Jeśli chodzi o covery to ten jest u mnie w top:
https://www.youtube.com/watch?v=WVenGkkw5ew
(chociaż to też taki "pół-cover" skoro Romek i tam śpiewa
#metal #thrashmetal
Jeśli chodzi o covery to ten jest u mnie w top:
https://www.youtube.com/watch?v=WVenGkkw5ew
(chociaż to też taki "pół-cover" skoro Romek i tam śpiewa
#metal #thrashmetal
Zaloguj się aby komentować
Bardzo dobry, energetyczny thrash metal a la Power Trip.
#muzyka #metal #thrashmetal
Zaloguj się aby komentować
Al Sirat - Metalstorm
#metal #trashmetal #thrashmetal #polskamuzyka #muzyka
Zaloguj się aby komentować
"Scorched" Overkilla jakoś mnie nie porwał. Nie wiem, może dlatego, że "Last man standing" z ich poprzedniego albumu rozjebał mi łeb jak to pierwszy raz usłyszałem i spodziewałem się czegoś podobnego...
https://www.youtube.com/watch?v=uIfUeUCYudo
#metal #thrashmetal
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś mija 10 lat, odkąd zmarł gitarzysta amerykańskiego zespołu Slayer, Jeff Hannemann. Przyszedł na świat 8 stycznia 1964 roku w Oakland. Wychowany na muzyce hardrockowej, a później punkowej, miał on niebagatelny wpływ na muzykę zespołu, a zarazem na cały gatunek. Odpowiada on za zdecydowaną większość najbardziej znanych i klasycznych kompozycji zespołu, jak choćby Angel of Death, War Ensemble, Dead Skin Mask, South of Heaven czy Seasons in the Abyss.
W 2011 roku zaczęły się jego ogromne problemy ze zdrowiem. Gitarzysta zachorował na martwicze zapalenie powięzi, wywołane ugryzieniem przez pająka. Choć wydawało się, że Jeff wraca do zdrowia, jego kolega z zespołu, Kerry King, w lutym 2013 roku podał do publicznej wiadomości, że stan zdrowia Hannemana pogarsza się. 2 maja 2013 roku poinformowano o śmierci Hannemanna w szpitalu w Los Angeles. Początkowo podano, że przyczyną zgonu była niewydolność wątroby, ale ostatecznie sprecyzowano, że chodziło o alkoholową niewydolność wątroby. Nadużywanie alkoholu miało więc dla tego wybitnego muzyka tragiczny finał.
#muzyka #metal #thrashmetal #slayer

@schweppess Oby tylko wytrwali w postanowieniu, że Slayer się już skończył (co zresztą i tak było ciągnięte dosyć długo bez Hannemana). Byłem na przedostatnim (który miał być ostatni) i faktycznie ostatnim koncercie w Polsce, gdzie czułem jakbym żegnał się z kimś bliskim - kawał historii mojego życia.
Nie chciałbym, żeby reanimowali tego, nomen omen, trupa - choć King i Araya mogliby założyć nową kapelę, jak było z Black Sabbath
Zaloguj się aby komentować
Trafiłem totalnie z d⁎⁎y na tę kapelkę z Newcastle z dwa dni temu i jestem rozjebany. Najlepszy numer jaki słyszałem w tym roku. Idealnie trafiają w moje gusta starego thrashowca a do tego w piątek wydają EPke ^^
https://www.youtube.com/watch?v=djE7cGk3PYM
#thrashmetal #metal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Poszedłem do Metal Shopu w Krakowie i zostawiłem trochę kasy na Bathory, Messiah i koszulkę ObitychGarów. Polecam ten sklep bo jest super.
#przemijajzblackmetalem #blackmetal #metal #thrashmetal
Zaloguj się aby komentować
Oto dwie zacne świeżynki, jakie miałem ostatnio okazję usłyszeć.
SMOULDER - Violent Creed Vengeance
Kanadyjski projekt założone przez wokalistkę Sarah Ann, niektórym być może znaną z kanału Banger TV, powrócił z drugą płytą studyjną. Dalej mamy do czynienia ze staroszkolnym heavy metalem, o czym daje znać już okładka autorstwa Michaela Whelana, który przecież tworzył swoje dzieła dla choćby Cirith Ungol. I taka jest właśnie muzyka proponowana przez Smoulder - utrzymana w duchu lat 80-tych, a samo brzmienie w porównaniu do poprzedniego albumu jest bardziej "ziemiste". Wokalistka nie jest wybitna technicznie, co słychać zwłaszcza w wyższych partiach, ale barwa jej głosu bardzo fajnie koreluje z warstwą muzyczną i tekstową. Instrumentalnie również nie ma się do czego przyczepić - nie brakuje tu fajnych riffów i solówek, a na uznanie zasługuje również praca prekusisty. Bardzo dobra rzecz wypluta przez nową falę heavy metalu.
