Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#rock

0
0
Sztos
RedrumZawodowiec

Kartka z kalendarza Queen, cz. 11

1 marca 1979

Zespół gra ostatni z serii trzech koncertów w wypełnionej do granic sali Pavillon De Paris w stolicy Francji. Queen w tamtym okresie jest już właściwie megagwiazdą rocka - ich występy gromadzą nieprzebrane tłumy, bilety wyprzedają się na pniu. Muzycy podbili już trzy kontynenty - Europę, Azję (Japonia) oraz Północną Amerykę; trwają przymiarki do zaatakowania kolejnego "przyczółka" - w Ameryce Południowej.

Wśród niezliczonej rzeszy fanów jest jedna, wyjątkowa grupa szczególnie oddanych brytyjskich fanów, którzy podążają śladem Queen po europejskich miastach. Zaliczają jeden koncert za drugim, inicjując również pewne zachowania wśród publiczności (taki wczesny flashmob ) - np. rozdają samodzielnie zakupione dzwonki rowerowe (sztuk dwadzieścia) z myślą o piosence "Bicycle Race". Mercury znajduje dla nich pieszczotliwe określenie "rodzina królewska" (royal family).

Podczas któregoś z paryskich koncertów jeden z członków "rodziny" rzuca na scenę w kierunku Freddiego czarny melonik z białym napisem: "all the way from the UK to say we love you" (słowa miłości z samego Zjednoczonego Królestwa). Mercury dostrzega nakrycie głowy i zakłada je, mówiąc "things we do for the money" (czego się nie robi dla pieniędzy ). Mikrofony wyłapują jego słowa, bon mot nie zostaje wycięty i trafia na płytę koncertową "Live Killers".

Poniżej Freddie przechodzący okres "skórzany", oraz krótki reportaż z francuskiej TV na temat odrobinę wcześniejszego występu w miejscowości Poitiers (dla niecierpliwych: grają od 2:30)

https://www.youtube.com/watch?v=O89o6J4S1Gg

e4ff9044-7b3a-4506-b096-93f0d977b9a6

Zaloguj się aby komentować

Dzięki randomowi z playlisty dziś zacząłem dzień od Pearl Jam i jest to dobra nutka na dzisiejszy dzień - pomijając epickie otwarcie utworu [i epickość samego utworu] zachęcam tych co nie widzieli [jeżeli są takowi] do delektowania się doskonałym animowanym teledyskiem zrobionym przez panów Altieri [animowany Batman] oraz McFarlane [Spawn, współpraca z Korn - grafiki/teledysk]

Smacznego

https://youtu.be/aDaOgu2CQtI

Zaloguj się aby komentować

Sztos
RedrumZawodowiec

Kartka z kalendarza zespołu Queen odc. 2

19 lub 20 marca 1977

Queen nagrywają teledysk do piosenki autorstwa Briana Maya pt. "Tie Your Mother Down". Klip powstaje podczas amerykańskiej części tournee promującego album "A Day At The Races", który ukazał się w grudniu 1976r. Teledysk wyreżyserował Bruce Gowers, który miał już na swoim koncie kilka klipów Queen, w tym przede wszystkim "Bohemian Rhapsody", a później współpracował z wieloma gwiazdami, takimi jak Bee Gees, Rod Stewart, Michael Jackson Stonesi czy Prince.
Sam utwór, mimo że nie zawojował list przebojów (31. miejsce w UK i 49 w Stanach), okazał się jednym z największym przebojów zespołu - często pojawiał się na różnego rodzaju składankach i był chętnie wykonywany na żywo przez wszystkie następne lata. W zasadzie ciężko znaleźć koncert po '77 bez tego kawałka w setliście - śpiewał go i Freddie, i Paul Rodgers, i Adam Lambert, i Brian May solo. Warto jeszcze wspomnieć o dwóch wykonach specjalnych - w kwietniu 1992 na koncercie poświęconym pamięci Freddiego kawałek ten zaśpiewał Joe Elliot z Def Leppard, a w 2001 podczas gali z okazji dopuszczenia Queen do Rock and Roll Hall Of Fame - Dave Grohl z Foo Fighters.

