Nasi sprzymierzeńcy w walce z komarami i meszkami potrzebują pomocy.
O montowanie budek lęgowych dla ginącego gatunku jerzyków, które przyleciały do Polski i pozostaną tutaj zaledwie do połowy sierpnia, apelują ornitolodzy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Jerzyk większość życia spędza w locie – w powietrzu śpi, kopuluje i zjada uciążliwe dla ludzi owady.
Jerzyki przylatują do nas z początkiem maja i osiedlają się w szczelinach murów, a najchętniej wykorzystują otwory w stropodachach. Ptaki te najczęściej wybierają stronę wschodnią lub północną, unikając miejsc, w których temperatura zmienia się szybko. Są pożyteczne, żywią się tylko owadami latającymi w powietrzu: komarami, meszkami i muchami, utrzymując równowagę ekologiczną.
Jedną z najlepszych form pomocy jerzykom jest montaż specjalnie dla tego gatunku przeznaczonych skrzynek lęgowych. Jerzyk, mimo iż jego masa wynosi zaledwie 45 – 55 g nie jest wcale takim małym ptakiem. Rozpiętość jego skrzydeł to 40 - 44 cm, więc budka powinna mieć stosowne wymiary.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@lubieplackijohn Zgadza się, fajnie, że coraz więcej takich budek się pojawia, u mnie w mieście udało mi się wraz z koleżanką namówić wspólnotę mieszkańców. Na jednym z dużych osiedli zamontowano na blokach takie budki i od kilku lat jerzyki latają nad blokami
W laboratoriach Akademii Górniczo-Hutniczej powstaje innowacyjna metoda recyklingu paneli fotowoltaicznych.
Panele fotowoltaiczne to coraz bardziej popularna na świecie metoda produkcji energii. Rynek fotowoltaiki w krajach Unii Europejskiej dynamicznie się rozwija. Ale fotowoltaika coraz popularniejsza jest także w naszym kraju. Szacuje się, że w Polsce za cztery lata będziemy mieć zainstalowanych ponad 420 000 ton paneli.
Szacując, że średnia żywotność paneli wynosi 20 - 30 lat, już w najbliższych latach, w samej Polsce, do utylizacji lub recyklingu może trafić ponad 100 ton zużytych instalacji fotowoltaicznych. Już teraz z paneli fotowoltaicznych można odzyskiwać surowce, m.in. aluminium, krzem czy szkło. Na razie są to jednak często metody niekompletne lub mało wydajne i kosztowne.
Dlatego też władze AGH wraz ze spółką technologiczno-badawczą 2loop Tech utworzyły konsorcjum, które ma przeprowadzić badania nad innowacyjną - blisko stuprocentową - metodą recyklingu paneli fotowoltaicznych i zaplanować działania wdrożeniowe. W skład zespołu badawczo-wdrożeniowego wchodzą naukowcy z Polski, Czech i Słowacji.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Ze stanowiska SLC-39A na Florydzie wystartowała rakieta Falcon 9 z kolejną paczką satelitów Starlink. Na niską orbitę okołoziemską trafiło kolejnych 60 statków tej sieci telekomunikacyjnej.
Starlink to – budowana przez firmę SpaceX – sieć satelitów telekomunikacyjnych na niskiej orbicie okołoziemskiej, która ma zapewnić tani dostęp do sieci Internet w miejscach, gdzie naziemne usługi są zawodne bądź w ogóle niedostępne.
Był to 38. udany start rakiety orbitalnej na świecie w 2021 roku. Po raz 13. w tym roku poleciała rakieta Falcon 9 firmy SpaceX. Zdecydowanie dominuje ona rynek rakietowy, wyprzedzając rakiety z rodziny Sojuz 2, które startowały w tym roku 7 razy i zajmują w tym zestawieniu 2. pozycję.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Wpływ palenia różnych rodzajów tytoniu na mikrobiom poddziąsłowy i zdrowie przyzębia: badanie pilotażowe.
________________________________
Wpis jest tłumaczeniem wniosków z badania "The impact of smoking different tobacco types on the subgingival microbiome and periodontal health: a pilot study" / Sausan Al Kawas, Farah Al-Marzooq, Betul Rahman, Jenni A. Shearston, Hiba Saad, Dalenda Benzina & Michael Weitzman / Sci Rep 11, 1113 (2021) / https://rdcu.be/cjZNf
________________________________
Badanie to dostarcza szczegółowego wglądu w skład mikrobiomu poddziąsłowego w małej grupie palaczy medwakh, shishy i papierosów z lub bez choroby przyzębia, w porównaniu do osób niepalących. Stwierdzono szereg istotnych różnic w liczebności patogennych bakterii pomiędzy badanymi grupami, co sugeruje, że palenie nie tylko papierosów, ale także shishy i medwakh może zwiększać ryzyko wystąpienia chorób przyzębia.
Mikrobiom poddziąsłowy palaczy był zmieniony nawet u osób bez zapalenia przyzębia lub z łagodnym zapaleniem przyzębia, co jest zgodne z wynikami Karasneh i wsp., którzy również stwierdzili znaczący wzrost częstości występowania bakterii periodontopatogennych i zubożenie bakterii pożytecznych w próbkach poddziąsłowych palaczy ze zdrowym dziąsłem12.
Wcześniejsze badania wykazały, że palacze papierosów mają wyższe ryzyko ciężkiego zapalenia przyzębia niż osoby niepalące43. Podobnie w naszym badaniu stwierdzono, że w porównaniu z osobami niepalącymi, wszystkie grupy palaczy miały istotnie wyższe wartości PPD i CAL. Ponadto CAL był dodatnio skorelowany z czasem trwania palenia, niezależnie od jego rodzaju. Mimo mniejszej liczebności próby, wyniki te są zgodne z badaniami epidemiologicznymi, w których stwierdzono zwiększone ryzyko zapalenia przyzębia u palaczy proporcjonalnie do czasu trwania i częstości palenia44. Wśród naszych pacjentów, 40% palaczy papierosów i medwakh miało umiarkowane lub ciężkie zapalenie przyzębia, podczas gdy 10% palaczy shishy miało ciężkie zapalenie przyzębia.
Można to tłumaczyć mniejszą częstotliwością ekspozycji na dym z shishy, ponieważ jest ona uważana za czynność towarzyską i rekreacyjną, w porównaniu z bardzo częstym używaniem papierosów i medwakh w ciągu dnia.
