#rebis

1
241

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS szykuje dodruk z serii Wehikuł Czasu. "Bill, bohater galaktyki" Harry'ego Harrisona wróci do księgarń 3 marca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, obejmuje 216 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Bill jest prostym chłopakiem mieszkającym na rolniczej planecie Phigerinadon II, położonej na totalnym zadupiu galaktyki. Jego największym życiowym marzeniem jest zostać operatorem mechanicznych roztrząsaczy obornika. Niestety tak się akurat składa, że ludzie prowadzą w tym czasie wojnę z Chingerami, którzy – jak głosi patriotyczna propaganda – są rasą ogromnych i krwiożerczych jaszczurek. Bill, umięśniony i niezbyt rozgarnięty byczek, idealnie nadaje się na żołnierza, więc zostaje podstępem wcielony do cesarskiej armii. Trafia do obozu szkoleniowego Lew Trocki, pod komendę okrutnego sierżanta Kostuchy Dranga, który zamierza pozbawić go wszelkich ludzkich cech i zamienić w maszynę do zabijania…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #wehikulczasu #harryharrison

898c14e3-7a99-4103-bb50-d5ee9a3e5ab1

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada kolejny dodruk ze świata Diuny. "Paul z Diuny" Briana Herberta i Kevina J. Andersona ponownie w sprzedaży od 17 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 584 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Pokonawszy Padyszacha Imperatora Szaddama IV w słynnej bitwie pod Arrakin, Paul Atryda włada niepodzielnie wszechświatem. Droga do umocnienia jego władzy jest jednak długa i wyczerpująca - w siłę rośnie kwizarat i kult nowego władcy, trwa krwawy dżihad, przez systemy gwiezdne przetacza się bunt wszczęty przez earla Memnona Thorvalda, przeciwko Imperatorowi spiskują Bene Gesserit, KHOAM i Gildia Kosmiczna, a na jego życie nastają asasyni.

W atmosferze nieustannego zagrożenia Muad'Dib musi się zmierzyć nie tylko z licznymi - zewnętrznymi i wewnętrznymi - wrogami, lecz także z wizjami przyszłości, ku której prowadzi ludzkość. A wszystkie jego plany może zaprzepaścić mała, lecz śmiertelnie niebezpieczna dziewczynka...'


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #brianherbert #kevinjanderson #diuna #dune

1391460b-ed77-4679-ad3f-eb5808927e40

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przedstawia plany książek historycznych na I półrocze 2026 roku.


Lloyd Llewellyn-Jones - "Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu"

Eve MacDonald - "Kartagina. Nowa historia starożytnego Imperium"

Trevor Bryce - "Hetyci. Wojownicy z Anatolii"

Harry Sidebottom - "Idący na śmierć. Gladiatorzy w starożytnym Rzymie"

Justine Firnhaber-Baker - "Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję"


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia

ffc25fee-1fc6-4f20-8852-b07aa0e8be2b

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis ogłasza najnowszy element serii Wehikuł Czasu. "Kantyczka dla Leibowitza" Waltera M. Millera wyląduje na sklepowych półkach 21 kwietnia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 424 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Po wojnie jądrowej pozostali przy życiu ludzie atakują tych, których uznali za winnych katastrofy – naukowców i techników. Znękany świat pogrąża się w jeszcze większym szaleństwie i chaosie, a ludzkość cofa się do poziomu barbarzyństwa. W tych nowych wiekach ciemnych mnisi z Albertyńskiego Zakonu Leibowitza, żyjący w klasztorze na pustyni w stanie Utah, starają się ocalić wiedzę poprzednich pokoleń – pieczołowicie gromadzą i kopiują fragmenty starych tekstów, nawet jeśli ich już nie rozumieją. Jednakże prędzej czy później także oni będą musieli stawić czoło nowej brutalnej rzeczywistości…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #waltermmiller

408b15c1-8575-46f1-be61-587045251c39

Ten typek od wehikułowych okładek jak czasami kiedyś robił abominacje w stylu "Gwiazdy moim przeznaczeniem", tak teraz odstawia takie AI ścierwo. Jednak nie wszyscy są Crayonem tylko lecą po linii najmniejszego oporu.

