#thrashmetal

3
180

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Toxik - Think This (1989) Full Album, vinyl rip


Sto lat nie słuchałem.


Przy okazji, patrząc na okładkę tej płyty, naszły mnie przemyślenia na temat wszechobecnej stylistyki sci-fi na przełomie lat 80 i 90. To była pełną gębą epoka rozumu. Wszystko wyglądało tak, jakby ludzie czuli, że są na progu przyszłości. Szkoda tylko, że ta przyszłość okazała się być taka, jaką mamy.


Tak czy siak - za⁎⁎⁎⁎sty album.


#muzyka #metal #thrashmetal #vinyl

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 czerwca 1989 roku we współpracy z wytwórnią SPV/Steamhammer trzeci studyjny album zatytułowany Agent Orange wypuściła niemiecka horda thrashmetalowa Sodom. Dziś jest to jedno z najważniejszych wydawnictw dla gatunku, który bez problemu się broni. W porównianiu do poprzedniego, również bardzo dobrego Persecution Mania, jest to płyta z lepszym brzmieniem i nieco lepszymi kompozycjami. Obfituje ona w świetne riffy, bardzo dobre solówki i chrapliwe wokalizy Toma Angelrippera cedzącego teksty inspirowane konfliktem w Wietnamie. Znajdziemy tu wściekłe Tired And Red, nieokrzesane Incest, wolne i przepełnione patosem Remember the Fallen, szybkie Baptism of Fire czy utrzymane w klimatach nieco motorheadowych Ausgebombt. Z Agent Orange wylewa się dzika energia, wygar i witalność, których tak brakuje dzisiejszym młokosom próbujących sił w thrash metalu.


Nie ma zatem co się dziwić, że zespół po wydaniu tej płyty zyskał popularność i zaistniał w metalowym światku. W samych tylko Niemczech płytę „Agent Orange” sprzedano w pierwszych miesiącach w nakładzie przekraczającym 100 tysięcy egzemplarzy.


https://www.youtube.com/watch?v=h-x59ON5Q88


#muzyka #metal #thrashmetal #sodom

Zaloguj się aby komentować

@tomwolf stały zarzut do Megadeth, muzyka zaje, piszczący wokal klapa. No moje uszy krwawią przy tych piszczących śpiewakach metalowych z lat 80-tych.

@tomwolf dokładnie. Byliby genialni bez jakiegokolwiek wokalu. Tam riffy i solówki gitarowe w zupełności wystarczą. Ten numer muzycznie tej wyśmienity.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

24 maja 1985 roku ukazał się nakładem wytwórni Steamhammer Records debiutancki album studyjny niemieckiej grupy muzycznej Destruction Infernal Overkill. Obecnie uważany jest za klasyk teutońskiej sceny thrash metalowej, a takie numery jak Invincible Force, Tormentor czy obdarzone rewelacyjnym riffem przewodnim Bestial Invasion do dnia dzisiejszego zdzierają skórę z japy. Produkcja, która jak na dziś może być zbyt "sucha", nadaje albumowi jakiegoś takiego uroku.


https://www.youtube.com/watch?v=ifDbePXWW68


#muzyka #metal #thrashmetal

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zgadzam się, faktycznie słychać tu Metallicę. Możesz sprawdzić ich płytę Five Serpents Teeth, może Ci podpasowac, bo jest w podobnych klimatach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czasem sam sobie zadają zagadki i je odgaduję W takich sytuacjach jak ta. Zagadka brzmi: Jeśli to tylko jeden utwór, to który tu dodano? Żeby było łatwiej (bo dopiero wstałem i jem śniadanie) to stawiam na jeden z trzech: tytułowy, Betrayer albo Love Us or Hate Us.

Klikam odtwórz i dzień zaczęty sukcesem

Zaloguj się aby komentować

Dziś mija 37 lat od premiery drugiego krążka brytyjskich thrasherów z Onslaught o tytule The Force. Zepchnięty w cień przez klasyczne płyty z gatunku pokroju Reign in Blood Slayera, do dnia dzisiejszego wybornie się broni i zmusza głowę do headbandingu. Na dodatku ten wyzierający z płyty satanistyczny klimacik robi niesamowitą robotę.


https://www.youtube.com/watch?v=fvffyhk1T0A


#muzyka #thrashmetal #metal

Zaloguj się aby komentować