Na koniec dodam jeszcze są pewne rozbieżności co do samej daty jak i miejsca nakręcenia klipu - na wikipedii podają Nassau Coliseum Uniondale niedaleko Nowego Jorku. Ale skoro tak, to wg strony queenconcerts.com, musiało to być ok. dwa tygodnie wcześniej. Jeśli natomiast wierzyć książce The Queen Chronology Patricka Lemieux, było to właśnie 19 lub 20 marca w Miami albo w Lakeland na Florydzie (Lemieux powołuje się tutaj na wiosenne wydanie oficjalnego magazynu Fan Clubu z 1977 roku).

Na koniec sam teledysk:
https://www.youtube.com/watch?v=LvB2MnIIdMw

Redrum2 lata temu

Dokładnie tak, co więcej May wpadł na pomysł napisania tej piosenki na Teneryfie podczas... zbierania materiałów do swojej pracy doktorskiej (nie magisterskiej jak twierdzi Wiki ) z astrofizyki. Co ciekawe, doktorat dokończył w 2007, dotyczy on tzw światła zodiakalnego i można go sobie przeczytać np tu: https://spiral.imperial.ac.uk/handle/10044/1/1333

Zaloguj się aby komentować

Sztos
RedrumZawodowiec

To może zaproponuję kartkę z kalendarza zespołu Queen:

19 lutego 1971

Zespół Queen zagrał koncert w Hornsey Town Hall w północnym Londynie. Był to drugi i ostatni występ na żywo z niejakim Dougiem Ewoodem (znanym również jako Doug Boogie) na gitarze basowej. Doug był trzecim z kolei basistą Queen a już w marcu zastąpił go John Deacon.
Poniżej zdjęcie ulotki z tego występu - zwracam uwagę na nieprawidłowy zapis nazwy zespołu (THE Queen, zamiast po prostu Queen - dla Brytyjczyków the Queen to królowa Elżbieta II).

7f6a31e0-2a93-4fd8-b4e2-acec51793a90
gacek2 lata temu

@Redrum dzieki, super!

Zaloguj się aby komentować

ofca669Specjalista

W już nie taki poranek, a wieczór, 15 lutego...

Singiel od Suchego Pionu dla was, z okazji dnia singla. Nagrany w momencie, gdy docieraliśmy się z nowym składem, gdy powstała jego ostateczna wersja (poprzednich nie potrafię zliczyć, ale sam kawałek ma już 5 lat, jak nie więcej!). Typowe rockandrollowe granie z tekstem o miłości (albo i nie, bo "miłości nie ma, są tylko pieniądze" :P). Suchy jest moim głównym dzieckiem, w które włożyło się w od cholery czasu, ale w tym roku się to odpłaci - ten, jak i 12 innych kawałków w końcu stworzą jedną całość, zwaną powszechnie płytą

A tutaj zostawiam zadanie dla chetnych (bo wiadomo, na siłę się tylko zesrać można, a to też nie zawsze!): macie dokładnie 364 dni (lub mniej, wiadomo) na to, by kogoś "zabrać na Comę lub romantyczny film"

I tego nam wszystkim życzę.Wszystkiego dobrego. I dla szczęśliwych singli, i dla tych z połówkami. Dla poliamorystow również.

https://youtube.com/watch?v=OkIMR2xMK3s

Zaloguj się aby komentować

Hm. No dobra...

Też się podzielę czymś "mało znanym", nie do końca utalentowanym.

Tak, jest to nagranie z próby. Tak, udzielam się tam. Tak, jeśli jest nierówno - to sory, moja wina.

Tekst zahacza o delikatną kontrowersję, ale w radio już wystarczająco jest dużo kawałków, które mówią o fiołkach z dupy.

