Dziś na stole naprawczym rero gierek pozycja "Dizzy Prince of Yolkfolk". Kupiona po taniośći z #ebay ze wzgledu na uszkodzony nośnik. Po diagnozie sprzedawca nie ściemniał. Dyskietka czyta, ale wpada w pętle wczytywania a wynikiem tego jest tylko czarny ekran. Fix disk pokazuje ze struktura plików jako tako jest na dyskietce, ale skan dyskietki potwierdza uszkodzony sektor poczatkowy. Z dobrych informacji po wipe dyskietki do zera i formacie struktura dyskietki wraca do zdrowych :]-uff i dobrze nie musze zmieniać talerza dyskietki na zdrowy. Nie pozostaje nic innego jak odpalić #kryoflux zapiscac orginalny obraz Dizziego i cieszyć się bo mamy pełnoprawną orginalną działajaca grę - za pół darmo bo działajace to kosmos cena.
@Spider czy dla tych młodszych (po trzydziestce xD) możesz przybliżyć po co wymieniać talerz, zamiast użyć nowej dyskietki? Chyba cała zawartość i tak jest zgrana z tego starego talerza, a reszta to tylko plastik i "czesci mechaniczne"?
Dziś przedstawiam gierke,którą z racji czasu nigdy nie udalo mi się ukończyć. Jakiś biały kruk to nie jest była w dodatku cd w magazynie Play i nadal w orginalnym opakowaniu jest na allegro. Fabularnie na podstawie filmu, głosu użyczaja też aktorzy Pazura, Baka i Zbrojewicz. No i " historii tego różowego sweterka" już sie chyba nie dowiem bo słabo to odpalic na win10 :(.
Dziś przedstawiam białego kruka polskich przygodówek lat 90'. "Jack Orlando" klasyczna przygodówka point and click z klimatyczną muzyką wykonana przez Harolda Faltermeyer'a. Nie wiem jak gość to zrobił, ale muzyka to majstersztyk tej gry. Fabuła opiera się na wzrobieniu naszego protagonisty Jacka Orlando prywatnego detektywa w zabójstwo majora armi stanów zjedniczonych.Jak to zwykle bywa znajdujemy sie w złym miejscu i czasie i mamy 48 godzin na oczyszczenie się z zarzutów. Zawartość pudełka z grą to 2 płyty w formacie Cd 650Mb i czarno biala instrukcja.
Małe #coolstrorybro here.. za małolata w 90' latach latałem co sobotę do komputerowego "poogladać" pudełka z grami. Pewnego dnia zauważylem Jacka Orlando i powziąłem zbierać wszytskie oszczędniości by zakupić ową pozycję. Zgadujecie co się powyrabiało jak już skompletowałem kwotę na Jacka :/. Świat mi się załamał. Gre ktoś kupił a ja po latach znalazłem gościa na olx, który ją wtedy kupił :] FART niesamowity!! Oczywiscie odkupilem :]
"Moja lewa ręka to śmierć, a prawej - to sam się boję!" Tak mi ten tekst za dzieciaka zapadł w głowie, że do dzisiaj czasami użyję go na żonie jak mnie denerwuje xD
Czołem młodzieży, czy ktoś z Was nie słyszał o setllersach :)? Strategia w która łupalo się do bladego świtu z wypiekami na twarzy. To też głupio się przyznac pierwsza gra, którą miałem w wersji "nie do końca legalnej ";). Takie były czasy, ale co sie nabiegałem z jedną dyskietką od domu do kumpla to moje :p. Drugą problematyczną sprawą jako, że gra smigala pod DOS'em były mscdexy i sterowniki do myszki, które nie do końca zawsze działały. Przez mgłe pamietam, że trzeba bylo też z plikiem himem.exe się pobawić bo gierka potrzebowala trochę więcej pamieci niż dos wymagał. W erze gdzie internet był w powijakach sam nie pamietam skąd ja brałem wiedze jak to wszystko trzeba poustawiać.
W erze windows 95' problemy prestały mieć znaczenie i po prostu odpałało sie i grało bez jakiś udziwnień.
Wersja, którą posiadam to angielski remake. Pudełko, płyta i instrukcja czyli standard. Z ciekawostek w instrukcji w lewym górnym roku przewijając instrukcje od lewa do prawa była taka o animacja załaczona w gifie:) mały detal a cieszy.
Racja, dwójka najlepsza. Jeszcze rok temu grałem sobie w pracy w nią. Słyszeliście o Settlers 2 10th anniversary edition? Muszę kiedyś znaleźć na to czas 🙂
@Spider nie rozumiem dlaczego autorzy nie mogli trzymać się pierwotnej koncepcji. Fajne były te bajkowe ludziki, takie haryzmatyczne i całkiem zabawne. Potem kolejne serie to już było coś innego.
Mam dziś wiecej weny zatem zapraszam jeszcze na kolacje z klasykami gier. Na desce do krojenia nie lada gratka. Polska przygodówka " Wacki- kosmiczna rozgrywka". Gra miała premiere 1 lipca 1998r. Pozycje zapamiętałem z klimatem wakacji tamtych lat, gdzie lato było w uj gorrące, sezon ogorkowy w pełni i piło się orenżadę z woreczka przez słomkę. Darzę tę grę nie zapomnianym sentymentem mimo iż na tamten czas nie odniosła jakoś spektakularnego sukcesu.
Sama fabuła to kwintesencja jak wyglądaly polskie osiedla w tamtych latach...blokowiska z wielkiej płyty, pijak śpiacy pod kioskiem ruchu czy zdezelowany maluch, którego musimy uruchomić by pchnąć przygodę do przodu.
"Podczas rozgrywki równolegle prowadzimy dwójkę bohaterów: Franca i Edka. Pewnego dnia spotykają kosmitę o imieniu Aargh, który prosi ich o pomoc. Otóż w kierunku jego planety zmierza olbrzymi meteoryt, a jedyna szansa na ocalenie (urządzenie ACME - Atomowy Czasoprzestrzenny Modyfikator Energii) przepadła w rękach terrorystów. Owa „maszynka” trafiła na Ziemię, jednak rozpadła się na części przy lądowaniu. Aargh prosi o odnalezienie wszystkich zaginionych elementów, gdyż jeśli jego świat spotka zagłada - taki sam los czeka również Ziemię Poszukiwania części ACME prowadzą nas do różnorodnych lokacji - znajdziemy się w amerykańskiej bazy wojskowej, wiosce dzikusów w Afryce czy zwiedzimy typowe, polskie osiedle. "
Gra była po pewnym czasie dostępna w pełnej wersji w czasopismie Cd-Action i taka też była moja pierwsza kopia tej gry.
Po latach znalazlem na allegro w takiej wersii jak poniżej. Nie mam pojęcia czy była dostępna w kartonowym pudle i z instrukcją pierwotna wersja. Jeśli ktoś taką ma moze się pochwalić :).
Wkładając płytę do odtwarzacza cd w wieży odpalala się muzyka stworzona na potrzeby gry z menu.
Witajcie w dzisiejszej odsłonie bibloteki staroći. "A.d 2044" gra pierwotnie ukazała się na Atari ST w 1991r. Po 5 latach produkcja przeniosła się na popularne w tych latach blaszaki. Fabuła gry była oparta o kulltowy film "Seksmisja" mimo iż nie czerpała za dużo ze scenariusza filmu to zarys był podobny. "Główny bohater zostaje poddany hibernacji i budzi się po kilkudziesięciu latach w świecie całkowicie zdominowanym przez kobiety. Musi nie tylko przetrwać, ale również przywrócić naturalny porządek, czyli wskrzesić płeć męską."
Po dłuższej przerwie wracam z wrzucaniem moich staroci. Dziś klasyka gatunku, którą nie trzeba zbytnio przedstawiać. Worms 2 to moja pierwsza odsłona z którą rozpocząłem przygody z "robalami". Zawartość boxa to standard płyta z casem, instrukcja i ulotka reklamowa. Jako bonus z racji nabycia pozycji przez allegro dostałem kody na plansze od pierwszego użytkownika gry :).
Dziś na tapecie klasyk gier sportowych "World cup 98' ". Grało się w to jak nigdy w inną odsłone od "iei sports cyny gejm" ;). Mam nie zapomniane wspomnienie z tą pozycją- od pierwszego gwizdka w meczu półfinalowym z połowy boiska poszła z mojej strony górna piłka na bramke przeciwnika....i goool !!! o.O chyba z 10 minut molestowałem riplej. Sama zawartość big boxa standard jak na lata 90'-płyta, instrukcja instalacji/gry, formularz rejestracyjny. Pozycje darze dodatkowo sentymentem "szczeniecych lat" za muzyke z intro gry https://youtu.be/sp5yXNqN--A
Poprawcie mnie jak ktoś zna wiekszość odsłon, ale chyba tylko w tej była możliwość rozegrania meczu na hali sportowej.
