BioWare zamknięte po 30 latach. Bądźmy szczerzy - ich prime był lata temu (moim zdaniem 2009/10, czyli Dragon Age Origins i Mass Effect 2, ale mnie minęły pierwsze Baldury), a ich ostatnie produkcje mówiąc delikatnie nie dojechały, ale i tak szkoda.
@Loginus07 wkurwia że się odwołują do tak naprawdę nieswojej twórczości, ze starym bioware które robiło te gierki o których piszą to ich tylko nazwa łączy
Oho, widzę że potykasz się o własne nogi i zbyt długi miecz na wyprawę do jaskini... pewnie kupiec Maolorm Cię na niego namówił - wciska go każdemu żółtodziobowi. Uważaj, zaraz wpadniesz na galaretowatą ścianę! Ech, co ja z Tobą mam.
Zamiast tułać się po omacku, lepiej zainwestuj w dobry poradnik. Masz, właśnie na stan magazynowy wrócił taki:
Po długo wyczekiwanym remasterze Obliviona, pojawiła się odświeżona wersja innej kultowej gry RPG z tego samego okresu (2006) - Neverwinter Nights 2 wraz z dodatkami.
Gra jest dostępna na GOG i Steam (obsługuje Steam Deck) za ok. 140 zł.
Patrząc na zrzuty ekranu i opinie - zalatuje paździerzem i skokiem na kasę.
"Wchodzi demon, k⁎⁎⁎sy! Nie macie szans!" - powiedział GM i z przerażającym grymasem twarzy wyciągnął zza pazuchy figurkę Beliala. Jebanego Beliala! Władcy jebanego ognia! Demona z najgłębszych czeluści Otchłani! Poczułem, że pot zaczyna ściekać mi strużkami po plecach, a zwieracze starają się wessać d⁎⁎ę do gorszego końca układu pokarmowego. "K⁎⁎wa" - pomyślałem. - "A tak lubiłem tą postać!..."
W jednej chwili przed oczami przebiegło mi całe życie mojego elfiego druida. Dzieciństwo spędzone pośród drzew gdzieś tam w leśnych ostępach, zabawy z dzikimi borsukami i wyprawy w nieznane z moim najlepszym przyjacielem - czarną panterą. Azazel, bo tak się mój kiciuś nazywał, był urodzonym myśliwym. Razem przeżyliśmy niezliczone przygody, stoczyliśmy wiele bitew i zawsze wychodziliśmy zwycięsko z każdej opresji.
A teraz... teraz mieliśmy zmierzyć się z naszym przeznaczeniem. Stanąć oko w oko z najgorszym z możliwych przeciwników. Jebitnym, czterometrowym, ognistym demonem, maszyną do zabijania, jednoosobową armią, niszczycielem życia, władcą płomieni, namiestnikiem Demigorgona. "K⁎⁎wa" - pomyślałem raz jeszcze i sięgnąłem po mój ognisty sejmitar. - "Wsadzę Ci ostrze tak głęboko w d⁎⁎ę, że Ci gówno zacznie uszami wypływać!". Po czym rzuciłem się na zdumionego przeciwnika...
@Brickstone Ja też. I niespecjalnie trawię elfy. Imo, druid jest zbyt OP. Czaruje, dobrze walczy, przyzywa dzikie bestie, ma zwierzęcego towarzysza i jeszcze potrafi się przemieniać w różne groźne stwory.
Chciałbym Wam przedstawić mojego nowego kolegę. Nazywa się Belial i jest Władcą Ognia. Strasznie narwany gość. I ten jego ognisty temperament. Generalnie, całkiem w porzo gość, tylko łatwo się denerwuje. A wtedy dzieją się dziwne rzeczy.
A tak poza tym, to
to jak to g.wno za⁎⁎⁎ać?!
Druid 10lvl here. Na zasadach classic dnd, więc czary obszarowe zgarną też moich ziomeczków.
Typ ma obłędną redukcję obrażeń 30/+3, OC 28, KP 35. Atakuje z premią +20/+15/+10 za⁎⁎⁎⁎ście dużym gorejącym mieczem (2k6 + 8). Do tego naku.wia czarami jak po⁎⁎⁎⁎ny.
Czekam na sensowne propozycje. Jeśli wszystko pójdzie okej, to wieczorem wrzucę filmik, jak zabijam tego skurwola.