https://www.youtube.com/watch?v=CehddeStsmA
Shakma - On Tenebrous Wings
Kolejny zespół hołdujący starym czasom, tym razem pochodzący z Norwegii. Panowie grają thrash metal i robią to naprawdę porządnie. On Tenebrous Wings to 33 minuty jazdy bez trzymanki, a sama muzyka jest naładowana energią i agresją, czego brakuje wielu młodym kapelom z tego nurtu. Tak więc słychać tu echa Dark Angel, Whiplash czy kanadyjskiego Sacrifice. Wściekłe gardłowe wokale razem z siarczystymi riffami tworzą elektryzującą mieszankę, w sam raz na odtrutkę po nowej płycie Metalliki.
https://www.youtube.com/watch?v=Nf8LpUMYh7o
#muzyka #metal #thrashmetal #heavymetal
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #thrashmetal #groovemetal #sepultura
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 58:
Sepultura - Refuse/Resist (1993)
Zaloguj się aby komentować
25 kwietnia 1985 roku ukazał się nakładem wytwórni Torrid Records debiutancki album amerykańskiej grupy thrash metalowej grupy Exodus zatytułowany Bonded By Blood. Uważany jest za jedno z najlepszych nagrań w historii gatunku i gdyby tylko ukazał się on nieco wcześniej, to prawdopodobnie grupa byłaby zdecydowanie bardziej popularna.
To także jedyna pozycja, na której swojego głosu użyczył Paul Baloff. Choć nie był wybitny pod względem techniki, to jednak jego wokale były niesamowicie energetyczne i dzikie, podkreślając tylko agresywne w swej wymowie liryki piosenek. Agresja to dobre słowo-klucz, ponieważ wyziera ona z każdej sekundy albumu. Co prawda jest tu kilka bardziej złożonych kompozycji jak Deliver Us To Evil czy okraszony akustycznym wstępem No Love, jednak Bonded By Blood stoi bezpośrednimi strzałami na pysk, w których ostre riffy są rozdawane na prawo i lewo. Po przesłuchaniu przestają być dziwne te wszystkie dzikie ekscesy, do jakich dochodziło na koncertach zespołu Exodus. Energia bijąca z takiego A Lesson in Violence, Piranha czy niesamowicie naładowanego, stanowiącego zwieńczenie albumu Strike of the Beast zmusza kończyny do miarowego moshingu.
Bonded By Blood to dziś kanon i płyta, której wstyd nie znać, jeśli jest się słuchaczem muzyki metalowej.
https://www.youtube.com/watch?v=iSHsNbhQkw0
#muzyka #metal #thrashmetal #exodus
Zaloguj się aby komentować
Hellwitch - to horda z Florydy, która w 1990 roku przywaliła takim debiutem, że inne zespoły mogły tylko wstrzymać oddech i klękać na oba kolana. Syzygial Miscreacy to mistrzowska mieszanka death i thrash metalu, w którym w oszałamiający sposób ożeniono brutalność z technicznymi łamańcami. Doprawiona jadowitymi wokalizami, pokręconymi zagrywkami gitarowymi i połamanymi partiami bębnów muzyka jest nad wyraz ambitna i przepełniona pomysłami.
Panowie 30 czerwca wydadzą trzeci album studyjny zatytułowany Annihilational Intercention. Grupa udostępniła bardzo dobry singiel Delegated Disruption, który tylko podsyca nadzieję na kolejny mocarny album.
#muzyka #thrashmetal #metal
Zaloguj się aby komentować
@MrBean brzmi to trochę tak, jakbyś uważał że będąc fanem gatunku, podgatunku lub zespołu należy bezwzględnie akceptować wszystkie wytwory. Nie odnoszę się do Metalliki, bo ich nigdy nie słuchałem, ale w historii było wiele przypadków, gdy zespół puszczał chujowe albumy lub od jakiegoś momentu zaczynali nagrywać coś, co było poniżej oczekiwań fanów, zwłaszcza jeśli różniło się od wczesnych produkcji.
Porównywanie zespołów do siebie to też nie jest nic złego. Np. dla mnie większość zarówno Metallica jak i Megadeth to gówno i nie puściłbym sobie tego z własnej woli. W okołothrashowych tematach znacznie bardziej leży mi Pantera czy Sacred Reich. Każdy ma jakiś gust i przez pryzmat tego gustu ocenia konkretne rzeczy.
Zaloguj się aby komentować
Dziś w sumie dwie całkiem niezłe płytki utrzymane w stylistyce thrash metalowej.
Holy Moses - Invisible Queen
Na pierwszy ogień weźmy 13 album studyjny niemieckich weteranów z Holy Moses, który jest jednocześnie epitafium dla tej załogi. Nie podchodziłem zbyt optymistycznie, gdyż ostatnie pozycje Sabiny i spółki były przeciętne i mizerne. A i przedpremierowe single jakoś mnie nie zachęcały. Ale postanowiłem sobie posłuchać z sentymentu do wcześniejszych wypieków grupy jak Terminal Terror czy Queen of Siam. No i muszę przyznać, że na Invisible Queen jest sporo całkiem interesującej muzyki. Nie jest to taki stereotypowy thrash metal pod machanie banią, sporo tu dysonansów rodem z Voivod czy ocierających się o death metal łamańców. Przez to materiał jest na początku nieprzystępny i może odrzucać, jednak z każdym przesłuchaniem jest coraz lepiej. Są wyjątki, jak choćby taki prący na przód Visions in Red, niemniej większość kompozycji zamieszczonych na albumie co i rusz urządza sobie wycieczki w rejony progresywne bądź death metalowe. Tak więc koniec końców miła niespodzianka i udane pożegnanie ze sceną.
