Ej ej ej! Obiecałam wam kiedyś przepis na zupę meksykańską. Tylko to zupa dla takich miękkich rurek jak ja, co ostrego o nonono.
Więc uwaga, wjeżdża zupa przepisu ciotki na meksykańską. Najpierw przeczytajcie przepis do końca ponieważ są rzeczy których na początku nie jestem w stanie wam wymierzyć.
Składniki:
8 dużych cebul
Masło
3 kostki rosołowe
2 litry wody
2 łyżki ziół prowansalskich
Około pół kg mięsa mielonego
Po puszce fasoli białej i czerwonej
Koncentrat pomidorowy
Papryka mielona
Zaczynamy od wstawienia wody z tymi kostkami, niech się zagotuje. W międzyczasie kroić cebulę w piórka, podsmażyć na maśle (wg preferencji) i dodać do gara z wodą, po 15 minutach dodać zioła prowansalskie. Jak ta cebula będzie się gotować to jest czas na zrobienie pulpecikow - przyprawione jak na kotlety mielone. I kulamy z tego pulpeciki wielkości dużej wiśni. Pulpeciki ostrożnie wrzucamy do gara.
Jak się pulpeciki ugotują to dodajemy fasolkę, koncentrat ( do smaku - u mnie około 2-3 łyżeczki), paprykę, pieprz i zasmażkę* i finito
*Zasmażka: ja osobiście nie robię dużo zasmażki, rozpuszczam taki dość konkretny plasterek masła, do tego z łyżka mąki i potem jak się to rozpuści w miarę to dolewam po trochu zupy i robię paćke.
Bawcie się dobrze!
#gotujzhejto #kuchniadlaopornych #prostazupa
