ej gdzie budapren
ej gdzie budapren
Zaloguj się aby komentować
Pozwolę sobie po dzisiejszej sprawie z plakatem, wrzucić na Hejto coś z cyklu "Bartłomieja z Jasła Młot na Ignorancję". Może to sprawa czysto lokalna, ale może ktoś będzie miał kaprys, żeby przeczytać. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do rzeczy.
Mgła nad dworcowym bagniskiem - czyli o urokach jesieni w Jaśle.
---------------------------
Ciężko czasami nie zamyślić się, spoglądając na piękność otaczającej nas natury. Nawet pozornie taka nieciekawa pora roku jak jesień w wariancie "noc listopadowa", może czasem dostarczyć nam doznań estetycznych, które zaspokoją naszą potrzebę obcowania z pięknem. Jest to szczególnie proste, jeśli mieszka się w tak ładnych okolicznościach przyrody, jakie mamy pod nosem.
Dziś rano, wyruszając jak co tydzień do Krakowa, wielce zdziwiło mnie, że nawet w samym centrum miasta Jasła, można obcować z przyrodą w takiej pierwotnej i nieokrzesanej formie, jaką jest bagno. Ciężko jest przejść z parkingu, na peron dworca, nie doświadczając piękna przyrody nie tylko za pomocą wzroku, ale także dotyku, dzięki błotnistej wodzie, która dostaje się wgłąb naszego obuwia.
Jednak jedną z rzeczy, które czynią otaczający nas świat nie tylko znośnym, ale i pięknym jest jednak równowaga. Nie da się ukryć, że bagniska i trzęsawiska, szczególnie w takiej pogodzie, która stała się elementem naszego życia przez ostatni miesiąc, mają w sobie ten urok. Niemniej, nawet takie ekscytujące doznania mogą się przejeść, jeśli jesteśmy wystawieni na ekspozycję na nie kilka razy w tygodniu.
W imieniu całej ekipy Bartłomieja z Jasła młot na ignorancję i kilku czytelników, którzy już od kilku dni, zwracali nam uwagę na ten problem chcielibyśmy wyrazić nadzieję, że szlachetni włodarze w Urząd Miasta w Jaśle, niczym przed 140 laty Burmistrz Metzger, nie ustają w staraniach, ażeby zadbać o odpowiedni stan infrastruktury koło dworca kolejowego już na dniach.
Wystarczy tylko trochę klińca. Czegoś, na co może sobie pozwolić nawet niespecjalnie zamożny mieszkaniec naszego powiatu, dla utwardzenia podjazdu do garażu. A ile to problemów rozwiązuje... Nie trzeba się krępować z wchodzenia do pociągu, a później na uczelnie w butach obłoconych aż po kostki na przykład. Kończymy ze sporą nadzieją na lepsze jutro i pojutrze, przynajmniej w tej dziedzinie. Życzymy miłego dnia i ciepłej herbatki!
[ilustracja opracowana dzięki uprzejmości członków Sekcji Nowych Technologii "Uniwersytetu Bartłomieja"]
PLUS RATIO QUAM VIS!

Zaloguj się aby komentować
Po wrzuceniu posta z plakatem reklamującym wykładzik, o którym wspomniałem w przedostatnim poście i zaliczeniu przez niego zasięgu prawie 7 tyś osób, Jasielski Dom Kultury, zażądał ściągnięcia plakatu (mojego przecież autorstwa), zaprzestania reklamy swojego wystąpienia i pamiętania o tym, że zgoda na odczyt nie jest "niewzruszalna". Nie upatrywałbym jednak pomysłodawców takiego kierunku w samym JDK, to wspaniała instytucja, jej pracownicy są zwolennikami tego odczytu, sami pomagają w jego organizacji. Gorzej, że ta instytucja, mająca takie zasługi dla kultury regionu, ale i całego Kraju (Roxie czy Ralph, to jednak jasne gwiazdy na firmamencie muzyki rozrywkowej) podlega bandzie ciemniaków, której na naszym profilu na fb "Bartłomieja z Jasła Młot na Ignorancję" nie lubimy. Powiem tak... jakie to jest ku&!# demotywujące...
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem kurrrrrwan czy pić jutro browary. Jak wiadomo chce mi się, ale tak nie jestem przekonany do końca. Nie wiem co zrobić.
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy wybrałem dobrą społeczność do zamieszczenia wpisu, ale jeżeli nie to wybaczcie.
Tak czy inaczej chodzi o to że potrzebuje pomocy, a może bardziej porady, bo nie mam się do kogo zwrócić z tym pytaniem. A jest to sprawa poważna od której może zależeć moje materialne jestestwo.
Otóż mieszkam sam z babcią (mamą mojej matki), na 2-3 miesiące w roku przyjeżdża ciotka, która mieszka w Neapolu we Włoszech, ale do której należy dom w którym mieszkam. Sprawa wygląda tak że mieszkałem w nim od urodzenia do 11 roku życia z rodzicami, później się wyprowadziliśmy, wróciłem do domu babci i cioci kiedy miałem 21 lat, bo moi rodzice są patologiczni. Matka jest mizantropką, a stary typowym patusem-januszem, chlorem, złodziejem, i bokserem słabszych. Jak byłem w III gimbazie to tak mnie pobił że jestem teraz głuchy na lewe ucho, ale mniejsza, przejdę do sedna sprawy: Otóż stary ma firmę budowlaną, typowa fuszerka januszerka, plus duża rotacja ludzi bo nie płaci ludziom wypłat. Dostawałem nawet telefony z pogróżkami "dojedziemy cię synu złodzieja" itp. Zmiana nazwiska nie pomogła. Policja mnie wyśmiała i powiedziała że powinienem to załatwić jak mężczyzna...
I tutaj moje pytanie: Czy ja mogę to jakoś gdzieś zgłosić, tak żebym ja nie miał problemów, że ta jego firma jest zarejestrowana w miejscu gdzie tego zjeba nie było nawet od kilku dobrych lat? I czy jako ktoś kto nie jest właścicielem budynku, a jedynie jego lokatorem mogę to zgłosić? Bo moja ciotka która jest właścicielką domu na pewno tego nie zgłosi.
Każdego dnia boję się że wpadnie komornik i zabierze mi wszystko, a to co mam cennego mógłbym dosłownie policzyć na palcach jednej ręki.
@Merenbast trzeba rozróżnić dwie rzeczy, czy dziadek przepisywał na niego nieruchomość, czy zawarł z nim umowę użyczenia nieruchomości na cele działalności gospodarczej. W przypadku nieruchomości i sprawy własności to będzie numer Księgi Wieczystej i EKW, w przypadku umowy, niestety musisz się zapytać samego zainteresowanego.
@Merenbast jeśli masz nr księgi wieczystej, to można ją przejrzeć tu: https://przegladarka-ekw.ms.gov.pl/eukw_prz/KsiegiWieczyste/wyszukiwanieKW?komunikaty=true&kontakt=true&okienkoSerwisowe=false
Tam będzie widać, czy np. jest hipoteka, a także kto jest właścicielem danej nieruchomości.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować