#buddyzm

13
175

480 025,0 - 30,0 - 30,0 - 70,0 = 479 895,0

(5 II)

Korzystając z okazji (i żeby nie mnożyć wpisów) - podrzucam filmik, w którym Agata Hae In opisuje cztery etapy #buddyzm #zen wg nauczania mistrza Zen Seung Sahna. Wydaje mi się, że każdy z naszego tagu może znaleźć w nim coś przydatnego, szczególnie w dwóch pierwszych krokach, w których odbywa się "formalna" część medytacji.


https://www.youtube.com/watch?v=Q9TiSU0nn0Q

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rokmedytacji

Statyczny_Stefek userbar

Bardzo szanuję zen, ale te ich imiona mnie strasznie śmieszą, jakby nie można było zostać przy swoim starym imieniu, tyle mówią o fałszywym utożsamianiu, a tworzą sobie jakieś ksywy, jakby chcieli się pochwalić światu, że zaszli niewiadomo gdzie drogą, która jest jednym wielkim złudzeniem

@Statyczny_Stefek To nie nasza tradycja, można wziąć to co jest faktycznie użyteczne i nie bawić się w to lansowanie z obcą tradycją, ale widać że pokazanie się jest ważniejsze niż dotarcie do jak największej liczby osób.

Myslę że sam Budda by się ze mną zgodził

Zaloguj się aby komentować

346 971,09 - 1,52 - 6,3 - 2,8 - 1,79 - 7,19 = 346 951,49

Od czwartku.


W międzyczasie zwiększyłem duży kwadrat o jeden rządek. #kwadraty

A #wandrer też tam z 10 km wpadło.


Fotka jest z jednej, nocnej wycieczki w okolicy ośrodka #buddyzm - widać że nocami ludzie pilnują żeby znicze się paliły, bo diaboły od buddystów wychodzą (dookoła Centrum były jeszcze dwie kapliczki i w każdej się świeciło ogniem).

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

70541b81-8d62-4bf0-9cb2-d301948b3f07
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Bardzo ciekawy i - chyba przystępny dla wszystkich - materiał dotyczący zarówno utrzymywania styku pomiędzy praktyką formalną, a życiem poza nią.


Dla osób nie interesujących się buddyzmem, może to również być ciekawy punkt widzenia - szczególnie w drugiej części dotyczącej odnalezienia się w sytuacji, gdy przejmują nad naszym spokojem i równowagą przejmują ster emocje: te pozytywne lub te negatywne, dlatego też zataguję #rozwojosobisty


https://youtu.be/cPpKzx2d1VE


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Hej. Mógłbyś może wrzucić link do jakiegoś tekstu(nie wiem pdf czy coś) gdzie jest wytłumaczone o co chodzi w tej całej szkole Zen Kwan Um. Chodzi mi o to jakie poglądy oni mają.

@Dan188


To jest po prostu buddyzm Zen. Na poziomie niuansów poszczególne szkoły różnią się od siebie, ale trzon pozostaje ten sam - począwszy od nauk Bodhidharmy poprzez całą linię dharmy.


Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o samym Zen, dobrym pobysłem będą Trzy Filary Zen Phillipa Kapleau. Jeśli chcesz z kolei bardzo przystępnie rozpisanego pomiędzy Theravadą, Mahajaną i Zen, mogę z czystym sumieniem polecić Ci Kompas Zen mistrza Seung Sahna (założyciela szkoły Kwan Um, tak btw).


Gdybym miał wybierać, to "Kompas" jest dużo ciekawszy i sporo bardziej przystępny.

Zaloguj się aby komentować

Mnich zapytał: „Jaka jest prawdziwa natura Chao-chou?”.

Chao-chou skarcił go: „Ty cholerny bednarzu!”.

Mnich powiedział: „Tak?”.

Chao-chou powiedział: „Dobrze nakładasz obręcze”.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou


Przyznam, że ta anegdota sprawiła mi dużo trudności, chodziła za mną od miesiąca. Bo to że Zen, że paradoksy i tak dalej, że spodziewajmy się niespodziewanego - to wiadomo. Ale tu jest trochę jak z oglądaniem omówienia partii szachów na najwyższym poziomie: widzisz, że ktoś postawił w jakimś (na pierwszy rzut oka) bezsensownym miejscu bierkę, zastanawiasz się po jaki dzwonek (a omawiający nawet nie mrugnął, bo to "oczywiste"). I dopiero po jakichś 20 ruchach dowiesz się, że to było istotne posunięcie strategiczne, bo spełniało pewne funkcje.


Mamy na pierwszy rzut oka dziwną rozmowę. Mistrz dostaje pytanie, odpowiada na nie nie dość, że wyzwiskiem, to jeszcze nazywa mnicha "bednarzem" i kończy to w ogóle abstrakcyjnym i niezwiązanym z niczym stwierdzeniem o obręczach. Myślenie o tym to trochę jak próba zrozumienia czegoś wiedząc, że tego się nie powinno rozumieć: ktoś ciągnie rozum w prawo, ktoś w lewo - a jedyny efekt jest taki, że mózg może wypłynąć przez uszy.


No to dobrze, spróbujmy przebrnąć przez ten mindfuck.


Pierwsze pytanie brzmi naturalnie: jaka jest prawdziwa natura? Skoro jest pytanie, można by było na nie odpowiedziec, tymczasem Mistrz reaguje złością i określa mnicha "bednarzem". Zatrzymajmy się tutaj. Czym zajmuje się bednarz? Tworzy beczki. Jaki jest cel beczki? Utrzymywanie zawartości w środku, możliwie bez wycieków.


Mnich wchodzi w rolę "bednarza" i pyta pokornie "Tak?". Sądzę, że skoro w klasztorze mistrz się gniewa, raczej nie jest to dobry moment do dyskusji - jak nazwał mnie "bednarzem", to nim na potrzeby tej rozmowy jestem, zobaczmy co miał na myśli.


Mistrz zamyka rozmowę pochwałą - że nasz "bednarz" dobrze nakłada obręcze. No dobrze, lecimy z nimi: celem obręczy jest utrzymanie beczki w kupie. Po pierwsze żeby się nie rozlazła, po drugie, żeby zawartość była bezpieczna i pozostała tam, gdzie została włożona. Nasz mnich robi to "dobrze", więc bardzo dobrze założył "obręcze" na swoją "beczkę".


Sądzę, że zawartością tej "beczki" jest jego umysł: mnich zadaje pytanie o prawdziwą naturę oczekując odpowiedzi, czyli już na tym etapie popełnia błąd - pyta o niewyjaśnialne, próbuje otrzymać miary niemierzalnego, samym pytaniem tworzy dualizm pomiędzy "ma prawdziwą naturę", a "nie ma prawdziwej natury" (patrz: koan Mu), prowadzi to też do naturalnej próby mierzalności - skoro możemy coś opisać, to możemy szukać porównań pomiędzy "mniej" i "więcej". Samo pytanie jest już błędem i wynika z tego, że mnich ma umysł uwięziony w świecie dualistycznego myślenia.


Pochwała od Mistrza ("dobrze nakładasz obręcze") jest w istocie lekką naganą albo i ciężkim sarkazmem, coś w stylu "idziesz w bardzo dobrą stronę, idź tak dalej, a na pewno nigdzie nie dojdziesz" - Mistrz nie może wyjaśnić gdzie mnich popełnia błąd, może mu tylko zasugerować, że jego umysł tkwi w szczelnej beczce i że właściwa droga prowadzi przez usunięcie sprzed oczu ładnie zaobręczowanej beczki dualistycznego myślenia.


Gratuluję temu, kto dotarł aż tutaj. Proszę wyrzeźbić sobie z ziemniaka (albo cebuli) medal z wizerunkiem Beczki i nosić z honorem. Ale skoro już tu jesteś - jeśli gdzieś się nie zgadzasz z moją powyższą analizą, to chętnie się dowiem, w którą stronę mnie poniosło.


