#drzewaowocowe

0
5

No dobra!

a teraz!

uwaga!

bo zdradzę!

Wam tajemnice!

Tajemnice chronioną przez szkółkarzy i ogrodników. A wiedza ta mogłaby zmienić dzieje ludzkości. A przynajmniej działkowców. Tylko nikomu nie rozpowiadajcie dalej. A jak przez przypadek nagle zniknę to wiecie czyja to będzie sprawka.

Przyszła zima, jest mróz. Ale wiadomo mróz nie jest tak straszny jak wiatr. Bo jak jest zimno i nie ma wiatru to jest ciepło. A nawet jak jest ciepło a jest wiatr to jest zimno.

Ale też jak jest zima, to jest i śnieg.

To jest wskazane w większości przypadkach ponieważ otula nasze biedne roślinki puchową pierzynką i chroni je przed wiatrem zwłaszcza tym zimnym.

Łącząc te wszystkie czynniki w całość, mamy zimę stulecia. Przynajmniej tak mówią synoptycy.

Ale w tym całym moim w wodzie nie chodzi o ludzi a o zwierzęta, dzikie zwierzęta które, mogą wchodzić nam działkowcom, ogrodnikom, w szkodę.

Zwierzęta jak to dzikie zwierzęta za zadanie mają przetrwać trudne warunki i raczej mało ich interesuje to czy zjedzą coś co jest dla nas wartościowe czy nie. A znając życie to co jest dla nas wartościowe dla nich również.

A mam na myśli drzewka i krzewy owocowe, zwłaszcza te które posadziliśmy sobie na przestrzeni dwóch trzech lat, które z lubością upodobały sobie zające oraz sarny, czytam inne jelenie..

I to co wam powiem to już nawet zostało przetestowane i sprawdzone.

O co chodzi bo tyle już napisane A brzegu nie widać?

Chodzi o zabezpieczenie drzewek przed zgryzaniem przez dziką zwierzynę.

Aaaale, nie tylko. Ponieważ to zabezpiecza również przed chorobami kory oraz przez zbyt wczesnym ruszeniem soków na wiosnę a może i nawet przemarznięciem!

To się teraz narobiło co? Takie możliwości

Co to za satanistyczny pomysł pomyślicie sobie?

Nie satanistyczny, a sprytny.

Będzie to maść, można powiedzieć, że z błota i z piachu ale to byłoby za proste.

Potrzebne będzie wiaderko oraz pędzel do malowania no i jakiś patyk żeby to wszystko wymieszać.


Składniki jakie będą potrzebne to

  • Wapno do bielenia drzew, tu polecam takie ponieważ ono ma trochę zwiększoną przyczepność i lepiej się nim maluje.

  • Wióry lub lepiej mączka z rogów bydlęcych.

  • Piasek kwarcowy, lub drobny żwir

  • Woda, tylko nie może być w proszku, musi być taka nie za sucha ani nie za mokra. Najlepiej taka, akurat.

No i co teraz?

Na dno wiaderka wlewamy wodę w ilości 300 ml, Sypiemy do tego pół kilograma wapna,

No i te wióry z rogów. Tylko jeżeli to będą wióry trzeba je rozdrobnić najlepiej przy pomocy jakiegoś blendera żeby to był taki bardziej proszek. Umyjcie go potem dobrze przed mieleniem kawy, skąd wiem? Wiem. Jeżeli to będzie mączka z rogów, to sprawę mamy załatwioną i sypiemy do tego taką garstkę powiedzmy. I żeby to wszystko ładnie zagęścić i dobrze nam urosło, dobrą garść tego piachu. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Jeżeli wyjdzie nam za rzadkie To najlepiej dosypać wapna. Jeżeli za gęste to dolewamy wody. Konsystencja może być delikatnie gęściejsza niż ciasto na naleśniki. Tak żeby dobrze nam się malowało.

Teraz jak mamy takie młode jedno dwu lub trzyletnie drzewka malujemy pień oraz dolne gałęzie.

Ja pokusiłem się po malowanie całych drzewek.

Jak to działa i dlaczego to działa?

Wapno, chroni nam drzewka przed przedwczesnym ruszeniem soków, to jest dosyć niebezpieczne na Przedwiośniu kiedy mogą jeszcze występować dość duże przymrozki i po prostu drzewko nam zmarznie.

Rogi, tu zapach, dzikie zwierzęta zwłaszcza rogacze nie lubię za bardzo zapachu zmielonych rogów. Trochę je to odstrasza.

A piasek? Powiedzcie mi szczerze kto lubi jak coś mu chrzęści między zębami przy jedzeniu?

No właśnie.

Udało mi się zrobić zdjęcie jako dowód że, do drzewka, w sumie to nie jednego podbijał jakiś Wytrzeszcz, ale go nie tknął.

Także MALUJTA

A czy to ma sens? Zapytacie

Nie wiem. Kim ja jestem żeby mówić z sensem.


#ogrodnictwo

#drzewa

#dzialka

#diy

#jablka

#drzewaowocowe

#rosliny

#kwiaty

82b08181-0a3d-4dd1-8e90-db762d2ae789
31b6cdaa-0e60-444e-8f7c-362170b42497
7ca9d959-4cd6-4a23-ad67-1b868c245c1b

ciekawe cyz na bobry też działa, ale fakt mozna by pomalować już drzewka, a polecasz w tych mrozach przycinać jabłoń?

@Sofie książkowo należy poczekać aż ustaną większe przymrozki, co ja zresztą praktykuję. Natomiast jeżeli masz kilka hektarów sadów, to spóźniłaś się o miesiąc. Bo można się nie wyrobić do wiosny. XD

Zaloguj się aby komentować

Uwaga, jeśli Twoje #mirabelki są małe twarde i kwaśne jak u Pietrzykowskiego, a wcale nie masz drzewek ogrodzonych drutem kolczastym, to w tym roku masz ostatnią szansę aby to zmienić.


Klikbajt na miarę Onetu. Tak dałem z siebie całe 30% i jestem z tego dumny.

Szybki temat cięcia drzewek owocowych na weekend. Wiadomo zawsze można było zrobić to zimą ale czas zapierdala "jak skurwol po mięsnym" a w tym momencie jeszcze przed kwitnieniem mamy chwilę czasu aby zająć się swoimi drzewkami.

Kilkuletnie #drzewka #drzewaowocowe czy to będą ziarnkowe typu, jabłoń, grusza czy pestkowe wiśnia, czereśnia, śliwka i już wspomniana mirabelka, warto regularnie co roku ciąć. A jak ciąć? .... No. bardzo dobre pytanie. Najważniejsze aby w ogóle je ciąć i to od chwili posadzenia, w którym to momencie skracamy wszystkie pędy łącznie z przewodnikiem przynajmniej o 1/3 a najlepiej do połowy ich długości. Wiadomo że szkoda ale naprawdę to procentuje. Wyprowadzając w ten sposób ładną młodą koronkę. Podstawową formą koron drzew owocowych, jest korona wrzecionowa (forma wydłużonego trójkąta) Zapewnia ona optymalną penetrację promieni słonecznych do wnętrza korony. I tego kształtu się trzymamy. W jaki sposób się trzymamy? W pierwszej kolejności boczne pędy staramy się wyprowadzać jak najbardziej poziomo, promieniście od głównego pnia. Druga sprawa, usuwamy wszystkie pędy, które wrastają do wnętrza korony lub krzyżują się zacieniając nawzajem inne gałęzie. Kolejną istotną kwestią jest utrzymanie jednego głównego przewodnika i usuwanie konkurencji tak zwanych wilków, które mogą wyrastać zarówno z przewodnika jak i z gałęzi bocznych.

Ważną sprawą jest jest też samo cięcie, wykonujemy je zawsze ostrym i czystym narzędziem, starając się ciąć bez pozostawiania czopa czyli tniemy na tak zwaną obrączkę, jak najbliżej pędu z którego wyrasta gałąź którą obcinamy.

Większe rany warto posmarować maścią ogrodniczą co pomoże w zabezpieczeniu rany i przyspieszy gojenie się miejsca cięcia.


Woadomo cięcie drzew jest tematem rzeką i można poruszać naprawdę ciekawe aspekty. Ale to ma być skoncentrowana dawka wiedzy, aby żyło nam się lepiej.


I jeszcze jedno, pąki a nie pączki. Pączki to dzień po tłustym czwartku możecie sobie kupić za 2 zł za karton w sklepie, który drukuje pół metrowe paragony kupując paczkę zapałek. Pewnie narobiłem Wam smaka?...Zawsze, staramy się zwracać uwagę na to w którym, miejscu wykonujemy cięcie. Lepiej aby było dalej niż bliżej pąka, aby go nie uszkodzić przez przypadek a najlepiej 0.5-1.5 cm ale i 2.5 cm też będzie dobrze, od tego pąka.

