Gratulacje! Znów wypada krytyczny sukces na ściance Twojej kości, a po podliczeniu wszystkich modyfikatorów i bonusów do puli za statystyki… tak, właśnie od teraz stajesz się bogiem tej krainy. Nie musisz nic robić, już masz zwycięstwo w tej kampanii. Mistrz Gry kłania Ci się głęboko, gracze wstają i salutują Ci. Zewsząd wypadają trębacze i grają Twą wiktorię, tłum bije Ci brawo i skanduje Twoje imię. Kroczysz czerwonym dywanem na podest ze złotym tronem. Gdy wkładają Ci na głowę koronę, różnokolorowe konfetti spada na Ciebie i wszystkich zebranych. Raduj się, ucztuj i biesiaduj! To Twoje zwycięstwo!
I właśnie takich sukcesów życzymy Wam w nadchodzącym roku!
Chcesz go zobaczyć, prawda? Nieuchwytny srebrny blask skrzydeł i lazur oczu. Rozmarzyłem się. Tak, widziałem go, raz w życiu, na moment, na mrugnięcie. Najpiękniejsza impresja w mym małym i smutnym żywocie. Mówią, że jest sposób na zobaczenie go w całej okazałości, podobno wręcza Ci nawet prezent. Nie wierzę w to, ale chętnie opowiem Ci o nim. Po pierwsze, musisz być czystego serca, łagodnego usposobienia i spełniać w swym życiu dużo dobrych uczynków – już się robi trudno, prawda? A teraz zrobi się jeszcze ciężej. Musisz poczekać na koniunkcję górną planet i Księżyca, aby magia kosmosu zwiększyła moc srebrnego światła. Tylko w tę noc masz szansę. Módl się o bezchmurne niebo. Wtedy też, z paprocią w ręku (lecz nie każdą, musi to być podejźrzon księżycowy) przebiegniesz przez trzy płoty i staniesz na środku pola. Tylko, gdy spełnisz wszystkie warunki, księżycowy smok zstąpi z niebios i wręczy Ci swe kości. Noooo… albo też możesz je kupić od Ergiefkusa, bo to jego kumpel.
Paladyni to obłudnicy. Rankiem składają rączki do modlitwy, klękają na pokaz, w południe daniny od wiernych przyjmują z fałszywą miną skromności i zakłopotania, natomiast nocą... przepijają ofiarowane złoto w wiejskich karczmach na obrzeżach miasta i zasypiają w objęciach kurtyzan po upojnych igraszkach. Łamią wszystkie śluby. Ich słowo nie znaczy nic. Skąd o tym wiem? Byłem jednym z nich. Na własne oczy widziałem deprawację świętych mężów. Zaślepiony ideałami, chciałem być ich częścią. Nieść światło. Lecz jeśli to tak wygląda, to ja rezygnuję. Sam będę sobie wojownikiem. Przywdzieję ciemną zbroję, diabła obwołam bogiem i zbuntuję się! Sam będę mieczem ciemności, każącym niesprawiedliwość. Również tę wyrządzaną przez świętych mężów. Będę ich najgorszym koszmarem, a te ciemne kości staną się orężem mojej walki.
Też czujesz w sobie duszę buntownika? Kości Wojownika Ciemności są zatem dla Ciebie! A może chcesz przywrócić dawne wartości w zakonie Światła i kroczyć przeciwko mrokowi? Proszę bardzo, białe kości, czyste jak Twoje serce i intencje! Czujesz przepełniający Cię żar, Twoje oczy płoną żywym ogniem? I dla Ciebie zestaw się znajdzie! W zasadzie, znajdzie się dla każdego - od światła po ciemność, od ognia po lód, od ziemi do samych jej czeluści - cokolwiek Tobą kieruje, jakikolwiek żywioł jest Ci najbliższy, znajdziesz kości, dzięki którym będziesz mógł go opanować, będziesz mógł przemierzać krainy i brać je pod swą opiekę lub nimi zawładnąć! Wybór pozostawiamy Tobie.