To już wolę bezpieczne i nieodkrywcze okładki jak od Ramy czy Odysei kosmicznej niż takie coś.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis wyda jeszcze jedną książkę Isaaca Asimova w serii Wehikuł Czasu. "Fantastyczna podróż" rozpocznie się 24 marca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, obejmie 264 strony, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Czterej mężczyźni i kobieta zmniejszeni do mikroskopijnych rozmiarów wchodzą na pokład zminiaturyzowanego atomowego pojazdu podwodnego i zostają wprowadzeni do tętnicy szyjnej umierającego mężczyzny. Przepływają przez serce, wnikają do ucha wewnętrznego, gdzie mógłby ich zdruzgotać nawet najmniejszy dźwięk, i walczą z układem odpornościowym, zmierzając do mózgu, który skrywa cenną i niebezpieczną wiedzę. Ich zadaniem jest dotrzeć do skrzepu krwi i rozbić go promieniami lasera.
Stawką są losy całego świata…

Powieść tę Isaac Asimov napisał na podstawie scenariusza Harry’ego Kleinera do nagrodzonej w 1967 roku dwoma Oscarami głośnej superprodukcji z Raquel Welch, Stephenem Boydem i Donaldem Pleasence’em w rolach głównych.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #isaacasimov

d0880e1c-f407-4c6d-ac6e-24f60a6a3eea

Zaloguj się aby komentować

217 + 1 = 218

Tytuł: Płyńcie łzy moje, rzekł policjant

Autor: Philip K. Dick

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383383804

Liczba stron: 312

Ocena: 4/10


Nadeszła pora napocząć jeszcze jednego autora, któremu zdarzyło się w życiu kilka książek spłodzić. Jako że nie za bardzo wiedziałem od czego zacząć, a nie chciałem też na sam początek zabierać się za co popularniejsze pozycje (niemal zawsze tak robię), postanowiłem wyjątkowo poszukać rady na Reddicie i sięgnąć po tę książkę, która po prostu rzuci mi się w komentarzach w oczy. Wybór padł na ten tytuł i w sumie nie wiem, dlaczego ktoś miałby go polecać na dobry start z Dickiem.


Cała sprawa tyczy się niejakiego Jasona Tavernera - piosenkarza i prowadzącego programu przyciągającego przed ekrany telewizorów bite 30mln widzów, jak to zresztą często jest powtarzane na przestrzeni całej książki - który w wyniku nieskomplikowanego ciągu wypadków, jednakże w niewyjaśniony sposób, ląduje w wersji świata, w której nigdy nie istniał. Pomysł prosty, ale ciekawy. Realizacja powiedziałbym, że taka sobie.


Zacznijmy od aspektów związanych stricte z nieistnieniem głównego bohatera: do samego jego zachowania w obliczu tej dosyć niecodziennej okoliczności generalnie nie mam zastrzeżeń, to samo mogę powiedzieć o obszarach okołoprawnych związanych z papierologią i biurokracją. Stopniowe poruszenie przyjąłem z nieukrywaną ciekawością, jednak samo wyjaśnienie nie podobało mi się; działa w sposób nazbyt nielogiczny (wiem, odważne stwierdzenie w odniesieniu do historii fantastycznej).


Świat przedstawiony nie jest jakoś bogato przedstawiony, ale jedno wiem o nim na pewno: nie chciałbym tam mieszkać. Na naukę nałożona jest sroga cenzura, biedni studenci kryją się w piwnicach zdewastowanych uczelni i w wolnym czasie sieją uzasadniony ferment. Ludzi złapanych bez przepustki lekką ręką wysyła się do obozów pracy (dawniej śmierci), donosicielstwo jest powszechną praktyką, a zabicie człowieka nie stanowi czegoś niepojętego. Ogólnie gruba wiksa: pedofilia, kazirodztwo, zwyczajni psychole, zniszczeni ludzie, grupowy seks przez telefon robiący z mózgu papkę. Jednakże praworządni i zwyczajnie obywatele nie mają jakoś najgorzej.


Najbardziej jednak kuleje warstwa narracyjna i dialogowa. Akcja przechodzi z miejsca na miejsce w sposób niezdecydowany, obecne są niekiedy sceny czy opisy pojawiające się zupełnie z czapy i niewnoszące nic istotnego do fabuły. Dialogi z kolei często stanowią po prostu abstrakcyjny pokaz dziwactwa, gdzie połowa kwestii często ma niewiele wspólnego z tą drugą. Do tego mamy do czynienia z przykładem tego typu lektury, gdzie magnetyzm bohatera osiąga tak niebotyczne wartości, że kobiety same oferują oddanie mu się, co prowadzi do dosyć żenujących rozmów.


Nawet jeżeli niewiele mi się w tej książce podobało i jeszcze mniej z niej wyniosłem, a jeden z jej morałów może brzmieć "korzystaj z życia, póki możesz", tak w jakiś pokrętny sposób nie żałuję jej przeczytania. Czego by jednak nie mówić, Wam raczej nie polecam tego robić. Za dużo tutaj chaosu.


