Gustaw jest wspaniałym, młodziutkim, aktywnym psiakiem w typie teriera uwielbia spacery, wodę i wszelkie patyki. Kocha ludzi, biegać z zabawką, leżeć na trawie
Chętnie nadstawia się do głaskania, a jego oczy rozpuszczą najtwardsze serca. Ma trochę charakteru, ale to terier, musi być odważny i nieco zadziorny! Ogólnie jest to słodziak maks, ale wrócił z adopcji bo mu się nie spodobało, że za bardzo przy nim majstrowali nowi ludzie, dlatego teraz wymaga kilku spacerów, ale serio za⁎⁎⁎⁎sty pies
Zapraszam więc na spacery zapoznawcze do wrocławskiego schroniska, warto! Polecam zwłaszcza młodym (również duchem) i aktywnym ludziom, którzy szukają kompana do wypraw.
---------------------------
Raz w tygodniu (albo rzadziej) wrzucam jakiegoś psa z wrocławskiego schroniska, którego miałam okazję w dany weekend wyprowadzać.
Szybka foto wrzutka dwóch super psów, które ostatnio porwałam na sesję foto i zanim zdążyłam tutaj wrzucić efekty, to oba już poszły do adopcji ^.^
To jest właśnie to - czasem dobre zdjęcie wystarczy, żeby pies, którym dotąd nikt się nawet nie zainteresował, znalazł nagle dom...
W tym wypadku oba psiaki starsze (10+), niepodobne do niczego, typowe kundelki, za to bardzo miłe dla ludzi i psów. Takie typowe pieski dla starszej pani (づ•﹏•)づ
Poznajcie Abi i Barrego i trzymajcie kciuki, żeby już zostały ze swoimi nowymi opiekunami!
--------
Raz w tygodniu (albo rzadziej) wrzucam jakiegoś psa z wrocławskiego schroniska, którego miałam okazję w dany weekend wyprowadzać.
Tym razem pies słodki, ale trudny - Timon zdecydowanie nie jest dla każdego.
Kupiony na olx jako słodki szczeniak, wygląda jak mieszkanka jakiegoś TTB z borderem. Wrzucam go trochę ku przestrodze ludzi od "szczeniak to biała karta, jak wychowasz, tak masz" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Timon był słodki i bezproblemowy do około 6. miesiąca życia, natomiast kiedy zaczął wchodzić w etap dorastania okazało się, że jest psem ekstremalnie wrażliwym i absolutnie nie powinien żyć w dużym mieście, gdzie przytłacza go ogromna ilość bodźców... Zaczął reagować paniką na samochody oraz psy, wyrywać smycz, szczekać, albo próbować uciekać czy gonić zwierzynę. Właściciele przebadali go z góry na dół (jest całkowicie zdrowy), chodzili po behawiorystach, oddali go nawet na trzy tygodniowy hotel behawioralny, gdzie Timon pokazał, że przy odpowiednim prowadzeniu może żyć z innym psem, może żyć w mniej zatłoczonym miejscu i ogólnie jest bardzo fajnym psem, który super odnajduje się w mieszkaniu z ogrodem. Po powrocie z hotelu wrócił jednak do właścicieli i do starych zachowań, więc ci oddali go do schroniska, ponieważ nie chcieli już więcej z nim pracować.
W schronisku Timon radzi sobie średnio - ogromna ilość psów to zdecydowanie dla niego za dużo. Otwiera się na spacerach, najlepiej w cichym miejscu, wtedy chętnie wchodzi w kontakt z człowiekiem, przytula się i uwielbia rozluźniające masaże. Chętnie też wyszukuje smaczki w trawie czy bawi się zabawkami to fajny pies, młody, bardzo żywiołowy i skoczny - zwykły płot nie stanowi dla niego żadnej przeszkody. Timonek absolutnie kocha wodę i wszelkie kałuże, kąpiele bardzo pomagają mu zejść z emocji i złapać kontakt z mózgiem i człowiekiem
Timon ma 1,5 roku i szukamy mu domu za miastem, z terenami zielonymi i najlepiej bez innych zwierząt. Jest opcja też wzięcia go na Dom Tymczasowy pod nadzorem pracowników schroniska.
--------
Raz w tygodniu wrzucam jakiegoś psa z wrocławskiego schroniska, którego miałam okazję w dany weekend wyprowadzać.
Jaskier to absolutny słodziak w typie mikro owczarka - jeśli ktoś chciał mieć owczarka niemieckiego, ale wydawał mu się za duży, to Jaskier będzie idealny, bo waży niecałe 20kg i jest delikatnej budowy
Jaskierek jest miły do ludzi i do psów, a po odpowiednim wprowadzeniu dogada się też z kotem. Na smyczy nie ciągnie za bardzo, lubi sobie powęszyć w trawie i raczej się nie spieszy. To młody, ale dość spokojny i fajny pies z w sam raz na pierwszego psiaka. Nie nadaje się na długie wyprawy po górach, raczej preferuje spokojne tempo i krótsze odcinki
--------
Raz w tygodniu wrzucam jakiegoś psa z wrocławskiego schroniska, którego miałam okazję w danym weekend wyprowadzać.