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Mnich zapytał: „Czym jest duchowość?”.

Chao-chou powiedział: „Górą gówna w Czystej Krainie”.

Mnich powiedział: „Mistrzu, proszę wyjaśnij mi to”.

Chao-chou powiedział: „Nie kuś mnie”.


Komentarz: Jeśli nie dzielimy świata na „święty” i „ziemski”, to nic nie jest w stanie go skalać.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Czytając tę rozmowę z automatu widzę i słyszę w wyobraźni kapitana bombę jako mnicha i kutang pana jako chao-chou xd No pasują oni idealnie :D

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór wszystkim. Ostatnio przez pewien czas zajął się bardziej zgłębianiem stoicyzmu. Czytałem różne teksty czy książki oraz szukałem informacji w internecie. Udało mi się uzyskać przynajmniej pewną powierzchowną wiedzę na temat niektórych stoickich ideałów. Ale przede wszystkim przyłożyłem uwagę do konkretnych ćwiczeń jakie oferuje stoicyzm.


No i tutaj z perspektywy buddyjskiej można wysunąć kilka wniosków:


  • Stoicyzm tak samo jak buddyzm szuka nieszczęścia ludzkiego przede wszystkim w czynnikach wewnętrznych. Warto tutaj przypomnieć o pewnej dychotomii o której pisze Epiktet. Pewne rzeczy są zależne od nas, a pewne niezależne. Na ogół stoicy tutaj mówią, że przede wszystkim zależne są osądy, wyobrażenia, myśli, emocje etc. Czyli to co mamy "wewnątrz siebie". Podobnie Buddyzm(praktycznie każdy jego odłam) rozpatruje ludzkie cierpienie jako wynik czegoś "wewnątrz człowieka"(w przypadku Buddyzmu jest mowa o pragnieniach). Obie doktryny kierują człowieka do szukania najpierw powodów swojej sytuacji wewnątrz a nie na zewnątrz

  • Powyższe łączy się z tym, że stoicki pogląd na rolę wyobrażeń ma odzwierciedlenie w buddyzmie. W Buddyzmie można powiedzieć, że najbardziej odwołują się do tego dwa elementy ścieżki "właściwy pogląd" i "właściwa intencja".

  • Buddyzm jak i stoicyzm stawiają na to aby skupiać się przede wszystkim na teraźniejszości

  • Stoicyzm w swojej pierwotnej starożytnej formie też zakłada w pewnej formie dążenie do moralności i bycia dobrym dla innych ludzi. Jest to podobne do buddyjskiej "miłującej dobroci" i ogólnie moralności(sila).

  • Stoicy jak mówili o rozwijaniu cnoty to często podnosili temat, że brak dobra u ludzi wynika z ich braku mądrości(praktyki stoickie docelowo miały służyć rozwijaniu mądrości i poprzez mądrość człowiek zaczynał rozumieć sens dobra i powiązanie z innymi ludźmi). Jest to podobne do tego co mówią buddyści na temat przeszkody jaką jest ignorancja.


Jest też kilka kluczowym fundamentalnych różnic praktycznych głównie w kwestii tego jaki jest cel obu doktryn jak i sam fakt religijnego charakteru buddyzmu, który utworzył potężne instytucję w Azji. Natomiast Stoicyzm jest dosyć świecką i materialistyczną filozofią. Ale co do zasady zauważyłem, że są dwie naprawdę konkretnie przydatne praktyki w stoicyzmie, które można zaimplementować jak się jest buddystą do swojej rutyny.


Pierwszą z praktyk jest przegląd siebie/rachunek sumienia. Powiedziałbym, że to jest tak naprawdę dobre dla kogokolwiek niezależnie od jego wyznawanej religii czy filozofii. Po prostu umożliwia to rozwijanie świadomości introspektywnej i pożyteczne wykorzystanie zdolności umysłu do myślenia. Usuwa to poczucie hipokryzji i rozdźwięku między tym co się robi na co dzień a tym co się wyznaje.