Wcześniejsze badania oceniające wpływ palenia tytoniu na mikrobiom płytki poddziąsłowej przyniosły zróżnicowane wyniki. W niektórych badaniach stwierdzono, że palenie nie ma znaczącego wpływu na mikrobiom poddziąsłowy45,46, podczas gdy w innych stwierdzono zwiększoną liczbę patogenów przyzębia i zapalenia przyzębia u palaczy47,48. Sprzeczne wyniki tych badań można częściowo wyjaśnić czułością i swoistością stosowanych metod mikrobiologicznych, ponieważ różne metody hodowlane i molekularne dają niespójne wyniki w określaniu względnej liczebności patogenów przyzębia. W tym badaniu wykorzystaliśmy najnowszą technologię sekwencjonowania następnej generacji 16S rRNA firmy Oxford nanopore do zbadania mikrobiomu poddziąsłowego u palaczy różnych rodzajów tytoniu. Zaobserwowaliśmy bardzo dużą liczbę mikrobów w naszych próbkach; analiza mikrobiomu rdzeniowego wykazała, że 852 (74,3%) wspólne rodzaje i 1909 (51,8%) wspólnych gatunków było wspólnych dla 4 grup badawczych. Względna liczebność rodzajów i gatunków była zmienna i zależała zarówno od palenia tytoniu, jak i stanu przyzębia.
W wielu wcześniejszych badaniach19,29,49, zapalenie przyzębia było jedynym czynnikiem badanym w odniesieniu do składu płytki poddziąsłowej, a inne czynniki, takie jak palenie tytoniu, nie były brane pod uwagę, co jest wyraźnym ograniczeniem w obecnym badaniu. Nie stwierdziliśmy istotnej różnicy we względnej obfitości fylli, gdy wszyscy pacjenci zostali pogrupowani na podstawie stanu przyzębia, niezależnie od statusu palenia; jednakże niektóre fylle różniły się istotnie wśród palaczy różnych rodzajów tytoniu, szczególnie u palaczy medwakh. Stwierdziliśmy, że względna obfitość Firmicutes była zmniejszona, a Proteobacteria zwiększona u palaczy medwakh bez lub z łagodnym zapaleniem przyzębia w porównaniu do tych z umiarkowanym lub ciężkim zapaleniem przyzębia, ale różnica nie była znacząca. Fusobacteria u palaczy medwakh była istotnie bardziej liczna u pacjentów bez lub z łagodnym zapaleniem przyzębia niż u tych z umiarkowanym lub ciężkim zapaleniem przyzębia.
Inne badania koncentrowały się na tym, jak mikrobiom jamy ustnej zmienia się w odpowiedzi na palenie, bez uwzględnienia stanu przyzębia osób badanych. W USA, w jednym z badań odnotowano znaczący ubytek Proteobacteria, a wzbogacenie Firmicutes i Actinobacteria w próbkach popłuczyn jamy ustnej osób palących papierosy w porównaniu z osobami niepalącymi50. Nie stwierdziliśmy takich zmian w badanej przez nas populacji palaczy papierosów. W innym badaniu przeprowadzonym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odnotowano zubożenie gromady Proteobacteria i Bacteroidetes oraz wzbogacenie gromady Actinobacteria w próbkach popłuczyn jamy ustnej zarówno palaczy medwakh jak i papierosów41. W badaniu tym odnotowano również zubożenie gromady Cyanobacteria i SR1 u palaczy shishy w porównaniu z osobami niepalącymi. W przeciwieństwie do tego, stwierdziliśmy, że Bacteroidetes były wzbogacone w próbkach płytki poddziąsłowej u palaczy medwakh w porównaniu do palaczy shishy. Wyniki te nie są jednak bezpośrednio porównywalne, ponieważ użyliśmy próbek płytki nazębnej, a nie płynu do płukania jamy ustnej50,51. W jednym z poprzednich badań stwierdzono, że połączone płytki poddziąsłowe pobrane punktowo z najgłębszej kieszonki w każdym kwadrancie jamy ustnej (tak jak w niniejszym badaniu) były lepsze niż próbki z płukanki do ust. Częstość wykrywania kluczowych periopatogenów była znacząco wyższa w płytkach poddziąsłowych niż w próbkach z płukanki do ust u pacjentów z zapaleniem przyzębia33.
(...)
Badania sugerują, że bardziej zróżnicowana społeczność bakteryjna reprezentuje bardziej stabilny i zdrowy ekosystem61; dlatego też zmniejszenie różnorodności mikrobiologicznej jamy ustnej zostało uznane za czynnik predysponujący do wystąpienia wielu chorób11. W kilku badaniach stwierdzono, że szacunki dotyczące różnorodności bakteryjnej, obejmujące zarówno bogactwo jak i równomierność, były wyższe u pacjentów z przewlekłym zapaleniem przyzębia niż u osób zdrowych28,61,62. Z kolei inne badania wykazały, że różnorodność bakteryjna i bogactwo gatunkowe nie różnią się między próbkami kontrolnymi z zapaleniem przyzębia i zdrowymi63,64. Nasze wyniki potwierdzają ten ostatni wniosek; nie stwierdziliśmy istotnych różnic w szacunkowej różnorodności i bogactwie gatunkowym drobnoustrojów między pacjentami bez łagodnego zapalenia przyzębia a tymi z umiarkowanym lub ciężkim zapaleniem przyzębia.
Palenie tytoniu jest również związane z różnorodnością mikrobiomu. Bizzarro i wsp. stwierdzili, że różnorodność bakterii u pacjentów z chorobami przyzębia zmniejsza się wraz z paleniem tytoniu. W naszym badaniu efekt palenia tytoniu był bardziej widoczny u pacjentów z niełagodnym zapaleniem przyzębia, szczególnie u palaczy papierosów, u których stwierdzono istotnie mniejszą równomierność (wskaźnik Pielou) i bogactwo (wskaźnik OBS) wspólnoty mikrobiologicznej w porównaniu z osobami niepalącymi. Ponadto, różnorodność i bogactwo (wskaźniki Simpsona i ACE) były istotnie niższe u palaczy papierosów niż u palaczy medwakh z niełagodnym zapaleniem przyzębia. Wyniki te sugerują, że palenie tytoniu ma wpływ na ekologię przyzębia, z większym efektem toksycznym spowodowanym przez papierosy. Może to być związane z czasem trwania palenia, który był istotnie dłuższy u palaczy papierosów niż u palaczy medwakh (tab. 1).
Podsumowując, wykorzystując sekwencjonowanie 16S rRNA, stwierdziliśmy zmienione i wyraźnie heterogenne poddziąsłowe społeczności mikrobiologiczne u palaczy papierosów, medwakh i shishy. W zgodzie z innymi badaczami19,30,65, nasze wyniki sugerują, że dysbioza mikrobiomu przyzębia jest promowana przez palenie nie tylko papierosów, ale także medwakh i shishy, i jest związana z zapaleniem przyzębia.
Ograniczeniem tego badania była mała liczebność próby. Brakowało uczestników, którzy byli wyłącznymi palaczami jednego rodzaju tytoniu i spełniali kryteria włączenia i wyłączenia. Niemniej jednak, to pilotażowe badanie dostarcza istotnej nowej wiedzy na temat wpływu palenia różnych rodzajów tytoniu na zdrowie jamy ustnej. Wyniki tego badania uzasadniają zaprojektowanie prospektywnych badań na dużą skalę w celu zbadania wykorzystania profilu mikrobiomu do diagnostyki i oceny ryzyka zapalenia przyzębia51. Zalecamy dalsze badania nad mikrobiomem przyzębia w celu wyjaśnienia wpływu zaprzestania palenia tytoniu na progresję choroby przyzębia i skład mikrobiomu jamy ustnej, a także ocenę innych terapii interwencyjnych.
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Nie ma na razie definitywnych dowodów, że indyjski wariant koronawirusa jest bardziej niebezpieczny.
Nie ma też jednoznacznych wskazań ku temu, że charakteryzuje się on większą transmisyjnością czy śmiertelnością.
Obecność tzw. indyjskiego wariantu koronawirusa, czyli B.1.617, wykryto już do tej pory w kilkunastu krajach Europy. Ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski powiedział PAP, że obecnie nie ma jednak żadnych definitywnych dowodów na to, że ten wariant SARS-CoV-2 jest bardziej zakaźny.
Ekspert wskazał, że obecnie nie ma także danych, na podstawie których można by postulować, że B.1.617 może ograniczać skuteczność szczepionek. Rzymski przypomniał, że koronawirus nieustannie się zmienia, a wszelkie mutacje to losowe błędy w trakcie namnażania jego materiału genetycznego - a ten proces przeprowadzany jest w przypadku wirusów jedynie w zakażonych komórkach.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Zabieram Was dzisiaj w podróż do środkowo-wschodniej Florydy - dokładnie do Cap Canaveral, który jest przylądkiem i miastem w Hrabstwie Brevard.
Z geograficznych ciekawostek, warto wiedzieć, że Cap Canaveral oddzielony od lądu jest dwiema rzekami - Banana i Indianą oraz wyspą Merrittą.
Zdjęcie zostało zrobione 2 lutego 2021 roku, przez Sentinel-2.
Potocznie przylądek ten nazywany jest "Kosmicznym Wybrzeżem", znajduje się tam Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego, lądowiska wahadłowców, centrum dla zwiedzających, stacja sił kosmicznych Cape Canaveral i budynek montażu pojazdów kosmicznych. Oprócz tego jest tam ulokowane legendarne stanowisko startowe Complex 39A, które brało udział m.in. w Misjach Apollo.
To właśnie w tym miejscu rakieta Saturn V wystartowała razem z Neilem Armstrongiem, Michaelem Collinsem i Edwine „Buzzem” Aldrinem, rozpoczynając, ważną dla całej ludzkość misję Apollo 11, a to wszystko w 1969 roku.
A co było przed Centrum Kosmicznym?
Przylądek ten obfitował w jałowe pasma piaszczystych zarośli.
Dlaczego akurat ten przylądek?
Jego przydatność do misji kosmicznej polega na bliskości równika, a jak wiemy.. rakiety muszą być wystrzeliwane na wschód, w tym samym kierunku w którym obraca się Ziemia.
Z innych ciekawostek.
Centrum kosmiczne jest częścią Narodowego Rezerwatu Przyrody Merritt Island, widocznego w górnej części zdjęcia, który zajmuje ponad 550 kilometrów kwadratowych ujść rzek i bagien. Chroni siedlisko około 1000 roślin i 500 gatunków dzikich zwierząt, w tym kilka gatunków zagrożonych wyginięciem.
Samo miasto leży na południe od kompleksu kosmicznego i około 8 kilometrów - widocznej na dole zdjęcia - plaży Cocoa.
Ps: Zwróćcie uwagę na te piękne stratusy po prawej stronie zdjęcia.
Jest planetą z sąsiedztwa, a jednak niewiele o sobie mówi. Nieprzejrzysty koc chmur przykrywa surowy krajobraz, na który spadają kwaśne deszcze i który jest spieczony w temperaturze, która może upłynnić ołów.
Teraz nowe obserwacje z bezpiecznej Ziemi uchylają rąbka tajemnicy na temat niektórych podstawowych właściwości Wenus. Poprzez wielokrotne odbijanie radaru od powierzchni planety w ciągu ostatnich 15 lat, zespół pod kierownictwem UCLA ustalił dokładną długość dnia na Wenus, nachylenie jej osi oraz rozmiar jej jądra. Wyniki badań zostały opublikowane dzisiaj w czasopiśmie Nature Astronomy.
"Wenus jest naszą siostrzaną planetą, a jednak te fundamentalne właściwości pozostawały nieznane," powiedział Jean-Luc Margot, profesor nauk o Ziemi, planetarnych i kosmicznych UCLA, który kierował badaniami.
Ziemia i Wenus mają wiele wspólnego: obie skaliste planety mają prawie taki sam rozmiar, masę i gęstość. A jednak ich ewolucja przebiegała zupełnie inaczej. Podstawowe dane takie jak ilość godzin w wenusjańskim dniu dostarczają krytycznych informacji dla zrozumienia rozbieżnych historii tych sąsiadujących ze sobą światów.
Zmiany w ruchu obrotowym i orientacji Wenus ujawniają jak masa jest rozłożona wewnątrz. Z kolei wiedza o jej wewnętrznej strukturze pozwala na zrozumienie formowania się planety, jej historii wulkanicznej oraz tego, jak czas zmienił jej powierzchnię. Ponadto, bez dokładnych danych na temat ruchu planety, wszelkie przyszłe próby lądowania mogą być obarczone błędem nawet 30 kilometrów.
"Bez tych pomiarów," powiedziała Margot, "w zasadzie lecimy na oślep".
Nowe pomiary radarowe pokazują, że przeciętny dzień na Wenus trwa 243,0226 dni ziemskich - mniej więcej dwie trzecie roku ziemskiego.