Aborcja - Zaburzenia
A to już jeszcze gorąca świeżynka, bo ukazała się dzisiaj. Zatytułowany dość wymownie zespół składa się z 5 młodych chłopaków z Rzeszowa, zaś Zaburzenia to 5-utworowa EPka. 20 minut oldskulowego thrashu, któremu najbliżej do Toxic Holocaust. Jest trochę niedociągnięć, niemniej lubię takie staroszkolne łupanie, więc będę obserwował, co tam w przyszłości wymodzą.
https://www.youtube.com/watch?v=O9HL-GAbq2M
https://www.youtube.com/watch?v=DIGQyAm8L-U&list=PLOhENsHkerzepnPOLeXDAHKU7lilKQ2uc
#muzyka #metal #thrashmetal #dobreipolskie
Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś tęsknil za Power Trip to Foreseen wydał dojebany album w zeszłym roku.
#metal #crossovermetal #thrashmetal
Cc: gity z tagu #blackmetal
Zaloguj się aby komentować
Tak się fajnie złożyło, że najnowszy, 20 już album thrashowych weteranów z Overkill wyszedł tego samego dnia co najnowszy wypiek innych "dziadków" gatunku, Metalliki oczywiście. O ile od ekipy Hetfielda nie oczekiwałem nic interesującego, to zupełnie inaczej sprawa miała się w przypadku ansamblu Bobb'yego Elswortha. Zwłaszcza, że ostatni album studyjny, The Wings of War, był bardzo smacznym kąskiem.
Już otwierający całość utwór tytułowy daje dobitnie do zrozumienia, że zespół nie zamierza się pieścić. Kawałek obleczony jest w zwarte, poszarpane riffy, nad którymi góruje będący w znakomitej formie wokal Bobby'ego. I pomimo tego, że trwa ponad 6 minut, nie męczy buły i nie wywołuje uczucia znudzenia. A to dopiero początek ostrej jazdy. Goin' Home zajeżdża nieco klimatami Under the Influence, w czym zasługa świetnym riffów gitarowych, w mrocznym Fever czuć klimat Black Sabbath. Naładowany energią Won't Be Comin' Back to ukłon w stronę debiutanckiego albumu Feel the Fire. Robotę robi brzmienie ukręcone przez Colina Richardsona - surowe, ale jednocześnie odpowiednio wyraziste. Jedyną łyżką dziegciu w tym wszystkim jest ostatni kawałek Bag o' Bones, który zdecydowanie odstaje in minus względem reszty materiału. Pseudofunkowe wygibasy nie przypadły mi do gustu.
Nie wiem jak oni to robią, ale Scorched to kolejne nagranie pełne werwy i animuszu, którego często brak młodym adeptom gatunku.
https://www.youtube.com/watch?v=NZ8XxTkXc2c
#muzyka #thrashmetal #metal
Zaloguj się aby komentować
#blackmetal
#blackthrashmetal
#blackthrashattack
#thrashmetal
DESASTER " Divine Blasphemies "
Zaloguj się aby komentować
Megadeth - Peace Sells
https://www.youtube.com/watch?v=rdEupVsL07E
#metal #thrashmetal #megadeth
Zaloguj się aby komentować
12 kwietnia 1991 roku ukazał się jeden z moich ulubionych thrash metalowych albumów, jakie dane mi było słyszeć. Mowa o Victims of Deception autorstwa amerykańskiej grupy Heathen. Przede wszystkim płyta ta rewelacyjnie brzmi - gitary ociekają mięsem, a sekcja rytmiczna nie razi plastikiem i jest selektywna. Sam album to w mojej skromnej opinii arcydzieło melodyjnego thrashu. Sporo tu rozbudowanych kompozycji obiftujących w świetne zagrywki gitarowe, rewelacyjne partie solowe duetu Lee Altus i Doug Piercy i to właśnie praca gitar stanowi największą zaletę omawianej pozycji. Heavymetalowe wokalizy pana Dave'a White'a nadają muzyce Heathen melodyjnego sznytu, czyniąc z niej jeszcze bardziej interesującą pozycję.
https://www.youtube.com/watch?v=8JCycOYgyVQ
#muzyka #metal #thrashmetal
Zaloguj się aby komentować
No to pod te święta, chociaż bardziej wczoraj by pasowało.
#blackmetal #przemijajzblackmetalem #thrashmetal #metal #wielkanoc
Zaloguj się aby komentować