Drugą z praktyk jest premeditatio malorum. Czyli zawczasu wyobrażanie sobie różnych przeciwności losu jakie mogą nas spotkać. Jeśli chodzi o skuteczność tego działania to można tutaj użyć pewnego powiedzenia wojskowego "Więcej potu na poligonie to mniej krwi na wojnie". Dzięki temu ćwiczeniu trudniej jest się czymś zaskoczyć i zawsze ma się też plan B.


Testowałem te praktyki ostatnimi czasy i rzeczywiście działają. Widać pozytywne efekty nawet po krótkim okresie stosowania. Co najwyżej z perspektywy buddyjskiej można dostosować rachunek sumienia stricte pod wartości buddyjskie. Czyli można wycelować te ćwiczenie pod to aby rozwijać "właściwy czyn", "właściwą mowę", brahmavihary w życiu codziennym.


#buddyzm #theravada

Zaloguj się aby komentować

Ktoś zapytał: „Mistrzu, jaka jest intencja twojego działania?”.

Chao-chou powiedział: „Ja nie mam żadnego specjalnego celu”.


Komentarz: Dzika gęś nie zostawia śladów, Woda nie myśli o odbijaniu obrazów.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chau-chou


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Znak czasów: na ruinach osiemsetletniej świątyni siedzi sobie mnich buddyjski, ogląda sobie filmiki na telefonie i się z nich chichra. 🙃


#takbylo #kambodza #heheszki #buddyzm #wakacje

267470ff-ef69-4033-ad94-0ed9e648143f
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Poleci ktoś książkę o buddyzmie, najlepiej z opracowaniami/komentarzami? Nie wiem od czego zacząć.


Byłem w Tajlandii i była tam w hotelach super książka opisująca życie i nauki buddy, ale nie miałem kiedy zajść do księgarni kupić taką samą, tu nie mogę znaleźć


#filozofia #buddyzm #ksiazki

4c2c216d-c670-43f9-8f51-0be3a3f6d06f

@Marcus_Aurelius Jeśli chodzi o wprowadzenie do Buddyzmu Theravady (tego który praktykuje się w tajlandii) to polecam https://mahajana.net/biblioteka/teksty/cztery-szlachetne-prawdy - Ajahna Sumedho który jest Amerykaninem, będącym pierwszym uczniem Ajahna Chana (znanego nauczyciela tej tradycji). Ajahn Sumedho ma teraz 90 lat, gdy wstępował miał 32 jeśli dobrze pamiętam. Bardzo sympatyczna i zabawna książka


Jeśli chodzi o kanon to Dhammapada https://mahajana.net/biblioteka/teksty/dhammapada-sciezka-madrosci-buddy - bezpośrednie słowa Buddy z przypisami.


Dodatkowo jeśli chcesz zdobyć dużo bardziej akademickiej wiedzy to polecam: https://dhamma.pl/ksiegarnia/majjhima-nikaya-zbior-mow-sredniej-dlugosci-tom-1/ https://dhamma.pl/ksiegarnia/majjhima-nikaya-zbior-mow-sredniej-dlugosci-tom-2/

Można pobrać albo zamówić za darmo. Btw 4 szlachetne prawdy Ajahna Sumedho tam też mają

Zaloguj się aby komentować

Jeśli praktykujecie przez siedem dni w ogóle nie mówiąc, lecz później zaspokajacie przez kilka miesięcy swoje zachcianki, to chociaż mogliście praktykować bardzo ciężko i rygorystycznie podczas tych siedmiu dni, nie odniesiecie z tej praktyki żadnej prawdziwej korzyści. Wiele ośrodków medytacyjnych tak właśnie działa. Zaiste, musicie prowadzić wasze życie konsekwentnie spokojnie i powściągliwie.