Co więcej, tempo obrotu Wenus ciągle się zmienia: wartość zmierzona w jednym czasie będzie nieco większa lub mniejsza od poprzedniej wartości. Zespół oszacował długość dnia na podstawie każdego z poszczególnych pomiarów i zaobserwował różnice wynoszące co najmniej 20 minut.
"To prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego poprzednie szacunki nie zgadzały się ze sobą" - powiedziała Margot.
To ciężka atmosfera Wenus jest prawdopodobnie winna tej różnicy. W miarę jak opływa planetę, wymienia ona wiele pędów ze stałym podłożem, przyspieszając i spowalniając jej rotację. Dzieje się to również na Ziemi, ale wymiana ta dodaje lub odejmuje tylko jedną milisekundę z każdego dnia. Na Wenus efekt jest o wiele bardziej dramatyczny, ponieważ atmosfera jest 93 razy masywniejsza niż ziemska, a więc ma o wiele więcej pędu do wymiany.
Zespół pod kierownictwem UCLA donosi również, że Wenus przechyla się na jedną stronę dokładnie o 2,6392 stopnia (Ziemia jest przechylona o około 23 stopnie), co stanowi dziesięciokrotną poprawę precyzji poprzednich oszacowań. Powtarzające się pomiary radarowe ujawniły lodowate tempo, w jakim zmienia się orientacja osi obrotu Wenus, podobnie jak w przypadku obracającego się dziecięcego bączka. Na Ziemi, ta "precesja" zajmuje około 26 000 lat, aby obrócić się raz. Wenus potrzebuje nieco więcej czasu: około 29 000 lat.
Dzięki tym dokładnym pomiarom tego jak Wenus się obraca, zespół obliczył, że jądro planety ma około 3500 kilometrów średnicy - całkiem podobnie do Ziemi - choć nie można jeszcze stwierdzić czy jest ono płynne czy stałe.
W latach 2006-2020 Margot i jego koledzy 21 razy skierowali fale radiowe na Wenus z anteny Goldstone o szerokości 70 metrów na kalifornijskiej pustyni Mojave. Kilka minut później te fale radiowe odbiły się od Wenus i wróciły na Ziemię. Echo radiowe zostało odebrane w Goldstone i w Green Bank Observatory w Zachodniej Wirginii.
"Używamy Wenus jako gigantycznej kuli dyskotekowej," powiedziała Margot, gdzie antena radiowa działa jak latarka, a krajobraz planety jak miliony maleńkich reflektorów. "Oświetlamy ją niezwykle silnym światłem latarki - około 100 000 razy jaśniejszym niż typowa latarka. I jeśli śledzimy odbicia od kuli dyskotekowej, możemy wywnioskować właściwości spinu"
Skomplikowane odbicia błędnie rozjaśniają i przyciemniają sygnał powrotny, który przemierza Ziemię. Antena Goldstone widzi echo jako pierwsza, następnie Green Bank widzi je około 20 sekund później. Dokładne opóźnienie pomiędzy odbiorem w obu obiektach daje obraz tego, jak szybko Wenus się obraca, podczas gdy szczególne okno czasowe, w którym echa są najbardziej podobne, ujawnia nachylenie planety.
Obserwacje wymagały doskonałego wyczucia czasu, aby Wenus i Ziemia były odpowiednio ustawione. Oba obserwatoria musiały działać bez zarzutu - co nie zawsze było możliwe. "Stwierdziliśmy, że w rzeczywistości wyzwaniem jest, aby wszystko działało jak należy w 30-sekundowym okresie" - powiedziała Margot. "Przez większość czasu otrzymujemy jakieś dane. Ale to niezwykłe, że otrzymujemy wszystkie dane, które mamy nadzieję uzyskać."
Pomimo wyzwań, zespół idzie naprzód i skierował swój wzrok na księżyce Jowisza - Europę i Ganimedesa. Wielu badaczy mocno podejrzewa, że Europa kryje ocean ciekłej wody pod grubą skorupą lodu. Naziemne pomiary radarowe mogłyby wzmocnić argumenty za istnieniem oceanu i ujawnić grubość lodowej skorupy.
Zespół będzie kontynuował odbijanie promieniowania radarowego od Wenus. Z każdym echem radiowym, zasłona nad Wenus podnosi się nieco bardziej, ukazując naszą siostrzaną planetę w coraz ostrzejszym świetle.
Badania te były wspierane przez NASA, Laboratorium Napędu Odrzutowego oraz Narodową Fundację Nauki. Inni naukowcy, którzy przyczynili się do tego badania to Donald Campbell z Cornell University; Jon Giorgini, Joseph Jao i Lawrence Snedeker z Jet Propulsion Laboratory; oraz Frank Ghigo i Amber Bonsall z National Radio Astronomy Observatory w Zachodniej Wirginii.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@arcy Zaskakująco mało wiemy o Wenus, choć ta planeta jest bliżej nas niż Mars i ma bardzo podobne do Ziemi rozmiary. Mam nadzieję, że dotrą na Wenus kolejne misje z lądowaniem. Skoro Sowietom udało się ponad 40 lat temu, to teraz też powinno się udać. Myślę, że również i Merkurego powinno się dokładniej zbadać, chociaż z pozoru nie wydaje się taki ciekawy. Spośród innych obiektów w Układzie Słonecznym najbardziej interesują mnie Haumea, Io i Europa. Dobrze, że przynajmniej w przypadku eksploracji Europy coś posuwa się naprzód: ciekawe, czy potwierdzą się przypuszczenia dotyczące oceanu.
Ostatnio był niebieski dzisiejszy kolor to kolor fioletowy
Fioletowy to odcień znajdujący się na skali kolorów pomiędzy czerwonym a niebieskim. Utożsamiany jest z luksusem, magią duchowością, kreatywnością, także z tym co królewskie i szlachetne.
Znaczenie fioletowego koloru
Pozytywne:
ᗒ magia
ᗒ tajemnica
ᗒ duchowość
ᗒ kreatywność
ᗒ bogactwo
ᗒ wyjątkowość
Negatywne:
ᗒ pokuta
ᗒ pycha
ᗒ zarozumiałość
ᗒ pompatyczność
ᗒ upadek, schyłek
Źródło: Na licencji StudioBinder
___________________
Obserwuj społeczność "Twórczość Filmowa" i #tworczoscfilmow
Badanie wykazało, że setki osób zgłosiły nieprawidłowe miesiączkowanie po zetknięciu z gazem łzawiącym.
Artykuł naukowy rozwija doniesienia mediów społecznościowych o nagłym wystąpieniu miesiączki, plamieniach i innych osobliwościach menstruacyjnych podczas protestów w Portland w stanie Ore zeszłego lata.
