#milaprzestajebyccieplaklucha

1
6

#milaprzestajebyccieplaklucha

#hejto30plus

Niestety zawiodłem się sam na sobie. Jeszcze jakieś 2 lata temu ważyłem w granicach 76 kg, jak jeszcze byłem licealistą to moja maksymalna masa wynosiła 8x kg, później zaniedbanie i przekroczyłem 130 kg, z których to zszedłem właśnie do ~76 kg.

Dzisiaj ważę 104 kg i pora coś z tym zrobić...

Obwinianie się nic dobrego nie przynosi.

Nie znam się na odchudzaniu, bo całe życie jestem chudy jak szkapa, ale wiem co nieco o ludzkiej psychice i nawykach i wierz mi albo nie, ale każdy ma w jakimś stopniu podzielona osobowość, i różne jej aspekty dochodzą do głosu pod wpływem różnych bodźców, i jednym z tych aspektów jest coś co można określić małym przestraszonym dzieciakiem, dzieci nie wolno obwiniać, trzeba tłumaczyć z miłością

Zaloguj się aby komentować

#milaprzestajebyccieplaklucha

Progres jest. Dzisiaj przeszedłem ponad 12 km, zrobiłem ponad 12 k kroków.

Odstawiłem też benzo-diazepiny, bez nich życie jest lepsze.

Planuję odstawić też inhibitory wychwytu zwrotnego noradrenaliny i trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne.

W dalszym ciągu suplementuję racetamy.

Życie na lekach to przekichana sprawa, tak więc powodzenia w powrocie do życia w zdrowiu. Ale tę ciszę po benzo to lubię. Chciałbym takiej bez benzo.

Z supli stałych na większość depresji to... witamina D3. Cała reszta to niestety zmiana trybu życia, wliczając np ten słynny ruch. Coś jak ktoś ze skłonnością do tycia po 30 musi uważać, co je.

Zaloguj się aby komentować

#milaprzestajebyccieplaklucha

Na początek, przepraszam, że tak dawno nie pisałem.

Zdarzyło się po drodze wiele rzeczy... więcej niż pomieścił by ten wpis.

Co do pompek, dalej jest 0, ale mam nadzieję, że od 2025 r. uda się coś z tym ruszyć.

Tak ogólnie, to chorowałem i nie było jak ruszyć większości rzeczy.


Co najważniejsze, to już jest lepiej.

Zaloguj się aby komentować

#medycyna #milaprzestajebyccieplaklucha


W sumie piszę na moim tagu.


Takie podsumowanie: 4 dni biegania po 5 km zaliczone jeszcze 3 przede mną. Zrobię je, jeśli nie będzie burz, jestem dobrej myśli.


A czemu medycyna?


Bo od prawie dekady męczę się ze wzrokiem, przeszedłem 2 operacje takie ze skalpelem, no i tak na 99% potrzebna jest trzecia.


NFZ niby tam coś refunduje, ale to lipa bo okres oczekiwania początkowo wynosił 5 lat (to było na 1 operację, na kolejne liczyło się od nowa), teraz wzrósł.


Ja w ogóle miałem w plecy, bo w USK w Białymstoku powiedzieli mi, że nic nie można zrobić i musi tak zostać, a to była dla mnie kicha i skazanie mnie na biedowanie... okazało się, że można mi pomóc i tutaj trafiamy do Krakowa.


Co mi dolega, jak widzę, nie na tel, nie na laptopie, ale na monitorze komputera/telewizora, w odległości tak 50-100 cm, czarny tekst na białym tle to obraz się rozłazi, nachodzi na siebie i fikołuje. Nie umiem tego nazwać, a programy graficzne nie ułatwią mi obróbki.


Co najciekawsze po 2 operacjach, wszelkie 3D i percepcje mam ok, jednak częściowo wada została no i trzeba mnie po raz kolejny ciąć.


Także nie wiem jak będzie z moim planem bo znowu jakieś 2 miesiące wykluczenia z ćwiczeń, plus x tysięcy mniej w kieszeni - to w sumie też boli, bo człowiek zarabia ma jakieś plany. Jestem głównie freelancerem, mam pieniądze jak pracuję, a tak prawdopodobnie też nie będę pracował.


Lekcja/Protip ode mnie: Zawsze zasięgajcie drugiej, a nawet trzeciej opinii, wasz organizm wam za to podziękuje.

@Icy_ Jest nazwa, nie chcę jej teraz ujawniać bo mogłoby to zaszkodzić mojej pracy. Pod tym nickiem można mnie właściwie co do nazwiska i miasta zamieszkania znaleźć także wiesz. Napiszę Ci może później na pw.

@Mila Rozumiem i nie nalegam. To tylko ciekawosc.

Dobrze, ze trafiles na dobrego lekarza!! A cwiczenia po operacji zamien moze na spacery jesli bedziesz mial mozliwosc?

Zaloguj się aby komentować

Hej,


Jestem tu nowy, nie muszę chyba pisać gdzie się podziewałem wcześniej....


Generalnie nigdy nie byłem najchudszy, ręce jak patyki a na brzuchu zawsze nadmiar kg. Obecnie już przekroczyłem barierę 130 kg i schudłem do 76 kg dietą i ćwiczeniami no i kompletnym odstawieniem słodkiego.


Jako że, Sokrates chyba powiedział, że to wstyd przeżyć życie i nie zobaczyć jak piękne jest twoje ciało w najlepszej formie - to postanowiłem coś zmienić.


Od wczoraj tj. 01.05.2023 r. biegam 5 km dziennie, przez najbliższy tydzień. 2 dni już za mną, zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej.


Ponadto wracam do jogi i próbuję podciągać się na drążku.


Cel: 20 pompek do końca miesiąca i mniej luźnego tłuszczyku na brzuchu.


Czy się uda? To się okaże, schudnąć i nie przytyć potrafiłem może będę też potrafił zrobić jako tako kalisteniką, drążkiem, bieganiem, może jakimiś ciężarami jak będzie taka potrzeba formę.


Zdjęcia nie zamieszczam musicie wierzyć mi na słowo.


Deklaracja jest ostateczna, na złożone oświadczenie o "odkluszeniu" nie przysługuje odwołanie.


Może nie będzie za dużo wpisów, to jakby się nie udało, nie będzie takiego wstydu.


#chwalesie #gownowpis #milaprzestajebyccieplaklucha

@Mila ja, jak miałem 16-17 lat, to nie byłem w stanie zrobić 3 pompek. Robiłem wyzwania, 10 pompek, przez cały dzień. I tak z biegiem lat...50, czy 70 w serii to nie problem. Jednak długo to trwało. Działaj, bo ciało Ci się odwdzięczy i wszyscy będą zadowoleni. Btw. Chciałbym kiedyś zacząć biegać, ale mam samochód 😛 podziwiam wszystkich, którzy to trenują, tak jak pompek nienawidzę, to chyba biegania bardziej...

@grzyp-prawdziwek teraz ważę 76 kg. Będę raz w tygodniu publikował update, na razie 2 dni biegania za mną. Zaraz rozpoczynam kolejną 5-tkę @razALgul Panie kolego, jak ja miałem 17 też nie byłem w stanie zrobić pompki.

Zaloguj się aby komentować