Ajahn Chah

#theravada #buddyzm

Zaloguj się aby komentować

Jak można zauważyć, dorwałem się do nowej książki. "Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou" to ciekawa lektura. Niby nic skomplikowanego: mamy serię krótkich historyjek - obrazków z życia i nauczania Chao-chou i jego mistrza (lub innych osób z jego klasztoru), a po wszystkim jest równie zwięzła interpretacja tego, co miało miejsce w historyjce.


Niemniej jednak jest to ciężka lektura.


Oczywiście nie dotarłem daleko, to nie jest coś przez co się leci, żeby dowiedzieć się co się stało z głównym bohaterem (spoiler alert: umiera, ponad 1100 lat temu). Niemniej jednak historie bywają z jednej strony nawet nieco infantylne - a z drugiej odpowiedzi często są mocno abstrakcyjne. Ponadto nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Mistrz - przedstawiony we wstępie jako jajcarz, który lubi przekomarzanie się - czasem po prostu się wygłupiał, a widzowie gładząc się po brodach mówili "oooch, hmmm, tak, to jest nauczanie najwyższej jakości". Jakkolwiek by to nie było - mamy serię zdarzeń z codziennego życia w klasztorze przetykanych niespodziewanymi zdarzeniami, na które zdarzają się albo jeszcze bardziej niespodziewane reakcje, albo abstrakcyjne odpowiedzi.


Pozwolę sobie od czasu do czasu wrzucać na tag ciekawsze z nich, ale wybiorę te, które będą łatwiejsze w przyswojeniu przez każdego czytelnika (chociaż niewielu mamy tu śledzących albo zwracających uwagę na tag).


Poniżej przykładowa historyjka (i to ta z tych mniej abstrakcyjnych) wraz z wyjaśnieniem; od razu widać o jakim poziomie abstrakcji mówimy.


Pewnego dnia Nan-ch'üan zamknął drzwi do swojego pokoju, rozsypał wokół progu popioły i oznajmił mnichom: „Jeśli potraficie coś powiedzieć, otworzę drzwi”. Mnisi dali wiele różnych odpowiedzi, ale żadna z nich nie zadowoliła Nan-ch'üana. Wtedy Chao-chou powiedział: „O co chodzi? Co się stało?”. Nan-ch'üan natychmiast otworzył drzwi.


Komentarz: Zamknięcie się Nan-ch'üana w pokoju nie jest „problemem”, który można rozwiązać dzięki jakiejś „odpowiedzi”. Jeśli potrzebujesz swojego ojca, po prostu zawołaj: „Ojcze!”. W jaki inny sposób mogliby mnisi odzyskać swojego mistrza?


#buddyzm #zen

Nieśmiało dodam #ksiazki (proszę nie krzyczeć!)

Statyczny_Stefek userbar

@Dan188

Nie ma łatwo

Mam wrażenie, że czasem to jest coś w stylu:

- Jaka jest różnica między stołem?

- Dwa arbuzy, bo motocykle nie mają okien.


Przeskoczyć z Theravady do Zen w jednej chwili może być Ci trochę trudno. Najgorzej, że gdybym sam potrafił Ci ją wytłumaczyć, to oznaczałoby, że jej nie zrozumiałem

Zaloguj się aby komentować

Pewien mnich zapytał: „Gdy zapragnę zostać buddą, to co wtedy?”.

Chao-chou powiedział: „Postawiłeś przed sobą całkiem trudne zadanie, czyż nie tak?”.

Mnich powiedział: „Gdy nie ma wysiłku, to co wtedy?”.

Chao-chou powiedział: „Wtedy już jesteś buddą”.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou.

#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Będąc jeszcze młodym mnichem, zapytał swojego mistrza Nan-ch'üana o „Drogę”. Nan-ch'üan odpowiedział: „W chwili, gdy zaczniesz do czegokolwiek dążyć, już się z tym rozminąłeś”.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou.

