@bobiczek Proteinowy król produkował posty, komentarze i plusował aż się kurzyło kiedy mu się paliło pod d⁎⁎ą, a gdy wprowadził zmiany których najbardziej oczekiwały wykopki to znów zamilkł xD Ludzie którzy tam zostali mają serio syndrom sztokholmski skoro dają sobie tak pluć w twarz.
Ogólnie ona jak typowa karyna/ Grażyna - 2,3 wpisy codziennie co parę godzin. Pomiędzy tym pewnie szlugi i kawa. Mr Protein bardziej zaangażowany.
W życiu nie widziałem bardziej oderwanej od rzeczywistości oceny w biurze wykopu. Białek wyjebane na wypiek od lat, sporadycznie wykopuje i plusuje jakieś gówno dla boomerów i wystarczyło męża stanu zgrywać i "walczyć" z bugami przez 10 dni żeby zaangażowany być. Przecież to on to rozjebał. xD
Elfik przynajmniej żyje na tej samej planecie co wykop.
@seeksoul przeprowadz się (: Nie jest to taka prosta sprawa jak jesteś z daleka, ale wykonalne. Ja żyje q rozkroku pomiędzy Warszawą a Szczecinem. I jeśli tylko nadarzy mi się okazja, to biorę resztę klamotów i zadamawiam się w Szczecinie
@alicja_po_zlej_stronie_lustra my się miesiąc temu wyprowadziliśmy właśnie znad morza dlatego jeszcze mam taki syndrom rozłąki i najchętniej bym wrócił, co niestety nie jest już mozliwe na ten moment
Zastanówcie się chwilkę i odpowiedzcie przede wszystkim sami przed sobą:
Czy jesteście jeszcze w stanie wygrać życie?
*wygrać życie = być szczęśliwym (mieć chociaż jakieś chwile szczęścia) w swym życiu/wegetacji bez nałogowego wspomagania się substancjami psychoaktywnymi i nie przejmowanie się otaczającymi normami + akceptacja czarnej strony (natury) tego świata
@Piwniczak1991 Ja myślę że w życie mam w porządku, nie zamulam sobie łba w kryteriach wygrać/przegrać bo to więcej to myślenia niż to warte. Jestem zdrowy, k⁎⁎as staje, mam smak i jest elegancko, jak ktoś mnie nie akceptuje już ma problem to c⁎⁎j mu w d⁎⁎ę i hatfu na mordę.
Chciałbym jeszcze kiedyś być tak nieszczęśliwy jak wtedy kiedy miałem naście lat i wracałem nocnym pociągiem od mojej pierwszej miłości z innego miasta z Kultem na uszach i bez grosza przy duszy, dopóki się Sony Erricson nie rozładował, rano opierdol od matki za ucieczkę i siup do technikum na lekcje, albo i nie, bo wychowawczyni mnie kryła trochę, wiedząc, że wszystkie sprawdziany i tak pisałem na 4+ z palcem w d⁎⁎ie.
Problemem była tylko odległość do mojej ukochanej i brak pieniędzy, potem problemem były nasze dziecinne kłótnie, potem czarna dziura kiedy się rozstaliśmy, wódka z chłopakami, kiedy Kult grał w mieście, szlajanie się po slumsach, poczucie nieśmiertelności i przygoda.
Co się k⁎⁎wa stało, że teraz co niedzielę plusuję mema "niedzielawieczur.jpg" i moim celem jest odjebanie kolejnego tygodnia, żeby zapłacić OC za stare auto, albo naprawić sobie rower, który jest moim hobby, ale mam wrażenie, że to hobby jest tylko po to, żeby wypełnić beznadzieję życia, bo ile hobby bym nie znalazł, to nigdy już nie znajdę pasji. Takiej pasji jaką miałem do życia, kiedy jeszcze nie wiedziałem czym życie jest.
*Dlatego już kończę ten list, styczeń dwa tysiące dwadzieścia trzy*
@oiron666 ale ja wcale nie chcę doradzania, tak sobie nocny wysryw napisałem, bo poczułem się jak na forum wielotematycznym 15 lat temu. Spoko, jutro zaczynamy wszyscy toczyć swoje kulki gówna od nowa
@bojowonastawionaowca Masz rację - Brawureczka ma często dezaprobatę na pyszczku i taki też charakterek - to niesmaczne, tu nie tak drapiesz, tam niewygodnie, za zimno, za ciepło, za głośno itd. itd...:D
Właśnie znalazłem paragon sprzed 3 lat jak zamawiałem sobie dwie 35 cm pizze pepperoni za 45zł z dostawa w cenie. Dzisiaj wątpię czy na jedna z dowozem by starczyło #inflacja #feels
@daeun W sumie to trzymam michę ale na cheatcie lubie sobie jakaś pizze zarzucić. Jednak ostatnie ceny są dla mnie za wysokie, i wole sobie narobić ciasta zamrozić i potem wyjąc z kulkę lub dwie i samemu zrobić. Pizza 45 cm obecnie to koszt 42-45 zł i składniki na niej tez nie są najlepiej jakości.