Nie pamiętam też w sumie, kiedy ostatnio zdarzyło mi się przeczytać książkę w tym samym miesiącu, w którym ją kupiłem. Patrzy na spis i zdaje sobie sprawę, że coś takiego miało wcześniej miejsce ledwie 3 razy, ostatnio we wrześniu 2024. Tak to jest, jak się kupuje tyle na zapas.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #philipkdick #rebis #ksiazkicerbera

4a8f4719-f2a2-49bf-9e11-f20b56f33a7f

@Cerber108 właśnie odświeżam sobie Dicka i on ma taki styl jaki ma. To, że ładował w siebie różne substancje i nie był całkowicie neuronormatywny zapewne ma też na ten styl wpływ. No i jak każdy pisarz ma pozycje lepsze i gorsze.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk książki Philipa K. Dicka. "Transmigracja Timothy'ego Archera" wróci do księgarń 17 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 312 stron, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Transmigracja Timothy’ego Archera jest przepełniona śmiercią – wielce stosownie jak na ostatnią powieść. Problem w tym, że pięćdziesięciotrzyletni Dick nie chorował i nie miał podstaw, żeby się spodziewać rychłej śmierci. Stało się tak, że jego organizm – a to obejmuje również jego nadczułą psychikę – podyktował mu na zakończenie życia powieść o śmierci uwieńczoną znalezieniem świętego Graala. Bo biskup Archer wyrusza na ostatnią wyprawę w poszukiwaniu mądrości, a znajduje śmierć oraz współczucie bodhisattwy, czyli miłość.

- Lech Jęczmyk, „Od tłumacza“


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #sciencefiction #scifi #philipkdick

ee742099-4d52-4163-935d-ffe463b9e35e

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada nową książkę historyczną. "Paryż. Lata 20 - lata 30. Taniec na wulkanie" Marty Orzeszyny wyląduje na sklepowych półkach 24 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 352 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku. Paryż jest niekwestionowanym centrum artystycznym i intelektualnym. To tu Picasso, Modigliani i Łempicka utrwalają na płótnie ducha epoki. Tu tworzą Hemingway, Cocteau i Francis Scott Fitzgerald. To tu w salonie Gertrudy Stein i Alice B. Toklas kwitnie intelektualna rewolucja, a André Breton i Tristan Tzara głoszą awangardowe idee surrealizmu i dadaizmu. To tu Coco Chanel, Elsa Schiaparelli i Antoni Cierplikowski dyktują nowoczesną modę całemu światu. Właśnie w tym burzliwym czasie kobiety pozbywają się gorsetów, ścinają włosy, pracują i walczą o swoje prawa, a niespotykana dotychczas swoboda obyczajów zmienia reguły społeczne. Miasto świateł zaskakuje też innowacjami technologicznymi i medycznymi i olśniewa rozmachem wystaw światowych. Geniusze architektury zmieniają nie do poznania miejski krajobraz.

Ale lata trzydzieste to także kryzys gospodarczy, ostre konflikty społeczne i narastające ekstremizmy. Wstrząsany skandalami finansowymi i mrocznymi aferami kryminalnymi Paryż tańczy na wulkanie w cieniu nadchodzącej wojny.


Porywająca opowieść Marty Orzeszyny to więcej niż historia dwóch dekad najpiękniejszego miasta świata. To bilet do samego serca tej epoki


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #francja #paryz #martaorzeszyna

f3c485e3-f49b-4df7-9744-6020c79d8c91

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis ujawnia nowy tom z serii Wehikuł Czasu. "Opowiadania najlepsze" Harlana Ellisona ukażą się 24 lutego 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 544 strony, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Najsłynniejsze opowiadania mistrza fantastyki, w tym 6 nagrodzonych nagrodą Hugo, 5 - nagrodą Locusa i 3 - nagrodą Nebula.

W tej antologii Harlana Ellisona, opatrzonej przedmowami J. Michaela Straczynskiego, Neila Gaimana i Cassandry Khaw, znajdziecie historie pełne buntu, ironii, poezji i brutalnej szczerości. 8 z 19 zamieszczonych tutaj opowiadań ukazuje się po raz pierwszy po polsku. Od "Kajaj się, Arlekinie – rzekł Tikaktor" i "Nie mam ust, a muszę krzyczeć" po "Wszystkie kłamstwa, które są moim życiem" to opowiadania, które burzyły konwencje i które wciąż powalają czytelników. To nie jest zwykła lektura. To okazja do osobistego spotkania z wyjątkowym pisarzem, który nie bał się mówić głośno prawdy, nawet jeśli raniła.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #harlanellison

9239ec13-5be3-43c3-bb69-f1e032c5e046

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk ze świata Diuny. "Bitwa pod Corrinem" Briana Herberta i Kevina J. Andersona wróci do sprzedaży 3 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 736 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Blisko sto lat dżihadu, świętej wojny Sereny Butler, było pasmem heroicznych zmagań ludzi z myślącymi maszynami. Pasmem naznaczonym również tarciami w szeregach obrońców, politycznymi intrygami, historyczną niesprawiedliwością, zdradą i bezbrzeżnym okrucieństwem najbardziej zaufanych członków Ligi Szlachetnych.


Po latach walk imperium demonicznego Omniusa skurczyło się do jednego zaledwie Zsynchronizowanego Świata – Corrina. Ten, choć otoczony, wydaje się wciąż niezdobytą twierdzą. Dopóki zaś istnieje choćby jeden komputerowy wszechumysł, ludzkość nie może czuć się bezpieczna. To pod Corrinem, w ogromnej bitwie, rozstrzygną się ostatecznie jej losy…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #brianherbert #kevinjanderson #diuna #dune

da5bcb56-bbc4-4d8e-a32b-cbd2ce54fb94

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada drugi tom trylogii historycznej. "Tyran" Conna Igguldena ma zaplanowaną premierę na 27 stycznia 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie zawiera 440 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Rzymem władają tylko tacy, co nie znają litości…

W dniu zaślubin Klaudiusza z Agrypiną młody pretor leży na łożu śmierci we własnym domu. Jeszcze poprzedniego dnia był zaręczony z Oktawią, córką cesarza... Agrypina bezwzględnie poszerza krąg swoich wpływów. Namawia Klaudiusza, by przysposobił i mianował swoim następcą jej trzynastoletniego syna, zwanego teraz Neronem. Niedojrzały jeszcze chłopiec rywalizuje z Brytanikiem, naturalnym następcą tronu. Zdobywa wiedzę z pomocą Seneki i uczy się walczyć. Uczy się kochać. I co z tego, że matka chce, by poślubił Oktawię, jego przyrodnią siostrę? Rzym bywał już świadkiem podobnych skandali. A jednak ci, których nie dosięgły macki Agrypiny, i rodziny jej ofiar mają dobrą pamięć i ostre noże. Rzym zawsze był niebezpieczny. Neron z czasem się przekona, że tu można dojść do celu tylko po trupach. Choćby nawet cesarzy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #conniggulden #historia #starozytnosc #neron

1730c023-bd99-494f-be77-2472fe092a0f

Zaloguj się aby komentować

1708 + 1 = 1709

Tytuł: Czas jest najprostszą rzeczą

Autor: Clifford D. Simak

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381885485

Liczba stron: 288

Ocena: 8/10


Pan Simak zabiera nas w podróż - choć powinienem raczej napisać gonitwę - przez stany, niepozbawioną pewnych uproszczeń i umowności, które jednak niewiele przedstawionej historii ujmują, a pozwalają przynajmniej przejść jej do sedna - bez potrzeby zbędnego meandrowania - tak jak to zresztą przeważnie bywa u starszych przedstawicieli gatunku.

Zamysł jest prosty i przedstawiony swoją drogą w blurbie: bohater w procesie pozacielesnego eksplorowania obcych planet spotyka i wchodzi w kontakt z mieszkańcem jednej nich, przez co nabywa nieokreślone umiejętności, a to z kolei stawia go na celowniku swojego pracodawcy, umożliwiającego odbywanie mu wspomnianych wypraw. Nie chcąc poznać "firmowych" konsekwencji kontaktu z obcymi i mając ku temu przesłanki, postanawia się z roboty ulotnić. I tak zaczyna się bogata w zwroty akcji i przeszkody ucieczka przez spory kawałek USA, naznaczona spotkaniami z różnymi osobami - a ich przekrój jest szeroki: służbiści, hulaki, tchórze, hipokryci, szaleńcy, wywrotowcy itd. - reprezentującymi odmienne stanowiska i nastroje panujące ówcześnie na świecie.

A jest to świat z jednej strony ciekawy, z drugiej aż przykro na niego patrzeć. Ze względu na niepowodzenie w próbach wysłania człowieka do gwiazd konwencjonalnymi metodami, spora część ludzkości, rozczarowana, odwróciła się od nauki, co doprowadziło do powrotu powszechnego "zabobonnizmu" i cofnięcia się niektórych obszarów do mentalnego średniowiecza. Nie pomaga w tym firma-hegemon, będąca byłym pracodawcą bohatera.