Bonus w formularzu rejestracyjnym była opcja czy jestesmy w zwiazku, singlem wdową/wdowcem czy w separacji- po co to było producentom gier kij wie :).
@Spider oo właśnie, ja miałem rtwc (road to world cup) 98 i tam było na hali, piekne czasy! jak sie grało brazylią vs san marino i od razu po rozpoczęciu z połowy strzelałeś rivaldem i gol
Witam w ten sobotni poranek, dziś takie na pół retro/na pół współczesny remaster pewnej bardzooo starej gry. Nie oszukujmy się podnośimy ręke do góry kto to grał w ten "zabytek" :)? "SOŁTYS" produkcji LK Avalon to gra która "..rozgrywa się w realiach polskiej wsi. Naszym zadaniem jest odnalezienie niejakiego Leona, który podczas ceremoni ślubnej uciekł córce sołtysa sprzed ołtarza." Gra nie odniosła jakoś spektualnego sukcesu stąd była niszowa, ale Ci którzy w nią zagrali zapamietali z charakterystycznego humoru znanego o kawałach o Wąchocku :). Pudełko zrekonstruowano tak jak w orginale w te same grafiki i dodatki. Zawierało instrukcje obsługi, koperetę z opisem przejscia gry -gdyby ktoś miał problem z przejsciem a nie byla ona łatwa- 3 dyskietki z grą plus w remasterze jest też na pamięci usb- i dość orginalnie ścieżka z muzyką na kasecie :). To chyba jedyna pozycja, którą pamiętam, że była wydana z kasetą jak na lata 90' orginalny pomysł. Interfejs gry był dosć toporny. Pomiędzy planszami przechodziliśmy po kliknieciu na nr lokacji-a nie jak to przyzwyczaiły Nas przygodówki przejście na koniec ekranu. Sam nie przeszłem jej do końca nie mialem orginału z solucja a dostęp do interentu w 95' był jeszcze w powijakach w momecie wydania gry :).
Dziś kolejna z mojej bibloteczki bigboxów."Theme Hospital" wcielamy się w dyrektora placowki szpitala. Gierke wspominam z ciepłem na serduchu ech.. grało się w to po nocach z rumiencami, gdy udało się awansować do następnego szpitala. Strasznie podobała mi się jak na tamte czasy muzyka z gry-ciekawostka w postaci formatu midi :)#pdk- taka chilloutowa i nadająca klimatu. Z kolejnych rarytasów w pudełku znajdziemy kartę ankiete/rejestracje od producenta, gdzie na adres korespondencyjny wysylaliśmy wypelnioną i można bylo wygrać 10k w funtach :). W epoce bez internetu tak zbieralo sie informacje jakie produkty ma nasz klient i jak mu sie podobają.
@Spider mówię tutaj przede wszystkim o b&w i fable, ale to już późniejsze czasy lionhead. W Syndicate grałem i tez fajne, ale te dwie, a zwłaszcza ta pierwsza, to z tamtej perspektywy dla mnie to osobiście 10/10
Kolejna pozycja z mojej bibloteczki retro gier. Tym razem kontrowersyjnie i 3 pack- fabularna gierka, puzzle i flipper z Lulą. Niestety wersja niemiecka. "Wet the sexy empire" ot symulator alfonsa w "ślizgaczach" grało się po nocach z tą nutką stresu by ktoś nagle nie wparował do pokoju :). Fliper i puzzle to najsłabsze dodatki- taka zapchaj dziura jak ktos ukończył podstawowa wersje gry.
A pochwalę się paroma "perełkami" ze swojej kolekcji starych gier. To pierwszy z nich, kto pamieta serial i przeszedł ten tytuł :)? Pozycja może nie z wyższej pólki, ale miała swój serialowy klimat. Osobiście nie przeszlem jej nigdy całej. Rozwaliłem ostatnio mój ulubiony kubek z Anuśiakiem zakupiony na wczasach nad morzem i to takie moje pocieszenie, że choć gierka została.