"A więc postanowiłeś wziąć udział w politycznych intrygach Imperium. Dobrze. Wiedz jednak, że tak jak wpływy w galaktyce i na Arraksis zdobywa się również poza piaszczystą planetą, tak też polityka nie ogranicza się wyłącznie do Harkonenów czy Atrydów. W grze Diuna: Przygody w Imperium, zanim przejdziesz do tego, jakie cechy itp. będzie miała Twoja postać, konieczne jest stworzenie rodu, do którego będzie należeć nie tylko Twoja postać, ale również postacie pozostałych graczy. Wskazane jest bowiem, aby wszyscy byli członkami tego samego rodu. W tym miejscu można wspomnieć, że w grze Diuna: Przygody w imperium nie jesteście przeciętnymi mieszkańcami kosmosu. Odgrywacie istotną rolę na tle politycznych zmagań lub wyróżniacie się przez swoje zdolności, zasoby itp."
Sprawdźcie naszego bloga, gdzie piszemy o podstawowych założeniach systemu i tworzeniu postaci w Diunie! A na naszej stronie możecie zaopatrzyć się w podręcznik główny Diuna RPG - Przygody w Imperium, a także zdobyć zestaw narzędzi wraz z ekranem Mistrza Gry! Ruszajcie na przygody!
Szał świątecznych zakupów już się zaczął, a nasz sklep dba o wszystkich fanów gier fabularnych i fantastyki, więc wiecie, do kogo się zwrócić, gdy poszukujecie śmieszkowego prezentu dla sobie podobnego zapaleńca. Ten zestaw figurek przeznaczony jest dla pokolenia JP2 i fanów kremówek. Papieże są silni mocą wiary i odnawiają oblicza sesji. Tych sesji. Czy ucieszą współgraczy? Jest możliwe. Czy uświetnią grę? Jeszcze jak! Papieskie figury zyskują specjalne moce o 21:37. Do tego są totus tuus – całe Twoje. Nikt Ci ich nie zabierze. Albo temu, kogo nimi obdarzysz. A dobro wraca, pamiętaj. Dlatego nie lękaj się. Weź swoją barkę, pozostaw na brzegu i razem z nami wyrusz na nowe przygody. Ale najpierw - na zakupy.
Zapowiadaliśmy i oto jest! Wraz z Biurem Turystyki Orion przygotowaliśmy dla Was rabat na 100zł (bez limitu ilościowego) na wszystkie obozy, jakie możecie u nich znaleźć! Długie zimowe wieczory i emocjonujące sesje to przepis na najlepsze ferie dla RPGowców, a zapewni Wam je zimowy obóz RPG, dzięki któremu rozwiniecie kreatywność, pewność siebie oraz umiejętność pracy w grupie! Jeśli jesteście fanami mangi i anime, a japońska kultura nie ma przed Wami już żadnych tajemnic, to wybierzcie się na ośmiodniowy obóz otaku pełen atrakcji artystycznych, kulinarnych, manualnych i nie tylko! A dla k-popowych zapaleńców BT Orion przewiduje iście taneczny obóz, na którym na pewno nie zmarzniecie - pod okiem kreatywnej kadry przetańczycie bowiem całe dnie! Tak więc od dzisiaj do 31 grudnia rezerwujcie dla siebie miejsca i pamiętajcie o kodzie "RGFKZ24"!
Piaskowe cyfry wybite na rzadkim kamieniu półszlachetnym, który jest najładniejszą odmianą kruchego kwarcu. Ten minerał występuje najczęściej w barwach złota, żółci i brązów. Od wszystkich innych odróżnia go efekt kociego oka. Pasma na kościach układają się we wzory, które swą teksturą przypominają sierść dzikiego kota. W dawnych latach uważano, że tygrysie oko chroni wojowników przed ranami i śmiercią w bitwie. Osoby nieśmiałe pod wpływem użytkowania Tygrysiego Oka nabierają pewności siebie, a każdy rzut uczy ich podejmowania właściwych decyzji. Odpędza złe myśli, wątpliwości i pozwala na nowo poczuć szczęście. W sam raz dla graczy, którzy właśnie stracili bohatera w kampanii, bo ten poniósł śmierć w bitwie, gdyż za bardzo wierzył w moce amuletu z Tygrysiego Oka. Ironia losu to ciekawa rzecz.