Ogólnie książka całkiem sprawnie przechodzi od jednej sceny do drugiej, prezentuje kolejne postacie i przedstawia nowe informacje o świecie. Czasem jednak można wyczuć nadmierną sztampowość i występowanie zbiegów okoliczności, a wątek romantyczny jest zupełnie z czapy (do tego z nastolatką, na szczęście zaledwie szczątkowy), jednakże aspekty te nie przeszkadzają za bardzo w odbiorze i nie przysłaniają faktycznej (za)wartości.

Z mojej strony książkę polecam: co ma robić dobrze, robi dobrze oraz przedstawia spojrzenie na podróże kosmiczne i ich następstwa w sposób, którego jeszcze nie spotkałem. Nie obraziłbym się, gdyby Rebis (albo ktokolwiek) wydał inne pozycje autora, bo słyszałem o nich więcej dobrego niż złego. No i powiedzcie mi, jaka jest szansa na spotkanie bohatera o tym samym imieniu zaledwie 2 książki później? Zarówno tu, jak i w "Pyłku" był Blaine.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #cliffordsimak #papierowywehikulczasu #rebis #ksiazkicerbera

52c830d1-680a-43cd-8735-fa635a71725e

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis przedstawia nowy tom serii Wehikuł Czasu. "Podniebna krucjata" Poula Andresona ma zaplanowaną premierę na 27 stycznia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, zawiera 192 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.


Gdy w 1345 roku sir Roger de Tourneville zbiera rycerstwo, aby wesprzeć króla Edwarda III w wojnie z Francuzami, niespodziewanie w jego włościach ląduje statek obcych. Wersgorowie upatrzyli sobie Ziemię i Ansby w Lincolnshire jako kolejne miejsce do skolonizowania. Zaskoczeni, lecz nieustraszeni rycerze barona, wspierani duchowo przez brata Parvusa, niweczą te plany. Kiedy na pokładzie ostaje się jeden żywy Wersgor, w głowie sir Rogera rodzi się śmiały plan: przejąć statek, polecieć do Francji, a potem do samej Ziemi Świętej, by rozgromić niewiernych. Na pokład Krzyżowca wsiada całe Ansby i nawet zdrada Wersgora nie potrafi złamać męstwa, sprytu i humoru Anglików, którzy nie mają zwyczaju ulegać żadnym przeciwnościom. I tak z serii niewiarygodnych zdarzeń rodzi się zuchwała krucjata sir Rogera i kwiatu angielskiego rycerstwa.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #poulanderson

89b964e1-69cf-4121-8bd9-e837877e6e77

@Whoresbane akurat ostatnio usłyszałem o tej książce i mam już pirata na Kindlu. Ale że wychodzi legalnie to mnie teraz sumienie gryzie i chyba poczekam i kupię. xD

Cena detaliczna wyniesie 49,99 zł.


Wołam grzmocących newsa:

@A_a @Astro @matoishi @Giban @zachlapany_szczypior @Taxidriver @eloyard @owczareknietrzymryjski @Cybulion @TyGrySSek @Hilalum @pepe_delfin @odyshon @Shagot @ciszej @heniu991 @Schecterro @Fly_agaric @WujekAlien @fonfi @bori @SpokoZiomek @Siejek @bojowonastawionaowca @l__p @KatieWee @Opornik @trixx.420 @HerrJacuch @Yes_Man @Mr.Mars @sireplama @Jarosuaf @suseu @GEKONIK @BJXSTR

Zaloguj się aby komentować

1617 + 1 = 1618

Tytuł: Kapitularz Diuną

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884648

Liczba stron: 576

Ocena: 3/10


Ciężko napisać tutaj cokolwiek, o czym nie wspomniałbym już w poprzednich wpisach. Innymi słowy wracamy do poziomu pod dnem morskim. Postacie jojczą, kręcą się w kółko, przeczą samym sobie i innym wokół, by potem od tak ginąć. Jakby tego było mało, to z braku laku, ni stąd, ni zowąd, bez zapowiedzi, do akcji wkracza nikt inny, a lud Izraela. Trudno wymyślić mi opis na tyle kwiecisty, by wyrazić stopień mojej dezorientacji po jego pojawieniu się na kartach książki oraz jednocześnie w ogóle sens jego wprowadzenia, a na dokładkę możliwość ciągłego istnienia we właściwie niezmienionej formie po tysiącach lat. Z nieco innej beczki, to wyjaśnia się wreszcie tajemnica dziwnego tytułu, choć domyślni wpadną na trop już w Bogu Imperatorze. I to tyle o tym tomie, autentycznie nie mam sił ani weny pisać czegokolwiek więcej; niżej będzie o całym cyklu.