#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Jedno z opowiadań z książki Ajahna Brahm "Opowieści buddyjskiego mnicha":


"Kilka lat temu na ulicach doszło do zamieszek po tym, jak strażnik w więzieniu Guantanamo został oskarżony o spuszczenie świętej księgi w sedesie. Następnego dnia zadzwonił do mnie lokalny dziennikarz, który

powiedział, że pisze artykuł poświęcony tej zniewadze.


Na potrzeby swojej twórczości dzwonił do przedstawicieli wszystkich głównych religii

w Australii, by zadać kilka pytań, które zamierzał również zadać mi. – Ajahnie Brahm, co byś zrobił, gdyby ktoś spuścił świętą księgę buddystów w twojej toalecie? Bez wahania odparłem – Ależ proszę pana, gdyby ktoś spuścił świętą

księgę buddystów w mojej toalecie, pierwszą rzeczą, jaką bym zrobił, byłoby wezwanie hydraulika!


Kiedy dziennikarz przestał się już śmiać, wyznał mi, że jest to jedyna rozsądna odpowiedź, jaką dane mu było tego dnia usłyszeć. Wtedy ja zacząłem kontynuować wyjaśnienia. Wyjaśniłem, że ktoś może wysadzić w powietrze wiele posągów Buddy, spalić buddyjskie świątynie bądź wymordować buddyjskich mnichów oraz mniszki. Rzeczywiście, ktoś może dokonać tych wszystkich zniszczeń, ale nigdy nie pozwoliłbym na zniszczenie buddyzmu.


Możesz spuścić świętą księgę w toalecie, ale nigdy nie pozwolę ci spłukać w niej przebaczenia, spokoju i współczucia. Księga nie jest religią. Nie jest nią również żaden posąg, budynek ani kapłan. Oni wszyscy są zaledwie „pojemnikami”.

Czego może nauczyć nas księga? Co reprezentuje posąg? Jakie cechy powinni utożsamiać kapłani? Odpowiedzi na te wszystkie pytania ujawniają prawdziwą zawartość wspomnianych „pojemników”.


Kiedy zaczniemy dostrzegać różnicę pomiędzy pojemnikiem a jego zawartością, wszyscy będziemy w stanie zabezpieczać w sobie ową zawartość, nawet wtedy, gdy same pojemniki ulegną zniszczeniu.

Możemy wydrukować więcej książek, wybudować więcej świątyń i posągów, a nawet wyszkolić większą liczbę mnichów i mniszek, ale gdy stracimy swoją miłość i szacunek dla innych ludzi, jak również dla samych

siebie, a zastąpimy te wartości przemocą, wtedy cała religia zostanie przez nas spuszczona w toalecie.


#buddyzm #theravada

b98afd55-556f-4cde-8d72-5f0459aa3a8a

@Dan188 mam takie samo podejście do Biblii. Najlepiej się na czyta na kiblu podczas kupy!

Nie ma bardziej intymnej sytuacji. Dla mojego kolegi muzułmanina było to niepojęte. A to tylko przedmiot. Liczy się to co Bóg miał na myśli, a najbardziej to słuchanie i czynienie. A nośnik? To tylko przedmiot.

Zaloguj się aby komentować

https://youtu.be/ptnSWSvbTdY


Dobra mowa dhammy w wykonaniu Ajahna Thanissaro na temat poglądów co do roli chwili obecnej w praktyce Buddyjskiej. Często możemy się spotkać z poglądami, że wystarczy tylko zaakceptować to co się dzieje w chwili obecnej lub żyć chwilą i że jest to sednem przesłania Buddyzmu, ale nie jest to zgodne z duchem kanonu palijskiego, ani nie jest najefektywniejszym sposobem radzenia sobie z umysłem.


#buddyzm #theravada

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek to bardziej ogólne stwierdzenie. W sensie chodzi mi o to, że jak się ogląda umysł to często będzie wypluwał negatywne treści wobec innych i można zobaczyć pewne emocje w działaniu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować