. Serio, druhu. To nie takie pierwsze lepsze akryle ani plastiki z chińskiej budki. To silikonowy odjazd ze stacji Szara Rzeczywistość, pociągiem tęczy w stronę Halucynacji i Hemoglobiny. Krainy Szczęśliwości.
Cichutkie turlanie na macie jak kroki ninja, przemiłe w dotyku jak słodkie kurczaczki :3 Niech Cię od hałasu nie boli bania. Do pogniecenia, do patrzenia, do turlania. Z nimi nie będziesz potrzebować chłopaka ani dziewczyny. One otworzą Ci trzecie oko, zaprowadzą w grzybowe krainy. Ja je posiadam i zobacz jak mi się kleją rymy. Od wiosny do zimy.
Stare przysłowie krasnali rzecze: "Nie pchaj silikonu w swe okazałe pier... posiadłości, lepiej zainwestuj w silikonowe kości!". Bez złośliwości. Kupuj te słodkości, póki ich zapas w magazynie gości!
Za oknami powiało chłodem? Biuro Turystyczne Orion przybiega z pomocą i prezentuje świeżą i gorącą ofertę młodzieżowych obozów zimowych! To jedyne tak długie wyjazdy zimowe, czeka na Was bowiem aż 8 dni fantastycznej zabawy.
Nie będzie miejsca na nudę bo czekają na Was dni pełne niezapomnianych wrażeń, rozbudowany program, a przede wszystkim towarzystwo ludzi, którzy dzielą tę samą pasję. Nie ma nic lepszego niż w zimowy wieczór otulić się kocykiem, zapalić świeczkę i dać się porwać fantastycznym przygodom dzięki sesjom RPG! ☕️
Do tego oczywiście też larp, konkursy, projekcje, warsztaty, karaoke i śnieżne szaleństwo: zabawy na śniegu, kuligu saniami, ognisko wieczorową porą i spaceru po Krasnobrodzie z naszym niezrównanym przewodnikiem.
Do 05.11.2023 obowiązuje zniżka za wczesną rezerwację -50 PLN!
Rozpoczynamy naszą współpracę z Biurem Turystyki Orion, a co za tym idzie... możecie szykować się na świetne rabaty! Niedługo wszyscy nasi klienci otrzymają zniżkę na obozy organizowane przez Orion, a po wizycie u nich, otrzymają rabat do nas! Kooperacja!
"Nieprzyjaciel w Krzakach"... Nazwa tego zestawu budzi grozę, prawda? Twój wróg czai się w każdym załomie i cieniu? Nie wiesz, skąd nadejdzie zdradziecki cios? I tylko zielone oczy kota błysną Ci, gdy wydasz ostatnie tchnienie? Muszę Ci jednakowoż rzec w tajemnicy... to kompletnie brednie! Okazuje się, że w obozie oblężniczym, który okala Twoje miasto, ostatni bastion ziem Twych, doszło do pewnego incydentu. Okoliczny kuchcik doprawił jadło nieprzyjaciela ostrym sosem i teraz wszyscy okupują wychodki, a ten, kto nie zdąży do kloacznego dołu na peryferiach obozu musi salwować się ucieczką w chaszcze. Oto Twój nieprzyjaciel w krzakach, z gatkami spuszczonymi do kolan. Nie ma lepszego momentu na kontratak!
@ZygoteNeverborn ja dłubię nad czymś fajnym ale jak bym cały czas wrzucał fajne to by się skończyły szybko i ludzie byli zawiedzeni. Więc lepiej zarządzać oczekiwaniami, jak premier nauczał.
Nie ma to jak zabłysnąć na imprezie, co nie? Tak właśnie myślał dandysowy romantyk, gdy bawił się w najlepsze na paryskich salonach. Nie ma się co dziwić – miał ten błysk w oku. Działał jak światło w przydymionych mrokiem salach Luwru, wszystkie ćmy w obszernych sukniach lgnęły do niego. W tym zazdrosna wampirzyca, która ugryzła go w szyję. Od tego momentu dandys zauważył dziwną przemianę u siebie. Nie starzał się. Przeżył romantyzm i wszedł jako wieczny młodzieniec w epokę oświecenia. Był świadkiem najpiękniejszego rozkwitu nauki. Balował z Diderotem, pił z Hugo. Przestał być bawidamkiem, a zaczął – badaczem. Dotrwał do rozkwitu technologii i podróży kosmicznych. A potem, w otchłaniach świątyni obcych odnalazł te kości ze świetlnymi hieroglifami. Podobno skrywają potężną moc zawieszoną w plazmie.
Wiele pytań otrzymywaliśmy na konwentach o te kości i oto są - ponownie dostępne, by oświetlać Wam drogę w bezkresnym świecie mrocznych jaskiń, ciemnych lasów i strasznych katakumb!
"Na dnie wielkiej szafy spoczywa ciężka skrzynia, do której pod groźbą obłędu nie może zaglądać żaden gracz. Dziś jednak uchylimy jej wieko i wyciągniemy kilka przedmiotów, które mogą urozmaicić Wasze sesje..."
Na naszym blogu doradzamy Wam, jakich rekwizytów użyć, by dodać nieco klimatu i wciągnąć graczy bardziej w rozgrywkę, a także dorzucamy parę autorskich pomysłów, które mamy nadzieję, że się Wam przydadzą!
Spoglądasz głęboko w wygrawerowane arabskie cyfry na ściankach kości. Migoczą różnymi kolorami i odcieniami czerwieni, jakby żar z ogniska odbijał się tuż pod powierzchnią. Łacińskie opalus oznacza „widzieć zmianę barwy” i dokładnie to czujesz. Gdzieś na granicy poznania orientujesz się, że kości wpatrują się w Ciebie zza płomieni kocimi oczami. Ich odblask świeci w ciemności, a wąskie szparki źrenic nicują Twoją duszę. Zostałeś pobłogosławiony przez starożytnego kociego boga, Nekomatę. Nie bój się, gdy wypadnie jedynka. Masz jeszcze dziewięć kocich żyć!
Kości z opalu właśnie wróciły do naszej oferty, spiesz się po swój zestaw!