A, no i wiadomo - jest tego więcej, nie?

https://youtu.be/h30a5rWcms0

lubieplackijohn8 miesięcy temu

@ofca669 Ej, to jest naprawdę spoko

ofca6698 miesięcy temu

@lubieplackijohn dzięki, dzięki -płyta "w drodze", od czerwca nad nią siedzimy i nie możemy skończyć

ALE JAK SKOŃCZYMY TO... się okaże że przejdzie bez echa, bo takie rzeczy się robiło 20 lat temu xD

lubieplackijohn8 miesięcy temu

@ofca669 Ważne, żeby robić to co się lubi, a jak się to przy okazji spodoba reszcie, to tylko na plus

Zaloguj się aby komentować

Sztos
RedrumZawodowiec

Kartka z kalendarza Queen, cz. 3

21 lutego 1974

Tego dnia w programie Top of the Pops miał wystąpić David Bowie, ale w ostatniej chwili zrezygnował. Producenci show w panice zaczęli szukać zastępstwa - kogoś kto będzie na miejscu (w Londynie albo w pobliżu) i zagwarantuje chociaż minimum profesjonalizmu. Padło na absolutnych telewizyjnych debiutantów, czyli chłopaków z Queen. 20 lutego zjawili się w studio BBC i zagrali z playbacku swój najnowszy singiel, "The Seven Seas of Rhye". Emisja nastąpiła dzień później i spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem a sama piosenka pofrunęła aż na 10 miejsce brytyjskiej listy przebojów.
Niestety w telewizyjnych archiwach nie zachowały się oryginalne taśmy z tym występem - na YouTube są za to kompilacje przeróżnych amatorskich nagrań z telewizji. Ta jest chyba najlepsza: https://youtu.be/5gMTMJUz6Tw

Zaloguj się aby komentować

Sztos
dzikiGwiazdor

Magna Carta Cartel to zespół o którym ciężko jest mówić bez wspomnienia o Tobiasie Forge oraz zespołach Subvision oraz Ghost. Historia toczy się bowiem wokół trzech osób: Martina Persnera, Simona Söderberga oraz wspomnianego wcześniej Tobiasa Forge. Wszystko zaczęło się od Subvision, gdzie wspólnie grali trzej przyszli członkowie Ghosta, M. Persner, T. Forge oraz Gustaf Lindström.

W 2006 roku Persner i Forge założyli Magna Carta Cartel. Co może być zdziwieniem dla niektórych ale to nie Forge w MCC śpiewał - grał on na basie i gitarze. Wokalistą a zarazem głównym mózgiem muzycznym jest w MCC przesympatyczny Martin Persner. W okolicach 2010 roku zespół zalicza dłuższą przerwę w działalności, gdy muzycy skupiają się przede wszystkim na Ghoscie. M. Persner opuszcza Ghost w 2016 roku (a raczej zarówno on jak i wszyscy pozostali członkowie Ghost zostają z niego wykopani przez T. Forge, ale to temat na inny, długi wpis), i reaktywuje Magna Carta Cartel. Od tamtej chwili zespół wypuszcza kilka singli i EPek, wiadomym też jest że od pewnego czasu siedzą w studio i nagrywają materiał na nową płytę.

Muzykę MCC można opisać jako oniryczny, magiczny, psychedeliczny rock. Szczerze polecam zapoznać się z ich długograjem o tytule Goodmorning Restrained. Magia.

Przedstawiony tu utwór pochodzi z singla Sway z 2017 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=_fupbF1wtLE

Zaloguj się aby komentować

Oto kawałek dobrego rocka. IMO TD są nieśmiertelni. Muszą należeć do jakiejś nadrasy kosmicznych wędrowców, którzy przemierzają czas i przestrzeń czyniąc świat weselszym miejscem. Enjoy!

https://www.youtube.com/watch?v=KNX-ProCv3c

pescynrok temu

ja się pytam gdzie kolejne części "Brutal legend" ;-(

@pescyn A byłeś bardzo niegrzeczny?

0
pescynrok temu

@lubieplackijohn …. Pomidor!

Zaloguj się aby komentować

12