Jak dziś pamiętam ten dzień. Była 15:48, tato wrócił z pracy. Pod pachą niósł kasetę VHS z wypożyczalni. Ekhem, ktoś jeszcze pamięta takie rzeczy? Usiedliśmy wspólnie przed telewizorem, po ekranie przeleciały szumy, po czym… SĄ! Dinozaury. Park Jurajski. Doktor Alan Grant zdejmuje ze zdumienia okulary i z jeepa ogląda pokaźne stwory. A Ian Malcolm eksponuje klatę i krzyczy „Ty synu plaży, zrobiłeś to!”. To już trzydzieści lat, jak ten czas leci. Kto z nas nie zaczął swej miłości do dinusi w ten sposób? Nie ma takich! A jak są, niech wyjdą. Obejrzeć film. I zakochać się, to rozkaz. No. I właśnie z tej miłości pięknej i prawdziwej powstała seria „Jurajski Bestiariusz”. Prawda, że urocze? Każdemu dinuś według potrzeb! Lubisz słodkie, niebieskie triceratopsy? Ależ proszę Cię bardzo! Różowe T-rexiki? Nie ma sprawy. A i zielone smoczątka się znajdą. A teraz marsz do kupowania!
Wiemy, że wszyscy zewsząd zasypują Was gradem fałszywych promocji, okazji i rabatów na Black Friday (bo przecież widzimy, że wpierw ceny idą w górę, żeby później nabrać nas na obniżkę), ale przyznajcie szczerze - jedyny wartościowy rabat dostaniecie u nas. Bez ściem, bez mydlenia oczu. 25% na WSZYSTKIE KOŚCI z naszego sklepu, od piątku do niedzieli włącznie, od północy do północy. Oto PRAWDZIWA okazja. Więc szał zakupowy przelejcie na nas, z przyjemnością popławimy się w Waszych pienią... zamówieniach i z nieskrywaną radością zapakujemy każde z nich! Użyjcie kodu "BLACKFRIDAY23" podczas zakupów i spełnijcie marzenia o kościach, które od dawna macie na oku!
Spójrzcie, towarzysze! Oto kości! Wielkie K100 tylko dla prawdziwych GigaRPGowców. (Prawie)półkilogramowy twór z litego metalu. Ćwiczebny sprzęt dla nadgarstków i bicków. PRAWDZIWY POTWÓR WŚRÓD KOSTEK, a nie jakieś pierdololo. Podobno posiadaczowi tych cudeniek uwydatnia się szczęka, rośnie gęsta broda i pojawia się blask w oku. Poczuj ich moc, ICH POTĘGĘ! Te EPICKIE kości turlają się jak poezja. Uprzedzając pytania - tak, można nią rzucić w absztyfikanta i zabić. Lub przynajmniej mocno poturbować. Jednym turlaniem można rozsmarować całą armię. BA! Można wymazać połowę Wszechświata! Jednak nie zalecamy, bo potem strasznie jest pusto w Kosmosie. A nie bądź fioletowy kosmita, nie warto. Z ich mocą liczy się nawet Mistrz Gry (bo obawia się dostania po łbie tym ciężkim żelastwem). Co jest? Wymiękasz? Taki z Ciebie słabeusz? Przyfleksuj trochę, niech wrogowie drżą, a kompani czują respekt! Kupuj i ćwicz bica. SIŁA!
Szedł. W malignie. Kroki stawały się ciężkie. Przez jego głowę przewijały się słowa przysięgi: „nie wezmę sobie żony, nie będę miał ziemi, ojca ani dzieci” - tak mówił pod czardrzewem do lorda dowódcy. Był światłem w ciemności. Ogniem przeciw zimie. Naprawdę w to wierzył, gdy wychodził poza Mur, by zebrać informacje o nieprzyjacielu. Zima zaskoczyła go daleko na północy. Koń padł dzień temu, a on, otulony szczelnie płaszczem, zmierzał na południe. Musiał powiedzieć swym braciom, czego dowiedział się na północy. Oddech palił płuca, każdy ruch był ostatnim. Upadł na kolana. Zrobiło mu się tak ciepło i przyjemnie. Zamknął oczy. Musiał się trochę przespać. Jego ostatnie słowa... Nadchodzi noc i zaczyna się moja warta. Zakończy ją tylko moja śmierć.
