@skorpion No w sumie tak. Świdnik ma około 37k mieszkańców, 4 wampiry to według podręcznika do Maskarady aż nadto zakładając ostrożne (niezabójcze) żerowanie na mieszkańcach.
Jednak mimo wszystko cudownie mieć Wiedźmina, polski dubbing w Gothicu i żarty o Sosnowcu
My lubimy chodzić po mieście, patrzeć na spokojne ulice, innych ludzi przechadzających się wolno chodnikami, deptakami i chłonięcie bezpieczeństwa w tym ciemnym jesiennym klimacie.
A potem siadamy na kanapie w mieszkaniu ze znajomkami i gramy sobie w planszówki po polsku
Wszystkiego dobrego, krajanie! I wpadajcie do nas po gierki po polsku
Słuchajcie, bo sprawa jest poważna. Papaj Siłacz powstał na prochach Bestii z Wadowic, ale to dopiero początek jego drogi przez figurkowe niebiosa. Teraz WY zdecydujecie, jaka będzie następna inkarnacja. (ale błagamy, nic za co dostaniemy bana w Polsce xD)
Chcecie Papaja Nekromantę, na smoku, a może Mecha Edition? Walcie w komentarze na FB -> TUTAJ TUTAJ TUTAJ <- swoje pomysły - najbardziej lajkowany dostanie od nas wielką figurkę za darmoszkę, jak tylko nasz grafik przestanie się śmiać i ją ogarnie.
Mikro skrzyneczka na drobiazgi, imitująca trochę kieszonkowego formatu akwarium. Wpuszczenie smoka chyba nie skończyło się zbyt dobrze dla rybek, bo od jakiegoś czasu żadnej nie widać, ale może pokażą się na innych egzemplarzach
Po ostatnim projekcie jeziornym ciągnie mnie trochę do podwodnych klimatów - a ponieważ miałam akurat na stanie kilka małych, smutnych, lekko obdrapanych skrzyneczek z odzysku, które jak dotąd nie doczekały się zdobień, postanowiłam trochę na nich poeksperymentować.
Na zdjęciach poniżej dwa niemal bliźniacze, drewniane pudełeczka 11 x 6 cm, w sam raz na standardowy komplet kości do #rpg #dnd lub na inne drobiazgi. Powierzchnie zdobione grafiką, ręcznie malowanymi detalami wypukłymi i motywami roślinnymi z opalizującej pasty szklistej. Wnętrza wieczek również zdobione, dna wyklejone czarnym filcem, od wewnątrz i z zewnątrz położony lakier dla zapewnienia większej trwałości, wymienione zawiasy. Jeśli ktoś chciałby sprawić sobie taką smoczą skrzyneczkę, cena za jedną to 100 sztuk złota.
Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na #apaturiart. Mam jeszcze trochę miejsca na zamówienia okołoświąteczne - jeśli ktoś chciałby zamówić coś personalizowanego, zapraszam do kontaktu
Nienaturalna cisza dudni w uszach. Od czasu do czasu naruszają ją jęki konających i skrzeczenie ptactwa. Dzikie psy i wilki krążą na krawędzi lasu, chcąc zacząć ucztę na pokonanych.
Czyli tych, którzy dali się zabić za idee i możnowładcę. Po obu stronach.
Spójrz na apokaliptyczny obraz i zapamiętaj go dobrze - nigdy nie idź walczyć za cudze idee:
Przecież mówili że remake jest robiony głównie pod fanów tak żeby przyciągnąć nowych graczy do tytułu. Moim zdaniem to że czuć drewno to duży plus bo właśnie tak miało być. Jakbym chciał coś innego to bym grał w tesa, ale tego nie robię.
Jedyny minus w dubbingu to moim zdaniem niezbyt dopasowany głos do charakteru postaci u niektórych lektorów.
Nie wiem jak Ty, ale ja już czuję w powietrzu chaos. Nie ten, co po trzecim kuflu i nie ten, co w ekipie, gdy MG mówi „rzucaj na inicjatywę” - tylko magiczny, pierwotny, wiedźmiński chaos, co aż kipi w powietrzu.