Promocyjna cena subskrypcji New York Times - 2 euro za miesiąc - nytimes.com/share/_o3ArBa
_______________________________________
W pewnym momencie zeszłego lata pojawiło się zbyt wiele doniesień o protestujących, którzy doświadczyli nienormalnych cykli miesiączkowych po kontakcie z gazem łzawiącym, aby Britta Torgrimson-Ojerio, pielęgniarka z Kaiser Permanente Center for Health Research w Portland, uznała je za przypadek.
Pewna przedszkolanka powiedziała Oregon Public Broadasting, że jeśli wdychała znaczną ilość gazu w nocy, następnego ranka dostawała okres. Inni mieszkańcy Portland opowiadali o miesiączkach, które trwały tygodniami i o niezwykłym plamieniu. Transgenderowi mężczyźni opisywali nagłe miesiączki, które były sprzeczne z hormonami, które trzymały miesiączkę na dystans przez miesiące lub lata.
Dr Torgrimson-Ojerio zdecydowała, że spróbuje dowiedzieć się, czy te anegdoty są wyjątkami, czy też reprezentują bardziej powszechne zjawisko. Przebadała około 2200 dorosłych, którzy twierdzili, że byli narażeni na działanie gazu łzawiącego w Portland zeszłego lata. W badaniu opublikowanym w tym tygodniu w czasopiśmie BMC Public Health, poinformowała, że 899 z nich - ponad 54 procent respondentów, którzy potencjalnie miesiączkują - powiedziało, że doświadczyło nieprawidłowych cykli menstruacyjnych.
"Nawet jeśli nie możemy powiedzieć nic naukowo ostatecznego na temat tych środków chemicznych i związku przyczynowego z nieprawidłowościami miesiączkowymi," Dr Torgrimson-Ojerio powiedział, "możemy definitywnie powiedzieć, że w naszym badaniu większość ludzi, którzy mieli cykle miesiączkowe zgłosili nieprawidłowości miesiączkowe po zgłoszeniu ekspozycji na gaz łzawiący."
Dalszych skutków, takich jak wpływ na płodność, nie są znane, ale "to jest nasze wezwanie do działania, aby poprosić naszą społeczność naukową, aby zwrócić uwagę na ten problem," powiedziała.
Dr Torgrimson-Ojerio była również zainteresowana tym, czy ludzie doświadczali innych problemów dłużej niż kilka godzin po wystawieniu na działanie gazu łzawiącego. Okazało się, że 80 procent uczestników badania miało takie problemy, a trudności z oddychaniem należały do najczęstszych dolegliwości.
Kira Taylor, profesor epidemiologii i zdrowia populacji na University of Louisville School of Public Health and Information Sciences, która prowadzi podobne badanie, powiedziała, że badanie dr Torgrimson-Ojerio dostarczyło "pierwszych solidnych dowodów" na to, że gaz łzawiący może mieć związek z zaburzeniami miesiączkowania. Jest to również "pierwsze badanie, które dokumentuje długoterminowe skutki ekspozycji na gaz łzawiący w dużej populacji", powiedziała.
Sven-Eric Jordt, profesor anestezjologii, farmakologii i biologii nowotworów w Duke University School of Medicine, który nie brał udziału w badaniu, pochwalił pracę.
Większość badań, na których polegają agencje policyjne i rząd, aby poinformować ich o bezpieczeństwie gazu łzawiącego "są przestarzałe, często 50-70 lat, i nie mierzą się z nowoczesnymi podejściami toksykologicznymi", powiedział. "Większość z tych badań zostały przeprowadzone wśród młodych zdrowych mężczyzn, albo policji lub wojska, a nie na kobietach, lub w ogólnej populacji cywilnej reprezentujących protestujących".
Dr Torgrimson-Ojerio i jej koledzy rekrutowali uczestników badania poprzez media społecznościowe i linki na stronach internetowych The Oregonian i Oregon Health Authority w lipcu i sierpniu.
Badacze poprosili uczestników o dokładne wyjaśnienie, w jaki sposób ich miesiączki zostały dotknięte po ekspozycji na gaz łzawiący. Najczęstszymi reakcjami były wzmożone skurcze, nietypowe plamienia i nietypowo intensywne lub długie krwawienia. Wiele osób, które zazwyczaj nie mają miesiączki z powodu terapii hormonalnej lub wieku, zgłosiło nieoczekiwane krwawienie i plamienie, powiedziała dr Torgrimson-Ojerio.
Badanie to ma pewne ograniczenia. Nie jest to próba losowa.
"Jest możliwe, że ludzie, którzy czują, że ich zdrowie zostało uszkodzone przez gaz łzawiący mogą być bardziej skłonni do odpowiedzi niż ludzie, którzy byli również narażeni, ale nie czuli takich szkodliwych skutków" Dr Taylor powiedział. "Oznacza to, że niektóre z liczb mogą być przesadzone".
Biorąc pod uwagę, że badanym pozwolono na anonimowy udział w badaniu, badacze nie mogli zweryfikować ich relacji.
Badanie nie daje również odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób i dlaczego gaz łzawiący może przyczyniać się do nieregularności miesiączkowania lub w jakim stopniu inne czynniki są również zaangażowane. Autorzy przyznają, że wysoki poziom stresu i niepokoju wśród protestujących mógł również przyczynić się do reakcji fizycznej.
"Jest możliwe, że ból, stres, odwodnienie i wysiłek odgrywają pewną rolę" - powiedział dr Jordt. Alternatywnie, gaz łzawiący może działać jako "czynnik zaburzający gospodarkę hormonalną", zakłócając normalne funkcje hormonalne.
"Gaz łzawiący CS, czasami używany przez policję, jest chlorowanym związkiem chemicznym i wytwarza dodatkowe chlorowane produkty uboczne podczas spalania w kanistrach używanych przez policję" - powiedział. "Narażenie na chlorowane chemikalia może wpływać na zdrowie menstruacyjne".
Alexander Samuel, biolog molekularny we Francji, bada podobne pytania od czasu, gdy francuscy protestujący zaczęli zgłaszać nieprawidłowości miesiączkowe.
Wspomniał o dwóch dodatkowych obszarach do zbadania: czy gaz łzawiący jest metabolizowany do cyjanku, który może powodować obfite krwawienia miesiączkowe, oraz o roli, jaką traumatyczne wydarzenie może odgrywać w zmianie cykli menstruacyjnych.
Podejrzenia dotyczące gazu łzawiącego i menstruacji pojawiły się po raz pierwszy ponad dziesięć lat temu, podczas protestów Arabskiej Wiosny, zauważył dr Jordt.