Słyszałem pogłoski o spadającym poziomie, ale nie spodziewałem się czegoś tak drastycznego. Szczerze, wolałbym już ponownie przeczytać Cykl demoniczny, który od lat stanowi u mnie literacki przykład równi pochyłej, ale w nim przynajmniej dzieją się rzeczy do pewnego momentu ciekawe i dynamiczne, a postacie są o rzędy wielkości bardziej charakterystyczne (wiele z nich pamiętam ze szczegółami do dziś), nawet jeżeli później seria zamienia się w - momentami dosłownie - turecką telenowelę. Teraz jednak to niechlubne miejsce zajmą Kroniki Diuny właśnie. Dodatkowo, nawiasem mówiąc, bodaj najciekawszym elementem przewijającym się przez wszystkie książki jest postać Duncana. Co się z nią wyprawiało przyprawia o ból głowy, ale w sumie każdorazowo sytuacje, w jakich był stawiany oraz jego reakcje i postępowanie w odpowiedzi na nie stawiały przed czytelnikiem ciekawe pytania.

Po prostu "Diuna"? Świetny kawałek literatury z wyjątkowym światem i wciągająca na wielu frontach siecią intryg i zależności. Ale później? Nie obchodzi mnie, czy Herbert pisał kontynuacje z własnej woli, pod presją fanów lub wydawcy, czy też w pogoni za kasą. Nie zmienia to faktu, że szkoda na ich druk ścinać drzewa. Jeżeli potencjał zmarnowany w przypadku "Czekania na smoka" lub "Pawany" określiłem swego czasu mianem zbrodni, to jak nazwać okropieństwo, które dokonało się tutaj? Mój ranking tomów pozwolę sobie przedstawić w formie nawiązującej do past: 1 >>>>> 5 > długo nic > 2 > Afryka > 3 > chatki z gówna > 6 > 4. Jeżeli ktoś jest podobny do mnie pod tym względem, że zawsze kończy zaczętą rzecz, nieważne jak paskudną i tandetną, to lepiej w ogóle niech sobie tę serię odpuści. Nie ma co tracić czasu, nerwów i kasy. A szkoda, o matkooo, jak szkoda. A żeby dostrzec tę wydumaną "dekonstrukcję mitu bohatera i tworzenia się mesjasza" wpierw musiałbym mieć do czynienia z sensowną literaturą, czym Kroniki Diuny absolutnie nie są. Masakra po prostu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

48d21609-af75-4534-bcd7-c8e832f7ffef

A ostrzegałem już chyba przy "Mesjaszu..." Ale duży szacun za to, że wytrwałeś do końca. Ja też byłem przekonany, że nie jestem w stanie przerwać w połowie cyklu którego zacząłem ale Diuna mnie z tego skutecznie wyleczyła. Po czwartym tomie zapytałem sam siebie "Na c⁎⁎j ja to robię, są setki dobrych książek które mógłbym czytać w tym czasie". A najlepsze podsumowanie tych pseudorozmyślań którymi kolejne tomy są wypchane po brzegi jakie przeczytałem gdzieś w necie (niestety nie pamiętam autora) to: "Nawet kałuża wydaje się głęboka jeżeli jest wystarczająco mętna".

@Kuba0788 jakbym czytał spiracone ebooki, to pewnie bym rzucił w cholerę, ale jako że mam w papierze, a tego nie sprzedaję, temu kończę, choć to nawet nie o to do końca chodzi. Po prostu od dawna tak mam.

@Cerber108 szacun, za doczytanie do konca, a nie jest latwo xD O ile Franka dalem rade doczytac do konca tak przy ksiazkach Briana poleglem calkowicie i oglosilem kapitulacje. Byla to pierwsza seria ktora mnie pokonala.

@3t3r od syna rozważałem co najwyżej dokończenie Kronik, a to i tak tylko, gdyby główny cykl mi podszedł. Jak widać po ocenie, zakupu nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

Mam!


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie  #rebis #josephinequinn #historia

b1718a6f-9ade-4e59-b9cc-b86dd9e2bddb

Zaloguj się aby komentować

1574 + 1 = 1575

Tytuł: Heretycy Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884631

Liczba stron: 568

Ocena: 6/10


Największe zaskoczenie w tej książce stanowi fakt, że czyta się ją zaskakująco dobrze, przynajmniej w odniesieniu do poprzednich części. Jasne, początek nosi ich znamiona, ale później jest o dziwo lepiej.

