Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cos mnie pogryzlo i rozkminiam co to moglo byc ;( nie swedza te bomble, chyba, ze podrapie to wtedy zaczynaja swedziec. Tylko na rekach i nogach to mam ;( mam nadzieje, ze nic nie przywloklam z silowni czy skads ;( mysle, ze moze pajaki, ale nie widze pajakow nigdzie. W jednym miejscu mam dwie kropki obok siebie, ale w wiekszosci jedna.
#robaki #komary #wszy ;(

Zaloguj się aby komentować
Ja mam taki prosty sposób który polecam każdemu - nalewam pełen garnek wody i zostawiam go w zacienionym miejscu po czym dwa/trzy dni później wylewam wodę z tego garnka i nalewam nowej. Wiecie co było w tym garnku? Larwy komarów - komary potrzebują wody żeby się rozmnażać. One składają jajeczka ale nie wiedzą, że za kilka dni pójdą te jajka razem z ewentualnymi larwami jak krew w piach. Tylko trzeba pamiętać o wylewaniu wody bo jak za długo przetrzymacie to się wylęgną i będą później atakować.
Zaloguj się aby komentować
Testował ktoś paletkę na owasy? Zabiłem jedną muchę aż zaskoerczala. Tania hinszczyzna za 20 zł.
#ciekawostki #komary

@Pindorek W locie muchy ani osy tym się nie zabije, chociaż ta sztuczka udaje się czasem z komarami. Większe owady giną dopiero 'z przyłożenia'. Niektóre wielkie muchy wykazują jakąś niezwykłą odporność na elektryczność i wymagają kilku podejść. Konstrukcja jest dosyć słaba na łączeniu i próby machania tym jak rakietą do tenisa skończyć się mogą rozerwaniem tego na pół.
No i nie polecam tego dotykać językiem, żeby sprawdzić czy działa... Palcem wystarczy, boli wystarczająco.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mokro, coraz cieplej się robi, zaraz masy tych kurwiów kąsających będą atakować #komary #jebackomary

Zaloguj się aby komentować
Chłop, co od razu globala za⁎⁎⁎ał - szanuję.
https://www.youtube.com/shorts/mvW_nymug3o
#perfumy #heheszki #komary
Ej Wy tu beke kręcicie. Parę lat temu byłem na Bali ze swoją. Ponieważ nasłuchałem się bosego Wojtka, że preparaty na moskity kupuje się w kraju docelowym, to poleciałem do pierwszego lepszego blaszanego marketu i kupiłem szprej o zapachu zielonej herbaty. Wypsikałem się cały, jakież było moje zdziwienie jak skóra na rękach zaczęła mnie piec/parzyć od środka, ultra dziwne uczucie. Moja oczywiście stwierdziła, że mnie pojebało. Po kilku dniach sama się wypsikała i czuła to samo. Cały wyjazd ani jednego komara koło mnie nie widziałem. Jakiś miesiąc po powrocie do PL przez zupełny przypadek chwyciłem puszkę tego preparatu i przerzuciłem tekst przez translator, to był oczywiście anty-komar ale do wnętrz. Śmiechom nie było końca, turlaliśmy się i płakaliśmy.
Niestety historia jest prawdziwa.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry we wtorek!
Mam nadzieję, że komary już Wam tak nie dokuczają. Opolszczyzna wciąż toczy nierówny bój z tymi małymi demonami, ale powoli gdzieś tam na horyzoncie da się zauważyć wątłe światełko nadziei. Może sprawa nie jest do końca przegrana? Może wcześniej umrzemy z głodu albo po prostu zamarzniemy? Cóż, nadzieja umiera ostatnia. A może to jednak człowiek umiera ostatni? Tak czy inaczej niedługo się o tym przekonamy! A tymczasem życzę Wam i sobie udanego dnia i smacznej kawy!
Zaloguj się aby komentować