“I see you’re a man of culture as well” - słyszysz za swoimi plecami podczas przytłaczającego Cię ogromem ludzi i samotnością - bo przyszedłeś bez przyjaciół, bo de facto ich nie posiadasz - konwentu. I wcale nie chodziło o ten yaoicowy breloczek, jaki nosisz przy plecaku, na który patrzą wszystkie stare baby w autobusie, a o rpgową przypinkę kości z majestatyczną dwudziestką, która to nie wypadła Ci ani razu w przeciągu ostatnich sesji, jakie prowadziłeś w zacnym gronie 24 osobistości niczym Kevin Wendell Crumb (*reklama niesponsorowana, obejrzyjcie Split, fajny film). Zdobywasz przyjaciela, nareszcie! Od teraz wspólnie, bez odstępowania siebie na krok, przemierzacie stoiska, kupujecie sobie prezenty, o, nawet kości z RGFK wpadły Ci w łapki! Z nowym besto friendo nie wstydzisz się już wziąć udziału w belgijce czy nauce szermierki, ba, z jego wsparciem potrafisz już odmówić nagabywaczom z banków! Przyjemna wizja, prawda? Więc wydaj parę złotych na tę cudotwórczą przypinkę, manifestuj swoją obecność w rpgowym społeczeństwie, a nam podziękujesz później!
Wielu mówi, że czas jest jak rzeka, płynie wartko i spokojnie w jednym kierunku. Lecz ja na własne oczy widziałam oblicze czasu i muszę Ci powiedzieć, że wszyscy oni żyją w błędzie. Czas jest jak ocean w czasie sztormu, jak pustynia podczas burzy. Nieprzewidywalny, niejednostajny. Nieistotnym jest, kim jestem i dlaczego to mówię, więc usiądź wygodnie, rzuć kośćmi i posłuchaj historii, którą Ci opowiem. Gwarantuję, iż jest bardziej oryginalna od wszystkich bajań, które kiedykolwiek usłyszały Twoje uszy.
Prezentujemy Wam dzisiaj nasze kości w nieco innej formie! Bo w płynnej, hehe (to jest tak suche, ale musiałam). Do rzeczy. Kości płynne w środku fascynują z każdym rzutem pięknie mieniącym się brokatem! Idealnie nadadzą się na sesje pełne magii i tajemnic, zachwycą wszystkich Twoich współbiesiadników i dadzą Ci +10 do bycia w centrum uwagi, a w otoczeniu pięknych elfek, driad i krasnoludek z długimi brodami (co kto woli) to chyba pożądany perk
Wykonało się. Bóg umarł, a jego truchło zaległo na tronie niebios. Serafini stracili swój ogień od łez, płynących z tysiąca oczu, Cheruby jęczały jakby rozrywano je końmi. Trony zniknęły. Nadszedł czas końca, pieczęcie zostały zdarte, dusze wymarły. Apokalipsa ziściła się w ironicznym śmiechu. Z czeluści niebytu, ukryty pod piekłem piekieł i jeszcze głębiej wychynął On. Niszczyciel, Zagłada, Antybóg. Abbadon. Na niebiosach tylko aniołowie i archaniołowie, w piekle tylko upadłe anioły. Kwestią czasu było aż one też popadną w niebyt. Ich zagłada była pewna. Zawiązali więc sojusz i razem, ramię w ramię, jak u zarania dziejów ruszyli naprzeciw antyżyciu. Wszyscy polegli, co do jednego. I tak skończył się świat. Te kości to ostatnia pamiątka po tamtym uniwersum.
„Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie” śpiewał żałobny kondukt na Twym pogrzebie. Naiwni ludzie wraz z księdzem wierzyli w sprawiedliwego Boga i jego białoskrzydłe sługi. Ty jednak już umarłeś i widzisz pozagrobową prawdę. Gdy konałeś od kuli z Browninga, wystrzeloną przez Twojego śmiertelnego wroga ze zwaśnionej z Wami mafijnej rodziny Auditorów, Twoja dusza powędrowała szlakiem szarej ścieżki w cieniu ostrej mgły. A potem zjawili się oni. Rośli mężczyźni o stalowych skrzydłach odlanych z tytanu, karykaturalnych kształtach, z mieczami w każdej z czterech rąk. Nie mieli twarzy. Nie mieli włosów. Z kołnierzy czarnych szat wyrastały czaszki, szczerzące się do Ciebie złośliwie. „Cóż za Bóg mnie przywita po drugiej stronie, skoro jego posłańcy wyglądają jak Orszak Aniołów zagłady” zdążyłeś pomyśleć, nim powędrowałeś w stronę światła.
Śpieszmy się kochać Halloween, tak szybko odchodzi A momentalnie po nim Mariah Carey zostaje oficjalnie odmrożona i nawet Twój znajomy, zagorzały krytyk świąt, podśpiewuje All I Want For Christmas w drodze na RPGa. Cóż, każdy kraj ma swoją Marylę Rodowicz, ale my nie akceptujemy podróbek jedynej słusznej Królowej, tak, jak nie sprzedajemy bubli sprowadzanych z jakiegoś tam Zachodniego Tajwanu! No ale świąteczny klimat powoli i nam się udziela, dlatego mamy dla Was Q-Workshopowy kostkowy kalendarz adwentowy! Czekoladki nie zostaną z Tobą do końca życia, ba, wszyscy wiemy, że pierwszego grudnia wyjesz je wszystkie... Za to kości są wieczne! I taki mały protip - tak, jak możesz zjeść konserwę turystyczną w domu, tak możesz używać świątecznych kości latem - my tego nie sprawdzamy.
Te oniryczne wzory, hipnotyczne kolory? Widzisz i nie kupujesz? Nie no, trochę wstyd. Serio, druhu. To nie takie pierwsze lepsze akryle ani plastiki z chińskiej budki. To silikonowy odjazd ze stacji Szara Rzeczywistość, pociągiem tęczy w stronę Halucynacji i Hemoglobiny. Krainy Szczęśliwości.
Cichutkie turlanie na macie jak kroki ninja, przemiłe w dotyku jak słodkie kurczaczki :3 Niech Cię od hałasu nie boli bania. Do pogniecenia, do patrzenia, do turlania. Z nimi nie będziesz potrzebować chłopaka ani dziewczyny. One otworzą Ci trzecie oko, zaprowadzą w grzybowe krainy. Ja je posiadam i zobacz jak mi się kleją rymy. Od wiosny do zimy.
Stare przysłowie krasnali rzecze: "Nie pchaj silikonu w swe okazałe pier... posiadłości, lepiej zainwestuj w silikonowe kości!". Bez złośliwości. Kupuj te słodkości, póki ich zapas w magazynie gości!
Za oknami powiało chłodem? Biuro Turystyczne Orion przybiega z pomocą i prezentuje świeżą i gorącą ofertę młodzieżowych obozów zimowych! To jedyne tak długie wyjazdy zimowe, czeka na Was bowiem aż 8 dni fantastycznej zabawy.
Nie będzie miejsca na nudę bo czekają na Was dni pełne niezapomnianych wrażeń, rozbudowany program, a przede wszystkim towarzystwo ludzi, którzy dzielą tę samą pasję. Nie ma nic lepszego niż w zimowy wieczór otulić się kocykiem, zapalić świeczkę i dać się porwać fantastycznym przygodom dzięki sesjom RPG! ☕️
Do tego oczywiście też larp, konkursy, projekcje, warsztaty, karaoke i śnieżne szaleństwo: zabawy na śniegu, kuligu saniami, ognisko wieczorową porą i spaceru po Krasnobrodzie z naszym niezrównanym przewodnikiem.
Do 05.11.2023 obowiązuje zniżka za wczesną rezerwację -50 PLN!
Rozpoczynamy naszą współpracę z Biurem Turystyki Orion, a co za tym idzie... możecie szykować się na świetne rabaty! Niedługo wszyscy nasi klienci otrzymają zniżkę na obozy organizowane przez Orion, a po wizycie u nich, otrzymają rabat do nas! Kooperacja!