W 2011 roku Chile również zakazało używania gazu łzawiącego po tym, jak badania sugerowały, że gaz CS może powodować poronienia i szkodzić małym dzieciom. Trzy dni później chilijska policja zniosła ten zakaz, upierając się, że rodzaj gazu łzawiącego, którego używała, był całkowicie bezpieczny.
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Zespół badawczy z Virginia Polytechnic Institute and State University (Virginia Tech), George Washington University i ITMO University przedstawił nowe dane do badania zachowania i fizjologii dwóch rodzajów komarów przenoszących malarię. Informacje te pomogą znaleźć regiony genomu odpowiedzialne za kontakt z patogenem oraz za ich zachowania żywieniowe. Badania zostały opublikowane w GigaScience.
Za komary malaryczne uważa się w sumie 400 rodzajów owadów, z których 30 jest głównymi wektorami choroby. Malaria jest wywoływana przez pasożyta Plasmodium, którego komary przenoszą na ludzi, gdy ich ukąszą. Aby zwalczyć tę chorobę, ważne jest, aby zrozumieć, w jaki sposób zachowania żywieniowe niebezpiecznych i "zwykłych" komarów różnią się genetycznie. Informacje te pomogłyby znaleźć sposób na zmianę "diety" poszczególnych gatunków tak, aby przestały żywić się ludzką krwią lub przestały przenosić pasożyty. Wcześniej naukowcy dysponowali jedynie referencyjnym genomem Anopheles gambiae, teraz jednak dostępne są również genomy dwóch kolejnych gatunków - afrykańskich komarów malarycznych Anopheles coluzzii i Anopheles arabiensis.
Proces łączenia wielu krótkich odcinków DNA w jedną długą sekwencję nazywany jest składaniem sekwencji. Najlepsze asemblery danego gatunku nazywane są genomami referencyjnymi. Oznacza to, że są to "przeciętne" genomy danego organizmu. Z ich pomocą naukowcy mogą określić, czym różnią się od siebie osobniki lub całe populacje.
"Składanie genomu komara jest zadaniem umiarkowanie trudnym. Z jednej strony, jego genom jest dość duży: Znajduje się w nim około 300 milionów par zasad, czyli jest tylko 10 razy mniejszy niż ten, który posiada człowiek. Z drugiej strony, komary mają tylko trzy pary chromosomów, podczas gdy człowiek ma ich 23. Ze względu na fakt, że jeden komar dostarcza nam niewiele materiału genetycznego, użyliśmy materiału pobranego z całej kolonii, co oznacza, że DNA od wielu osobników zostało wprowadzone do maszyny sekwencjonującej w tym samym czasie. W efekcie widzimy indywidualne cechy komarów, które należy zneutralizować, aby stworzyć genom referencyjny - wyjaśnia Anton Zamyatin, badacz z Laboratorium Różnorodności Genomowej Uniwersytetu ITMO.
Badania rozpoczęły się w 2018 roku. Ekstrakcja genomu i sekwencjonowanie odbyły się w Virginia Polytechnic Institute and State University, gdzie naukowcy mają kolonie owadów rozdzielone gatunkowo na potrzeby eksperymentalne. Następnie specjaliści z Uniwersytetu ITMO rozpoczęli składanie genomu. Planują również pracę nad nowymi projektami związanymi ze składaniem sekwencji genomów referencyjnych dla innych rodzajów komarów malarii.
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@kris Też wypróbuję, tym bardziej że aromat waniliowy bardzo lubię, a spreje - nie dość że śmierdzą - to w większości nie są zbyt skuteczne (tak przynajmniej wynika z moich osobistych doświadczeń). Jestem ciekawy, czy olejek da radę.
Tempo, w jakim zużywamy zasoby naturalne, znacznie przekracza możliwości naszej planety do odnawiania biomasy.
Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Sustainability podkreśla coraz pilniejszą potrzebę zrównoważonego sposobu życia. Autorzy pokazują również, jak bogatsze kraje są chronione przed skutkami ograniczeń w zakresie zdolności biologicznych.
Autorzy zauważyli, że jako gatunek wykorzystaliśmy 173% zdolności biologicznej planety w 2017 roku w porównaniu do 119% w 1980 roku. Brak bezpieczeństwa zasobów stanowi rosnące zagrożenie dla wszystkich krajów.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@kris Nawet w Chinach też się chyba coś zmienia, plan 15 letni partii zakłada zmianę myślenia o ekologii i większy udział w gospodarce zielonych tematów, od ograniczeń emisji po źródła energii - Chiny chcą osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2060.
Są jeszcze inne kwestie- co zrobić z syfem, który już naprodukowaliśmy, dwutlenek węgla w atmosferze sam nie zniknie, plastik sam się nie rozłoży.
Oczywiście ja na to patrzę z baaaardzo umiarkowanym optymizmem, bo słowa i deklaracje to jedno, a rzeczywistość i realne działania to co innego.
No i tempo wprowadzania zmian jest bardzo powolne absolutnie nie wystarczające. Ogólnie to idee zacne, ale póki co nieurzeczywistnione.
Globalny wzrost poziomu morza związany z możliwym załamaniem się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej został znacznie niedoszacowany we wcześniejszych badaniach, co oznacza, że poziom morza w ocieplającym się świecie będzie wyższy niż przewidywano - wynika z nowego badania naukowców z Harvardu.
Raport, opublikowany w Science Advances, zawiera nowe obliczenia dotyczące tego, co badacze nazywają mechanizmem wypychania wody. Dzieje się tak, gdy lita skała macierzysta, na której spoczywa lądolód Antarktydy Zachodniej, odbija się w górę, gdy lód topnieje i zmniejsza się całkowita masa lądolodu. Skała macierzysta znajduje się poniżej poziomu morza, więc kiedy się podnosi, wypycha wodę z otaczającego ją obszaru do oceanu, przyczyniając się do globalnego wzrostu poziomu morza.
Nowe prognozy pokazują, że w przypadku całkowitego załamania się pokrywy lodowej, szacunki dotyczące globalnego wzrostu poziomu morza zostały powiększone o dodatkowy metr czyli do około 3 stóp, w ciągu następnego stulecia.
"Wielkość efektu nas zaszokowała", powiedziała Linda Pan, doktorantka nauk o Ziemi i planetach w GSAS, która wraz z koleżanką Evelyn Powell kierowała badaniami. "Poprzednie badania, które brały pod uwagę ten mechanizm, odrzuciły go jako nieistotny".