Z reguły tniemy pod kątem w przeciwną stronę niż nasz pąk.


Chyba nie muszę mówić, że używając sekatora tniemy ostrzem od strony pąka?


I też ciekawostka. Tymi pąkami sterujemy wzrost naszej korony. Dlatego wyobraźmy sobie gdzie będzie nasza gałązka, która wyrośnie nam z pąka którego zostawimy w przyszłym lub jeszcze następnym roku.


Pewien Profesor z SGGW mawiał że dobrze przycięta jabłoń jest taka, że jak rzuci sekatorem w kierunku drzewa to ten przeleci i uderzy studenta po drugiej stronie.


Bogatsi o tę wiedzę nie bądźcie jak Pietrzykowski,


#ogrodnictwo

c91c501d-73f8-4766-8480-8655c37419e8
d979e73a-250b-4168-ba6e-57693988e2f4
ee43e281-8fd7-4cc0-8c4d-b3c66e925f5b
0632e8f7-5bdc-41e3-b6af-e907a219e97c
2d4101cd-23ec-4a74-8178-2c1965a73f76

Ni cholery się nie znam na drzewkach ale samym wstępem (walaszkowym) zachęciłeś do przeczytania wpisu. I jest git.

@Zielonywewszystkim A idź Pan... Właśnie wczoraj skończyłem ciąć wiśnie. 4 dni jebania z rzedu, a przecież cialem ze 3 tygodnie już latem... Teraz jeszcze jabłonie zostały. Dobrze że tylko 5, gorzej że takie ogromne...

@Zielonywewszystkim Mam około 600 wiśni. Cała reszta roboty przy tym jest jak najbardziej do przeżycia, ale cięcie to jest dramat którego się nie spodziewałem. Nie potrafię robić tego byle jak, a jak robię po swojemu to ogarniam po 20 - 25 drzew dniówką. Łatwo sobie policzyć ile trzeba mi czasu na całość. Masakra.

Zaloguj się aby komentować

Zna się ktoś tutaj na przycinanie drzewek owocowych, mam dwie czereśnie, jabłonki, brzoskwinie i śliwy i nie wiem jak się tym zająć, nigdy jakoś szczególnie nikt się nimi nie interesował, ale też nie są to jakieś stare drzewka więc pewnie do uratowania #ogrodnictwo #drzewaowocowe

Zaloguj się aby komentować

Macie u siebie drzewka kolumnowe?

A najlepiej jakby ktoś miał na #balkon i wydałby opinie czy to się sprawdza :)


#drzewaowocowe #ogrodnictwo #balkonowyogrodek

Witam. Jako, że przymrozki (u mnie już były) zbliżają się lub już nawet nastały w niektórych miejscach to chciałbym przypomnieć o oprysku grusz i jabłoni mocznikiem by zwalczyć lub nie dopuścić do choroby grzybiczej drzew zwanej parchem.


Ja zapomniałem o tym w ubiegłym roku i niestety plony wyglądały jak na załączonym obrazku. Jabłoń dostała dodatkowo raka bakteryjnego i musiałem ciąć sporo kory przez co nie wiem czy przetrwa kolejną zimę. Ale do rzeczy:


Po pierwszych przymrozkach kupujemy mocznik(ja stosuję zawsze ten co na obrazku poniżej) rozrabiamy go z wodą w stężeniu 5%( ja zwykle wlewam 0,5 kg mocznika do 10l konewki i mieszam dokładnie)


Rozrobioną miksturę wlewamy do opryskiwacza i zlewamy nią całe drzewo(pień, gałęzie i liście wszystko) oraz ziemię dookoła drzewa.


Ja powtórze zabieg jeszcze w listopadzie gdy wszystkie liście spadną z drzew bo są mocno zainfekowane jednak jeśli wasze drzewa nie są chore to wystarczy powtórzyć zabieg na wiosnę gdy tylko temperatura będzie w okolicach 10 stopni.

b01c2744-e36b-4000-b42a-84e720760ea5
80d36b87-0bf3-4c89-93cb-8a8e9f238640

Zaloguj się aby komentować