Zanurz się w zapiskach zbiegłej dziekan Glynnis var Treharne i zobacz, co się stanie, gdy magia wymknie się spod kontroli.
Archmage’s Gate to taki mix między klasycznym RPG a książką, która wie, że chcesz mieć wybór.
Możesz łazić gdzie chcesz, eksplorować, rzucać d20, i sam pisać swoją historię. Taka cała kampania RPG w jednej książce, bez Mistrza Gry, bez tłumaczenia znajomym zasad, bez kombinowania. Bierzesz kostki, otwierasz na pierwszym paragrafie i bam – jesteś w Saross
Tylko ty, mapa i decyzje, które mogą zrujnować całe królestwo. Zero presji.
Wczoraj nasi święci BOHATEROWIE świętowali sobie hucznie w swoich niebach, a dziś pogoda zmienia się z ciepłej na deszczową, bo to czas zadumy nad tymi, którzy jeszcze pokutują i błąkają się po światach - wiedźmini mają pełne ręce roboty .
Chwila ciszy za wszystkich, którzy polegli przedwczoraj w starciach z Halloween - Hell Win, piekło po kebabie i susza po trunkach dzisiaj zwyciężyła
Wznieśmy toast ZA DUSZKI wszystkie - poległe postaci, zmarłych NPCów, za zabite marzenia na dobre ekranizacje (wiecie, o czym mowa) i... za kompanów przygód, których nie ma wśród nas.
Na ich cześć - Gigantyczna Kostka RPG! Niech wiedzą, że podczas gry myślimy też o ich niesamowitych opowieściach, które wspólnie tworzyliśmy!
Kiedy świeczka gaśnie część nadziei i światła w historii znika na zawsze. Gdy zgaśnie ostatnia, wszyscy bohaterowie giną… i zostaje tylko ciemność. Ale u nas jest jasno. I Ten Candles można kupić i u nas, akurat na Halloween. Albo Dziady! Albo Samhain!
Figurki limitowane, edycja halloweenowa, taki cud, że sam przekęty by "dodaj do koszyka" kliknął. Totus tuus, nie lękaj się… jeszcze się nie wyprzedało. Nieumarły Papaj Siłacz, Przemieniona Bestia z Wadowic, Przeklęta Bestia z Wadowic i Zombie Bestia z Wadowic czekają na Ciebie. Z niecierpliwością. A nie cierpią się niecierpliwić.
Papaj ma +10 do siły, -5 do spoczynku, a jak rzucisz go na stół, to czujesz zapach kremówki i dźwięk „Santo subito!” w tle.
Kiedy ktoś powiedział, że ma kostki zawsze przy sobie, nie wiedziałem, że tak dosłownie. Metalowa K20 na łańcuszku, a w środku… mini zestaw kości. Ale działa. I wygląda. I sprawia, że jesteś gotowy na rzut inicjatywy w każdej sytuacji - w tramwaju, na randce, w kolejce po kebsa.
Habitica to platforma łącząca grę RPG z realnym życiem. W zależności od wypełnienia obowiązków, zadań, nawyków mamy możliwość rozwijać naszą postać, zdobywając punkty doświadczenia, złoto, nowe przedmioty. W drużynie robimy questy unicestwiając monstra, bossy, zbierając znajdźki.
Szukam współtowarzyszy do drużyny w #habitica Jakbyś był/a zainteresowany/a, to proszę daj znać ;)
Świętuj pięćdziesiąt lat magicznych światów i planów Dungeons & Dragons dzięki temu przepięknie ilustrowanemu przewodnikowi! Legendarny mag Mordenkainen zabiera czytelników w fantastyczną podróż przez multiversum, odkrywając niezapomniane historie, tajemnice i miejsca ze wszystkich pięciu edycji gry.
@rust-n-dust Tak, jak najbardziej! Generalnie jest to nawet bardziej przewodnik niż podręcznik. Jest pisany w formie "fabularnej", ale to głównie oznacza, że autor wczuwa się w swoją postać i to z jej perspektywy opisany jest świat - czyli "my czarodzieje" czy "u nas w Waterdeep". Coś jakbyś czytał encyklopedię o naszej Ziemi