Tom ten rozpoczynamy od poznania Szieny i zdarzenia wywracającego jej życie do góry nogami, a potem śledzimy urywki z kilku następnych lat, podczas których - jako że zostaje uznana za wysłanniczkę boga - rozstawia kapłanów po kątach. Jest to zarówno najmniej porywający segment książki jak i najbardziej obojętna dla mnie postać spośród tych co istotniejszych.

Od pewnego ciężkiego do określenia momentu akcja zaczyna się nieśmiało zagęszczać, całkiem ciekawie śledzi się ewoluującą dynamikę między dwoma parami Bene Gesserit, a także różnorodne perypetie baszara Tega i - trochę mniej - kolejnego wcielenia Duncana Idaho. Swoją drogą nie dadzą chłopu odpocząć, choć tutaj jego sytuacja przedstawia się jeszcze inaczej niż we wcześniejszych tomach.

W trakcie rozwoju fabuły autor serwuje niemożliwy do przewidzenia ciąg zbiegów okoliczności, który to z kolei goni hipotetyczny potrójny spisek, a na dokładkę dostajemy przerzucanie się i chwalenie znajomością ilości seksualnych pozycji, sfer i kombinacji, nawet dla najbardziej obcykanych w temacie niemożliwych do pojęcia. Był to jeden z tych rzadkich, szczerze komicznych fragmentów, który nawet u mnie wywołał cichy rechot. Czego by też nie mówić o tomie czwartym, tak można tutaj dostrzec faktyczny cel działań bachora-czerwia - by ludzkość rozprzestrzeniła się po kosmosie, nawet jeżeli konsekwencje tego mogą być dla niej różne.

Blisko końca książki, rosnące w tempie wręcz geometrycznym umiejętności jednego z bohaterów z jednej strony może i noszą lekkie znamiona deus ex machiny (swoją drogą nie tylko one, były jeszcze np. pojemniki zeroentropijne pozwalające przetrzymywać m.in. jedzenie i picie zdatne do spożycia przez nieokreślony czas), z drugiej jednak było to rozwiązanie dosyć satysfakcjonujące, a poza tym dostarczyło kilku niezłych scen, co w tym cyklu zakrawa o cud. Dodatkowo, odnoszę wrażenie, jakby między rozdziałem trzecim i drugim od końca brakowało kilku innych, bo z trzech ugrupowań rozrzuconych po dwóch planetach przenosimy się nagle na jedną z nich, wszyscy są prawie na miejscu i szykują się do ostatecznej rozgrywki. Identycznie ma się sprawa z rozdziałem ostatnim i przedostatnim - pozbawieni zostaliśmy opisu wielkiej bitwy. Książka powinna posiadać przynajmniej 3-4 rozdziały więcej, bo w obecnej formie zakończenie jest po prostu poszatkowane.

Generalnie na plus zaliczam zintensyfikowane przedstawianie świata Diuny: poznajemy różne nowe grupy, dowiadujemy się więcej o obu organizacjach z Bene w nazwie oraz odwiedzamy wspominane dawno miejsca przekształcone przez tysiąclecia zawirowań. Wszystko jest lepsze niż kręcenie się wokół półczerwia, jego pałacu i przydupasów.

Na minus chaotyczna niekiedy chronologia i przyczynoskutkowość - oddzielanie scen lub perspektyw postaci pustymi linijkami - co jest standardem w innych książkach - duży by pomogło. Do tego psie fotele. Co to do cholery jest? Spada to na czytelnika jak grom z jasnego nieba i zostawia go porażonego abstrakcją przedmiotu, a autor ucieka bez słowa wyjaśnienia, choć nazwa może dać pewne wyobrażenie. O urywanym zakończeniu i pewnych sprzyjających i wygodnych rozwiązaniach już wspomniałem.

W ogólności: po oryginalnej Diunie jest to kolejna najlepsza książka cyklu, a szósta część zdecydowanie się między nie nie wkradnie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

d9d6cb38-52f1-4f53-995f-178db39ee768

Zaloguj się aby komentować

1531 + 1 = 1532

Tytuł: Bóg Imperator Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884785

Liczba stron: 496

Ocena: 3/10


I znowu ciężko mi znaleźć jakikolwiek sensowny punkt zaczepienia. A nie, czekaj. Od zakończenia poprzedniej książki minęło 3500 lat - oczywiście wewnątrz świata, a nie wydania lub mojego czytania - spotykamy wreszcie tego legendarnego, brzmiącego dla niewtajemniczonych ponad miarę absurdalnie człowieka-czerwia, a reszta ma się po staremu, choć początek daje złudną nadzieję na zmianę kierunku na lepszy.

Mam na myśli fragmenty będące m.in. raportami z odległej przyszłości, posiadające ten unikalny charakter odkrywania i obcowania z nieznanym i mistycznym. Gdyby tylko w książce znalazło się ich więcej lub po prostu grały istotniejszą rolę, to z automatu mielibyśmy do czynienia z pozycją niepomiernie bardziej ciekawą i intrygującą.

Tak to niestety po rzeczonych raportach i dynamicznym prologu wracamy na stare śmieci, które pomimo upływu ponad trzech tysiącleci niezmiennie zalatują nudą. W niektórych aspektach jest nawet gorzej: Duneworm-Man uskutecznia rozważania wymykające się jakiemukolwiek pojmowaniu, a jego działania są często po prostu wewnętrznie sprzeczne (choć zapewne zamierzone jako zupełnie logiczne); inne natomiast nie wywołały we mnie jednoznacznie negatywnych odczuć, jak np. perypetie pewnego gholi, choć później i one niezmiennie zboczyły w specyficznych kierunkach. Więcej nie piszę, bo nie ma o czym. Po prostu nic nie zagrzewa miejsca w szufladach pamięci.

Naprawdę żal mi tych książek.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

0637cd8a-1824-4457-93bf-248846ef3057

@Cerber108  Duneworm-Man xD Ale słowo, że z książki na książkę, tym jest nudniej i bardziej nijako Też mi żal, że ten cykl tak smutno skończył, ale no cóż, ja się poddałem i nie mam zamiaru się męczyć z czytaniem kolejnych tomów. Czytanie to ma być przyjemność, a nie mordęga i powrót to siłowego klepania lektur w szkole.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu  ja zawsze kończę, co zaczynam. Tyle dobrego, że kupiłem tylko oryginalny cykl, a nie morbilion fanfików od syna.

Pamiętam jak zacząłem czytać Diunę (wiedząc tylko, że był film o niej) i dopiero w trakcie się dowiedziałem, że to jest cykl. Miałem już kupować kolejne tomy, ale drugą połowę książki coraz gorzej mi się czytało, więc zerknąłem na wiki, żeby się zorientować w którą stronę to będzie szło. Miałem takie "o cie c⁎⁎j, nope" XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1508 + 1 = 1509

Tytuł: Dzieci Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884792

Liczba stron: 536

Ocena: 4/10


Ponownie przedstawione są obiecujące pomysły - w stylu Kaznodziei, dominacji Złego ducha czy wielotorowych politycznych zagrywek w rodzince Atrydów - mogące popchnąć fabułę i rozważania w interesujących kierunkach, ale swój pełny potencjał osiągnęłyby dopiero pod pieczą uzdolnionego pisarza, a nie naczelnego nudziarza Franka. Dopiero w połowie książki mają miejsce rzeczy ważkie: ujawnienie się BARDZO tajemniczej postaci (choć zrealizowane w taki sposób, że "podejrzewaliśmy" to od pierwszych stron) oraz misternie zaplanowana zdrada starego towarzysza (która, jak to bohaterowie lubili gadać w pierwszej książce, była fintą w fincie fintę kryjącą). Niczego nie można być pewnym. Wspomniany wyżej, jak i przy poprzedniej książce, "towarzysz", nawet pomimo wyjaśnienia się jego skomplikowanej sytuacji, dalej toczy wielotorową grę. Inny kompan również nie daje sobie w tej materii w kaszę dmuchać. I to wszystko jest dobre.

Jednak co z tego, jeżeli przeważnie, nawet pomimo najszczerszych chęci do robienia częstych notatek, człowiek nie ma za bardzo się na czym oprzeć. Nie da się zrozumieć pobudek ważniejszych graczy, ich motywacje obierają abstrakcyjne tory (choć akurat przy tej niefortunnej okazji dowiadujemy się nieco o funkcjonowaniu umysłów z dostępem do mnemopsychik swoich przodków). Autor uskutecznia za dużo meandrowania i opisywania metafizycznych, niedookreślonych rzeczy, które niewiele do historii wnoszą.

Z rzeczy raczej zabawnych mógłbym wymienić zaskakująco zauważalne przekształcanie się planety, co dziwi mając na uwadze komentarze Kynesa, który twierdził, że cały proces zajmie kilkaset lat, a tu po ledwie 9 mamy już wyraźnie widoczne rezultaty.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

cc6725e3-ff8c-45e4-95d2-0257f1426bbe

Zaloguj się aby komentować