"Jeśli Arkusz Lodowy Zachodniej Antarktydy załamałby się, najczęściej cytowane szacunki dotyczące wynikającego z tego globalnego średniego wzrostu poziomu morza wynoszą 3,2 metra," powiedziała Powell. "To, co pokazaliśmy, to fakt, że mechanizm wypychania wody doda dodatkowy metr, czyli 30 procent, do całości".
To nie jest historia o wpływie, który będzie odczuwalny za setki lat. Jedna z symulacji, którą przeprowadzili Pan i Powell, wskazywała, że do końca tego stulecia globalny wzrost poziomu morza spowodowany topnieniem lądolodu Antarktydy Zachodniej zwiększy się o 20 procent dzięki mechanizmowi wypychania wody.
"Każda opublikowana prognoza wzrostu poziomu morza z powodu topnienia pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, która została oparta na modelowaniu klimatu, niezależnie od tego, czy prognoza sięga końca tego stulecia, czy dłuższej przyszłości, będzie musiała zostać skorygowana w górę z powodu ich pracy", powiedział Jerry X. Mitrovica, Frank B. Baird Jr. profesor nauk ścisłych na Wydziale Nauk o Ziemi i Planetarnych i starszy autor pracy "Every single one".
Pan i Powell, obaj badacze w laboratorium Mitrovicy, rozpoczęli te badania podczas pracy nad innym projektem dotyczącym zmian poziomu morza, ale zmienili je, gdy zauważyli większe wydalanie wody z Arkusza Lodowego Zachodniej Antarktyki niż się spodziewali.
Naukowcy chcieli zbadać, jak mechanizm wydalania wpływa na zmianę poziomu morza, jeśli weźmie się pod uwagę niską lepkość, czyli łatwość płynięcia materiału płaszcza Ziemi pod Antarktydą Zachodnią. Kiedy włączyli to do swoich obliczeń, zdali sobie sprawę, że wydalanie wody następuje znacznie szybciej niż przewidywały to poprzednie modele.
"Bez względu na to, jaki scenariusz zastosowaliśmy dla załamania się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, zawsze okazywało się, że ten dodatkowy metr globalnego wzrostu poziomu morza miał miejsce" - powiedział Pan.
Badacze mają nadzieję, że ich obliczenia pokazują, że aby dokładnie oszacować globalny wzrost poziomu morza związany z topnieniem pokrywy lodowej, naukowcy muszą uwzględnić zarówno efekt wypychania wody, jak i niską lepkość płaszcza pod Antarktydą.
"Wzrost poziomu morza nie zatrzyma się, gdy lód przestanie się topić" - powiedział Pan. "Szkody, jakie wyrządzamy naszym wybrzeżom, będą trwały przez stulecia".
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
@siRcatcha Globalny średni wzrost poziomu morza ok. 3 metry.
Co do czasu to dzieje się to już teraz, ale nie jest to proces gwałtowny, z dnia na dzień. Część Wysp Salomona już została zatopiona, a mieszkańcy przesiedleni. Szacuje się że do konca wieku takie miejsca jak Malediwy czy europejska Wenecja znajdą się całkowicie pod wodą. Również część północnej Polski zostanie zalana.
Tempo zależy od dalszego postępowania ludzi i ich destrukcyjnego wpływu na przyrodę.
@arcy 3m w jakim czasie? Nie żeby mnie to specjalnie ruszało (wiem straszny jestem), ale mieliśmy Doggerland kiedyś jak było więcej lodowców, to bedziemy mieć więcej zalanych terenów jak tych lodowców będzie mniej. 3m to niech się Niderlandy boją w PL Żuławy (o ile nie zbuduje się tamki )
Ostatnio był zielony dzisiejszy kolor to kolor niebieski
Niebieski – to bardzo bezpieczny kolor, ponieważ nie wzbudza złych emocji. W przeciwieństwie do czerwonego uspokaja, obniża ciśnienie, a nawet zmniejsza apetyt. Kojarzy się z wodą, niebem i otwartą przestrzenią.
Niebieski jest najzimniejszą z barw. Kojarzy się z otwartą przestrzenią, wodą, morzem, niebem
Niebieski jest kolorem pełnym symboliki, posiada niemal tyle cech, co czerwień. Niektóre z nich to: uduchowienie, pokój, higiena, spokój, woda, świeżość, czystość i chłód, lecz również dynamizm, kreatywność i inspiracja. Niebieski to także kolor przyjaźni: podarowanie niebieskiego kwiatu symbolizuje duże znaczenie przyjaźni dla obdarowującego. Niebieski bywa też postrzegany jako symbol przywiązania do tradycji.
Negatywne aspekty związane z kolorem niebieskim:
↬ kontrola
↬ brak spontaniczności,
↬ egocentryzm,
↬ dystans,
↬ konserwatyzm.
Źródło: Na licencji StudioBinder
___________________
Obserwuj społeczność "Twórczość Filmowa" i #tworczoscfilmow
W ramach ogólnoeuropejskiej kampanii #KlimatNaZmiany opublikowano raport: Co młodzież mówi o zmianach klimatu?
Opiera się on na wynikach badania przeprowadzonego przez Ipsos między 29 października a 19 listopada 2020 roku wśród młodych ludzi (w wieku od 15 do 35 lat) w 23 krajach europejskich, w tym w Polsce.
Młodzież była pytana o swoją wiedzę, opinie i odczucia związane ze zmianami klimatu i migracjami klimatycznymi. Raport zawiera podsumowanie sondażu ogólnoeuropejskiego i na tym tle bardziej szczegółowo przedstawia wyniki badań wśród polskiej młodzieży.
83% młodych Europejczyków uważa, że zmiany klimatu są powodowane działalnością człowieka.
Ponadto 65% europejskiej młodzieży uważa także, że zmiany klimatu wpłyną też na nich osobiście. Młodzież wyraźnie domaga się działań ze strony rządów.
70–75% młodych Europejczyków (74% w Polsce) uważa, że jeśli plany rządu nie obejmują przeciwdziałania zmianom klimatycznym, wpływa to negatywnie na gospodarkę.
Aż 76% młodych ludzi w Polsce twierdzi, że głosowało lub głosowałoby na polityków, którzy traktują te problemy priorytetowo. Młodzi Polacy wydają się też być krytycznie nastawieni do obecnego modelu ekonomicznego: 80% łączy zachowania konsumpcyjne z degradacją środowiska, a 65% zgadza się ze stwierdzeniem, że model ekonomiczny faworyzuje osoby bogate i wpływowe.
Znaczna część młodych ludzi w Europie uważa, że największą odpowiedzialność za walkę ze zmianami klimatu ponoszą biznes i przemysł (52%) oraz rządy krajów (49%). Jednocześnie młodzi Europejczycy (w tym Polacy) czują się osobiście odpowiedzialni: 34% z nich twierdzi, że główną odpowiedzialność za zwalczanie tych zmian ponoszą oni sami.
Trzy czwarte (77%) zgadza się, że nasze społeczeństwo nie może trwać przy swoich nawykach konsumpcyjnych, jeśli chcemy chronić środowisko naturalne.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Międzynarodowy zespół astronomów odkrył powtarzające się co kilka- kilkanaście godzin wybuchy w promieniach rentgenowskich pochodzące z obszarów centralnych dwóch galaktyk. Wcześniej nie wykazywały one jakiejkolwiek aktywności.
Emitowana podczas nich energia jest porównywalna z całkowitą energią wypromieniowywaną przez ich macierzyste galaktyki. "Było to odkrycie o tyle zaskakujące, że wcześniej podobne zjawisko zostało odkryte w przypadku dwóch kwazarów, a ich natura tłumaczona była procesami fizycznymi występującymi w wewnętrznych obszarach dysków akrecyjnych" - czytamy w komunikacie.
„Przyczyna tych zjawisk nie jest do końca zrozumiała. Z pewnością w tym przypadku można odrzucić wyjaśnienie wymagające obecności dysku akrecyjnego. Najbardziej prawdopodobną przyczyną tej pseudo-okresowej zmienności jest obecność w pobliżu supermasywnej czarnej dziury gwiazdy, której orbita jest znacząco wydłużona” – wskazano w komunikacie.
Jak wyjaśniono, w momencie, gdy gwiazda znajduje się najbliżej czarnej dziury, część jej atmosfery jest odrywana przez ogromną grawitację, a następnie pochłaniana. Dalsze obserwacje oraz badania teoretyczne tych obiektów pozwolą potwierdzić bądź odrzucić proponowany scenariusz oraz zrozumieć mechanizmy aktywowania czarnych dziur w typowych galaktykach.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Pierwsza rozpoznana na świecie egipska mumia ciężarnej kobiety znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Dr Ożarek-Szilke powiedziała PAP, że w tkankach zachowane są śladowe ilości krwi zmarłej. W ramach kolejnego, planowanego etapu projektu naukowcy chcą przeanalizować jej skład. Dzięki temu być może uda się poznać powód śmierci ciężarnej, bo – jak mówi – pewne toksyny świadczące o konkretnych chorobach można wykryć nawet dziś.
Naukowcy wykonali też trójwymiarową wizualizację ciała zmarłej kobiety. Było to możliwe bez rozwijania mumii, dzięki zastosowaniu technologii tomograficznej. Na uzyskanych obrazach 3D wyraźnie widoczne były długie, spływające na ramiona, kręcone włosy oraz zmumifikowane piersi.
Długo sądzono, na podstawie analizy napisów hieroglificznych na sarkofagu, że mumia należy do mężczyzny - Hor-Dżehutiego, który był pisarzem miejskim i zarządcą w okolicach Medinet Habu w Tebach Zachodnich oraz kapłanem Horusa-Thota, miejscowego świętego, czczonego w okresie grecko-rzymskim. Kapłan żył w 1. poł. I w. p.n.e.- 1. poł. I w. n.e. Według naukowców mumia kobiety może być jednak starsza, bo… zachowała się lepiej. Wydaje się to nielogiczne, bo starsze znaleziska powinny być w gorszym stanie. Jak wyjaśniła Ożarek-Szilke, w przypadku mumifikacji pod koniec trwania cywilizacji egipskiej, czyli ok. 2 tys. lat temu, technika wykonywania mumii była coraz mniej wysublimowana. "Dlatego szybciej ulegały rozkładowi. Mumia kobiety może być kilkaset lat starsza, niż szacowano do tej pory” – dodała.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
Spójrzcie tylko na galaktykę spiralną Messier M61, na jej błyszczące jasnym światłom serce.. Obraz idealnie niesamowity!
Oprócz spiralnych "ramion" tudzież "odnóży", możecie dostrzec na zdjęciu również inne, rubinowe plamy światła. Te światełka to nic innego jak pozostałości po niedawnym formowaniu się gwiazd.
Warto tutaj wspomnieć jednak o sercu galaktyki, w którym znajduję się masywna czarna dziura, która zaś masywniejsza jest od naszego Słońca o ponad pięć milionów razy.
Galaktyka M61 znajduję się o ponad 52 milionów lat świetlnych od Ziemi i ulokowana jest w gwiazdozbiorze Panny.
M61 została odkryta 5 maja 1779 roku przez Charles'a Messier'a, który pomylił ją w tamtym momencie z kometą Bodego.
Zdjęci zostało wykonane przez aparaty kosmicznego teleskopu Hubble'a, a dokładniej przez Focal Reducer i Spectrograph 2 w kooperacji z Very Large Telescope Europejskiego Obserwatorium Południowego. Ogólnie rzecz biorąc jest to praca zespołowa teleskopu Hubble'a i teleskopów ulokowanych na Ziemi.
Źródło:
ESA/Hubble & NASA, ESO, J. Lee and the PHANGS-HST Team
Mało mnie tu, ale to dlatego bo maturki tuż tuż i dużo rzeczy mi się nakłada.
Przychodzę do Was z ankietą na temat Covida i jego wpływu na nasze życie. Nie jest to ankieta idealna ale chciałem się pobawić w takie badania i skonstruować jakieś fajne wnioski.
Wysokokaloryczna dieta, składająca się z dużej ilości przetworzonej żywności może prowadzić m.in. do niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Przejawy tego schorzenia może łagodzić spożywanie bogatych w polifenole malin. Na ile skuteczna to pomoc sprawdzają naukowcy z Olsztyna.
Wstępne badania in vitro przeprowadzone przez jego zespół na liniach komórkowych hepatocytów, czyli komórkach wątroby, wykazały, że polifenole z malin mogą regulować mechanizmy związane z rozwojem stanów zapalnych i rozwojem niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD). To jedno z najczęstszych zaburzeń funkcjonowania wątroby na świecie, dotykające ok. 15-30 proc. populacji. Tego rodzaju otłuszczenie wątroby powodowane jest dietą o zwiększonej kaloryczności, szczególnie u ludzi mieszkających w krajach ekonomicznie rozwiniętych, z łatwym dostępem do wysoko przetworzonego pożywienia.
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka
Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy